Skocz do zawartości

meqoq

Użytkownik
  • Postów

    884
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez meqoq

  1. I zrobiłem to bez sprawdzania!
  2. Kiedy my żyjemy. Pozdrawiam, Dr
  3. Czy możesz wyjaśnić, o co chodzi? Jeśli pytasz, czy istnieje święta księga krawiectwa, określająca minimalną długość koszuli, która to zasada jest egzekwowana sankcją w postaci zakazu używania igły i nitki, to oczywiście nie ma takiej księgi. Jeśli pytasz, na ile elastyczny będzie krawiec, jeśli przyjdziesz do niego i powiesz "skróć Pan, ile się da", to zależy od krawca.
  4. I choćby dlatego warto chodzić pod krawatem często. Za piątym razem nikt nie będzie podejrzewał, że znowu idziesz na rozmowę, więc łatwiej o dyskrecję w tej kwestii.
  5. Myślisz o filmach, w których moda jest istotnym elementem fabuły, nie będąc równocześnie wątkiem przewodnim, w stylu "Diabeł ubiera się u Prady" (Devil wears Prada, reż. David Frankel, wyk. Meryl Streep, Anne Hathaway) czy Coco Chanel (Coco avant Chanel, reż. Anne Fontaine, wyk. Audrey Tautou), czy raczej o fabułach lub dokumentach skupionych na modzie. Jeśli to drugie, to Prêt-à-Porter (reż. Robert Altman), "The September Issue" o Anna'ie Wintour, może też przyda Ci się to: http://fashionbombdaily.com/2011/03/30/ ... mentaries/ W pierwszej kategorii koniecznie "Zabawna buzia" (Funny face, reż. Stanley Donen, wyk. Audrey Hepburn, Fred Astaire). Warto pomyśleć również o "Powiększenie" (Blowup, reż. Michelangelo Antonioni, wyk. David Hemmings, Vanessa Redgrave i - znana skądinąd - Jane Birkin). Jest jeszcze kategoria filmów, w których moda nie była elementem fabuły, ale grała istotną rolę, a kostiumy projektowali/dobierali wybitni projektanci. Tutaj sztandarowym przykładem będzie "Piąty element" (The Fifth Element, reż. Luc Besson, wyk. Bruce Willis, Gary Oldman, Milla Jovovich). Do tego, znowu koniecznie i znowu z Audrey Hepburn "Śniadanie u Tiffany'ego" (Breakfast at Tiffany's, reż. Blake Edwards, wyk. Audrey Hepburn), "Piękność dnia" (Belle de jour, reż. Luis Buñuel, wyk. Catherine Deneuve). Dodam, że zawsze chciałem obejrzeć (a nie miałem dotąd okazji) "Gia" (reż. Michael Cristofer, wyk. Angelina Jolie), nie o modzie, a o modelce. Film o YSL - "5 avenue Marceau, 75116 Paris" - jest w całości na YT. Pierwsza część tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=cOfg9HmHNqM EDIT: różne dodatkowe propozycje.
  6. Człowiek tyle grał, tyle przeżył, wycierpiał, a ten jedyne na co zwrócił to na klapy w dwurzędówce Nieprawda, ja zwróciłem uwagę na doskonałą koordynację wzorów na pierwszym zdjęciu.
  7. Optymista. Chyba ominęła Cię ubiegłoroczna trauma. Skąd wiesz, może leci prywatnym helikopterem? O-d-r-z-u-t-o-w-c-e-m. Jestem jak najlepszej myśli o możliwościach kolegi Proca, ale w PL jest mniej latających komercyjnie helikopterów niż samolotów (co jest dość dziwne, swoją drogą).
  8. Optymista. Chyba ominęła Cię ubiegłoroczna trauma.
  9. W imperialnym Londynie burdele miały się dobrze i nie korzystali z nich raczej robotnicy czy marynarze (choć oczywiście korzystali oni z usług prostytutek).
  10. Więc jacy to teraz są ci dżentelmeni? Wyróżniają się bardziej wyrafinowanymi wulgaryzmami i upijają się wyłącznie szlachetnymi trunkami? Ten opis z równym powodzeniem pasowałby do dżentelmenów z międzywojnia. Pytanie tylko z kim ich porównywać? Z robotnikami?
  11. Zwracam uwagę na niezwykle unikalny krój - 6x3.
  12. Z wypowiedzi kolegi wnoszę, że mając ograniczony budżet lepiej zadbać o dodatki kosztem obniżenia jakości samego ubrania.
  13. Nie da się nic na ten temat napisać, jeśli nie podasz gramatury...
  14. Sorry, but the content you requested could not be found
  15. Dzięki za komentarz. Jak patrzę na to zdjęcie to widzę że węzeł powinien być mniejszy. Obiecuję poprawę Nie tyle mniejszy, co lepiej zawiązany. Ten jest po prostu za luźny. Zdaje się też, że kraty w koszuli i krawacie są podobnych rozmiarów. Przy takiej koszuli sugerowałbym krawat gładki, neat lub jakieś inne kropki.
  16. A ja się coraz bardziej przychylam do opinii Immune'a, że wiedenki pasują tylko do garnituru, ewentualnie odd trousers. Do chino, a tym bardziej 5-pocket, bardziej pasują buty z otwartą przyszwą. Z wiedenek może jeszcze golfy zamszowe lub z cordovanu, czy w bardziej ekstrawaganckim kolorze aniżeli czerń lub brąz.
  17. meqoq

    Piwa dla dżentelmena

    Próbowałeś tutej: http://www.piwabelgijskie.pl/index.php/ ... Belgijskie No tak, ale to internet, nie kupię wracając wieczorem do domu...
  18. meqoq

    Piwa dla dżentelmena

    O jak ja uwielbiam belgijskie piwa! Faktycznie wymienione rządzą. Ja jednak lubię również piwa trapistów, szczególnie Chimaya w praktycznie wszystkich wersjach. Kiedyś można było go kupić w Polsce w wielu miejscach. Potem został wyparty przez La Trappe (niebelgijskie zresztą)- moim zdaniem o wiele gorsze. Teraz pojedyncze sztuki Chimaya, zwykle w małych butelkach, można kupić w PiP. EDIT: grammar nazi
  19. Mówisz, masz: http://www.klimek-klus.pl/oferta/biblioteki
  20. Będzie trzeba przebudować obserwatorium: http://kopalniawiedzy.pl/Chankillo-Peru ... -1986.html
  21. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 17623.html Myślisz, że możemy mieć aż dwa słońca. Ponoć już za chwilę: http://www.polskieradio.pl/23/266/Artyk ... dwa-slonca Nie muszę dodawać, ale Lem to oczywiście przewidział.
  22. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 17623.html
  23. Musiałby się udać do Peru .
  24. meqoq

    Lustrzany połysk

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.