szewc24
Użytkownik-
Postów
1 135 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez szewc24
-
Z miłą chęcią gdybym znał jakieś wydawnictwo, to bym polecił. Niestety, ale bardzo ciężko w tej kwestii. Z tego co pamiętam, to albo na tym forum, albo na wbutach.pl, były jakieś skany, czy nawet tytuł książki, ale naprawdę nie pamiętam już. Moja propozycja to proszę najpierw dobrze nauczyć się naprawiać obuwie, potem sam wyrób to już nie jest takie trudne, gdyż wie się na co zwracać uwagę. Gorzej, gdy od początku jest się nastawionym na wyrób, bo nabiera się cech, które nie są pożądane. Reasumując, ktoś kto bardzo dobrze naprawia obuwie bez problemu poradzi sobie z wyrobem wygodnych butów, natomiast osoba, która od początku nastawia się na wyrób, jest bardzo duża szansa na to, że zostanie po prostu kolejnym monterem poszczególnych elementów obuwia. Ale to tylko takie moje przemyślenia. Pozdrawiam.
-
Nawet chyba sobie nie zdajesz sprawy Żeby cokolwiek zdziałać na poziomie, przy naprawie/wyrobie obuwia musisz poświęcić minimum 2 lata nauki i to nie teorii, bo teorię można wyłożyć w tydzień czasu, praktyki nic nie zastąpi, a bez praktyki nic nie zdziałasz i takie to już błędne koło. Na praktyki u kogoś raczej bym nie liczył, bo po pierwsze u kogo, a po drugie, nikt z pewnością nie będzie się na początku dzielił tajnikami z Tobą, bo to jest można powiedzieć, swego rodzaju wiedza tajemna. Jak coś zdziałać, do wszystkiego dochodzić samemu stopniowo. Jest to zawód z ogromną przyszłością i wytrwałość w nauce i zdobywaniu doświadczenia zaprocentuje tym, że już nigdy nie będziesz musiał martwić się o pracę, gdziekolwiek będziesz mieszkał (czego najlepszym przykładem jestem ja - to tak skromnie )
-
Musisz sobie na wstępie odpowiedzieć, co tak naprawdę chciałbyś robić będąc szewcem. Wbrew pozorom, to bardzo istotne. Całkiem inaczej podchodzi się do naprawy obuwia, nie mówiąc już o korektach wad fabrycznych butów, a oddzielną bajką jest wyrób obuwia. Co prawda jedno z drugim się łączy, ale nie bardzo można pogodzić później obie te formy.
-
Sorki, cały czas tworzę tą nową witrynę i chwilowo była niedostępna. Już wszystko ok. Zainteresowani mogą ciągle zaglądać, bo zdjęć z realizacji różnych zleceń będzie tam co nie miara, tylko ten wieczny brak czasu...
-
Kilka przykładów regeneracji i czyszczenia skóry. http://shoemaker24.eu/czyszczenie-i-konserwacja-butow
-
Jeżeli mnie Pan nie ubiegnie już z fotorelacją u TJ, to postaram się taką zamieścić, ale strasznie ciężko z czasem. Po tym co już się zdążyłem napatrzeć na prace nazwijmy to renomowanych pracowni szewskich przynajmniej w Niemczech, to każdemu powiem by szanował swojego sprawdzonego szewca. Widok "od kuchni" nie jest taki piękny jakby mogło się wielu osobom wydawać. Komercja, komercja i jeszcze raz komercja. Może po nowym roku napiszę coś więcej, bo niestety mam nieodparte wrażenie na tym forum, że większość Użytkowników jest zachwycona szewcami zachodnimi, a polscy to taka nazwijmy to "druga liga". Mam na myśli głównie temat serwisowania obuwia, a nie samego wyrobu na zamówienie.
-
Najczęściej wkleja się nową odpowiednio dobierając grubość i na koniec ją przeszywa.
-
Poszukaj w okolicy szewca, co Ci woski na gorąco położy, koszt parę groszy, lub nawet za darmo.
-
Saphir w sumie ma rację, odpowiednie zastosowanie tego renowatora może zgubić rysę. Niemniej jednak pozostaje problem odpowiedniej aplikacji. Trzeba wziąć pod uwagę, że nawet najlepiej wypełniona rysa, będzie się odznaczała i potrzebny jest jakiś zabieg zgubienia tego, co w warunkach domowych może być trudne.
-
Jak zamieszczałeś zdjęcie chyba buty nie były jeszcze całkiem wysuszone (ale mogę się mylić). Raczej wątpię, by udało się przywrócić oryginalny kolor, niemniej jednak można to zgubić woskami, dokonując przejść tonalnych, albo pobawić się w małe farbowanie, ale skóra ta jest strasznie niewdzięczna do tej czynności.
-
1. Na 100 % nie ma GWARANCJI, a przy rękojmi można wg przepisów naprawiać buty w nieskończoność. Można odstąpić od umowy, ale z pewnością pozostanie kwestia udowodnienia, że niemożność używania obuwia, stwarza dla użytkownika duże problemy. Poza tym, po pół roku od zakupu, to na kliencie spoczywa obowiązek udowodnienia, że wada (w postaci złego klejenia) istniała już w momencie zakupu. 2. Wg mnie, nie tylko doszło do odklejenia, ale też i miejscowego przerwania skóry, wszystko do naprawienia bez śladu.
-
A masz wogóle konto na eBay, czy chcesz by ktoś kupił ze swojego ?
-
Trudno jest mi Ci coś doradzić, bo u siebie mam mnóstwo różnych środków, zarówno tych delikatnych jak i bardzo agresywnych chemicznie. Prześlij może fotkę, ja bym próbował mimo wszystko na początku starać się go choć trochę wykruszyć, dopiero wtedy próbować z chemią. Ostatnio udało mi się usunąć nawet plamy z jakiegoś rodzaju smoły na zamszu, więc jest to w jakiś sposób możliwe, tylko jak pisałem wcześniej, im mniej eksperymentów na początku, tym większa szansa powodzenia.
-
Podstawowy problem, który prawdopodobnie będzie przy patynowaniu, to różna struktura skóry "surowej" i tych miejsc, gdzie tylko została starta wierzchnia warstwa apretury. Podejrzewam, że będzie efekt bardzo dużego "picia farby", jak w przypadku gąbki, dlatego też pisałem wcześniej o konieczności odnowienia niejako lica, niemniej życzę z całego serca powodzenia
-
Obawiam się, że po żelazku i opalarce, będzie o wiele trudniej pozbyć się już wosku. Rozpuszczalnik, a raczej jego pochodna do usuwania zabrudzeń, wydaje mi się, że byłby dobry w końcowej fazie czyszczenia, po wcześniejszym mechanicznym usunięciu wosku. Zamsz ma tę zaletę, że można go szczotkować i tutaj upatrywałbym pierwsze kroki, na samym końcu, kiedy włókna były już rozdzielone, to wtedy zastosowałbym dopiero zmywacz. Teraz myślę, że po wspomnianej opalarce, rozpuściłeś wosk na tyle, że "zaimpregnował" Ci buty, wchodząc głęboko w strukturę skóry.
-
Jest szansa na doprowadzenie butów do tego, by można śmiało je użytkować. Wiąże się to z pewnością z jakąś formą farbowania skóry, po wcześniejszym niejako "odnowieniu lica". Pracuję obecnie nad bardzo podobnym przypadkiem i myślę, że powinno być ok. Niemniej jednak zawsze jest to niejako"totolotek". Na pewno trzeba liczyć się z przyciemnieniem nosków.
-
Na moje oko usunąłeś wykończenie, odsłaniając tym samym "gołą skórę".
-
Czytam i aż nie chce mi się wierzyć 1. Brawo, że w końcu wada produkcyjna, została dostrzeżona i zgłoszona sprzedawcy. 2. Brawo, że sprzedawca uznał roszczenie i dał upust. Co do chodzenia w takich butach, to złe dopasowanie obcasa, ma duże przełożenie na komfort poruszania się. Przy dłuższym chodzeniu stopy będą obolałe, ponieważ powstaje efekt "progu" w butach (takie moje własne określenie). Rada ?? - wyprofilować odpowiednio obcas. Koszt ?? - praktycznie cena wykonania fleków.
-
Pięknie skasowali, nie ma co Możesz podesłać fotki tego podzelowania ?? Tak pytam z ciekawości, czy za ceną poszła jakość.
-
-
położyć zelówki, problem zniknie.
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
szewc24 odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Właśnie chodzi o to, że profesjonalne fleki produkuje zaledwie parę firm na świecie (te z bolcem do damskich butów). Poza tym dochodzi kwestia odpowiedniego montażu, oraz idealnego dopasowania do obcasa. Różnice w rurce montażowej są tak minimalne, sięgające dziesiątych części milimetra, że flek nieumiejętnie mocowany, albo wypadnie zaraz, albo uszkodzi obcas, w postaci jego pęknięcia. Najważniejszym problemem jest jednak mentalność ludzka, oraz brak uczciwości. Masz rację, ludzie kombinują jak mogą, najlepszym przykładem tego są frazy, na jakie wchodzą często internauci na moją stronę, typu : "jak uszkodzić buty", niestety, ale mnóstwo ludzi traktuje sklepy, jak wypożyczalnię. Kupują buty, chodzą cały sezon, a potem próbują wyłudzić nową parę. Nagminna praktyka niestety. -
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
szewc24 odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Mam paru Znajomych co prowadzą sklepy z butami skórzanymi i powiem tak - zupełnie nie opłaca się być uczciwym w temacie rzetelnego informowania klienta o obuwiu, zasadach użytkowania, konserwacji i zabezpieczenia. Przykład : Klientka kupuje buty, fajne skórzane kozaki za 600 zł, wg mnie całkiem nieźle wykonane, z dobrej jakości skóry, na skórzanych spodach, fabrycznie zabezpieczonych zelówką i na sugestię, aby wymieniła fleki na profesjonalne (obcas typu szpilka), jej oburzenie było wręcz niewiarygodne, zaczęła wymachiwać rękami, wyzywać od oszustów, mówić jaka to tandeta, że butów nie ubrała i już musi fleki wymieniać itd. Daleko nam do wzorców, gdy kupuje się buty np. w Niemczech, sprzedawca dołącza zelówki i mówi, aby pójść do szewca i je przykleić. Tam jest to standardem, a sklep zyskuje w oczach kupujących, u nas zupełnie na odwrót. -
Zdjęcie tego nie prezentuje, ale naturalne załamania, zagięcia skóry pozostają. Jedynie, barwnik kryje je tak samo jak inną powierzchnię. Podejrzewam, że w swojej pracy zmagaliście się z tym, że nawet wielokrotnie więcej barwnika na załamaniach/zgięciach zupełnie nie poprawiało efektu i skóra jak była nieczuła od początku na krycie w tym miejscu, tak pozostała. Co do Twoich pytań to : 1. Miękkość, oraz elastyczność powiedziałbym, że nawet się zwiększa, co do oddychalności na podstawie moich obserwacji na butach w ostatnich miesiącach, nie zauważyłem żadnej różnicy na niekorzyść. 2. Efekt jak najbardziej odwracalny. 3. Pielęgnacja, to raczej stosowanie wysokogatunkowych kremów na bazie wosków pszczelich, żadne twarde pasty. Oczywiście przy innym wykończeniu, możliwość stosowania innych środków, wykluczonych przy tym przypadku.
