Skocz do zawartości

Lathlaer

Użytkownik
  • Postów

    443
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Lathlaer

  1. A szerokość? Z tego co tu widzę, to ona jest większym problemem Długość wskazuje na rozmiar 9, ale być może 9.5 byłby lepszy ze względu na to, że nie można podbić tęgości.
  2. Lathlaer

    Jakość polskich butów

    Ja bym na miejscu designera zrezygnował z dwóch pierwszych dziurek na sznurówki, żeby zrobić miejsce na chociaż jeden pasek z klamrą. Jak szaleć to szaleć.
  3. Z tego co pamiętam to Saphir ma coś w ofercie na takie buty - jakiś kompleksowy środek. EDIT: o, jest: http://multirenowacja.pl/vernis-rife-100ml-plyn-do-skor-lakierowanych-saphir.html + http://multirenowacja.pl/pasta-do-skor-lakierowanych-75ml-tarrago-patent-leather.html Zastanawiam się co się takiego dzieje, że ta przyszwa Ci się tak rozchodzi - buty sprawiają wrażenie, jakby były za małe i trzeba je było na siłę wiązać. Na pewno dobrze leżą? Może rozmiar większe byłyby ok? Shoepassion wysyła kurierem DHL więc nie widzę powodu, dla którego nie mieliby zdążyć przed 15 sierpnia, o ile zapłacisz w "zachodnim stylu", tzn. najlepiej paypalem. Ja wczoraj zamówiłem u nich buty i od razu tak zapłaciłem, dam znać jak szybko dojadą.
  4. Piękny kolor, a obłędne to jest lustro na noskach Rozumiem, że baza to model 306?
  5. Lathlaer

    Mała renowacja

    Czego lepiej używać do zamszu/nubuku? Bloczka czy gumowej szczoteczki? Obu, na różne okazje? EDIT: ok, nie doczytałem, przepraszam Jedno ogólne do bieżącej pielęgnacji, drugie miejscowo na bardziej problematyczne plamy.
  6. Dwa spostrzeżenia: 1. Jednak tutaj do skórzanych tasselów cienka skarpeta pasuje dużo bardziej 2. Teraz widać dokładniej, że marynarka jest na granicy długości - zgadzam się z lubo, mogłaby być tak z 1.5-2 cm dłuższa i guzik trochę niżej.
  7. Uważam, że jest lepiej niż nieźle, a byłoby idealnie gdybyś nie ćwiczył do teledysku Michaela Jacksona
  8. Zdarza się komuś stosować nano do butów ze skóry licowej? Jestem ciekaw jak to wpływa na ich późniejszą pielęgnację. Czy też generalnie lepiej to sobie zostawić na zamsz/nubuk, a licówki traktować tłuszczem?
  9. To jakaś naturalna właściwość tych butów, czy czymś je potraktowałeś? Serio pytam, ja po pierwszym założeniu miałem poprzeczną pręgę na podbiciu jak tylko przeszedłem kilka kroków. Chyba, że są tak idealnie dopasowane, inaczej nie mogę tego wytłumaczyć
  10. Nie no racja, ale podszewka jest na całości marynarki i to 100% akryl. W ogóle nie czuję, że zakładam len na siebie i wcale nie jest mi lżej.
  11. Dopiero co włożone? A jeśli nie, to jak udało Ci się totalnie wyeliminować zagięcia ?
  12. Jakoś tak się złożyło, że mam lnianą marynarkę, którą jakiś geniusz wyposażył w podszewkę. Pytanie: czy da się podszewkę wypruć z marynarki bez większej szkody dla niej, czy szkoda mojego czasu na wizytę u krawca?
  13. Do czego to do chodzi - kiedy to czytam, w uszach mam głos gościa od reklam leków i "przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą..."
  14. Hej, czy ktoś może polecić dobry salon z okularami przeciwsłonecznymi we Wrocławiu? Noszę się z zamiarem kupna i szukam miejsca, gdzie będę mógł przymierzyć okulary różnych firm, a przy okazji nie będzie tam ostrej przebitki cenowej rodem z Vision Express (takie słyszałem opinie) - co nie znaczy, że to mają być same budżetowe. Jeśli są faktycznie tego warte i do mnie "zawołają", jestem w stanie zapłacić więcej niż kilka stów
  15. A ja się zastanawiam nad trzewikami z cordovanu (strasznie żałuję, że dopiero teraz i nie załapałem się na projekt forumowy). Dumam nad rozmiarem, bo to inne kopyto i szerokość niż moje monki (mają szerokość F i rozmiar 41,5). Ktoś w ogóle zamawiał trzewiki w szerokości F? Warto, czy może tu sobie akurat odpuścić i na zimę zostawić nieco szersze? I wówczas zaniżyć rozmiar, czy trwać twardo przy obecnym?
  16. No nie wiem - moje osobiste doświadczenia sugerują, że jakaś korelacja jest. Nie mówię, że w dużych miastach ludzie się tak nie ubierają bo na ulicę wychodzę, nie mówię też że ludzie w małych miejscowościach koniecznie muszą być słabo ubrani. Ale mimo wszystko odsetek wspomnianych kreacji zauważyłem większy na weselach typowo wiejskich. Może Twoje doświadczenie - pewnie większe, bo wesel zaliczyłem tylko kilka - jest większe. Mimo wszystko próbka dobra, bo nie mówimy o obserwacji kilku osób na ulicy, tylko o zbiorze 150-200 osób w jednym miejscu. Swoją drogą bardzo dużo zależy od mentalności - za niecały miesiąc moi znajomi (tym razem z większego miasta) biorą ślub. Panna Młoda swoją suknię kupowała i dopracowywała pół roku. A potem usłyszałem, że Pan Młody swój garnitur kupił - z zegarkiem w ręku - w pół godziny. Wszedł do sklepu i wybrał dosłownie drugi garnitur, który przymierzył. Z lekką trwogą czekam na zdjęcia z tego wesela, ale na wszelki wypadek podesłałem im kilka linków do artykułów na temat tego jak nosić, a jak nie nosić ślubnego odzienia A, dzięki za poprawienie błędu.
  17. Nie znam tej firmy dobrze poza tym, że we Wrocławiu widziałem ich butik w Renomie bodaj. Brzmią włosko i pewnie są z Włoch, a krótkie spojrzenie na ich dział męski (http://en.baldinini.it/collection/47-man.html) nie pozostawia złudzeń, że gdzieś tam próbują zapuścić żurawia w klasyczną męską elegancję, ale tak jakby jedną nogą stoją zupełnie gdzie indziej.
  18. A fakt, to mi przypomniało, że pierwszego dnia też mi krótkie rękawy migały raz za razem kiedy ludzie zaczęli ściągać marynarki. No ale cóż, niestety tego się spodziewałem, skoro goście przyjechali z miejscowości, których liczby mieszkańców nie przekraczają czterech cyfer.
  19. Ostatnio byłem gościem weselnym i na pierwszy dzień ubrałem się w granatowy garnitur z krawatem pod kolor, białą koszulę i poszetkę (na nogach oxfordy), a na poprawiny w jasny lniany garnitur, białą koszulę i wiśniowe monki. Byłem bez krawata. Było bardzo słonecznie i jasno, więc pozwoliłem sobie na mniej formalny wizerunek. Zdaje się, że na ponad sto osób, które zostały na poprawinach - wliczając w to Pana Młodego - byłem jedyną osobą, która w ogóle miała na sobie marynarkę. Dominujący styl? Koszula z krótkim rękawem - sama bądź z krawatem. Wieś tańczyła i śpiewała
  20. Nie podoba mi się krawat do tych szerokich klap.
  21. Wydaje mi się, że "w innym miejscu" jest pojęciem zbyt obszernym, żeby podać jednoznaczną odpowiedź Klasyczne zasady wymagają - zdaje się - "white tie", a zatem frak. Jest to jedna z nielicznych dziedzin życia kulturalnego, gdzie frak jeszcze jako tako się trzyma Ale to tylko kiedy mówimy o filharmoniach, galach itd. Na pewno dyrygenci bezwzględnie się tak ubierają. Widywałem pianistów w smokingach i widywałem ich w czarnych koszulach z rozpiętym guzikiem. Wszystko zależy od tego gdzie i dla kogo grasz (nikt nie spodziewa się, że Elton John wystąpi we fraku ).
  22. Moim zdaniem biała poszetka w tv fold to jeden z elementów klasycznego, męskiego ubioru garniturowego. Elegancko i poważnie ubrany mężczyzna nigdy nie powinien musieć się z niej tłumaczyć tak samo jak nie tłumaczy się z tego, że "przyozdobił" szyję krawatem . Wysyła zupełnie inny sygnał niż luźno wrzucona jedwabna paisley Innymi słowy, pomimo użytego przeze mnie wyrażenia "jeśli już" - niefortunnie, swoją drogą - jak najbardziej nie krępowałbym się.
  23. Wydaje mi się, że jeśli już to tylko w formie paska (tzn. żadnej fantazyjnej nonszalancji tudzież skomplikowanych konstrukcji).
  24. O, widzę, żeś z Wrocławia - zajrzyj do Piazza di Moda w Sky Tower i zwróć uwagę na koszule Tiber, które tam są. Dzisiaj tam kupowałem i widziałem, że chyba coś białego z koktajlowym mieli. A że promocja 30% na jeden i 40% na drugi, to pewnie mieszczą się w granicach cenowych, które wskazałeś. Pytanie tylko, o jakie koszule TM Lewin Ci chodzi: patrzę na ich stronę i ceny wahają się od 20 do 90 funtów. Tibery to włoskie koszule w przedziale cenowym Bytoma (280+ zł, średnio ok. 300 zł). Ktoś inny musiałby się wypowiedzieć co do analizy porównawczej jakości, bo Lewinów i Tyrwiitów w rękach nie trzymałem.
  25. Lathlaer

    Mała renowacja

    Ponieważ nie mam dostępu do prywatnych terenów otwartych (brak balkonu, ogród daleko), miałem dwa wyjścia: albo poczekać, aż dziewczyna wyjedzie do domu na 2 tygodnie albo zabrać cały niezbędny ekwipunek do pracy. Dziewczyna wyjeżdża dopiero w przyszłym tygodniu więc uznałem, że to za długo i nie pozwolę tym butom tak długo się męczyć. Na szczęście w pracy mam swoje biuro, gdzie mogłem otworzyć okno i włączyć wiatrak. Śmierdziało tylko podczas stosowania, po tym jak schowałem butelkę, nie było śladu po moich wyczynach Cieszę się, że ogarnąłem sprawę bo za parę tygodni trafią do mnie lotniki Yanko w tym samym kolorze - je już potraktuję jak trzeba
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.