Poczytałem co tu polecacie i zapodałem dzisiaj audiobooka "Droga Królów". Po trzech godzinach słuchania, pozdrawiam warszawskie korki, mam lekko dość. Nuda i dłużyzna. Normalnie jak w polskim kinie, nic się nie dzieje. Mam chęć wyjść z kina.
Proszę powiedzcie, że tam coś się zacznie dziać, że barwne opisy każdego metra przestrzeni, absolutnie nic nie wnoszące do fabuły, przestaną nużyć.
Mam chęć na taką lekką literaturę. "Boże Igrzysko" Davies'a mnie lekko znużyło i muszę wciągnąć coś lżejszego.
W międzyczasie rzuciłem w kąt po kilku godzinach słuchania "Grę o tron" i "Metro 2033". Niestety tutaj zapowiada się podobna wtopa. Wezmę się chyba jednak za Sapkowskiego, którego nie czytałem - w jakiej kolejności należy to czytać? Albo Lema, którego czytałem mało.