Piotrwawa
Użytkownik-
Postów
246 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Piotrwawa
-
Regulamin ma się nijak do sfinalizowanego zamowienia, a jeżeli zostało potwierdzone i opłacone to takim jest. Zwłaszcza w przypadku konsumenta. Wprawdzie jest jeden wyjątek, ale nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek regulaminem.
-
Dla klienta stety, dla sprzedawcy niestety musi. Jeżeli tylko potwierdzi przyjęcie zamowienie, a najczęściej robi to automat.
-
„Purystami” bym się nie przejmował. Zdaj się na własne odczucia komfortu i estetyki. Inna kwestia może być fakt, że nie ma uniwersalnych kopyt.
-
Jako osoba ciekawa spytam. Jesteś obcokrajowcem i korzystasz z google translator?
-
Licytacja dla Darka - etap 3! [Miler Suit and more]
Piotrwawa odpowiedział(a) na Krzysiek_W temat w Konkursy i licytacje
1450 -
-
Myślę, że po prostu to nie jest Twój rozmiar, a na pewno kopyto, które jest nieodpowiednie do Twoich stóp. Można używać zbyt dużych prawideł, oddawać buty do rozciągania, cierpieć, zaklinać rzeczywistosc, a i tak trafią na dno szafy, lub będą użytkowane bez radości, której mogą dostarczyć buty wlaściwie dopasowane. Trochę jak z piękną marynarką. Idealną w ramionach, ktorej nie można zapiąć bo jest zbyt wąska w talii. Nosiłbyś.?
-
N 574
-
Taaakkk!!!:). Właśnie tak o nich pomyślałem wspominając Jacka Nicholsona:). Dzięki.
-
Olejowane „śniegowce” od Shoepassion były wg. mnie warte swojej wyprzedazowej ceny Bardzo casualowe, bardzo wygodne i lekkie.
-
A to z czego i ile jest tego wypełnienia w tym modelu???? Zabrzmiało jakby marynarka miała wszyte ochraniacze barkowe. Wybacz, wprawdzie nie mam tego modelu garnituru, ale zaciekawiła mnie Twoja teoria
-
Uzywaj tych, które Ci się podobają i od pierwszego założenia są wygodne, to chyba jedyny parametr. Wszystkie pozostałe teorie "rozchodzi się", "dopasuje się", "przyszwa się zejdzie" są obarczone dużym ryzykiem, a na pewno mogą być powodem cierpienia, a chyba nie o to chodzi. Postępuj dokładnie tak jak przy zakupie innych części garderoby. Za małe spodnie nigdy nie okażą się dobre, za duża marynarka nie zrobi się mniejsza bez ingerencji krawca etc. Oczywiście to tylko moja opinia, nic więcej. Na marginesie... Ktoś kiedyś tu napisał, ze parametr długości buta nie jest jedynym, który czyni je dla nas właściwym. Wprawdzie był do niedawna, dla większości Polaków jedynym, ale na szczęście te czasy mamy dawno za sobą.
-
szkoda nóg, nie jest prawdą, ze buty GYW musza obcierać, nawet na początku.
-
-
Absolutnie nie odebrałem tego jako czepliwosc, wręcz zacząłem się zastanawiać czy nie użytkuje ich krócej, ale na pewno nie. Hmm muszę zerknąć na swoje pozostałe dwuletnie buty...
-
:):) rzeczywiście tak mogłem zabrzmieć:), ale jestem bardzo daleki od przypisywania temu producentowi czegokolwiek więcej od rzetelnego produktu za rozsądne pieniądze. Tak czy inaczej dzięki za poprawę humoru:). Na marginesie. Naprawdę nie są przeze mnie oszczędzane.
-
Wręcz przeciwnie. Nieszczególnie dbam o buty. Te buty są przeze mnie używane średnio raz w tygodniu. Jedyna pielęgnacja jaka je spotkała to trzykrotne użycie nano protectora (chyba Tarrago, ale mogę mylić nazwę producenta) i regularne szczotkowanie po każdym wyjściu. Do tego prawidła. Cała pielęgnacja. Jeżeli miałbym porównywać do innych butów, wykonanych z tego samego materiału i podobnych w formie, bardziej „prestiżowych” producentów RTW, to poza istotna różnica w cenie, większych różnic, na niekorzyść Meermina nie widzę. Być może jest to tylko spowodowane moja ignorancja i nieprzywiazywaniem wagi do szczegółów i braku założenia, ze maja być ze mną wiecznie. Żadne nie będą niezależnie od tego czy wyprodukowano je w Hiszpanii, Anglii, na Węgrzech czy w Japonii. Jedyna kwestia na jaka mógłbym zwrócić uwagę to kopyta Meermina. Wg. mnie są bardzo wymagające, ale przy właściwym dopasowaniu również bardzo wygodne.
-
Tez tak uważam
-
-
Bywają sytuacje w których myśliwy staje się zwierzyną. Musisz uważać.
-
Nie zakładaj się o słuszność tego przypuszczenia
-
Uważasz, że wyglądają dobrze?
-
To że zgadzasz się z kolegą nie oznacza, iż ma racje:)
