Skocz do zawartości

Velahrn

Moderator
  • Postów

    4 249
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    324

Treść opublikowana przez Velahrn

  1. Skoro rozmowa zeszła na obuwie to i ja się zapytam - co to za typ butów? Są ciemnowiśniowe, tak tylko wyszły na zdjęciu.
  2. Tak się składa, że ja wczoraj odbierałem swoje koszule od Balthazara, więc może nawet się minęliśmy. Nie mam tyle doświadczenia w zamawianiu ubrań na miarę/MTM, co koledzy, ale postaram się opisać, jak to wygląda. Rzeczywiście, u mnie też Sheraton wzbudził lekkie obawy . Nie jest to jednak problem, chyba że natknie się na bardzo ważnych i naburmuszonych filmowców, jak ja wczoraj, hehehe. Atelier jest schowane na pierwszym piętrze w takim kompleksie biurowym i nie sposób do niego trafić samemu. Nie jest to jednak jakiś szczególny problem, bo pan Wojtek Oracz lub panie z recepcji z chęcią zaprowadzą. Samo atelier jest malutkie, właściwie mieści tylko lustra, stół, krzesła i dziesiątki ubrań na wieszakach - nie uważam jednak, aby większe było potrzebne. Zamawiałem koszule, więc nie wypowiadam się na temat garniturów czy marynarek. Wybór kołnierzyków, mankietów i gatunków bawełny jest porównywalny z daVinci (patrząc na opis ich oferty internetowej) i staje się to chyba powoli standardem w firmach szyjących koszule MTM. Pan Wojtek jest bardzo sympatycznym i, na ile mogę ocenić, bardzo kompetentnym doradcą. Mniej więcej wiedziałem, czego chcę, aby np. to on namówił mnie na kołnierzyk O-amalfini i uważam, że to był dobry wybór. Ciekawostka: podczas zdejmowania wymiarów nie mówi, co i ile wymierza, a zapytany wprost, odpowiada, że moje "centymetry" to tajemnica handlowa. Z chęcią bym się dowiedział, czy jest to standard, czy wyjątek. Od razu jednak powiem, że robi to profesjonalnie, moje koszule leżą bezbłędnie i swoimi "poprawkami" pewnie tylko bym je zepsuł. Zdjęcia samych koszul postaram się wrzucić niebawem. Dla mnie, jako początkującego, są zrobione świetnie i nie mam do nich żadnych zastrzeżeń. Do każdej koszuli Balthazar dołącza poszetkę gratis, wykonaną z tego samego materiału. Ale uwaga - nie jest to normalny kwadracik, tylko już zaprasowany i zaszyty three point fold! Mnie to bardzo rozbawiło . Drugi miły akcent - jedna z moich koszul ma rękawy na mankiety. Balthazar dołącza do nich "od firmy" spinki węzełki. Ogólnie jestem bardzo zadowolony, z obsługi i poziomu wykonania koszul. Szczerze mówiąc, teraz, gdy mam koszule dokładnie spełniająca moje oczekiwania i idealnie dopasowane, dwa razy się zastanowię, gdy będę chciał kupić taką "z wieszaka".
  3. Wrzucam powiększenie krawędzi poszetki. Zrobione w rulonik, czyli mój ulubiony sposób, i według mnie bardzo starannie. Wszystkie lniane poszetki są wykończone w taki sposób. Wybrałem akurat dwukolorową, by lepiej widać było detale.
  4. Niestety nie znam pochodzenia lnu, mogę zapytać jak znowu tak będę. Co do poszetki - cóż, rzeczywiście chyba muszę poprosić kogoś z lepszym aparatem niż moja japońska "małpa". Poszetka w rzeczywistości jest jasnoszara z niebieskimi paskami ...
  5. Materiał został kupiony w firmie Jasiński Marian, ul. Madalinskiego 4. Mają tam trochę ciekawych lnów, niektóre nawet we wzorki (w przeciwieństwie do Lnianego Zakątka na Mokotowskiej, gdzie lny są albo gładkie, albo nie nadające się na poszetki). "Karmelowa poszetka w beżowe paski" - o której teraz piszesz, z pierwszego czy drugiego zdjęcia? Lniane są (na pierwszym zdjęciu, idąc od lewej) trzecia i (na drugim zdjęciu, od lewej) pierwsza i druga, reszta to bawełna lub bawełna z czymś.
  6. Dziękuje za opinie. Bardzo lubię tę poszetkę, bo jest lniana, a trudno znaleźć w Warszawie len we wzorki (z reguły można dostać tylko gładki). Jakie masz zastrzeżenia do szycia? Poszetka jest obrobiona starannie, oczywiście ręcznie i ma bardzo cienki brzeg, zrobiony w rulonik. Postaram się zrobić i wrzucić zdjęcie w powiększeniu, jeśli mój aparat na to pozwoli.
  7. Jako, że niektórzy Panowie wrzucają tu zdjęcia swoich poszetek, wybrałem kilka ulubionych i zrobiłem to samo:
  8. Ja używam kremu Nivea (takiego w niebieskim opakowaniu za 4 zł). Zakładam jedną rękawiczkę na rękę, drugą wcieram krem, potem zmieniam ręce. Dodatkowy plus - nawilża skórę dłoni .
  9. Z tego co słyszałem o tej książce (nie miałem jej w rękach, ale powtarzam opinie), to, choć Turbasa krawcem był znamienitym, to książkę napisał mierną, z błędami, promującą głównie jego produkty.
  10. Ja zawsze nosze mankiety koszuli widoczne przy swetrze. Tworzą wtedy harmonijną całość z kolorem kołnierzyka, dopełniając ubiór. Ta sama zasada powoduje właśnie, ze uwidaczniasz mankiety koszuli nosząc marynarkę.
  11. Zgadzam się. Poszetka w kolorze krawata świadczy o tym, że nie umiemy dobierać dodatków, więc musiał to zrobić za nas producent, przygotowując gotowy zestaw krawat+poszetka.
  12. Wydaje mi się, że obie marynarki są za krótkie. Nie pokazałeś całej sylwetki, być może Twoje proporcje są trochę inne, ale patrząc tylko na ręce, dolna krawędź marynarki powinna sięgać niżej. Kolory są ładne i mi się podobają, nie ma nic nadto.
  13. Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłem zapewne . Chodzi mi o długość samej marynarki, nie rękawów. Można to chyba sprawdzać na trzy sposoby: 1. Aby marynarka sięgała do linii pośladów (znaczy się, zakrywała je z tyłu). 2. Aby długość marynarki, po zmierzeniu odległości od górnej krawędzi kołnierza marynarki do ziemi, stanowiła stanowiła 50 % tej wartości (czyli np. przy wartości 160 cm powinna mieć 80 cm). 3. Aby marynarka sięgała do stawu międzypaliczkowego kciuka ("Długość marynarki pozwala na uchwycenie jej dolnej krawędzi dłonią swobodnie opuszczonej ręki.").
  14. Patrząc na te zdjęcia - czy nie wydaje się, że marynarka jest nieco za krótka? Zawsze mam problemy z tymi zasadami, ale powinna chyba sięgać trochę niżej, do stawu międzypaliczkowego kciuka przy luźno opuszczonej ręce?
  15. Jeśli Pan pozwoli wrzucę zdjęcie tutaj Jak widać, buty są nieco patchworkowe. Matowe części (na środku i po bokach) na zdjęciu to zamsz. W rzeczywistości buty są bardziej wiśniowe.
  16. Poszetka może być albo pod kolor koszuli, albo pod kolor krawata. Czasem może nawet nie być ani pod to, ani pod to, a i tak dobrze się harmonizować z całym zestawem, ale na to trzeba mieć już większe wyczucie. Będzie dobrze! Pozdrawiam.
  17. Krawat dzisiaj, jeśli chodzi o szerokość, wrócił do tej z przełomu lat 80 i 90. Oglądając seriale z tych lat (np. "Miasteczko Twin Peaks") ma się wrażenie, że aktorzy są ubrani bardzo dzisiejszo . Bardzo szerokie krawaty początku XXI wieku uważałem za niezbyt dobry pomysł, ale może bierze się on stąd, że jestem szczupły.
  18. Panowie, Mam pytanie. Posiadam buty casualowe wykonane po części z licowanej wiśniowej skóry, a po części z ciemnego zamszu. Jak o nie dbać, jak konserwować? Pozdrawiam
  19. On akurat nosi żałobę po bracie. Przed katastrofą w Smoleńsku miewał inne krawaty.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.