Marcelo, płaszcze które pokazałeś bez wątpienia mają swój urok i pewnie wykonane są jak na żołnierskie wyposażenie przystało.
Mam tylko takie obawy, że są zbyt "dosłowne" - są częścią munduru i z nim prezentują się najlepiej. W połączeniu ich z "cywilnym" eleganckim ubraniem mogą wyglądać jak z innego świata. Ich kroje bywają toporne, wyglądają ciężko, projektowane były z myślą o ich funkcji.
Oczywiście wiele męskich ubrań ma wojskowe korzenie, ale dziś większość z nich to zaledwie 'cytaty' z pierwowzorów (chyba tylko trencz pozostał w niezmienionej formie).
W casualu autentyczne wojskowe elenenty - jak najbardziej, np M-65 (szczególnie z okresu wojny w Wietnamie), ale nie widzę np. stalowego i zielonego płaszcza na garniturze i z ażurowanymi wiedenkami.