Może nie za ojczyznę (to już zostawiam indywidualnym rozważaniom na temat patryotyzmu...), ale na pewno mężczyzna powinien być na tyle silny żeby być w stanie opiekować się swoją kobietą i bronić jej przed a) podłością przed konkurentami. Kobiety ewolucyjnie do takich lgną i mniej chętnie zdradzają.
Swoją drogą ciekawi mnie konserwatyzm w ubiorze, prezentowany na tym forum, pomieszany z nieprzychylną reakcją (a przynajmniej takie odniosłam wrażenie) na tradycyjne role kobiety i mężczyzny.
Co do mnie, jestem wielkim fanem tradycyjnych ról kobiety oraz lgnięcia, że o zdradzaniu, choćby mniej chętnym, nie wspomnę