Pan Matty
Użytkownik-
Postów
154 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Pan Matty
-
Krawat - kluczowy i niedoceniony, jak dobrać odpowiedni?
Pan Matty odpowiedział(a) na Ę-żine temat w Męska elegancja
Mam nadzieję, że to to odpowiedni temat. Wpadł mi w ręce krawat Hermes, pytanie czy to oryginał. Pomożecie? -
Musiałbym chyba jeszcze jedno zdjęcie zrobić i to skontrolować. Chodzi o te dołki przy kręgosłupie?
-
Ja tak generalnie stoję, taką mam postawę, jestem tancerzem i z natury jestem "przeprostowany" (brak wystających łopatek, odcinek szyjny kręgosłupa umiejscowiony prosto nad odcinkiem piersiowym, mocno wcisnięte barki etc.). Nie wiem jak miałbym się ustawić, aby ocena była łatwiejsza =)
-
Dzięki miki22, patrzę na ten garnitur i w zasadzie ciężko mi się do czegokolwiek przyczepić. Wiadomo, dla jednego kieszenie zbyt kwadratowe, dla drugiego zbyt okrągłe, jedni lubią kozerki wyżej, drudzy niżej, to wszystko jednak detale i raczej kwestia gustu i dopasowania do sylwetki klienta. Jestem dosyć szczupły, mam 181 cm wzrostu i ważę jedynie 59kg. Moim zdaniem ten garnitur dodaje mi co najmniej 5kg i wyglądam w nim "konkretnie", co dla mnie ma szczególne znaczenie (dlatego właśnie mocne taliowanie nie wchodziło w grę, bo w talii mam 75cm).
-
-
dziurek od guzików? ps. Dzięki mosze, dopiero teraz zauważyłem, że przy guzikach od rękawa brakuje choćby imitacji - myślę, że to zwykłe niedopatrzenie ze strony Pani Ireny.
-
Z guzikami był duży problem, szukałem cały dzień, ciężko było cokolwiek znaleźć, ale jak tylko znajdę jakieś bardziej pasujące to je wymienię. Nie chciałem marynarki w wersji slim fit, to lekkie taliowanie uważam za wystarczające. Niestety chciałbym zobaczyć jak wyglądałaby ta marynarka z dwoma rozcięciami - może przy kolejnej starczy materiału. No własnie, te kieszenie boczne, co z nimi zrobić? Również zwróciły moją uwagę kiedy eksperymentowałem w domu z różnymi koszulami/krawatami.
-
Witam serdecznie. Biorąc przykład z ostatniego wpisu użytkownika -KJ- chciałbym się z Wami podzielić nowym garniturem wykonanym przez moją ulubioną krawcową z Bydgoszczy, Panią Irenę. Na początek może słowo na temat samej Krawcowej. Miałem styczność z wieloma krawcami z województwa kuj-pom i nie boję się nazywać Panią Irenę mistrzynią igły i nici, zajmuje ona bowiem pierwsze miejsce na liście krawców/krawcowych od zadań specjalnych i nie ukrywam, że jej ręka jest stworzona do wyższych celów niż skracanie spodni. Pani Irena specjalizuje się w szyciu skomplikowanych, turniejowych strojów tanecznych, przede wszystkim dla tancerzy tańca towarzyskiego. Szyje ona od lat suknie i fraki do tańców standardowych oraz sukienki i kompletne stroje dla mężczyzn (spodnie + body) do tańców latynoamerykańskich. Jakiś miesiąc temu musiałem dokonać poprawek w moim fraku, chodziło o zwężenie ramion oraz wymianę sztywnych poduszek na barkach, które uniemożliwiały mi prawidłowe ustawienie rąk w czasie tańca. Pani Irena poradziła sobie znakomicie z tym zadaniem, a gwarantuje Wam, że w przypadku fraka turniejowego 3 milimetry usztywnienia czy wypełnienia w prawo lub lewo to bardzo często różnica między wygodą i swobodą ruchu a totalnym skrępowaniem dla tancerza. W czasie poprawek okazało się, że Pani Irena niegdyś upolowała kupony materiału - flaneli wełnianej, najprawdopodobniej włoskiej, dosyć ciężkiej i grubej, na moje oko o gramaturze przynajmniej 320g/m2, niestety nic więcej na temat materiału nie wiem. Flanela leżała w pracowni i się kurzyła, w związku z tym zawarliśmy układ - dostanę materiał jeśli zdecyduję się uszyć coś u Pani Ireny. Początkowo miała to być marynarka sportowa, jednak Pani Irena podarowała mi drugi kupon materiału i tym sposobem zrodził się pomysł na jednorzędowy garnitur, niestety bez kamizeli z racji braku materiału (brak materiału wymusił również taką, a nie inną konstrukcję marynarki o czym później). Pani Irena nie śpieszyła się z szyciem, bo tak się umówiliśmy, ciężko mi stwierdzić ile czasu zajęłoby jej uszycie garnituru, gdyby szczególnie zależało mi na czasie. Proces szycia zamknął się w pięciu etapach: 1. Zdjęcie miary (ten etap został pominięty, gdyż Pani Irena ma moje wymiary). 2. Przymiarka nr 1 (marynarka bez rękawów i kołnierza, bez wyłogów, kieszeni, guzików, podszewki - wiadomo). 3. Przymiarka nr 2 (marynarka z rękawami jeszcze nie wszytymi i kołnierzem, nanoszone poprawki na plecy, ustalanie długości rękawów, ustalanie długości spodni). 4. Przymiarka nr 3 (marynarka z kieszeniami, wszytymi rękawami, nanoszone poprawki dot. długości spodni, drobna korekta w plecach i korekta ustawienia bodajże kąta wszycia rękawa, ustalenie wysokości guzików i ich umiejscowienia na rękawach marynarki). 5. Odbiór garnituru. Pani Irena jest krawcową solidną i konkretną, takich też lubi klientów - zdecydowanych, którzy wiedzą czego dokładnie chcą. Jeśli klient wpada na głupi pomysł, bo wydaje mu się, że można coś zmienić w tym lub tamtym miejscu, a nie patrzy na to, że jakaś zmiana wpłynie drastycznie na położenie np. guzików, kształt wyłogów, czy ogólny krój, zostaje natychmiast wyprowadzony z błędnego myślenia, co ja akurat cenię, bo ogranicza to możliwość "spaprania" efektu końcowego przez widzi-mi-się klienta. Jeżeli chodzi o sam garnitur - zdecydowałem się na garnitur jednorzędowy, z nakładanymi bocznymi kieszeniami, klapy otwarte gdyż taki kształt wg. mnie bardziej współgra z bocznymi kieszeniami, kieszeń na poszetkę tradycyjna, po skosie. Z tyłu, z przymusu oszczędzania materiału Pani Irena zdecydowała się na jedno rozcięcie, nad czym ubolewam, jednak na dwa po prostu zabrakło flaneli i byliśmy nieco bez wyjścia. Rękawy delikatnie con rollino, spodnie lekko zwężane ku dołowi, bez mankietów, bez zaszewek i zakładek, z kieszeniami po skosie, z dodatkową szlufką na pasek, nie biodrówki bo ich nie znoszę. Zastosowanie garnituru to przede wszystkim sezon jesienno-zimowy i wbrew temu, że garnitur ma nieformalny wzór, całość wyszła na moje oko bardzo formalnie. Mam jednak pomysł w jaki sposób będę go używać do zestawów koordynowanych, korzystając raz ze spodni (tu będzie łatwo), a raz z samej marynarki (tu nieco trudniej, proszę o Wasze rady). Proszę także o wszelkie sugestie co do samego garnituru, jeśli zauważycie jakieś niedociągnięcia, chętnie poddam garnitur drobnym poprawkom. Materiał: Przód: Tył: Bok: Skrajny, nieformalny zestaw koordynowany: Jeżeli ktoś byłby zainteresowany usługami Pani Ireny, kontakt na PW.
-
Witam, Mam pytanie odnośnie marynarki szytej z włoskiej flaneli wełnianej. Czy z takiego materiału możliwe jest uszycie lekkiej marynarki bez podszewki lub przynajmniej na półpodszewce? Czy marynarka z takiego materiału (marynarka ciemnogranatowa w ciemnozieloną i ciemnoczerwoną kratę) powinna być dwurzędowa czy raczej jednorzędowa? z otwartymi czy zamkniętymi klapami? Kieszenie nakładane czy schowane? Chcę ją nosić na niezobowiązujące spotkania towarzyskie, do pubu, restauracji i na urodziny do cioci, powiedzmy.
-
-
Skoro nie chcesz wykraczać poza te kolory, to chyba ciekawszym połączeniem będą spodnie chino z tymi granatowymi butami. Pomijając fakt, że model jest ładniejszy (oczywiście to już kwestia upodobań) te granatowe dają chyba większe możliwości co do koloru spodni i jednocześnie mniejsze ryzyko spasowania spodni i butów tak, że wyjdzie jedna wielka plama i nuda kolorystyczna. A jak przekonasz się do innych kolorów spodni (niebieskie, pomarańczowe [http://www.michelruc.com/3218-7427-product-big/pantalon-chino-orange-pt01.jpg] czy różowe chino [http://2.bp.blogspot.com/-gTMMBVWUHaA/UWg8K827hfI/AAAAAAAAAp4/vYVis8sJlhk/s640/pink+trousers.jpg] to te granatowe buty będą świetnie pasować. Dla porównania zobacz jak okropnie wyglądają szare w połączeniu z ostrym kolorem (http://www.uebervart-shop.de/out/pictures/generated/product/1/640_345_100/no_nationality_07_nn07_simon_classic_chino_orange_01.jpg), chyba jednak w kolorze granatowym takie buty sportowe to bezpiecznie rozwiązanie. Mam nadzieję, że trochę pomogłem.
-
Zasadniczo to chyba tak: granatowe buty - spodnie czarne, granatowe, brązowe, beżowe, szare(?), zielone, ciemnozielone, czerwone, różowe, białe, fioletowe, pomarańczowe. szare buty - spodnie szare, czarne(?), brązowe, granatowe, czerwone(?), niebieskie, zielone, fioletowe, białe, różowe. Generalnie jednak wszystko zależy od tego co to za buty (model, fason, zamsz czy skóra) i co to za spodnie (z jeansu, materiału jak chino, w kant, z wełny, długość spodni też ma moim zdaniem znaczenie - połączenie granatowe mokasyny założone na gołe stopy + pomarańczowe spodnie sięgające gdzieś w okolice kostki to ciekawe połączenie, natomiast szare zamszowe chukka boots + wełniane wizytowe spodnie w kant szyte grubą nicią już mniej. Pokaż buty.
-
Constantin co to za marynarka w kratkę? chodzi mi o materiał, jest to wełna?
-
Chyba konkursy polegają na tym, aby pokazać, ile już potrafimy i ewentualnie "dalsze kształcenie" wynika z tego, że popatrzymy na zwycięzców i stwierdzimy: "No tak, w tym i w tym jest lepszy, tutaj i tutaj zrobił to lepiej ode mnie". Osobiście nie cierpię konkursów a'la quiz wiedzy, kojarzy mi się to z zabawą dla dzieci z podstawówki a nie wyzwaniem dla dorosłych ludzi.
-
"Long seams that could be more efficiently sewn by machine are done by hand; the raised buttonhole on the lapel known as a ‘Milanese’ is a work of art, but takes five or six times longer than a regular buttonhole.” źródło: essencelondon.com
-
Taka, w której możemy coś wykonać samodzielnie lub z pomocą drugiej osoby, w której liczy się przede wszystkim kreatywność i wyobraźnia, a końcowy efekt, czyli nasze dzieło (projekt, fotografia) zaskakuje nas samych
-
Generalnie to wszystko kwestia proporcji. Zauważmy, że sukienka dzieli figurę tej Pani (fakt, nienaganną, ale jednak dzieli) na równe trzy części: do talli, do kolana, do stóp, gdzie 2/3 figury zarezerwowane jest dla nóg (oczywiście jest to oszustwo wizualne, gdyż nogi Pani Vivi zaczynają się tuż pod ostatnim guzikiem sukienki, prawda? ).
-
W jaki sposób zawiązałeś te buty tak a nie inaczej? Proszę o grafikę, jeśli to możliwe, bo nie wiem, czy ja uzyskując taki sam efekt nie kręcę czegoś w tym wiązaniu.
-
-
Chyba po prostu nonszalacka.
-
Dzięki, nie znam kompletnie firmy, akurat te granatowe zamszowe bym kupił tylko że w brązie, skoro jednak nie warto, to nie biorę.
-
Panowie, zastanawiam się nad zakupem butów marki Calzaturificio Frau, oba modele w atrakcyjnej cenie poniżej 100zł, jedne z nich nawet poniżej 50, warto?
-
Portfel - dyskusje i porady, regeneracja
Pan Matty odpowiedział(a) na damiance temat w Męska elegancja
Używam, żeby Pana nie oszukać, jakiś czwarty rok. Stan jak na zdjęciach, jest to mój jedyny portfel jaki używam, w szafie czeka nowy, jednak ten nadal mi służy. -
Chukka Boots - gdzie kupić dobrej jakości zamszowe?
Pan Matty odpowiedział(a) na torunianin temat w Buty
Co sądzicie o tych butach? Ktoś się zetknął z marką Frau Verona? osobiście kształt mi się bardzo podoba, cena również, pytanie co z jakością. http://allegro.pl/wyprzedaz-wloskie-polbuty-frau-rozm-41-i4043052250.html -
Dzięki, faktycznie, poluzował się wełniacz paskudny.
