mosze Opublikowano 15 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 15 Marca 2012 A ja, drodzy Panowie, jestem średnio zadowolony z usług Pana Mystkowskiego. Po pierwsze cena: za poprawki trzech par spodni i jednej marynarki krawiec policzył sobie 1100 złotych. Czy tu już nie została przekroczona granica zdrowego rozsądku? To wygląda na najprawdziwszą bańkę krawiecką. Ceni mistrz swój czas, a nawet nie do końca wiadomo, czy swój. Cytuj
Gość Opublikowano 16 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 Moje wrażenia też takie sobie. Rok temu szyte spodnie z szarej flaneli (materiał krawca). Cena 1.000 pln. Spodnie co do zasady OK, natomiast po roku niezbyt intensywnego użytkowania (noszone max 20 razy) mega przetarcie w kroku. Materiał się po prostu rozszedł. Nie wiem, czy to wina słabej jakości materiału, czy inne czynniki wchodzą tu w grę, ale wydaje mi się, że przy takiej cenie, sytuacja nie powinna mieć miejsca. Niedługo wybiorę się do p. Mystkowskiego ze spodniami i zobaczymy, czy i co ewentualnie zaproponuje. Pozdrowienia. A pytałeś się krawca o wytrzymałość materiału? Cena nie ma tu znaczenia. Ba! Powiedziałbym, że często im droższa, tym tkanina jest delikatniejsza. Nie, niestety nie pytałem o to, ale flanela robiła wrażenie mocnego, dość grubego i "gęstego" materiału. Uda mam chyba normalne , wad postawy i aparatu chodu nie stwierdzono. Natomiast wydaje mi się, że niezależnie od rodzaju materiału taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Teraz żałuję, że nie zamówiłem spodni u Pana z ul. Conrada. Sądząc po zdjęciach, rewelacyjna robota, a cenowo nieporównywalnie z Mystkowskim. No ale zobaczymy, co powie. Cytuj
Bartek Opublikowano 16 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2012 Właśnie flanela słynie z tego, że jest podatna na przetarcia. edit: I pan z Conrada to nie jest rewelacyjna robota. Oczywiście cenowo jest kuszący (i bardzo możliwe, że ma wyższe tzw value for money niż K.Mystkowski), ale do rewelacji jeszcze daleko. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 18 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2012 Zależy też od flaneli, ta z Harissons póki co nie ma śladu użycia w kroku pomimo katowania jej w tę zimę 4 razy w tygodniu przez cały dzień. A zawsze mam problem z letnimi spodniami, które przecieram dość znacznie W każdym razie polecam, warta swojej ceny Cytuj
Krach Opublikowano 25 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2015 Witam, czy polecacie Pana Kazimierza, jeśli chodzi o poprawki? Nie są one na moje oko bardzo zaawansowane, chociaż kto wie co powie znawca konkretnie chciałbym poprawić marynarkę (zebrać trochę materiału "pod kołnierz"), to samo tyczy się podszewki w kamizelce (jest dość luźna przy ściągnięciu i "marszczy się" pod marynarką, co przez nią przebija). Podobne poprawki tyczą się koszuli. Troszkę ostatnie komentarze mnie zniechęcają, no ale są z 2012 r. także mam nadzieję, że trochę pod względem cenowym "oprzytomniał" Cytuj
mosze Opublikowano 25 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2015 Wojtek (Macaroni) szył u niego spodnie i robił różne poprawki. Z opisów wynika, że jest to znakomity krawiec. Niestety, jest również bardzo drogi, ponadto pojawiały się podejrzenia o outsourcing. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 25 Czerwca 2015 Zgłoś Opublikowano 25 Czerwca 2015 Tak apropo mojego komentarza powyżej, spodnie w końcu się podarły w kroku i zostały wyrzucone. Nigdy więcej flanelowych spodni Cytuj
Innig Opublikowano 5 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 5 Sierpnia 2017 Witam! ja oddałem garnitur Lantiera do dopasowania. w marynarce po działaniach Pana Kazimierza czuje się tak dopasowany, że obawiam się każdego ruchu. Nie wiem, czy to tak powinno wyglądać? Poza tym spodnie zostały tak zwężone (a jestem tęgiej budowy), że kiedy chciałem ubrać buty puściły szwy! Za wszystko zapłaciłem 1000 zł! chyba trochę drogo.... Cytuj
mosze Opublikowano 6 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 6 Sierpnia 2017 Nie powinno tak wyglądać. Pytanie jednak, czy sam nie chciałeś za daleko idącego dopasowania. Generalnie bliższe dopasowanie poprawia efekty wizualne, ale zmniejsza komfort. Posiadam marynarki i garnitury absolutnie na styk - z reguły kupione dawno temu, może coś źle zmierzyłem albo zmieniły mi się obwody - ale tak bywa. Oczywiście nie powinno tak być chwilę po przeróbce u krawca. Cytuj
Innig Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Według mnie chyba trochę za mocno przesadził Pan Kazimierz z dopasowaniem. Tym bardziej, że podczas "przymiarki" pytał, czy robimy "jak to teraz modnie, czy klasycznie" - odpowiedziałem, że klasycznie. Jeszcze jeden z rękawów, jest krótszy od drugiego. Miał skrócić rękawy, u jednej ręki to zrobił a u drugiej nie... Dziwne. U mnie trzeba było jeszcze poprawić ramiona przez co musiał odpruć z jednej strony rękaw. Na pewno nie było to łatwe. Okazało się, że garnitur z przodu nie przylega dobrze. Na początku myślałem, że to źle wykonana usługa ale przeszedłem się po sklepach poprzymierzać trochę i okazało się, że się trochę garbię. Jak się wyprostuję problem znika. Myślałem, że uda się to zniwelować poprzez poprawkę krawiecką - no cóż "słaby model" Poza tym wydaje mi się, że poradził sobie z wyzwaniem dobrze tylko chyba trochę za drogo... Cytuj
Pawcio Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 w tej cenie, to przy aktualnych wyprzedażach byłby drugi garnitur 1 Cytuj
mosze Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2017 Pan Mystkowski znany jest z tego, że się ceni (dość mocno). Z drugiej strony jest to bardzo dobry krawiec (choć zdarzały się różne negatywne uwagi). Tak czy owak - zgłosiłbym reklamację. Krawiec na pewno zostawił zapas i powinien dokonać korekt. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.