Skocz do zawartości

Velahrn

Moderator
  • Postów

    4 159
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    296

Treść opublikowana przez Velahrn

  1. Velahrn

    Proper Cloth

    W 40 C. Lny i merino w 30 C.
  2. Skór oraz kurtek woskowanych/olejowanych, jak mniemam? Swoją drogą, spryskałem testowo swojego Barboura na niewielkim obszarze - wygląda jak po lekkim nawoskowaniu. Ciekaw jestem, czy może to zastąpić normalne woskowanie co rok/dwa.
  3. Swoją drogą, zamówiłem sobie wraz z butami dwie butelki HP Oil, który jest preparatem rewelacyjnym, niestety przy tym niespecjalnie wydajnym, więc zużywam go dużo (konserwuje tym od lat wszystkie skóry typu zamsz i nubuk). Obie mają naklejkę "ESPECIAL BARBOUR". Można go używać też do odzieży woskowanej?? Macie jakaś współpracę z Barbourem?
  4. Velahrn

    Proper Cloth

    Ja tymczasem odebrałem kolejną koszulę 100 % merino od PC, już będzie to już piąta (dolny wieszak to u mnie koszule przed prasowaniem - jak widać, potrzeba jedynie minimalnych zabiegów, aby ją odprasować, w sumie casualowo można by też nosić bez prasowania).
  5. Dzięki za wyjaśnienie, teraz wszystko rozumiem. Swoje marynarki (te bespoke, bo innych nie mam - wiem, jak to brzmi, ale mam po prostu tylko cztery marynarki, i wszystkie są szyte na miarę) piorę w zwykłej pralni osiedlowej i nigdy nic mi się nie rozkleiło. Choć w sumie nie ma się co rozkleić, bo są full-canvas. Tym, na co chciałem zwrócić, uwagę, była możliwość, że być może żadne specjalne, zaawansowane zabiegi wykonywane przez mistrzów fachu mogą nie być potrzebne - wystarczy proste prasowanie z parą. Założenie to okazało się właściwe, co pokazał kolejny post kolegi @michasacuer Mam takie miejsce, i jest ono nawet tańsze, bo odprasowują marynarkę za darmo, warunek jest taki, że marynarka musi być od nich - jest to oczywiście pracownia pana Błońskiego ;).
  6. Velahrn

    Proper Cloth

    Miałem kiedyś podobną sytuację. Ja akurat rozwiązałem to tak, że "cło" (czy jak nazwać tę opłate z dupy) zapłaciłem, żeby dostać paczkę, a potem zwróciłem się z tym do PC, które kasę mi oddało.
  7. Dlaczego pralnia miała by nie wyprasować zagniecenia widocznego na zdjęciu autora postu? A może coś nie tak jest z ceną, która podałem ??
  8. Obecnie w Neapolu standard to 9 cm. Krawaty mają 9 albo 9,5 cm szerokości. Wziąłem w ramach testu, jak będe się z tym czuł - zawsze mogę je zwęzić u pana Saszki. Wysłałem PW co do źródła.
  9. W pralniach jest zazwyczaj usługa samego prasowania (bez prania), powinna załatwić sprawę. Cena to jakieś 20 zł ? Weź paragon i im wyślij zdjęcie, z paroma przykrymi słowami o jakości wysyłki.
  10. 4inhand wychodzi bardzo ładny, innych nie stosuje, natomiast tak, wypełnienie jest sztywniejsze niż od tiestore.pl i te włoskie krawaty zdecydowanie NIE nadają się np. na pełnego Windsora. Tiestore ma bardzo dobra jakość, i bardzo dobre surowce, oraz customizację w cenie, więc to źródło jak najbardziej polecam. Choć akurat Ty jesteś nadprzeciętnie wysokim mężczyzną, więc masz zapewne dokładnie przeciwny problem - z krawatami zbyt krótkimi...
  11. A ja uważam, że Michael właściwie nie dotknął tematu samego Bronsona, a film jest dosyć dziwny Po pierwsze, cały czas ma spodnie rozpięte w pasie, z brakującym guzikiem. Co prawda wyjaśnia, że guzik urwał sam, przypadkiem, co już mu się zdarzało. Natomiast wybranie akurat takiego elementu garderoby jako "motywu przewodniego" całego filmu jest swego rodzaju manipulacją. To jakbym recenzował jakiś model samochodu, stojąc na tle porysowanej karoserii, wspominając mimochodem, że "dzisiaj miałem stłuczkę". Bardzo mało mówi też o samych produktach Bronsona - w dosłownie jednym zdaniu wspomina "są naprawdę świetnie wykonane" i właściwie tyle, dalej wraca do umawiania modeli handlowych rynku chińskiego i amerykańskiego. Liczyłem na coś więcej. Bardzo też miałem nadzieję, że porówna chiński szpej ze szpejem japońskim, którego przecież ma cala szafę, dokona analizy 1v1 szwów, materiału itd. Moim zdaniem, stracona okazja. Ciekawa jest też sprawa, kiedy podaje jako argument za "brandami" owo "wsparcie od marek". Moim zdaniem coś takiego nie istnieje, marki odzieżowe regularnie oszukują na składzie materiału, obuwnicze próbują jak mogą odsuwać od ciebie reklamacje, i jeszcze napiszą w wyjaśnieniu, że krzywo chodzisz, i dlatego but się rozleciał, albo w ogóle, ze to nie jest but do chodzenia i używałeś go niezgodnie z przeznaczeniem. "Shopping experience" to zaś marketingowy bełkot, którym próbuje się uzasadniać rozbuchane budżety na reklamę, zbyt wysoką cenę, lub (najczęściej) obie te rzeczy. Moim zdaniem po prostu boli go fakt (nawet jeśli sam nie umie tego przyznać!), że Chińczyk jest w stanie wyprodukować za 90 USD (a na rynek chiński za 45 USD!) spodnie w takiej samej jakości, co Amerykanin za 250 USD.
  12. Nie wiem, może czeka. Ja nie dzielę brandów na chińskie i nie-chińskie, tylko zajebiste i ch#$#$e. Więc chciałbym się dowiedzieć, czy ktoś z Capellim miał do czynienia i czy może go skategoryzować w jednej z tych dwóch grup. Z ciekawostek - w roku 2011 Macaroni narzekał, że, cytując "Większość krawatów jakie kupuję są na mnie za długie. Wymagają skrócenia nawet o 15 cm. dawniej zadowalałem się wpychaniem cienkiej końcówki za koszulę, ale nie wygląda to estetycznie i jest wyjściem awaryjnym." Trudno się temu dziwić, ta straszna długość 150 cm to dużo za dużo dla mężczyzni nawet o średnim wzroście, jeśli tylko nosi spodnie o normalnym stanie. https://macaronitomato.blogspot.com/2011/03/mm-krawaty-solec-50.html Tymczasem Macaroni w 2025: "Kto walczy z potworami, niechaj baczy, by sam przy tym nie stał się potworem"
  13. Swoją drogą, czy ktoś miał doświadczenie z krawatami od Patrizio Capelli? Dawny, nieodżałowany Macaroni kiedyś wypowiadał się o nich bardzo pozytywnie, zauważyłem też, przez Internet można zamówić de facto krawaty bespoke: Na stronie jest informacja, że czas oczekiwania na krawat to dwa tygodnie, a wiec de facto nie mają większości krawatów na stanie i szyją je na zamówienie. Wiele opcji jest w standardzie bez dopłaty, m.in modyfikacja długości 130-154 cm, szerokości 6-10,5 cm, wybór wypełnienia, a wszystko to w bardzo przyzwoitej cenie 110 euro. Dodatkowo za niewiele większe pieniądze można zmieniać parametry jeszcze bardziej - zrobić krawat untipped, 4-fold, 6-fold, 7 fold, 12 fold (WTF?). 150 euro za neapolitanski 6-fold to bardzo, bardzo dobra cena, to cena regularna Marinelli w sklepie firmowym, no i kupuje się produkt stockowy bez możliwości wyboru dlugości.
  14. Nie powinienem, bo krawat noszę raz na tydzień, a znowu to zrobiłem. Jednak te neapolitańskie krawaty w małe, geometryczne lub kwiatowe wzorki - po włosku nazywane fiorellini - mają w sobie coś takiego, że chcę się je nosić.
  15. 36 oz. 32 oz miał model drugowojenny.
  16. Teaser, mówi to Panu coś ?
  17. Cześć Jeśli ktoś śledzi forumowe ciekawostki, to mógł napotkać mój wpis dotyczący współpracy pisarza Wiliama Gibsona i japońskiej firmy odzieżowej Buzz Rickson. Poszedłem dalej tym tropem i ... kupiłem płaszcz. Ale po kolei. Jak zapewne wiecie, pierwszymi Azjatami, którzy zaczęli kopiować amerykański styl ubierania się, byli właśnie Japończycy. Poszło im tak dobrze, że obecnie nie ma żadnego producenta selvedge denimu w USA, w Japonii zaś jest ich masa, a japońskie produkty stały się synonimem americany. Jedną z firm, która powstała w celu zaspokojenia popytu na takie reprodukcje, był właśnie Buzz Rickson. Znana jest z kopiowania 1:1 wszystkich detali produkowanych militariów, do tego stopnia, że podobno ich ciuchów używa się w muzeach zamiast historycznych uniformów (albo tylko tak się chwalą). Współpraca z Gibsonem właśnie tak się zaczęła. Buzz Rickson napisał uprzejmy list, w którym wyjaśnił pisarzowi, że to niemożliwe, aby jego bohaterka chodziła w czarnej MA-1 bomber jacket, ponieważ takiego koloru w użytku nigdy nie było, a oni robią dokładne reprodukcje 1:1. Skończyło się na tym, że Buzz Rickson i William Gibson rozpoczęli współpracę, gdzie firma produkuje czarne wersje swoich historycznych kurtek, sygnując je właśnie takim logo (a więc, jest czarna MA-1 jacket BR+WG, czarna M-65 BR+WG itd.). Korzystając z najsłabszego jena w historii, postanowiłem więc kupić sobie jakaś japońszczyznę. Wybór padł na klasyczny pea coat, czyli po naszemu bosmankę. Ciekawą historię tego stroju macie tutaj: https://www.heddels.com/2015/12/the-history-of-the-peacoat-from-navy-to-normalcy Ponieważ Japońce robią nie swoje wariacje na temat bosmanki, tylko kurtkę 1:1, musiałem wybrać konkretny model historyczny, i zdecydowałem się na 1910 pea coat. Czyli płaszcz z wełny 36 oz (!) , dodatkowo z podszewką wykonaną z wełnianej flaneli. I tu uwaga - historycznie istniały dwie wersje tego płaszcza - krótsza, mająca tylko hand-warmer pockets oraz dłuższa, mająca dodatków z przodu dwie normalne kieszenie. Obie są poprawne, bo obie były wydawane marynarzom w tym samym czasie (do drugiej polowy lat '30), więc RZ produkuje obie. Ja wziąłem wersję dłuższą. Wygląda to na zdjęciach tak: Zwraca uwagę wielki kołnierz, który można postawić, i bakelitowe guziki (Buzz Rickson sam je produkuje). Kiedy płaszcz już dojdzie, zdam relacji ze wstępnej oceny. Do recenzji z noszenia zaś przyjdzie na poczekać jakoś do zimy ;).
  18. Nie. Z wygodnym zwrotem - to jak napisał @lubo69 Zalando. Szerszy wybór to np. w UK - stacjonarnie lub internetowo.
  19. I to jest prawidłowy duch! Ja bym włączył 30 C, niskie obroty, bez suszenia w suszarce. Powinna się skurczyć IMO 2-3 cm
  20. Można. Być może link był za długi? https://pl.aliexpress.com/item/1005007954337673.html?gatewayAdapt=glo2pol - to ta
  21. Velahrn

    Klasyczne sneakersy

    Rozumiem, że to rodzaj filcu z wełny merino? Pomysł wydaje się fajny, zresztą jest to materiał an buty wykorzystywany od setek lat. Swoją drogą, przeczytalem ten krótki opis https://ii.loropiana.com/en/cm/le/pecora-nera-traceability , z którego wynika, że obecnie owce o ciemnym runie są rzadkie. Bardzo to ciekawe, bo np. w kontekście strojów historycznych istnieje taki kolor jak "poor man's black". Czyli szaty szyte z wełny o bardzo ciemnym, czekoladowym kolorze, która miała udawać elegancką czerń, ale była duża tańsza, bo niebarwiona. Znanym producentem niebarwionych tkanin wełnianych jest jeszcze Marling&Evans i uważam te tkaniny za wyjątkowo piękne.
  22. To jest to samo kopyto, Sommelier? Buty bardzo ładne, tak w ogóle. Aha i zastanawiam się, czy ten pasek w tassel loafers zapewnia jakaś regulację, podobnie jak sznurowadła?
  23. Podobno to pomaga https://multirenowacja.pl/color-stop-100ml-kolor-stop-przeciw-odbarwieniom.html
  24. Nie odróżniam "na wygląd". Ale przeczytałem opis. Swoją drogą, zapytałbym Chińczyka, ile się ta kurtka skurczy. W moim przypadku ich odpowiedzi zawze pokrywały się z rzeczywistością.
  25. To zależy od kurtki Np. ta co wrzuciłeś, jest unsanforised, więc się skurczy. Większość jest pre-shrunk.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.