Skocz do zawartości

szewc24

Użytkownik
  • Postów

    1 135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez szewc24

  1. Olej nigdy nie utwardzi Ci podeszwy. Utwardzenie nastąpi poprzez wnikanie i odparowywanie wody. Jak chcesz podeślę Ci kawałek skóry do testów
  2. Uważam, że natłuszczanie podeszew to błąd. Producent/garbarnia nie po to stara się zyskać jak najbardziej zwarty strukturalnie krupon, by go później rozmiękczać tłuszczami. Zawsze powtarzam : słabemu kruponowi nic nie pomoże, a dobry sam się obroni. Podczas użytkowania podeszwa sama się impregnuje, zbierając kurz, pył, wchłaniając brudną wodę itp. Na dobrych jakościowo spodach jest wtedy taki jakby efekt zalicowania skóry. Pielęgnacja powinna sprowadzać się jedynie do powierzchownego usunięcia zanieczyszczeń typu przyklejona jakaś guma, wbity kamyczek, ale w żadnym razie nie gruntowne, dogłębne czyszczenie, gdyż usuwamy tą naturalną impregnację i wytworzoną ochronę. Co ciekawe, moje stanowisko w tej kwestii jest w pełni zbieżne z tym co pisze Loake na swojej stronie www, odnośnie tematu konserwacji podeszew skórzanych. Podeszwy skórzane zawsze będą śliskie i albo pozostaje to zaakceptować, albo podzelować. Natłuszczanie jako lekarstwo na śliskość to nie jest dobra droga. Poza tym, namiętne natłuszczanie, może powodować problemy, przy późniejszym ewentualnym zelowaniu. Tłuszcz i klej, to rzeczy które bardzo się ze sobą nie lubią. edit : Sporadyczne wpuszczenie paru kropli olejków, czy innych dedykowanych środków jest wskazane w celu uelastycznienia podeszwy i myślę, że taki cel przyświeca też firmom produkującym te środki. Nadużywanie tego, lub namiętne natłuszczanie to wg mnie działania zupełnie pozbawione sensu.
  3. Zgadzam się z Tobą, że świadomy użytkownik butów może w pewnych sytuacjach korzystać z wosku częściej niż z kremu. Ale to robią osoby, które są świadome co to jest krem i co to jest wosk, tak jak Ty i wielu innych Kolegów, którzy mają wiele par butów. Niemniej jednak pasta/wosk to jest opcja przy pielęgnacji butów, natomiast krem jest bezwględnie wymagany i niezastąpiony. Jeżeli masz nałożony wosk na czubki i powstały np. małe otarcia, to nie musisz nakładać od razu wosku, najczęściej położenie kremu na cholewkach i mocniejsze wypolerowanie czubków pozwala na błyskawiczne przywrócenie ładnego efektu i zachowanie lustra. Używanie kremu raz na kilka miesięcy, nawet jak butów nie używasz, to moim zdaniem trochę za rzadko. Z @Hush zupełnie nie zgadzam się co do sposobu używania środków, a także zasadności np. natłuszczania podeszew dlatego tak odpowiedziałem. Jest to w pewnym sensie z mojej strony bardzo uproszczone, ale nie chciałbym, aby ktoś początkujący czytając taki wpis wyrobił sobie złe nawyki (moim zdaniem).
  4. @Hush - wiele osób przy pielęgnacji butów, kieruje się sugestiami innych Forumowiczów, dlatego dla dobra ogółu, edytuj proszę swój wpis i napisz, że są to tylko i wyłącznie Twoje subiektywne przemyślenia, albo po prostu napisz "żartowałem".
  5. szewc24

    Renowacja i naprawa obuwia

    Buty da się uratować, ale portfel może się uszczuplić. Normalnie, takie miejscowe sklejenie, to najbardziej standardowa usługa jaka może być, a i koszt przy tym symboliczny. Schodki zaczynają się w sytuacji jak tutaj. Nie ma kleju uniwersalnego do butów. Osobiście na co dzień stosuję 8 rodzajów klejów podstawowych, środki przygotowawcze, zmywacze, halogeny, często kleje podkładowe przed tymi właściwymi. Piszę to dlatego, żeby odradzić samodzielne próby, gdyż w niektórych przypadkach nie ma potem co już ratować. W Twoim przypadku, zastosowany klej, a raczej rozpuszczalnik w nim zawarty, lub też tzw. halogen (jeżeli był w składzie) okazał się zbyt agresywny, lub też była np. za dużo położona dawka kleju miejscowo i stąd wejście w reakcję ze spodem, a dokładniej śródpodeszwą. Trudno w tym momencie oceniać na ile udałoby się w miarę doczyścić zrobione spustoszenia by dokonać sklejenia. Problemem jest po pierwsze zupełnie zniszczona powierzchnia i brak przylegania ze sobą warstw spodów. Czasem udaje się w takich sytuacjach pod dużym ciśnieniem połączyć te warstwy, ale to dopiero można powiedzieć jakby się zaczęło pracę i po próbie sklejenia. Jeżeli nie udałoby się dokonać sklejenia miejscowo, pozostaje jedynie odwarstwienie spodów (jeżeli się uda), lub też usunięcie ich maszynowo i zastosowanie całkiem nowych spodów, po uprzedniej, miejscowej odbudowie śródpodeszwy.
  6. szewc24

    Marka butów: Church's

    Na cholewkach nie widać, aby było cokolwiek robione poza tym, że może położono jakiś krem. Zresztą sam @CherryMorello napisał, że różnica w wyglądzie była znikoma. To trochę zbyt mało, aby uznać to za naprawę/renowację satysfakcjonującą. Inną kwestią jest to, że serwisy skupiają się tylko i wyłącznie na spodach, nie przywiązując wagi do cholewek. Nawet zwykłe odczyszczenie zabrudzeń jest wyzwaniem. Pośrednio może być to spowodowane brakiem wykwalifikowanych osób do tego typu usług. edit : @CherryMorello - zapytaj po prostu, jakie czynności były wykonywane przy butach, z dokładnym ich wyszczególnieniem, np. wymiana (lub też nie) ramy, nowe spody całościowo (lub częściowo), jakie obcasy, czy budowane ze skóry, czy gotowce, a także co zrobiono z cholewkami. Wątpię np. aby była wymieniana rama w butach, a jeżeli tylko wymienili spody skórzane z obcasami za 700 zł - to trochę przesada.
  7. szewc24

    Humor

    Taka anegdota z mojej pracy: Prowadząc dawniej stacjonarny serwis obuwia, przyjmując buty od klientów podisywałem je takim specjalnym pisakiem. Na czarnej podeszwie pisze on na srebrny kolor, później można to bez problemu zetrzeć gumką. Otóż pewnego dnia, wydałem klientce buty i zapomniałem o zmazaniu jej imienia i nazwiska z podeszwy. Była to stała klientka, która zapłaciła za usługę, zabrała buty i wyszła. Po około dwóch tygodniach przyszła do mnie z powrotem z kolejnymi butami. Zapytała przy tym, czy pamiętam ostatnią parę butów, którą jej naprawiałem. Co prawda samych butów nie pamiętałem, ale zapytałem, czy coś może się stało, czy może chce je reklamować itp. Odpowiedziała, że z butami wszystko w porządku, ale.... Okazało się, że ma córkę, która wyjechała do UK i kilka razy w roku przyjeżdża do Polski, by odwiedzić rodzinę. Owa córka z moją klientką wybrały się do kościoła. Po powrocie do domu, córka, zapytała moją klientkę (swoją matkę) słowami w rodzaju: "Mamo, wiem, że nie jestem na bieżąco z tym co się dzieje w Polsce, ale czy doszło już do tego, że ludzie kradną sobie buty i musisz je podpisywać ? " - śmiechu było co nie miara
  8. szewc24

    Marka butów: Church's

    Spody ok, ale cholewki wydaje mi się, że pozostawiają wiele do życzenia.
  9. Wysyłałem w zeszłym tygodniu buty do UK poprzez furgonetka.pl - masz do wyboru DPD, GLS, o innych nie piszę bo są drogie. Ja płaciłem coś niecałe 70 zł (wysyłka 5 par).
  10. szewc24

    Renowacja i naprawa obuwia

    Tak jak napisał @Hargin, przy czym jedynie małe zastrzeżenie. Stosowałbym na początek raczej mniejsze stężenie, ale za to bardziej obficie i oczywiście dokładne późniejsze wypłukanie czystą wodą. Potem koniecznie prawidła, lub wypchanie dobrze gazetami i czekanie pewnie ze 2 dni na zupełne wyschnięcie. Resztę powinna załatwić dobra gumka.
  11. szewc24

    Renowacja i naprawa obuwia

    1. Być może zbyt mało płukałeś cholewki. 2. Możliwe, że to wyszły zacieki solne. Jeżeli tak to odsalanie, ale bardzo ostrożnie.
  12. @allweather5 - wszystko to środki przemysłowe. Odnośnie spodów - czasem nie warto walczyć z wiatrakami. Choćby nie wiem jak się zabezpieczyło brzegi, to i tak gdzieś tam barwnik przeniknie. lepiej pogodzić się z tym i być na to przygotowanym. Rozpuszczalnik nie zawsze odczyści gumę, a czasem spowoduje, że również z gumy usunie się warstwę wykończeniową i zmieni się jest struktura. Już lepiej zafarbować, przy czym jakość, oraz rodzaj barwników mają wpływ na trwałość i odporność na uszkodzenia mechaniczne.
  13. Nóż wielopokoleniowy po moim ś.p. Dziadku, ze stali jakiej teraz się już nie znajdzie Papier zniszczyłby już i tak bardzo naruszoną fakturę skóry, a chodziło o to by i na czubkach była taka sama jak na reszcie cholewki.
  14. W sumie już napisałeś, więc tylko potwierdzę, zmyć acetonem i próbować wybarwić barwnikami alkoholowymi. Jak skóra jest na tyle dobra, że nie zetrze się wykończenia do mizdry i po nałożeniu barwników nie zrobi się zbyt lepka, to można odtrąbić sukces.
  15. @allweather - z acetonem odnoszę się konkretnie do tych butów i wszystkich innych białych. Wykończenie białe jest specyficzne i dlatego w takim przypadku aceton wg mnie jest najmniej wskazany. W innych skórach/sposobach wykończenia może być zastosowany, chociaż doradzam bardzo dużą powściągliwość w tym zakresie. Masz rację, chłonięcie jest pożądane, ale nie do końca w białych butach, szczególnie w skórze garbowanej chromowo. Co do zniechęcania, to w żadnym wypadku nie jest to moją intencją, wręcz przeciwnie. Uważam, że każdy przy odrobinie wprawy, może stworzyć świetne buty, szczególnie, jeżeli są one fabrycznie do tego przygotowane. W przypadkach, kiedy jednak uważam, że sobie ktoś nie poradzi, wolę o tym napisać, niż stwarzać pozory, że to nic takiego. edit : W tym wypadku np. trzeba było się nieźle natrudzić, by odkręcić m.in. skutki użycia acetonu (pominąwszy otarcia z przodu).
  16. @rabboni - wybrałeś sobie bardzo trudne buty i od samego początku niestety było to skazane na niepowodzenie. Piszę niepowodzenie, ponieważ farbowanie nie będzie trwałe i farba będzie pękać w miejscach pracy cholewek butów i łuszczyć się. Farbki wodne nie sprawdzają się kompletnie do tego typu realizacji. W tym momencie jest trudna sprawa. Koledzy wyżej piszą o acetonie, który owszem usunie barwnik powierzchniowy, ale też zniszczy wykończenie oryginalne. Po takim odczyszczeniu użycie barwników akoholowych już nic nie da, gdyż miejscowo barwnik w miejscach pozbawionych oryginalnego wykończenia, będzie wnikał jak w gąbkę. Trudno to dokładnie opisać. Nawet gdyby buty nie były farbowane, tylko oryginalnie białe i tak istniało bardzo duże ryzyko, że po użyciu barwników alkoholowych nagle zrobi się "ciapa" na cholewkach. Osobiście z powodzeniem stosuję farbowanie takich butów, ale żeby dojść do tego, co i jak i jakimi środkami zajęło mi to kilka lat. Tak jak pisze @allweather5 farbowanie butów nowych specjalnie do tego przygotowanych jest o niebo łatwiejsze, niż innych (nawet nowych), nie mówiąc już o używanych. Każda para jest specyficzna na swój sposób, ale nawet na najbardziej "zajechanych" używkach, można śmiało uzyskiwać ciekawe efekty.
  17. szewc24

    Mała renowacja

    Impregnat mógł być dedykowany do innego rodzaju skóry i mógł np. zawierać częściowo lanolinę, lub inny podobny środek. Mogło by to tłumaczyć powstanie zaschniętych powierzchownych kropelek. Osobiście nie zalecam kupowania środków do pielęgnacji w sklepach, gdzie kupuje się buty.
  18. Jak powiedział @Whitesnake możesz je podzelować, ale jeżeli krupon na całości nie jest przetarty, to dobrą opcją może być zrobienie samych czubków skórzanych.
  19. szewc24

    Renowacja i naprawa obuwia

    Niezły zbieg okoliczności w temacie Nawet gdzieś niedaleko Ciebie jest jakiś magik, co farbuje buty farbkami wodnymi. Właśnie wprowadzam do systemu damskie balerinki nadesłane przez Klientkę z Tychów.
  20. szewc24

    Renowacja i naprawa obuwia

    Standard. Wiele pseudo warsztatów oferuje usługę farbowania butów, która sprowadza się do używania farb powierzchniowych wodnych. Zawsze powtarzałem, że żadna farbka wodna powierzchniowa nie sprawdzi się na butach. W miejscach pracy cholewek zawsze będzie pękać i się łuszczyć.
  21. Jak się okazało "papier gate" (boskie ) zatacza coraz szersze kręgi. Dogłębne śledztwo ujawniło kolejnego producenta. Opinia publiczna będzie wkrótce poinformowana
  22. @oluap - rozbiłeś bank
  23. Oczywiście, jeżeli jest to 2 mm, to nie wpadajmy w skrajność i jest to w granicach normy, często klienci zelują buty i wtedy jest można powiedzieć perfekcyjnie jak dojdzie zelówka. Jeżeli jest to już powiedzmy 4mm, to wg mnie jest to dużo. Często, przy butach które robione są na tekturowych podpodeszwach taka nierównoległość pojawia się w trakcie użytkowania. Buty z prawdziwego zdarzenia, tj. na dobrej skórzanej podpodeszwie i dobrze wykonanych obcasach, nie przejawiają tendencji do powstawania takiej wady.
  24. Nie, nie jest ok. Powinna być zachowana równoległość obcasa do podłoża. Wszystkie inne odstępstwa od tej reguły, to mi.in. zastosowanie spodów gotowych, które nie są projektowane pod dane kopyto, lub też zastosowanie gotowych obcasów wraz z flekami, których wysokość i skłon nie są dostosowane do danego buta, lub też niewłaściwie wykonane ręcznie obcasy, nie uwzględniające odpowiedniego ścięcia obcasa od strony śródstopia przed montażem fleków.
  25. Myślę, że rozwiązanie już masz poniekąd gotowe. Wg mnie, to co napisałeś powyżej, przelałbym na papier w formie żądania pisemnego. Tak naprawdę wszystko już zostało napisane. Opisałeś stan oddanej rzeczy, wykazałeś, że przywiązywałeś wagę do detali (wspomniany napiwek), wytłumaczyłeś jaki jest stan prawny na chwilę obecną, a także jaki rodzaj rekompensaty Cię interesuje. Na Twoim miejscu udałbym się jeszcze raz osobiście do tej firmy, nie wdawał już w jakieś polemiki, powiedziałbym, że z całym szacunkiem dla nich, ale wyczerpałeś polubowne i grzeczne formy wywalczenia zwrotu paska i teraz będziesz podejmował już kroki prawne. Wg mnie osobiste złożenie im takiego pisma powinno zadziałać lepiej niż wysłanie od razu pozwu. Nie jest to wystąpienie na drogę sądową, a z drugiej strony takie pismo to najlepszy sygnał w którą stronę będą zmierzały Twoje działania. Papier to papier i ma większą moc oddziaływania, niż klient, który dopomina się tylko słownie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.