Skocz do zawartości

Üxküll

Użytkownik
  • Postów

    1 889
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    34

Treść opublikowana przez Üxküll

  1. Dzięki dr. Kilroyowi oszałamiającą karierę na tym forum i już poza nim zrobił zapomniany termin "brustasza". Sam uległem przejściowej fascynacji tym mało zrozumiałym dla niewtajemniczonych germanizmem. W polskim czasopiśmiennictwie krawieckim z początku XX w. konsekwentnie stosowano jednak termin "piersiówka", co współcześnie zastępuje opisowe określenie "kieszonka piersiowa".
  2. Cóż, makaronizmy zawsze były u nas w modzie i już Mikołaj Rej nie bez kozery przypominał "Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają!" Rozkosznie wygląda zapis gentleman - gentlemeński czy deklinacja w liczbie pojedyńczej gentleman, ~a, ~owi, ~a, ~em, ~ie, ~ie oraz w liczbie mnogiej ~i, ~ów, ~om, ~ów, ~ami, ~ach, ~i.
  3. To jeszcze o dżentelmenie na marginesie książki Adama Granville'a "Gentleman. Mam zasady". Termin "gentilman" w języku średnioangielskim pojawia się już w XII w.: http://www.merriam-webster.com/dictionary/gentleman W XVIII w. rozróżniano "gentilhomme", czyli człowieka z szlachecką genealogią od "gentleman", czyli człowieka „dobrze ułożonego" i honorowego. Dla bardziej dociekliwych w tym zakresie odsyłam do świetnego podręcznika Emanuela Rostworowskiego, Historia powszechna. Wiek XVIII, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1980, s. 91 n. Spolszczenie "dżentelmen" spopularyzowali już w XIX w. Bolesław Prus oraz Henryk Sienkiewicz.
  4. Autor "bloga" czy "blogu"? Odpowiedź pod tym linkiem: http://jerzybralczyk.bloog.pl/id,605005 ... caid=6d888 Swoją drogą trudno wyrokować o kierunkach rozwoju współczesnego języka polskiego, skoro np. mickiewiczowskie "wziąść" jest od dawna uważane za rażący błąd językowy.
  5. Postanowiłem sprawdzić jak długą metrykę ma "strój formalny" (niewątpliwy anglicyzm) w języku polskim. Skorzystałem jak w wielu innych przypadkach z wyszukiwarki Google books. Już w pierwszym tomie serii nowej Biblioteki Warszawskiej z 1857 r. pojawia się "strój formalny" w dramacie Szekspira "Koriolan" w tłumaczeniu J. Paszkowskiego: http://books.google.pl/books?id=_NMDAAA ... ny&f=false Współcześnie, chociażby znany leksykograf Władysław Kopaliński (1907-2007) w książce "Koty w worku, czyli z dziejów rzeczy i pojęć" pisał w rozdziale pt. Frak i cylinder: "Wraz z upływem lat naszego stulecia żakiet sportowy uzyskiwać zaczął akceptację jako formalny strój dzienny, przybierając w tym czasie coraz ciemniejsze barwy". Nie widzę potrzeby, aby obecnie rezygnować ze "stroju formalnego" na rzecz "stroju oficjalnego". Jeżeli chcemy być hiperpoprawni to możemy zawsze powiedzieć "ubranie wizytowe", "strój uroczysty".
  6. W poszukiwaniu informacji na temat polskiego ubioru narodowego natrafiłem na interesujący blog: http://ubioryhistoryczne.blox.pl/html Z tego blogu wklejam tutaj tylko jedną fotografię wraz z opisem: "Stefan Trzecieski w stroju narodowym. Jasny żupan zapinany na guziki, kontusz z guzami przepasany pasem kontuszowym. Na wierzchu delia podbijana futrem z rozciętymi rękawami, futrzana czapka - kołpak z kitą, szerokie spodnie do wysokich butów".
  7. Czyli spodobało Ci się u Pana Henia. Na ścianie wisi tableau z 1995 r. a na nim szef jako herszt cechu warszawskich masarzy. Od parówek lepsze są miejscowe serdele. Teraz ma także menu świąteczne.
  8. Łukasz Gołębiowski w książce Ubiory w Polszcze (Warszawa 1830) odnośnie fraka zanotował: "Suknia kroju francuzkiego lub angielską naśladująca modę; z nią razem podlega różnym odmianom, co do kroju guzików, koloru sukna. Czarny i granatowy najużywańszy teraz. Strój polski ledwie gdzie ujrzy na ziemi polskiej, same tylko świecą sie fraczki" (s. 150). Ryc. pochodzi z Journal des Dames et des Modes 1819 nr 27. Kieszonki piersiowej brak, a kamizelka nie wystaje spod marynarki frakowej.
  9. A co z kieszonką piersiową (brustaszą) w okresie brytyjskiej regencji? Mussolini jako żywo we fraku z orderami ma kieszonkę piersiową z białą poszetką.
  10. Jeszcze jeden przykład rozstrzelonych guzików na mankiecie marynarki. Według Jeremy'ego Hacketta współczesny dżentelmen nie powinien jednak wychodzić w ogóle z domu w marynarce po trzy guziki na mankietach. Cały wywiad z "Mr. Classic" do przeczytania pod tym linkiem (niestety, spolszczenie rozmowy, pierwotnie opublikowanej w języku niemieckim w SZ, nie wyszło najlepiej): http://m.onet.pl/facet/4102168,detal.html Wiem, powtarzam się, ale repetitio mater studiorum est!
  11. Pozwolę sobie dodać, że podczas okupacji hitlerowskiej w czamarze przechadzał się po Rynku Głównym w Krakowie najstarszy krawiec w Europie, Wacław Kucharski, który żył 104 lata.
  12. Członkowie krakowskiego Towarzystwa Strzeleckiego "Bractwo Kurkowe" nie zajmują się rekonstrukcją historyczną i właściwie tylko rodzina Turbasów (trzej królowie ) interesowali się zachowaniem wierności stroju (w załączniku zdjęcie Jerzego Turbasy, króla kurkowego kadencji 2006-2007). Kto chce sobie uszyć żupan i delię, to wykroje z bogatym materiałem ikonograficznym znajdzie na stronie jednej z grup rekonstrukcji historycznej pod poniższym linkiem: http://www.kujawskaszlachta.pl/rekonstrukcja.html
  13. Üxküll

    Żakiet

    Czas przedstawić wszystkie osobistości ze zdjęcia w kolejności od lewej do prawej: lord Halifax (zdjęcie we fraku: viewtopic.php?f=1&t=574&p=47953&hilit=Halifax#p47953), Sumner Welles (1892-1961), najmniej znany w tym towarzystwie, podsekretarz stanu Stanów Zjednoczonych w latach 1937-1943 (w drugim i trzecim załączniku dodatkowe zdjęcia tego eleganta), Neville Chamberlain oraz Joseph Patrick "Joe" Kennedy, ambasador Stanów Zjednoczonych w Londynie w okresie 1938-1940.
  14. Üxküll

    Żakiet

    Podpis był błędny (już poprawiłem), a w dodatku Neville Chamberlain jest ubrany w "black lounge", więc poniżej zamieszczam zdjęcie Anthony Edena w czarnym żakiecie.
  15. W końcu udało mi się wyszukać w Internecie modelowy przykład wysokiej pachy.
  16. No to jeszcze jeden międzynarodowy przykład na nie wystające kamizelki spod marynarki frakowej ze złotego okresu klasycznej męskiej elegancji. Zdjęcie wykonano w Nowy Rok 1938 od lewej do prawej: Neville Chamberlain, premier Wielkiej Brytanii, Benito Mussolini, lord Halifax, minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii oraz hr. Galeazzo Ciano, minister spraw zagranicznych Włoch.
  17. Üxküll

    Żakiet

    Back in good old England.
  18. @frankentsein Dziękuję za cenne uzupełnienie mojej wypowiedzi. Należy jeszcze koniecznie dodać, że rzemiosłem krawieckim w Polsce parali się głównie Żydzi aż do okupacji hitlerowskiej. Nie był to oczywiście żadne "haute couture", ale zaspokojenie rynku bardzo zróźnicowanego stratyfikacyjnie społeczeństwa polskiego okresu międzywojnia. Podczas II wojny światowej zanikły także stroje ludowe, ponieważ chłopi wzbogacili się na sprzedaży żywności do miast, przez co mogli sobie pozowolić na nabycie odzieży, masowo wyprzedawanej przez zubożałych mieszczan.
  19. Nie ma jednej szkoły polskiego krawiectwa, bo tak jak trakcja kolejowa podlegała ona prawidłom zaborów rosyjskiego, pruskiego i austriackiego. Jedynym czynnym spadkobiercą wiedeńskiej szkoły krawieckiej w Krakowie pozostał zakład Turbasy. W przypadku Poznania widziałbym najsilniejsze wpływy szkoły niemieckiej w zakładzie Pana Krupy. Warszawa zawsze była zorientowana na Paryż i stamtąd do 1939 r. sprowadzano tkaniny i czerpano inspiracje z mody, zarówno damskiej, jak i męskiej. Z kolei Paryż do wybuchu II wojny światowej był silnie infiltrowany przez abruzyjską szkołę krawiectwa włoskiego.
  20. O polskim ubiorze narodowym i mundurowym pisała kompetentnie Pani Lilianna Nalewajska. Jej tekst wraz z ilustracjami dostępny jest w Internecie na stronie Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie: http://www.buw.uw.edu.pl/wystawy/modame ... odowy.html Inny tekst, autorstwa Lilianny Nalewajskiej pt. Ubiór narodowy – realna potrzeba czy odświętny kostium? do przeczytania pod tym linkiem: http://magazynnotes.pl/2011/01/31/ubior ... y-kostium/ Dla bardziej dociekliwych pozwolę sobie jeszcze polecić bogato ilustrowaną broszurę Jerzego Turbasy, Garnitur polski. Opracowanie dla Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo Kurkowe, Wydano nakładem Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo Kurkowe w Krakowie w roku jubileuszowym 750-lecia, Kraków 2007, gdzie omówiono także garnitur klubowy (s. 33-38). Ostatnimi, którzy paradują w polskim stroju narodowym są członkowie krakowskiego Bractwa Kurkowego. Aktualnym królem jest Pan Józef Hojda (zob. załącznik). Galeria zdjęć: http://www.jozefhojda.pl/spolecznik/dzialalnosc/bractwo
  21. O ile garnitury dwurzędowe i jednorzędowe dwuczęściowe widuje się regularnie na polskich ulicach, to osoby szyjące trzyczęściowe garnitury jednorzędowe należą do rzadkości. Do lat 60. XX w. jednorzędowy stroller/stresemann pozostawał najbardziej oficjalnym garniturem codziennym urzędników w Bonn, maklerów giełdowych czy prawników w Anglii i Stanach Zjednoczonych (załącznik nr 1). Natomiast dwurzędówka wywodzi się od marynarskiej kurtki zwanej "reefer coat", vide jej współczesne zdjęcie w cywilnej wersji: viewtopic.php?f=10&t=1448&p=45443&hilit=%404inHand#p45443 Najbardziej zbliżona do tego archetypu jest marynarka dwurzędowa 6x3 (ang. reefer jacket), obecnie rzadko spotykana.
  22. Miles Davis w 1963 r. Bardzo rzadki przykład dwurzędówki 2x1 z nakładanymi kieszeniami. Konsekwentnie po jednym, dużym guziku na mankiecie. Od razu widać, że bespoke.
  23. Zalecany sznyt w 1962 r. w skrócie wyglądał następująco: miękie ramiona i klatka piersiowa, wąskie klapy, kołnierz i ramiona oraz otwarcie marynarki dołem. Do tego wąskie spodnie bez manszetów.
  24. Oto hierarchia męskich strojów dziennych, która przetrwała do lat 30. XX w.: a) WIZYTOWE: - surdut, vide zdjęcie króla Jerzego V z 1923 r.: viewtopic.php?f=7&t=676&p=17272&hilit=surdut#p17272 - żakiet, vide osobny temat na forum: viewtopic.php?f=1&t=580&start=0 CODZIENNE: - tużurek, zwany również anglezem, był ulubionym strojem malarza i pisarza Stanisława Wyspiańskiego (1869-1907), vide zdjęcie: viewtopic.php?f=1&t=574&p=10446&hilit=schematyzm#p10446 - garnitur jednorzędowy trzyczęściowy (w tym również stresemann: viewtopic.php?f=1&t=580&p=12647&hilit=black+lounge+coat#p12647) - garnitur dwurzędowy (w tym również stroller) - garnitur jednorzędowy dwuczęściowy Współczesna klasyfikacja męskich strojów dziennych jest zredukowana: a) FORMALNE: - surdut nie wyszedł kompletnie z użycia nawet w XXI w., skoro Jerzy Tupou V, król Tonga, ubrał go na ślub księcia Williama z Kate Middleton 29 IV 2011 r., vide zdjęcia: viewtopic.php?f=7&t=676&p=17328&hilit=Tonga#p17328 - żakiet - stroller/stresemann, więcej w tym temacie: http://www.szarmant.pl/stroller-i-stresemann CODZIENNE: - garnitur jednorzędowy trzyczęściowy - garnitur dwurzędowy - garnitur jednorzędowy dwuczęściowy
  25. Chciałem skomentować to co napisałem Pan Adam Granville, ale niestety poszedłem na spacer z psem i po powrocie link nieaktywny. Macaroni też nieaktywny, znaczy wpisu takowego nie ma. Spisek jakiś pewnie... edit: Üxküll, w którym to wątku/ temacie było? Linki już powinny działać. Wpis Pana Adama Granville'a znajduje się w wątku o Turbasie. Nawiasem mówiąc, nie słyszałem, aby krakowscy krawcy starej daty mówili o bezecie czy fasfolkach, a z kolei w Warszawie nie słyszałem o manszetach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.