kanapa Opublikowano 21 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2019 Szukam sposobu na usunięcie śladów oleju napędowego ze skórzanych butów. Mała katastrofa w trakcie tankowania auta i ochlapałem sobie spodnie i buty. Widoczne jest lekkie przebarwienie plus upojny zapach diesla. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk Pro Cytuj
Szydlowsky Opublikowano 21 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2019 Miałem niestety taką sytuację że wdepnąłem w kałuże oleju napędowego ( ach ci parkingowi sprzedawcy paliwa ? ) , podeszwa skórzana chyba sporo go wchłoneła bo buty mocno nim "pachniały" i po dwóch próbach czyszczenia trafiły do kontenera . Cytuj
Fermiol Opublikowano 21 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2019 Trafiły do kontenera ze względu na plamy czy co? Cytuj
kanapa Opublikowano 22 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2019 Potraktowałem Tarrago Uni cleanerem - miałem na stanie. Już aż tak nie czuć - przebarwienia minimalne. Ściągnę ten środek Avela i dam znać. Pierwszy raz w życiu ropa przy tankowaniu mnie oblała i to w chwili gdy założyłem ulubione buty. Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk Pro Cytuj
alabuz Opublikowano 22 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2019 Ja kiedyś też poplamiłem zamszowe sztyblety benzyną i wystarczył universal cleaner zastosowany dwukrotnie dzień po dniu. Plama oraz zapach zniknęły. Cytuj
Dan Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 Ten sam problem, AVEL LTHR Hussard Stain Remover Liquid go rozwiązał. Cytuj
mosze Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 U mnie benzyna na butach licowych odparowała bez śladu. Cytuj
spiryt Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 olej samochodowy na zamszu-brzydka plama, taragoo cleaner + gumka do zamszu gomnadin i prawie znikła; teraz jasny zamsz "lekko spatynowany", ze nic już nie widać Omnidaimu nie użyłem, choć pewnie niedługo przyjdzie wielkie czyszczenie Cytuj
pablocito Opublikowano 23 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2019 Uwaga, tak jak mówi naklejka pod klapką - po zatankowaniu czekamy kilka sekund, wyjmujemy pistolet i nic z niego nie kapie, cieknie itepe. To tak jak z pędzlem - najpierw kapie, później już nie. Aż sprawdzę jutro co mam pod klapką Cytuj
kanapa Opublikowano 27 Grudnia 2019 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Grudnia 2019 Uwaga, tak jak mówi naklejka pod klapką - po zatankowaniu czekamy kilka sekund, wyjmujemy pistolet i nic z niego nie kapie, cieknie itepe. To tak jak z pędzlem - najpierw kapie, później już nie. W tym przypadku obsługa markowej stacji raczyła poprzypinać jakieś firmowe ulotki opaskami zaciskowymi do mechanizmu pistoletu od tankowania. Zaczepiłem przypadkiem o taką opaskę i wyciągnąłem cześciowo pistolet z wlewu baku samochodu. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.