Manul Opublikowano 1 Maja Zgłoś Opublikowano 1 Maja Przepraszam , za niemiecko brzmiący tytuł , ale dla Państwa , czyli ludzi obeznanych z rozmaitymi sposobami produkcji butów , z pewnością będzie zrozumiały . A nie wiem, jak tę nazwę oddać w języku polskim . Chodzi mi o technikę łączenia cholewki z podeszwą za pomocą drewnianych gwoździków, czy też sztyftów . Wg informacji z internetu , jest to sposób różny , czy też alternatywny, od popularnego szycia pasowego . Podobno te drewniane gwoździki z czasem pęcznieją i takie połączenie jest bardzo wytrzymałe. Czy ktoś z Państwa mógłby rzucić więcej światła na ten sposób produkcji ? A może znajdzie się użytkownik mający w kolekcji takie buty ? Cytuj
Xune Opublikowano 1 Maja Zgłoś Opublikowano 1 Maja Wyszukaj na forum "kołkowane", jest parę wpisów. Cytuj
gdynianin Opublikowano 1 Maja Zgłoś Opublikowano 1 Maja https://www.facebook.com/share/1Cd5es7gT9/ - możesz spróbować spytać tego człowieka, on robi buty taką techniką Cytuj
Manul Opublikowano 1 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja Ok, dziękuję . Ja zadałem to pytanie gdyż niedawno byłem w Wiedniu i tam widziałem warsztaty dwóch majstrów szewskich , którzy robili na miarę w tej technice . Cytuj
Kyle Opublikowano 1 Maja Zgłoś Opublikowano 1 Maja 7 godzin temu, Manul napisał(a): A może znajdzie się użytkownik mający w kolekcji takie buty ? Duranc w Warszawie robił takie buty za ok. 600 zł na miarę, ale kilka lat temu przeszedł na emeryturę. Natomiast przy użyciu tej techniki naprawiał mi jedne buty (było jakieś rozwarstwienie podeszwy, ech ci Hiszpanie), lat temu już z 8 przynajmniej, trzymają się znakomicie. Cytuj
Manul Opublikowano 1 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja No właśnie , bo podobno ( ?)te kołkowanie lepiej się sprawdza w trwałości od innych technik . Minusem jest ponoć ewentualna wymiana podeszwy . Ale „ spójrzmy prawdzie w oczy „ chociaż już temat był tu maglowany . Czy jeśli wymiana podeszwy w butach ramowych to koszt ok 1000 zł ( ?) to jaki procent posiadaczy , poza względami sentymentalnymi , bądź butami sprowadzanymi z USA ( myślę tu o tych Service boots) będzie wymieniał te podeszwy ???? Cytuj
Kyle Opublikowano 1 Maja Zgłoś Opublikowano 1 Maja 1 godzinę temu, Manul napisał(a): Minusem jest ponoć ewentualna wymiana podeszwy . Ale „ spójrzmy prawdzie w oczy „ chociaż już temat był tu maglowany . Czy jeśli wymiana podeszwy w butach ramowych to koszt ok 1000 zł ( ?) to jaki procent posiadaczy , poza względami sentymentalnymi , bądź butami sprowadzanymi z USA ( myślę tu o tych Service boots) będzie wymieniał te podeszwy ???? Dlaczego minusem? Z dyskusji na forum pamiętam, że to była technologia na buty dla biedoty - właśnie z uwagi na relatywnie prostą i tanią wymianę podeszwy. Z GYW niepotrzebna kolejna prowokacja, to już nudne. Po to robisz temat o kołkowaniu, żeby jeszcze raz sobie ulżyć na GYW? Rotacja butów, liczba zwykle robionych kroków plus jeszcze coraz mniej trące powierzchnie, na których się chodzi, powodują, że mało kto stanie przed potrzebą wymiany. Dodatkowo przy pewnym stopniu zużycia podeszwy można podzelować. Daj już spokój temu tematowi. 1 Cytuj
Manul Opublikowano 1 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 1 Maja Zrobiłem ten temat dlatego , że zobaczyłem pierwszy raz buty w takiej technice wykonane . Mam mnóstwo butów GYW , ręcznie szytych ramowo , klejonych, sportowych i jeszcze ….. duże poczucie humoru . Aha , te w Wiedniu zaczynały się cenowo od ok 400 euro . Skóry rozmaite , co kto chce . Podeszwy skórzane także podwójne . Obcasy skórzane . Zastanowiło mnie wtedy po prostu, że wałkuje się GYW , a o tej technice kołkowanie w ogóle wcześniej nie wiedziałem . Nie ma tu żadnego drugiego dna w moim poście . Cytuj
Velahrn Opublikowano 3 Maja Zgłoś Opublikowano 3 Maja Bardzo ciekawy temat! Szpilkowanie / kołkowanie (spotyka się obie nazwy) butów to charakterystyczny sposób wyrobu obuwia dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Idea jest właśnie taka, jak tu wspomniano - pod wpływem wody kolki mają puchnąć, trzymając podeszwę jeszcze lepiej, niż gdyby były suche. Na przykład Niemcy, w róznych iteracjach swoje państwowości (Prusy, Cesarstwo, III Rzesza, RFN/NRD) bardzo często używali kołkowanych butów. Z tego co wiem, dzisiaj to raczej ciekawostka, ALE... jest jeden typ butów, gdzie wciąż jest to powszechne - buty kowbojskie! Tutaj używa się jednak kołków z lemonwood (Calycophyllum spp), podczas gdy w Europie przeważały oczywiście drzewa rodzime. Cytuj
Fermiol Opublikowano 3 Maja Zgłoś Opublikowano 3 Maja Zostawiałem ostatnio buty u Wielkiego Shoe i przeglądałem ich pokazowe buty szyte na zamówienie. Niektóre na obszarze glanku były kołkowane. Cytuj
jaskokoz Opublikowano 8 Maja Zgłoś Opublikowano 8 Maja 1 godzinę temu, eye_lip napisał(a): Straszne, nie będę mógł spać. Podobno do tańca, nie pamiętam nazwiska łódzkiego szewca. Cytuj
Manul Opublikowano 9 Maja Autor Zgłoś Opublikowano 9 Maja Mi się podobają . Ta podeszwa to na dywany chyba? . Mam podobną w moich domowych tzw Greek Slippers. Cytuj
pablocito Opublikowano 9 Maja Zgłoś Opublikowano 9 Maja Do tańca czyli nie na dywany, tylko na parkiety. Faktyczne buty do tańca robią z takimi podeszwami i są do tego specjalne szczoteczki które utrzymują zamsz dla przyjemności. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.