youngkoellner
Użytkownik-
Postów
60 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez youngkoellner
-
Monk Shoes forever and ever- wszystko o Monk Shoes
youngkoellner odpowiedział(a) na Wostok temat w Buty
Chciałem pokazać moje nowe-stare monki. Nie za wiele wiem o ich pochodzeniu. Producent: Jones Bootmakers since 1857 (firma należała do Churcha). Moje buty pochodzą najprawdopodobniej z roku 1989 (sugeruje to data nabita w środku). Czy ktoś wie coś więcej o tym producencie (jakość, etc.)? http://en.wikipedia.org/wiki/Jones_Bootmaker Model: Thames Pozdrawiam, T. -
Nie wiem, czy ta pozycja wcześniej już się nie pojawiła: Woodie Hochswender The Men in Style - The Golden Age of Fashion From Esquire Rizzoli, New York Zainteresowanych proszę o kontakt na PW. T.
-
Tkaniny i inne materiały: wzory, sploty i inne
youngkoellner odpowiedział(a) na Bartek temat w Męska elegancja
Krawiec Tadeusz Górka z ul. Kremerowskiej w Krakowie ma materiały H&S (na zamówienie; dostępne są próbniki). Pozdrawiam -
@Shimyama też mam sentyment do starych przedmiotów, uwielbiam Mieczysława Fogga, podoba mi się pomysł "tweed run", rozrzewnia mnie mit II RP i tak można by długo. Wydaje mi się jednak, że wychodząc dziś na ulicę w tego rodzaju ubiorze (który bardzo dosadnie nawiązuje do czasu minionego), wyglądasz raczej na człowieka przebranego, niż ubranego. Gratulując więc konsekwencji i odwagi, zrezygnowałbym przynajmniej z zegarka na dewizce. O kolorystyce pisali już inni - to w żadnym wypadku nie jest strój wieczorowy! (a elegancja polega przecież na adekwatności ubioru). Dodam jeszcze tylko, że spodnie są zdecydowanie zbyt długie (być może też zbyt luźne) i zbytnio łamią się u dołu. Pozdrawiam
-
@Mr-V świetne, klarowne zestawienie. W szczególności podoba mi się zestawienie kouszli z knitem. Muszę koniecznie uzupełnić szafę o takiego talionanego, pasiastego button-downa. Pozdrawiam, Tomasz
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
youngkoellner odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Witam. Widziałem wczoraj bardzo fajną, grubą, granatową marynarkę Austin Reed z nakładanymi kieszeniami. Marka generalnie nie należy chyba do najgorszych. Skład marynkarki to: 70% wełna, 10% kaszmir i 20%... polyamid. Nie wiem, co sądzić o domieszce polyamidu. Czy wpływa to jakoś negatywnie na jakość/trwałość włókien? Czym podyktowana jest taka domieszka? Wyobrażam sobie, że w przypadku tej marki nie są to względy czysto ekonomiczne? Z góry dziękuję za odpowiedź. T. -
Pogoda w Krakowie dziś na prawdę dopisała - rano było prawie wiosennie! Marynarka zresztą wykonana jest z bardzo grubej mieszanki wełny i bawełny i może w umiarkowanych warunkach zastąpić okrycie wierzchnie. @Vislav Spodnie rzeczywiście trochę się obsunęły - ale może zaniosę je do skrócenia (podwyższając nieco manszet) @xkozieł Na specjalne życzenie - offtop Służę przepisem: Siatka jest bardziej przeciwko latającym szczurom @Krakus: Tak, rękawiczki to drobno perforowana skóra. Z zeszłorocznej kolekcji Wittchen. Widziałem je też w ich outlecie w Modlniczce. Nie wiem czemu, ale w tym zestawie czułem się trochę jak agent FBI Pozdrawiam, T
-
Niedzielne przedpołudnie Marynarka: Lantier, wełna, bawełna Spodnie: Oscar Jacobsen, wełna Buty: te same Krawat: St. Michael, wełna Pozdrawiam, T.
-
Witam, zgodnie z zapowiedzią, chciałbym przedstawić swojego zielonego tweeda w bardziej klasycznym zestawieniu. Marynarka: Barbour (Harris Tweed) Spodnie: sztruksy Joop!, kolor burgundowy (niestety nie widać) Buty: Clarks Koszula: Charcoal & Chalk Przepraszam za miny! T
-
Identyfikujemy Nieznane Marki - Info Na Temat Firm I Metek
youngkoellner odpowiedział(a) na Łukasz_ temat w Męska elegancja
@Roland Za swoje zapłaciłem chyba ok. 250zł. Co do jakości, to pragnę sprostować, że buty nie są wcele klejone - podeszwa jest przyszywana. Oceniając jakość (nie mam przy tym takiego doświadczenia jak Immune), uważam, że nie jest wcale tak źle - z pewnością są to znacznie lepsze jakościowo buty niż produkcja "krajowa", choć ta nie jest może najlepszym punktem odniesienia. Immune nie pisał też bynajmniej, że buty sprowadzane są z Chin. Napisał tylko, że jest to produkcja taśmowa: "ZB jest częścią De Robert Calzature, firmy odzieżowej produkującej damskie obuwie. Buty może i są fabrycznie wytwarzane we Włoszech, ale nie jestem w stanie ustalić gdzie dokładnie". -
Fantastycznie! Świetne zestawienie kolorystyczne i krój. Uwielbiam flanelę. Choć krawata może i trochę zabrakło, problem niknie wobec doskonałej reszty. T
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
youngkoellner odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Wydaje mi się, że Trevira to nic innego, jak oznaczenie producenta włókien z których częściowo wykonana jest marynarka. http://www.trevira.com/ Z działu 'about us': Trevira is a manufacturer of hi-tech polyester fibres and filaments. Z mojego doświadczenia wynika, że marka Trevira jest silnie reprezentowana w second-handach T. -
Prezent od babci. Złota szpilka do krawata z diamentem, należała do pradziadka. Srebrne spinki do mankietów z masą perłową - należały do dziadka. Najlepsze zdjęcia, jakie udało mi się uzyskać w sztucznym świetle. T.
-
Buty odgrzebane w szafie. Potworki? Chyba nie. Podoba mi się to, że są bardzo wąskie i niskie. Przywiozłem je jakiś rok temu z Warszawy i zupełnie o nich zapomniałem. Od razu pytanie: jak nazwać ten rodzaj butów? T.
-
Haters gonna hate Mam wątpliwości, czy ten ubiór pasuje na uczelnię. Czarna, połyskliwa marynarka z obszyciami wyłogów może się podobać lub nie (sam nie gustuję), ale budzi skojarzenia już raczej ze strojem wieczorowym. Gdy dodamy do tego czarną muchę efekt - skojarzenia ulegają wyostrzeniu. black tie na zajęciach na uczelni wygląda po prostu dziwnie. Jak już muchę na uczelnię, to założyłbym ją raczej o tej porze roku do cięższej tkaniny - tweed, flanela etc. No i nie może być to czarna mucha. Dodatkowo do takiej marynarki i takiej muchy absolutnie nie leżą mi - nie tylko w kontekście uczelni - beżowe bawełniane spodnie. To zbyt duży dysonans stylistyczny. Pozdrawiam T
-
Identyfikujemy Nieznane Marki - Info Na Temat Firm I Metek
youngkoellner odpowiedział(a) na Łukasz_ temat w Męska elegancja
Widziałem ich sklep w Bonarce w Krakowie. Prawdę mówiąc sam widok witryny skutecznie mnie zniechęcił. Solarniany, użelowany model w świecącym "garniaku" z luźno odstającym kołnierzem i w butach-potworkach. Dochodzi do tego bardzo głupawy (przepraszam) z uwagi na rzeczywistą tożsamość marki brand: Giacomo Conti. Nie wystarczyło, że brzmi z włoska, przez co pewnie sporo osób myśli, że to włoski producent (IMO nie jest to najlepsza praktyka rynkowa). Producent postanowił dodatkowo, by marka brzmiała "po hrabiowsku" - stąd wg. mnie nazwisko Dżiakomo brzmi Conti (fr. comte). A może chodziło o Franciszka-Ludwika Bourbon, księcia de Conti? W sumie typowy chwyt polskich producentów. Może i dobrze wpisuje się w nasze narodowe aspiracje. Z pewnością natomiast odwzorowuje tendencję nazweniczą połowy budek na Tomexie czy Tandecie, do pospołu sprzedających modę samych Giannich, Romano, Giorgio, Carlo, czy Paolo. Sądząc już po samej nazwie, nie spodziewałbym się szczególnego wysmakowania stylistycznego. A jakość? mogę przewidywać, doświadczeń nie mam i mieć nie chcę. Skojarzenia brandowe: Sunset Suits, New Men i wspomniane wyżej stoiska z Tomexu. Ah, ta włoska elegancja. -
Mnie nie podobają się kompletnie te spodnie. Mimo, że nie są poprzecierane, to mają nieprzyjemny połysk. W dodatku sprawiają wrażenie zbyt luznych w udach
-
Mnie się bardzo podoba, zwłaszcza zestawienie buty-spodnie-skarpetki. Co do reszty, zmieniłbym pasek, bo ten jest z nieco innej bajki. Rozpiąłbym też ostatni od dołu guzik swetra. Może jakaś koszula zamiast t-shirtu? Pozdrawiam, T.
-
Kupiłem w Mulholland Drive marynarkę z granatowego aksamitu. Mocne "peak lapels", być może za mocne, ale taka już konwencja. Niestety, choć w sklepie można znaleźć interesujące rzeczy, to jeżeli chodzi o marynarki, bywa z tym ciężko. Wydaje mi się, że osoby odpowiedzialne za dobór kolekcji[/] nie przebierają zbytnio w materiałach. Znaczna część - a raczej zdecydowana większość - ciemnych marynarek to materiały z rodzaju teryleny (elany?) i pokrewnych. Nieznośne w dotyku. Co do metody, wydaje się ona oczywista: selekcja w second hand > pralnia > MH > klient. Wszystko ok, nie każdy lubi chodzić po SH i niektórzy zapłacą za to, że ktoś ich wyręczy i poda w miły sposób. Tylko że w SH można znaleźć prawdziwe perły najlepszych marek świata (czego sam doświadczyłem, znajdując tam YSL, Barbour, Aquascutum, Burberry, RL, i wiele innych), w fantastycznym stylu. Takie rzeczy moim zdaniem powinny znajdować się w MH. Dotąd ni widu, ni słychu Gdy upatrzyłem już coś interesującego, zwykle gigantyczne rozmiary. Niemniej warto zaglądnąć. Widziałem np. interesujące krawaty.
-
Dziękuję za komentarze. @eye_lip: Co do długości - myślę, że w tym akurat przypadku to tylko kwestia ułożenia, nawet przyjąwszy bardziej "tradycyjny" punkt widzenia. @aliam: przyznam szczerze, że sam uważam połączenie jeansów z tweedem za dość udane, zwłaszcza z uwagi na względnie porównywalny ciężar tych tkanin. Zgadzam się, że w tym wydaniu może to budzić kontrowersje - przetarcia są nie do końca na miejscu. Już całkiem na marginesie - na korzyść tych właśnie jeansów przemawia w mojej ocenie ich bardzo wysoki stan i równie wąskie u wylotu nogawki. Uważam, że bardzo dobrze leżą przez to na przedstawionych na zdjęciach butach. Postaram się przygotować zestaw bardziej wyważony i zaprezentować go na forum. Problemem dla mnie jest to, że choć ten Barbour mnie po prostu zachwyca (i nie zrezygnuję z noszenia go, o nie!), to boję się, że mogę wyglądać, posługując się określeniem Krakusa, jak "muzeum". A tego nie chcę. Chciałbym to czymś skompensować. Choć podobają mi się stroje historyczne, to nie czuję się w nich dobrze. Jeans, pomimo swoich wad, tworzy dla tego efektu zdecydowaną przeciwwagę. Dochodzi do tego problem przestylizowania na "tzw. British look". Nie chciałbym, mimo wszystko, czas słyszeć, że "tylko fajki i ogarów mi brakuje". Albo że brak mi "automobilu" . Przy całym uznaniu np. dla stylizacji zaprezentowanej wyżej przez +Immune+ (bardzo mi się podoba), dla mnie jest to - jak na polskie warunki - nazbyt aspirujące. T.
-
Witam, wiem, że część z nas nieznosi jeansów, a ich połączenie z krawatem uznaje za profanację, jednak zaryzykuję. Chciałem przy tym pokazać przede wszystkim marynarkę. Przepraszam, że tym razem zdjęcia nie są najlepsze. Marynarka Barbour - Harris Tweed (identyczną można zobaczyć tutaj: http://www.sierratradingpost.com/barbour-harris-tweed-sport-jacket-for-men~p~48453/) Spodnie Wrangler Buty Clarks welted Krawat wełniany st. Michel W tle piękny, seledynowy Toi-Toi. Gdyby ktoś miał wątpliwości - Plac Szczepański w Krakowie. Pozdrawiam, Tomasz
-
Mnie bardzo inspirują wzorce, których dostarcza francuska nowa fala. Szczególnie polecam Le feu follet (Bledny ognik) z 1963 r. w reżyserii Louisa Malle'a i filmy z Antoine Doinel'em (gra go Jean Paul Leaud) w reżyserii François Truffaut. Do tego dodam jeszcze absolutny must-see: À bout de souffle (Do utraty tchu) w reżyserii Godarda. Poniżej kilka stylowych zajawek:
-
Dziękuję bardzo za dotychczasowe komentarze. Co do "problemu przy lewej klapie" - wydaje mi się, że wiąże się z niefortunnie przesuniętym krawatem. W pewnym stopniu zgadzam się z Wami (poza eye_lip, któremu buty się w tym zestawieniu podobają) co do butów - choć założyłem zamszowe celowo, bo wcale nie uważam powyższego zestawienia za bardzo formalne. Być może okazja (przyjęcie weselne) wymagało dalej posuniętej formalności. Marynarkę oddam ponownie do krawca do drobnych poprawek - mam na mysli przesunięcie guzików o 0,5 cm, by wyeliminować efekt zbyt nieco szerokiego kołnierza marynarki. Co do Fashion People - sam siebie tam nie widziałem i jestem bardzo ciekaw. O tym, że się tam jakimś cudem znalazłem (wszak nie miałem reklamówki H&M dowiedziałem się od znajomego, który zobaczył zdjęcia na stronie Mr Vintage. Potem zdjęcia niestety zniknęły. Tomasz
-
Witam serdecznie. Nie wiem jak dla Kolegów, ale osobiście noszę dwurzędowe marynarki z pewną dozą niepewności. Co dopiero wówczas, gdy chodzi o dwurzędowy blazer ze złotymi guzikami... Z drugiej strony nie mogę się im oprzeć, zwłaszcza, że mam odpowiednią do nich sylwetkę. Poddaję pod ocenę mój wczorajszy ubiór. Interesuje mnie w zarówno ocena całokształtu, jak i samej marynarki. Jestem ciekaw, czy tak klasyczny blazer pasuje do młodego mężczyzny. Założywszy go wczoraj spotkałem się z pozytywnymi reakcjami, choć pytano mnie również, czy nie jestem kapitanem statku (taki chyba jest w Kraju odbiór tego elementu garderoby). Jestem bardzo ciekaw opinii. Marynarka: Burberry Prorsum (100% wełny, podwójny rozporek). Spodnie: Lantier (100% wełny. Materiał nieco delikatniejszy niż materiał blazera) Koszula: Stenstroms na spinki. Poszetka: RC Krawat: Michaelis Buty: Clarks Tomasz
-
Sądzę, że obok skrócenia marynarki, zwężenia nogawek - zaprasowanie trzeciego guzika to w tym przypadku mus. Trzeba też zdecydowanie popracować nad węzłem krawata. Tej jest obły i nieciekawy. Pozdrawiam, Tomasz
