Skocz do zawartości

baw

Użytkownik
  • Postów

    127
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez baw

  1. baw

    Marka Loake

    Moim zdaniem Yanko jest staranniej wykonane niż Loake 1880, ale skóra w Loakach jest przyjemniejsza w obyciu. Skóra bardzo przyjemna od pierwszego założenia. Ładnie się łamie i dobrze wyglada. Podeszwa, po moich przeżyciach z Loakami, wiadomo. Dobrze nie jest. Właśnie dojeżdżam drugi krupon i po prostu wsadzę tam JR albo coś od Januszkiewicza (ostatnio jak byłem to mówił, że cały ten JR jest przereklamowany i on ma coś lepszego).
  2. Niestety muszę przyznać rację. Co niestety napawa mnie smutkiem, bo w moim odczuciu buty z wyglądu prezentują się świetnie.
  3. baw

    Jakie buty mam dziś na sobie

  4. baw

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Słońce swieci, jest dobrze.
  5. baw

    Jakie buty mam dziś na sobie

  6. baw

    Jakie buty mam dziś na sobie

  7. baw

    Producenci butów: Vass

    Pisali, że to samples albo nieodebrane MTO. Jedyna rzeczą odbiegająca chyba od normy jest brak napisu JR na podeszwie, mimo tego, że podeszwa wyglądała jak nowa. Defektów na cholewce też nie dostrzegam.
  8. baw

    Producenci butów: Vass

    New Peter Last. Biorąc pod uwagę, że z prawidłami i przesyłka wyszły mnie taniej niż Yanko z prawidłami w regularnej cenie, to jeden z lepszych zakupów w ostatnim czasie.
  9. baw

    Producenci butów: Vass

    Wczoraj wyładowały u mnie. Cóż za dopasowanie! Myślałem, że trochę przesadziłem z rozmiarem, ale trafiłem idealnie.
  10. baw

    Marka Loake

    Buty po naprawie odebrane- Anglicy szybko się uwinęli. Dopieścili też cholewki, wyglądają prawie jak nowe.
  11. Z tymi Yanko już cuda się działy. Przede wszystkim nieoceniona okazała się pomoc pracowni Kielmana, którzy to wzięli moje Yanko i wpakowali na moje kopyto, żeby się nieco dopasowały, do tego jeszcze podziałali z zapiętkiem, który od wewnątrz jest wykończony na mizdrę i mnie obcierał. Ponadto dopasowali prawidła, bo te od Saphira nie spełniały swojej roli. Dzięki tym zabiegom mogę chodzić w butach, a że mam do nich stosunek sentymentalny, bo to prezent, to jestem wielce wdzięczny za wkład jaki włożyli w obce buty. Niestety, problem w okolicach dużego palca nadal występuje i nie mam pomysłu co z tym zrobić. Yanko chyba nie są dla mnie.
  12. Mam pewien problem z Yanko. Obcierają mnie pod dużym palcem- i to dość mocno, bo krew się leje. W żadnych innych butach nie mam tego problemu. Wiecie z czego może to wynikać i jak temu zaradzić?
  13. baw

    Buty, trochę taniej

    Ładne Vassy do wyrwania na EB- niestety nie mój rozmiar. http://m.ebay.pl/itm/401345225548?_mwBanner=1
  14. Polecam Salon M.E.N. przy metrze stokłosy, z tym, że tylko i wyłącznie fryzjera Patryka. Pod jego dłuższą nieobecność spowodowaną kontuzją, wizytowałem u pozostałych i było po prostu źle. Po powrocie Patryka wszystko wróciło do normy
  15. baw

    Marka Loake

    Skontaktowałem się z Loake poprzez facebooka, bo parę razy korespondowaliśmy. Dostałem informację, żeby dostarczyć buty do sklepu i sprawa zostanie załatwiona na reklamacji. Dzisiaj byłem w salonie w Warszawie, buty zostały przyjęte i zostaną naprawione na koszt Loake. Załatwieniem sprawy jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Być może to pokłosie Twojej sprawy @lolo, niemniej jednak takie podejście do klienta cieszy.
  16. baw

    Marka Loake

    Czytałem już wczoraj i wiem z czym to się wiąże- przede wszystkim z miesiącami oczekiwania, a jednak chciałbym z butów korzystać. Podejrzewam, że skończy to się w ten sposób, że zrobię to na własną rękę, a Loaków więcej nie kupię, a już na pewno nie w Polsce w ich pierwotnej cenie.
  17. baw

    Marka Loake

    Szczerze mówiąc nie wiem, bo jeśli mam je oddać do nich do rekonstrukcji, żeby pochodzić kolejne 2,5 miesiąca, to jest to raczej średnio opłacalne. Miałem nadzieję, że w butach za 1200 zł podeszwa wytrzyma jednak trochę dłużej. Dziś sprawdziłem też drugi but i podeszwa też jest na wykończeniu. Zreszta w tym drugim dziś dojrzałem, że szew się już przeciera, bo kanał się starł. Wielka szkoda, bo kopyto na moją stopę jest bardzo wygodne i nawet po całym dniu nie czułem nadmiernego zmęczenia stóp. Chyba zrobię to jednak gdzieś indziej, na forum chwalony jest szewc24, może pójdę w tym kierunku.
  18. baw

    Marka Loake

    Dziś spotkała mnie niemiła niespodzianka w moich Churchilach z kolekcji 1880. Specjalnie sprawdziłem datę transakcji na karcie- 15 marca. Buty noszone mniej więcej 3 razy w tygodniu i już przetarł się krupon podeszwowy. Szkoda.
  19. baw

    Ślubna klasyka od J. Kielmana

    Leżą idealnie. Nie sądziłem, że można założyć nowe buty i czuć się w nim jak w najwygodniejszych, rozchodoznych butach. Szedłem w kierunku formalności i w tym zakresie jedynym odstępstwem, na które sobie pozwoliłem, jest faktycznie sztuper. Gładki średnio mi się podoba. Jednak co do plaintoe się nie zgodzę, nakladany nosek, jako kolejny element, moim zdaniem obniża formalność buta Od pierwszej wizyty zrozumiałem też w czym rzecz z tą niesamowitą atmosfera w zakładzie. Po chwili człowiek czuje się jakby odwiedzał zaznajomiony zakład w najbliższym sąsiedztwie. Jest jednak pewien problem. Po odbiorze człowiek ma ochotę zamówić od razu kolejne, szczególnie , że przy czarnych wiedenkach za bardzo poszaleć z wyobraźnią się nie da Trzeba to jakoś zaplanować w budżecie na przyszłość
  20. Pozwolę sobie się pochwalić, bo i radość ogromna. Klasyczne wiedenki od Kielmana na ślub.
  21. Panowie, ile teraz Pan Januszkiewicz życzy sobie za takie lotniki?
  22. Nie ukrywam, że od jakiegoś czasu wchodziłem w wątek i wyczekiwałem jakiejś informacji o rabacie. Pierwsze zamówienie na Yanko właśnie poszło. Teraz pozostaje tylko cierpliwie czekać
  23. Witajcie, Szyłem u Michała Stenki garnitur ze 3 lata temu. Wtedy informacji o nim było niewiele, także na tym forum, raczej, że po prostu istnieje. Z pozostałych krawców Trójmiejskich brany był pod uwagę tylko Wiśniewski w Gdyni, ale za szycie kasował wtedy 3500 zł. Padły pytania czy Stenka szyje na płótnie- jak szyłem, proponował dwie wersje, bez płótna za 1000 i z płótnem za 1300. Byłem ze swoim materiałem, nie robił z tego żadnego problemu. W pracowni sporo belek materiału, wystawka z typami kołnierzyków i jakieś bardzo niesprzedające się krawaty w dzikich kolorach. Miał też próbnik Scabala. Byłem wtedy po prostu gruby, a uszyty garnitur leżał naprawdę dobrze (wiadomo, pojęcie dość względne, szczególnie, gdy takie tezy wygłasza się na forum specjalistycznym, ale było naprawdę dobrze). Co prawda w moim przypadku na przymiarkach miał tendencję do tego, że rozmiarowo było to za duże, tak jakby się bał, że się nie dopnę , ale z efektu końcowego byłem bardzo zadowolony. Dwa lata później, czyli rok temu, tenże sam garnitur u niego zmniejszałem, bo zleciało mi prawie 30 kg. Nie chciałem jeszcze szyć nowego, dopytałem ile może mnie ponieść ta przyjemność, powiedział, że wszystko zależy od tego, czy będziemy musieli pruć rękawy i raczej będzie to nieuniknione- najwięcej może mnie to ponieść 400 zł. Garnitur zmniejszył bardzo dobrze, chociaż nie leżał idealnie i minimalne marszczenia były, bo pierwotnie był jednak szyty na kogoś o posturze oponki. Z racji tego, że nie mieszkam w Trójmieście i okazałem się wiernym klientem, dostałem też mały rabat. Pytałem również o garnitur szyty na Scabalu- rok temu cena zaczynała się od 3000 zł z materiałem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.