baw
Użytkownik-
Postów
127 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez baw
-
Jest pewne rozwiązanie na niesymetryczne stopy ?
-
Z jednej strony wolność Tomku... ? Z drugiej, posłużę się przykładem. Ja jestem facetem słusznych rozmiarów, ale jak się uprę, to wejdę w koszulkę M, ale niekoniecznie powinienem to robić, przez wzgląd na siebie oraz innych? To raczej nie Twoje kopyto, o ile wiadomo, że pięknie schodząca się przyszwa to pewien ideał, o tyle wg mnie u Ciebie ga V-ka przekroczyła dopuszczalne normy estetyczne.
-
Sorry, ale to wygląda dramatycznie.
-
3 razy w tygodniu, ale jednak w warunkach korespondującej z butami pogody Zresztą w tym sezonie miałem je na nogach ze cztery razy. Tak widziałem pod koniec poprzedniego sezonu, że ta podeszwa umiera i się zastanawiałem czy jej nie wymienić zimą, jednak byłem ciekaw ile przetrwa do przetarcia. No to się dowiedziałem
-
A skad ten nieuprawniony wniosek, że użytkowałem buty zimą? W którymś miejscu dałem do zrozumienia, że tak było? Buty późną jesień i zimę przeleżakowały na prawidłach.
-
-
@Tanatos70 wykorzystam okazję i podpytam. Jeśli nosisz NP Last od Vassa, to które z jego kopyt jest jeszcze dla Ciebie optymalne i jakie jest przełożenie z rozmiarówka?
-
Odnoszę wrażenie, że jakby nie chciał porad i informacji, to by o nie nie prosił. Ale mogę się mylić
-
Biały goździk jak najbardziej
-
Trochę mnie zmartwiłeś z tymi kolorami odnośnie partnerki. Należy pamiętać, że pan młody jest równorzędną postacią obok panny młodej. Oczywiście, że spektakularna suknia (nie mylić z przepychem, skromna, piękna, może być równie spektakularna) gra pierwsze skrzypce, ale dostosowując kolorystykę pana młodego do panny młodej odnosi się taki skutek, że pan młody jest tylko kolejnym dodatkiem do panny młodej. Kwitek w butonierce- jasne, ale niekoniecznie taki, z którego wykonany będzie bukiet wybranki.
-
Popieram. Krawat odejmuje całej kompozycji elegancji tak przecież niezbędnej w tej uroczystej chwili. Powtórzę się- granatowy six fold od poszetki zrobiłby robotę. Ponadto jest on uniwersalny do użytkowania później na co dzień.
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
baw odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Kajam się, że poszedłem do TJa po buty, które chciałbym mieć, a nie po takie, które TJ chciałby zrobić. -
Buty do garnituru ślubnego koniecznie czarne wiedenki. Istnieje swoisty spór w doktrynie, czy do kategorii ślubnych wiedenek zaliczać lotniki- moim zdaniem założenie czarnych lotników na własny ślub nie jest błędem. Meerminów chyba nigdzie nie przymierzysz. Co do krawatu- bardzo fajny jest jedwabny six fold z poszetki, ale to już 300 zł. Trzeba jednak przyznać, że robi robotę.
-
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
baw odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Jeslii kogoś stać na to żeby wyjść od TJa z czymś innym co zamówił to chyba pozostaje mi zazdrościć. Oczywiście w pozytywnym słowa znaczeniu ? -
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
baw odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Wierzę w to, że jego krupony podeszwowe są bardzo dobre. Zresztą na forum opisywano, że po wymianie podeszw u niego, sprawdzały się one bardzo dobrze. Nie w tym rzecz. Ja mam pełną świadomość tego, że TJ ma swoje lata (co prawdopodobnie subtelnie nazywasz etapem zawodowym). Zresztą, trochę biegnąc za oddalającą się szansą, poszedłem tam niedługo po zamówieniu u Kielmana. Niekoniecznie miałem w planach wydanie 7 k na buty w przeciągu miesiąca, ale stwierdziłem, że plany trzeba zmodyfikować i zamówić buty. Jednak gdzieś z tyłu głowy miałem pasjonującą rozmowę o szczegółach, skórach, kopycie, dopasowaniu, a zastałem próbę odwiedzenia mnie od wszystkich pomysłów, z którymi przyszedłem. Chciałem wiedenki z medalionem z szyciem norweskim, wyszedłbym z lotnikami z perełką. Naprawdę, wszystko było na nie. Może trafiłem na zły moment, może energie się nie zgrały. Ewidentnie coś nie zagrało. -
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
baw odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
2,5-3 k za bespoke, to nie jest dużo, w kontekście światowym. W kontekście rynku polskiego ciężko w ogóle się odnosić, skoro szewców szyjących buty na miarę na odpowiednim poziomie (albo może w ogóle szyjących) można policzyć na palcach jednej ręki. W kontekście siły nabywczej pieniądza, 2,5-3 k za buty to jest dużo. Na tyle dużo, aby móc oczekiwać, że otrzyma się parę butów po którą się przyszło, a nie taką, jaką chce wykonać szewc. -
[WARSZAWA], Tadeusz Januszkiewicz – artysta wśród szewców
baw odpowiedział(a) na cez temat w Przewodnik miejski
Mniej więcej z 10 miesięcy temu, po zamówieniu Kielmanów, minęło trochę czasu i postanowiłem pójść do pracowni TJa, żeby mieć punkt odniesienia, poczuć but spod jego ręki na nodze. Tak trochę chciałem mieć buty od Mistrza, póki jest jeszcze taka możliwość. Poszedłem w konkretną wizją butów. Z wydrukowanymi zdjęciami. Schody zaczęły się przy szyciu norweskim. Mistrz nie wiedział o co mi chodzi, zaczął pokazywać na butach w pracowni inne rodzaje szycia. Żadne nie było tym co chciałem osiągnąć. Pokazałem na zdjęcia medalion, jaki chciałbym na butach. Mistrz zaczął pokazywać co on robił- pan popatrzy, tutaj bardzo ładny medalion, mógłbym zrobić. Tak jakby moje sugestie, moja wizja konkretnych butów, było gdzieś obok tego co chciałby wykonać Mistrz. Przeszliśmy do podeszwy. Chciałem Rendenbacha. "A po co panu ten Rendenbach? Ja panu powiem szczerze, ja tego Rendenbacha miałem u siebie, ale zrezygnowałem. Te podeszwy były słabe, ja mam coś lepszego". Podziękowałem, powiedziałem, że przemyślę uwagi i rozważę. No nie. Nie tak powinno wyglądać wydawanie 2,5-3 k zł na buty. Gdzieś, w którymś wątku przeczytałem, że jak się wchodzi do Kielmana to pięknie czuć skórą i pastą. Przekroczywszy próg sklepu od razu zrozumiałem w czym rzecz. Po wymienieniu pierwszych słów, poczułem absolutną magię miejsca. W przypadku TJa wielokrotnie czytałem o wspaniałym człowieku, pasjonacie, z którym godzinami można rozmawiać o butach, skórach, wybierać, dobierać. Szczerze, srogo się rozczarowałem. Być może cierpliwość już nie ta, może motywacja trochę słaba. Nie wiem, ale nie tak to miało wyglądać. -
Hej, Mam pewien problem. Nie działają mi powiadomienia na maila w obserwowanych wątkach.
-
Dzięki za odpowiedź. Cóż, każdego szkoda.
-
Tak w sumie zapytam bez większego entuzjazmu. Nikt z zamówienia się nie wykruszył i nie ma wolnego miejsca?
-
@Beny23, kawał drogi z Gdyni do NYC
