Skocz do zawartości

Lebowski32

Użytkownik
  • Postów

    298
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Lebowski32

  1. Bo są warte tyle co dwa razy więcej wycenione europejskie marki?
  2. Chyba, że ślub kościelny w grudniu bez płaszcza Ale potem na wesele podmianką na wełnę czesankową.
  3. Takie, w których dwuczęściowy jednorzędowy garnitur, bywa uważany w społeczeństwie za szczyt elegancji Może powinienem napisać "współczesne warunki" aczkolwiek mam wrażenie, że np. w Anglii, USA, czy we Włoszech jednorzędowy dwuczęściowy jest uważany za zbyt mało. lukola - nie będzie faux pas, aczkolwiek warto się trochę wyróżnić na tle gości. Aczkolwiek takim wyróżnikiem może tez być kwiat w butonierce (o ile planuje go również pan młody). W takiej sytuacji nie krępowałbym się z tym zielonym krawatem.
  4. To nie jest tak, że od razu będzie nieodpowiedni. Też jest ładny i myślę, że w polskich warunkach będzie elegancki.
  5. lukola, ciemnoszary w białe kropki Wólczanki będzie najlepszy jeśli chodzi o wzór. Inna sprawa, że statystycznie 4 na 5 krawatów Wólczanki mimo 100% jedwabiu są naprawdę średnie jakościowo (jeśli chodzi o materiał i wypełnienie), co odbija się na wiązaniu. Republic of Ties jest na pewno lepszy jakościowo, ale żaden z tych wzorów nie pasuje na świadka ślubnego. Może te jednolite, ale dla mnie one są bez uroczystego wyrazu. Jednak szare i srebrne krawaty są najbardziej dostojne.
  6. Buty z aligatora mi się nieodmiennie kojarzą z taniochą znaną z galerii handlowych
  7. Abstrahując już od sprawy irytacji i preferencji co do długości spodni, to wyciągnięcie nóg na siedząco nawet w relatywnie niekrótkich spodniach może przecież dać taki efekt.
  8. Buty galeriane po prostu brzydko się starzeją. Nie wiem, czy może być gorzej, więc jeśli ktoś do mnie przychodzi z budżetem 370 złotych, to bym posłał go do KH
  9. Dla tych klientów, którzy założą buty naprawdę 3 razy w roku i upierają się, że choćby nie wiadomo co nie przekroczą w budżecie 400 złotych, to KH biję brawo bardzo mocno. Nawet jeśli skóra szybko się brzydko zestarzaje - czy naprawdę może być gorzej niż w innych butach za 370 zł?
  10. Hargin, ale musisz przyznać, że w tej półce cenowej nokautują konkurencję. Zamiast kupować buty w sieciach galerianych już lepiej kupić takie. Chyba nie będą się szybciej rozpadać niż Kazary czy Gino Rossi (choć kto wie???).
  11. Tak, guzik odnosi się do linii talii, ale nie jest to precyzja geometryczna, jest trochę tolerancji w górę lub dół (niewiele, ale jest), zwłaszcza, gdy rozważamy dobrą okazję cenową z wieszaka i nie oczekujemy dopasowania na 100%. Dobrze jest też porównać guzik to długości samej marynarki, a ta za kolei zależy od całej sylwetki (dzielenie na pół). Doświadczenia z takimi różnymi zdjęciami nauczyły mnie jak zgubna jest to perspektywa: za krótkie marynarki i te ze zbyt wysoko położonymi guzikami często mogą wyglądać na dobre. Dla długości marynarki duże znaczenie ma to, jaką mamy proporcję tułowia do nóg, oraz jaki rodzaj spodni nosimy (zwężane, czy nie, w tym samym kolorze co marynarka, czy nie). itd.
  12. Znowu ten sam problem - zdjęcia, które nie oddają całości sylwetki. Strasznie trudno dokonać oceny, jeśli nie widzi się nóg. Jak dokładnie ocenić długość marynarki i położenie guzika bez takiego oglądu?
  13. Białe guziki z masy perłowej do koszuli - czy da się dostać gdzieś taniej niż u Szarmanta i Milera? (tam po 6 złotych)
  14. Z tyłu te marynarki SS wyglądają na zdjęciach ok (zakrywają pośladki), ale z przodu na zbyt krótkie (nie dochodzą do linii krocza). Poza tym guzik marynarki jest trochę powyżej talii, lepiej wyglądałby, gdyby był niżej. Wniosek jest prosty - 94 i 98 to lepsza opcja. Patrząc na to, ile trzeba zbierać na plecach w 50, pomyślałbym o 94 - chyba, że marynarka 48 jest gdzieś zbyt ciasna (w talii, ramionach). Próchnika sugeruję zignorować. Na 90% Napoli 94 to będzie Twój rozmiar.
  15. Ile masz wzrostu? 183? Wydaje mi się, że Twój rozmiar w SS Napoli to prędzej 94.
  16. Długość spodni jest dobra. To jest bawełna, nie wełna, więc będzie sztywna. W takiej sytuacji lepiej, żeby trochę stawała na bucie niż wisiała w powietrzu. Dla mnie spodnie bawełniane nie dochodzące do butów (nawet wąskie) wyglądają na zbyt krótkie (co innego len, czy wełna). Co do ud - to też bym nie ruszał, bo to bawełna, więc po zwężeniu będzie krępować ruchy. A gwarancji, że będzie wizualnie lepiej nie ma żadnej. Poza tym: bez stresu! Dobrze to wygląda - więcej zagnieceń widzę na łydkach i kolanach niż udach (uroki bawełny). Ile masz spodni bawełnianych wyraźnie lepiej wyglądających od tych?
  17. A co chcesz z nimi zrobić? To bawełna i len (tak?), będą się gnieść i mieć przez to swój urok. Na filmie widać więcej nierówności na kolanach i łydkach (bo to nie wełna) niż na udach, więc bym się nie przejmował. Chyba, że czegoś nie zauważyłem i jakieś mocne skrzywienie materiału Cię denerwuje.
  18. Tomasz, Świetny pomysł z filmikiem i butami na nogach, teraz wszystko widać dobrze. Długość marynarki jest dobra, minimalnie krótsza byłaby za krótka jak z modela Zary, a gdyby była trochę dłuższa (z niżej położonym guzkiem), to by jej nie zaszkodziło. Jeśli ktoś chciałby być ortodoksem, szukającym 100% wełny na ślub dla Ciebie, to prędzej by twierdził, że brakuje jej 2 centymetrów niż, że jest zbyt długa. Jak na krój, materiał i stylistykę garnituru uważam, że to strzał w dziesiątkę. I tak wygląda dosyć "młodzieżowo" przy tej długości, która dochodzi na styk krocza i przykrywa pośladki. Niech się dobrze nosi.
  19. Osoby, które pragną oceny długości marynarki na podstawie zdjęcia, popełniają notorycznie te same błędy: 1. Niewłaściwa perspektywa (aparat zbyt blisko, pod kątem itd.). 2. Brak doświetlonego zdjęcia na w miarę jednolitym tle i w otoczeniu sensownego punktu odniesienia. 3. Brak zdjęcia całej sylwetki z góry do dołu. 4. Brak zdjęcia w butach (też ważne, bo buty od razu zwiększają wzrost i punkt połowy sylwetki). 5. Brak zdjęcia i z tyłu z przodu. 6. Spodnie nie od kompletu (tak, tak, inne kolory i wzory zaburzają sylwetkę). Dopiero spełnieniu tych sześciu warunków można sensownie oceniać długość marynarki na podstawie zdjęcia Bez tego wróżymy z fusów.
  20. Wolę od kogoś 48
  21. Smuteczek.
  22. @kamil.detko, Mamma mia! To jest garnitur z wieszaka?! Ta marynarka leży niesamowicie. Szukaj kompetentnego krawca, żeby Ci przerobił spodnie i zostaw sobie to cudo.
  23. Jestem chyba szurajnogą, albo coś anatomicznie ze mną nie tak. Żadne podeszwy u mnie nie byłyby w tak dobrym stanie na czubie nawet po 2 latach bez przybicia blaszki.
  24. Zając - moim zdaniem skarpetki to strzał w dziesiątkę, bo cała reszta jest stonowana. Jeśli byś dodał coś zielonego u góry, to mogłoby to wyglądać (choć nie musiało) jak koordynowanie na siłę. A tak skarpety robią za bardzo indywidualny akcent (coś jak mocne spinki w mankietach). Więcej tego zielonego koloru w tym stroju mogłoby (choć nie musiało) być przesadą. Dla mnie jest 10/10. Osobiście nie widzę potrzeby dla zielonego krawata albo zielonej poszetki. A już na pewno nie w tak mocnym odcieniu jak na skarpetkach.
  25. Racja, dużo zależy od szerokości pasków. Im wzór drobniejszy, tym trudniej. Zresztą trudno o teoretyzowanie, sprawę można ocenić tylko w praktyce przykładając konkretne spodnie do konkretnej marynarki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.