Üxküll Opublikowano 5 Września 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Września 2011 Oglądam próby adaptacji neapolitańskich miękkich ramion przez polskich krawców. Niestety, kojarzą mi się one z chińskimi podróbkami. Po prostu szyją na podstawie zdjęć bez żadnego papierowego wykroju. Na zdjęciu poniżej klasyczny wzór miękkich ramion od Rubinacciego z Neapolu. Celowo zamieściłem archiwalne zdjęcie bez ciekawego pleneru, aby można było skupić uwagę na dobrze skrojonej linii ramion. 1 Cytuj
macaroni Opublikowano 12 Września 2011 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2011 Panowie, w razie przygotowań do zamówienia u danego rzemieślnika, lub prezentacji finału zamówienia, proszę o zakładanie osobnych wątków w dziale Bespoke i ew. zostawienie linka w temacie danego rzemieślnika w przewodniku. Unikniemy bałaganu i damy szansę zauważenia wszystkim, że któryś z nas ptzygotowuje się do kolejnego zamówienia. Cytuj
Üxküll Opublikowano 4 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Fotoreportaż z "laboratorio" Rubinaccich w Neapolu pod tym linkiem: http://tweedinthecity.wordpress.com/201 ... boratorio/ Od zaplecza najlepiej widać z jaką "elegancją" mamy do czynienia w Neapolu na co dzień. Cytuj
macaroni Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Ale o co Ci chodzi? Tak wyglądają zakłady krawieckie na całym świecie. Cytuj
Üxküll Opublikowano 4 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Ale o co Ci chodzi? Tak wyglądają zakłady krawieckie na całym świecie. Ze wspomnień Thomasa Mahona z pracy w A&S na Savile Row: "On a red hot August day in early 1990, I sneaked out of the side door of Anderson’s to a cafe, no more than 50 yards away, for a sandwich to go. Unknown to me I had been spotted by Mr. Hallbery. To go out at lunchtime was not a crime, however I had committed a cardinal sin. Not only was I without a jacket, but I was wearing braces (suspenders). For this I was summoned and duly berated for my sloppiness. As Mr. Hallbery said, cutters of A&S do not go out in their shirt sleeves, let alone their underwear." Źródło cytatu: http://www.englishcut.com/2005/01/24/mr ... ns-shears/ Cytuj
+Immune+ Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Krojczy może i owszem, zresztą zwróć uwagę że we wklejonym przez Ciebie raporcie z wizyty u Rubinaccich kilku pracowników jest elegancko ubranych. Zwykłe szwaczki i szeregowi krawcy już niekoniecznie. Tak samo finisherzy. Słyszałeś kiedyś o powiedzeniu "szewc bez butów chodzi"? Jestem pewien, że 90% większych zakładów nie trzyma standardów przez siebie promowanych. Czy pracowników fabryki Edwarda Green'a stać na buty własnej produkcji? Cytuj
meqoq Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Ale o co Ci chodzi? Tak wyglądają zakłady krawieckie na całym świecie. Ze wspomnień Thomasa Mahona z pracy w A&S na Savile Row: "On a red hot August day in early 1990, I sneaked out of the side door of Anderson’s to a cafe, no more than 50 yards away, for a sandwich to go. Unknown to me I had been spotted by Mr. Hallbery. To go out at lunchtime was not a crime, however I had committed a cardinal sin. Not only was I without a jacket, but I was wearing braces (suspenders). For this I was summoned and duly berated for my sloppiness. As Mr. Hallbery said, cutters of A&S do not go out in their shirt sleeves, let alone their underwear." Źródło cytatu: http://www.englishcut.com/2005/01/24/mr ... ns-shears/ Dodam, że grzechem było wyjście z pracowni. Jak wprost wynika z anegdoty, krojczy pracował "w bieliźnie". Tymczasem zdjęcia na blogu są robione w pracowni, więc trudno mówić tutaj o jakoś istotnie niższym poziomie elegancji w pracy. Cytuj
Üxküll Opublikowano 4 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Ale o co Ci chodzi? Tak wyglądają zakłady krawieckie na całym świecie. Ze wspomnień Thomasa Mahona z pracy w A&S na Savile Row: "On a red hot August day in early 1990, I sneaked out of the side door of Anderson’s to a cafe, no more than 50 yards away, for a sandwich to go. Unknown to me I had been spotted by Mr. Hallbery. To go out at lunchtime was not a crime, however I had committed a cardinal sin. Not only was I without a jacket, but I was wearing braces (suspenders). For this I was summoned and duly berated for my sloppiness. As Mr. Hallbery said, cutters of A&S do not go out in their shirt sleeves, let alone their underwear." Źródło cytatu: http://www.englishcut.com/2005/01/24/mr ... ns-shears/ Dodam, że grzechem było wyjście z pracowni. Jak wprost wynika z anegdoty, krojczy pracował "w bieliźnie". Tymczasem zdjęcia na blogu są robione w pracowni, więc trudno mówić tutaj o jakoś istotnie niższym poziomie elegancji w pracy. To tylko zestawienie dwóch światów: od drzwi frontowych i od zaplecza dla niezorientowanych w temacie prawdziwej historii bespoke, pisanego przez duże B. Więcej na ten temat można znaleźć w anonsowanych przeze mnie książkach: viewtopic.php?f=1&t=23&p=30241&hilit=caracenich#p30241 @meqoq: Thomas Mahon wyszedł z pracowni na lunch w upalny sierpniowy dzień na początku lat 90. XX w., ubrany w spodnie, koszulę i szelki (ang. braces; suspenders), które są traktowane jako element męskiej bielizny. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 No nie wiem Üxküll czy można wedle takiej miary ocenić obiektywnie każdy zakład. 1 Cytuj
Üxküll Opublikowano 4 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 No nie wiem Üxküll czy można wedle takiej miary ocenić obiektywnie każdy zakład. Po prostu w tej branży niewielu jest sławnych i bogatych. Nawet praca na własny rachunek (freelancer) pod szyldem "Savile Row Tailor" jak pokazuje przykład Williama Westmancotta (http://www.williamwestmancott.com/about/index.php) powodzenia nie gwarantuje, chcociaż sam Michael Alden korzysta z jego usług. Cytuj
dkeaton Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Chiaia, bardzo do mnie przemawia ta estetyka: http://suitorial.blogspot.com/2011/08/n ... -tape.html http://suitorial.blogspot.com/2011/08/f ... atrix.html http://suitorial.blogspot.com/2011/10/b ... hiaia.html http://suitorial.blogspot.com/2011/10/n ... rcoat.html http://1.bp.blogspot.com/-OrkW8tqFwMM/T ... 00/374.JPG (idealna koszula) Cytuj
meqoq Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 @meqoq: Thomas Mahon wyszedł z pracowni na lunch w upalny sierpniowy dzień na początku lat 90. XX w., ubrany w spodnie, koszulę i szelki (ang. braces; suspenders), które są traktowane jako element męskiej bielizny. Zrozumiałem, i dlatego wziąłem to określenie w cudzysłów. Jednak skoro tak wyszedł na dwór, to znaczy, że tak chodził po pracowni. Czyli był ubrany identycznie jak krojczy w pracowni Rubinacciego 20 lat później. Cytuj
Üxküll Opublikowano 4 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 @meqoq: Thomas Mahon wyszedł z pracowni na lunch w upalny sierpniowy dzień na początku lat 90. XX w., ubrany w spodnie, koszulę i szelki (ang. braces; suspenders), które są traktowane jako element męskiej bielizny. Zrozumiałem, i dlatego wziąłem to określenie w cudzysłów. Jednak skoro tak wyszedł na dwór, to znaczy, że tak chodził po pracowni. Czyli był ubrany identycznie jak krojczy w pracowni Rubinacciego 20 lat później. Nie, na zdjęciach z "laboratorio" Rubinaccich nie ma nikogo w szelkach. Cytuj
dsc Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 Krojczy może i owszem, zresztą zwróć uwagę że we wklejonym przez Ciebie raporcie z wizyty u Rubinaccich kilku pracowników jest elegancko ubranych. Zwykłe szwaczki i szeregowi krawcy już niekoniecznie. Tak samo finisherzy. Słyszałeś kiedyś o powiedzeniu "szewc bez butów chodzi"? Jestem pewien, że 90% większych zakładów nie trzyma standardów przez siebie promowanych. Czy pracowników fabryki Edwarda Green'a stać na buty własnej produkcji? Well said:) Brian, pracownik dzialu design AS, ktory oprowadzal mnie po fabryce, powiedzial cos takiego w trakcie rozmowy o cenach: 'z klientami nie jest zle, mimo cen. Mnie nie stac , to nie nosze, proste'. Pozdrawiam, dsc. Cytuj
meqoq Opublikowano 4 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2011 @meqoq: Thomas Mahon wyszedł z pracowni na lunch w upalny sierpniowy dzień na początku lat 90. XX w., ubrany w spodnie, koszulę i szelki (ang. braces; suspenders), które są traktowane jako element męskiej bielizny. Zrozumiałem, i dlatego wziąłem to określenie w cudzysłów. Jednak skoro tak wyszedł na dwór, to znaczy, że tak chodził po pracowni. Czyli był ubrany identycznie jak krojczy w pracowni Rubinacciego 20 lat później. Nie, na zdjęciach z "laboratorio" Rubinaccich nie ma nikogo w szelkach. No dobra Cytuj
Üxküll Opublikowano 6 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2012 W drugim i trzecim załączniku, zdjęcia marynarki Renato Ciardiego dla artysty-malarza Carmelo Pugliattiego z Messyny, jednego z lepszych znawców włoskiego krawiectwa na forach Cutter and Tailor, Film Noir Buff oraz London Lounge pod nickiem carpu65. Cytuj
trybek Opublikowano 6 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2012 Na dwóch kolejnych zdjęciach marynarka od Ciardiego dla artysty-malarza Carmello Pugliattiego z Messyny, jednego z lepszych znawców włoskiego krawiectwa na forach Cutter and Tailor, Film Noir Buff oraz London Lounge pod nickiem carpu65.Spodziewałem się odrobinę innego malarstwa Cytuj
Üxküll Opublikowano 6 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2012 Aby nie robić przydługiego OT, to współczesna sztuka polska jest bardziej ceniona przez niemieckich i szwajcarskich marszandów od włoskiej. Po szczegóły odsyłam do albumu "POLISH! Contemporary Art from Poland" (2011): http://www.hatjecantz.de/controller.php ... 44〈=en Ponadto zapewne niewielu z użytkowników tego forum wie, że kolekcję sztuki XX/XXI w. na światowym poziomie posiada Muzeum Sztuki w Łodzi: http://msl.org.pl/ Cytuj
Üxküll Opublikowano 11 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2012 Tre napoletano Cavalieri 1937. Cytuj
Üxküll Opublikowano 20 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Dawno zapowiadany film dokumentalny o neapolitańskim krawiectwie już w sprzedaży: http://www.thearmourystore.com/o-mast/o-mast-dvd Do przeczytania recenzje online z tego DVD: http://www.gentlemansgazette.com/omast- ... ke-tailor/ http://tuttofattoamano.blogspot.com/2012/01/omast.html Cytuj
+Immune+ Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 +/- 85 złotych z przesyłką do Polski to świetna cena. Cytuj
dsc Opublikowano 20 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2012 Odbieram swoja kopie jutro w Drakes'ie, zapowiada sie filmowy weekend:) Pozdrawiam, dsc. Cytuj
Üxküll Opublikowano 23 Stycznia 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Stycznia 2012 Wreszcie została uruchomiona witryna internetowa Antonio Panico, w latach 90. XX w. głównego krojczego u Rubinaccich w London House, a obecnie właściciela dwóch pracowni krawieckich w Neapolu (Via G. Carducci 29) i Rzymie (Via Condotti 33): http://www.sartoriapanico.it/ W drugim i trzecim załączniku, zdjęcia dwurzędowej marynarki Panico dla artysty-malarza Carmelo Pugliattiego z Messyny, jednego z lepszych znawców włoskiego krawiectwa na forach Cutter and Tailor, Film Noir Buff oraz London Lounge pod nickiem carpu65. 1 Cytuj
dsc Opublikowano 28 Stycznia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2012 Wreszcie znalazlem chwile zeby obejrzec O'Mast i szczerze polecam kazdej osobie ktora interesuje / fascynuje sie krawiectwem miarowym. Jest troche historii, troche opowiesci, troche detali konstrukcyjnych, krotko mowiac po trochu wszystkiego. Pozdrawiam, dsc. Cytuj
Üxküll Opublikowano 10 Czerwca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2012 Davide Trofani, krawiec średniego pokolenia z dużym doświadczeniem. Więcej zdjęć technicznych z jego pracy do obejrzenia w profilu na FB: https://www.facebook.com/#!/pages/Sarto ... 6261629583 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.