Skocz do zawartości

Konrad S.

Użytkownik
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Konrad S.

  1. Lazio jest pewnie polecany z uwagi na cenę. Jeżeli dobrze pamiętam to Napoli, Havana i Lazio są w "dolnej półce" cenowej susu. Z tych trzech Havana się na ślub nie nadaje. Napoli strzelam, że będzie na ciebie za obszerny. Także lazio być może będzie ok bo ma średnie taliowanie. Tzn. bardziej niż napoli, ale mają też modele, które są taliowane bardziej od Lazio. Ogólnie rzecz biorąc ja bym polecał zamówić z 5 garniturów Susu różnych modeli i jeżeli nic nie trafisz to kolejne 5, aż znajdziesz coś sensownego. Susu bardzo poprawiło obsługę do Polski. Płaci się teraz w złotówkach i kurier pojawia się z paczką w 3-4 dni. Zwrot jest też przez kuriera (chocaż miałem ostatnio z zamawianiem zwrotu nieco problemów, bo ze 2-3 razy nie przyszedł i musiałęm na infolinii interweniować). Nie przysyłają też już każdego garnituru w indywidualnej paczce, którą się rozpakowuje przez 15 minut. Za indywidualne paczki się dopłaca. Dla mnie to jest plus, bo nie znosiłem wyciągania i skłądania tych fikuśnych pudeł :). A co do koloru, to tak jak już przedmówcy powiedzieli, tylko i wyłącznie granaty wchodzą w grę. Niebieskie sobie odpuść.
  2. Na "szczęście się normalizują"? Nawet nie chce mi się podejmować z Tobą dyskusji, jeżeli uważasz stawkę 150 PLN za 1h pracy (wykonane przez młodego pracownika, którego Pan Józef zatrudnia), za "na szczęście normalną" stawkę.
  3. A Pan Józef Błoński krzyknął sobie 300 PLN.... przyznam szczerze, że mnie zatkało :).
  4. Dobry? Nie bardzo dobry? Rozumiem, że mówisz o małej szwalni na ursunie - na Jagiełły 3? Dojazd dla mnie zdecydowanie łatwiejszy niż na piwną.
  5. Dzięki za sugestię. Pomyślę nad nim, ale sytuację komunikacyjną to ma jeszcze gorszą niż Mazur. Trzeba chyba pod teatrem zaparkować i z buta dymać kawałek. Ciężko z czasem jak człowiek ma dwójkę małych dzieci... ehh.
  6. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale może masz jakieś sugestie w Warszawie? Mam doświadczenia z Mystkowskim, który na pewno to zrobi, ale cena pewnie powali z nóg i z Mazurem. Mazur pewnie też zrobi dobrze za niemałą stawkę, ale to co mnie do niego zniechęca to rzecz dość prozaiczna. Jego Atelier jest w takim miejscu, że nijak nie idzie do niego dojchać samochodem i wyprawa do jego pracowni na poprawki jest bardzo uciążliwa.
  7. Panowie - czy ktoś z was kiedyś skracał rękawy w susu górą (dołem się nie za bardzo da ze względu na cięte dziurki). Jestem ciekaw rezultatów i ryzyka z tym związanego. Trochę boję się kupić garnitur za kilkaset euro i oddać do krawca do takiej przeróbki. Moje doświadczenia i z mniejszymi przeróbkami są bardzo różne.
  8. Do Edynburg wejdzie co następuje: - Mały laptop 13 cali - Ładowarka do laptopa - podróżna - o zmniejszonych gabarytach - Pasek do torby - mała parasolka (wręcz mikroskopijna bym powiedział) - Pudełko lunchowe jaka w linku https://www.tescomapolska.pl/pojemnik-freshbox-1-5-l-prostokatny To jest max co do tej torby wchodzi i już w takim wydaniu wygląda na lekko wypchaną. Singla jest większa, ale nie wiem co dokładnie do niej wchodzi.
  9. Miałeś kiedyś tak, że widziałeś dobrze ubraną osobę i myślałeś sobie, "ooo piękne buty, też bym takie chciał!"? Torba sartolane takiego efektu we mnie nie wywołuje. Jest to po prostu dobrze wykonana torba. Gdyby kosztowała max 1.000 PLN to bym się nie czepiał i tego nie oczekiwał, mając doświadczenia z Baronem. Powiedziałbym, że to po prostu jest jest jedna poprzeczka wyżej niż Baron i te 400 PLN jest tego warte. Sęk w tym, że Sortolane ze skórzanym paskiem kosztuje praktycznie 300% tego, co Baron. Także i oczekwiania miałem wyższe. Ot tyle. Jest to ładnie i solidnie wykonana torba. Prawdwopodbnie ze mną zostanie. Uważam tylko, że wskaźnik cena/jakość jest taki sobie. Zresztą, nie jestem w tym zdaniu odosobniony. Poniżej recenzja na angielskojęzycznej stronie. Polskie recenzje są wybitnie nieobiektywne, bo rodzimi blogerzy podostawali torbę za darmo (i być może nawet honoraria), więc są same peany na jej temat: http://www.carryology.com/reviews-2/drive-by/like-a-custom-briefcase-sartolane-review/ Podobna konkluzja do mojej. Torba, jest poprawna, ale "x-factor" jak to określają, jest oceniany na 6/10, a cena/jakość na 7/10. A mówiąc prościej. Efekt wow to jest jak podjedziesz na górę strony i zobaczysz torbę, którą właśnie sprezentował sobie @spiryt P.S. Widzę, że Suitsupply odświeżyło kolekcję i jest teraz w czym wybierać, jeżeli chodzi o torby. Aż chyba dzisiaj złożę zamówienie. EDIT: A więc w przerwie obiadowej udało mi się wyskoczyć na dosłownie 5 min do Suit Supply w Brukseli. Widziałem na żywo https://eu.suitsupply.com/pl/bags/aktówka-ciemnobrązowy/BAG18102.html?cgid=Bags https://eu.suitsupply.com/pl/bags/aktówka-premium-brązowy/BAG18110.html?cgid=Bags Nie miałem czasu się jakoś szczególnie mocno im przyglądać, bo śpieszyłem się na spotkanie. Wrażenia wielkiego na mnie nie zrobiły. Szczególnie droższa torba wydawała się kompletnie przeciętna i zupełnie nie warta swojej ceny. Sortalane jest na pewno lepiej wykończone jeżeli chodzi o zamek i okucia. Skóra użyta w Sortalane sprawiała też lepsze wrażenie.... Także wygląda na to, że Sortalane ze mną zostanie.
  10. Przygody z torbami ciąg dalszy. Wróciłem dzisiaj z podróży służbowej i czekały na mnie dwie torby Sortolane w domu. Nie chce wyjść na malkontenata, ale nie jestem pod jakimś szczególnym wrażeniem. Tzn. zasadniczo nie mam się do czego przyczepić. Detale są w porządku. Jedynie rączki są w moim odczuciu za cieńkie i jakoś nie budzą szczególnie zaufania. Torba w żadnym elemencie nie pachnie taniością (vide zamki błyskawiczne w Baronie). Natomiast to co muszę powiedzieć, to że kompletnie brakuje tym im efektu "wow". Jest poprawnie i to by było na tyle. Peany wygłaszane przez opłacanych blogerów na temat super extra "luksusowości" Sortolane wsadziłbym między bajki. Baron kosztuje 600 PLN po rabacie. W opinii wielu osób na tym forum ma dobry współczynnik ceny do jakości (mniejsza o moją opinię w tym temacie ). Jeżeli przyjąłbym Barona za punkt odniesienia, to w mojej subiektywnej opinii Sortalane powinno kosztować 1.000 PLN, żeby zachować ten sam wskaźnik cena/jakość. 1500PLN (a w zasadzie 1500 PLN + opcje) wydaje się "na bogato" nawet biorąc pod uwagę obiecywany serwis posprzedażowy. Pomimo mojego powyższego narzekania całkiem możliwe, że jedną torbę jednak zostawię. Spędziłem sporo czasu na poszukiwaniach i odnoszę wrażenie, że jest jakaś próżnia na rynku. Albo za 600 PLN mogę dotać coś co nie jest dla mnie akceptowalne, albo za 1.500 PLN coś co jest akceptowalne, ale wydaje przepłacone. Mój czas spędzony na poszukiwaniach też jest coś warty, więc chyba pora, żeby zaakceptować aspekt finansowy i coś wreszcie wybrać. W przyszłym tygodniu będę służbowo w Brukseli i jeżeli czas pozwoli przejdę do Suit Supply, żeby ich torby zobaczyć. Wtedy podejmę ostateczną decyzję.
  11. A ja zapytam jeśli to nie tajemnica, o jakim przedziale cenowym w przypadku takiego Bespoke mowa? Jestem obecnie w podróży służbowej a w domu na mnie czeka torba Sortalane. Zastanawiam się, czy to wydatek podobnego rzędu?
  12. Jeżeli mnie pamięć nie myli to TM Lewin ma chyba nawet węższe koszule w super slim fit od CT. Niestety problemem są kołnierzyki. W slim fitach tych najweższych chyba i TM Lewin i CT mają jeden krój kołnierza. Nazywają to business kent, czy jakoś tak. Jest mikroskopijny i nie ma mowy, żeby się chował pod klapy marynarki. Po namowach pozytywnych opiniach na forum w zeszłym roku przy okazji wizyty w Londynie się wybrałem do TM i CT i byłem dość rozczarowany. Natomiast potwierdzam, że Miler ma bardzo wąskie koszule. Dzisiaj odebrałem paczkę. Pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby koszula w moim kołnierzyku była na mnie za wąska w brzuchu. Osovski również jest mocno dopasowany, trochę mniej od Milera. Z innych wąskich koszul są jeszcze Olymp Level 5. Kiedyś je bardzo lubiłem, dopóki nie zobaczyłem jak wygląda dobra koszula ;). No i jest jeszcze marka Jake w peek and clopenberg (albo w Royal Collection - nie pamiętam). Też robią mocno taliowane koszule i co zaskakujące na ten przedział cenowy potrafią nawet sensowny kołnierzyk zrobić. Materiały jednak mają dość słabe, więc koszule z mojego doświadczenia się dość szybko niszczą.
  13. Z tym doborem RTW to wcale tak różowo nie ma. W zeszłym tygodniu odesłałem cełe pudło Lambertów ze względu na za szerokie ramoina. Zresztą Lambert to żaden ehh i ahh. Minimum przyzwoitości. W Osovskim byłem w sklepie jakoś tydzień temu, ale wyprzedali się przed świętami i nie mieli promocji. A koszule Osovskiego w pełnej cenie w mojej opinii nie są warte 300 PLN. Miler się lepiej prezentuje od Osovskiego. Ponadto Osovski generalnie ma ubogą kolekcję wzorów. Profuomo w Van Thornie jest OK, ale już przebrałem co mieli. Na wszelkie Bytomie, Próchniki etc. szkoda mi w ogóle czasu. Marki Peek Cloppenbergowe też już w różnych kombinacjach przerabiałem i generalnie bida z nędzą za 200 PLN plus. Nie wspomnę już na wszech i wobec wychwalanych na tym forum CT i TM Lewin, w których nawet porządnego kołnierzyka uświadczyć nie można.... Kupienie dobrej koszuli RTW wcale nie jest proste.
  14. Mam duży problem z odpowiednim rozmiarem koszul. Przy moim 42 w kołnierzu zazwyczaj są za szerokie ramiona. Nie wiem, czy w ogóle da się zwęzić ramiona w koszuli. Nawet jeżeli się da, to pytanie, czy da się to zrobić z dobrym efektem. Jeżeli da się zrobić z dobrym efektem, to jak znam życie w Warszawie taka poprawka będzie mnie kosztować ze 100-150 PLN. W przypadku Milera ramiona są akceptowalne, ale z kolei koszula jest za mocno wytaliowana. Miler ma absolutnie najbardziej wytaliowane koszule, jakie widziałem chyba na rynku. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby jakakolwiek koszula 42 była na mnie w brzuchu za ciasna.... poza Milerem. Stąd moje pytanie. Ostatnio doszedłem do wniosku, że chyba zostaje mi MTM.
  15. Czy ktoś się może orientuje, gdzie Miler szyje koszule? Przyszło do mnie zamówienie od Milera. Muszę powiedzieć, że koszule prezentują się bardzo dobrze, jeżeli chodzi o jakość wykonania. W tym przedziale cenowym nie widziałem nic o zbliżonych parametrach. Z chęcią bym je zatrzymał, niestety nie pasują do mojej sylwetki. Nie mam jednocześnie ochoty płacić stawek jakie Miler sobie życzy za MTM, bo 650 PLN to daleko idąca przesada. Stąd też zastanawiałem się, czy może ktoś wie, gdzie Miler szyje, co by nie spróbować u źródła.
  16. Jakby kogoś interesowało, to koszt torby Edynburg w Solierze bez logo, to 470 PLN.
  17. Swego czasu jak poprawiałem marynarkę w pracowni Mazura, to pan Józef twierdził, że przed wojną się trzy guziki nosiło. Zaciekawiony spędziłem trochę czasu szukając potwierdzenia tej ciekawostki, ale mi się nie udało nic na ten temat znaleźć. Nie udało mi się również nic znaleźć na temat jakichkolwiek zasad dotyczących ilości guzików przy rękawie. Spotyka się nawet marynarki z dwoma guzikami. Także wziąłem słowa pana Mazura za dobrą monetę. W końcu ma trochę więcej doświadczenia w temacie niż ja .
  18. A guziki wciąż plastikowe? Na stronie chwalą się, że guziki z masy perłowej, a w sklepie okazało się jak byłem ze 2 tygodnie temu, że to guzik prawda ;).
  19. Konrad S.

    Koszula na miarę

    Odkopuję temat. Mam dwie koszule szyte od Van Thorna i jestem zadowolony. Jedna z nich już naprawdę długo noszona i wciąż wygląda bardzo dobrze. O wiele lepiej niż różnej maści RTW, które zużyłem w międzyczasie. Doszedłem do wniosku, że zainwestuję w większą ilość, bo spina się to w rachunku zysków i strat ;). Jeżeli noszę taką koszulę dłużej i wciąż wygląda, to w dłuższej perspektywie i tak odyzkam, przynajmniej część różnicy w cenie. Van Thorn na miarę zaczyna się od 440 PLN. Jest coś w Wawie na podobnym poziomie w niższej cenie? Przy większym zamówieniu nawet 10-15% zrobiłoby różnicę. Nie chcę szyć zdalnie, bo pierwsza koszula pewnie pójdzie na straty. W Van Thornie mnie wymierzyli idealnie za pierwszym podejściem (trzeba tylko na właściciela trafić, a nie na nowo zatrudnionych pracowników). Plusem Van Thorna jeszcze jest duża możliwość doboru detali - kołnierzyków, mankietów itd. Chciałbym to zachować w miarę możliwości.
  20. A ja mam pytanie odnośnie możliwych przeróbek krawieckich w koszuli. Stałem się posiadaczem dwóch przydużych koszul Lantiera. Nie mogę ich zwrócić bo nie doczytałem warunków promocji. Zasadniczo da się je wytaliować do odpowiedniego rozmiaru. Problem jednak jest taki, że są za szerokie w ramionach. Szwy łączące rękaw opadają mi na ramię. Czy da się w ogóle coś takiego poprawić? Wyobrażam sobie, że zmniejszenie w ramionach wymagałoby znacznych ingerencji w konstrukcję koszuli. Nie wiem, czy w ogóle próbować, czy zaakceptować straty i dać sobie spokój.
  21. Dla mnie *wszelka* dyskusja z Tobą jest zakończona. Miłego życia. Zamów, to będziesz mógł powiedzieć co jest absurdalne, a co nie. W tym wykonaniu te pasy są po prostu słabe. Miler oglądając projekt miał na tyle rozumu, żeby tego błędu nie powtarzać. Te pasy są tak potrzebne jak plastikowy spoiler w pasacie..... Ponadto, torba codzienna Milera na paragonie 640 PLN, a Soliera 400 PLN. Nie jest to x2. Szczególnie, że przy Solierze musiałbym dopłacić za usunięcie ich logo (nie wiem dokładnie ile). Z ich szpetnym logo torba jest nieakceptowalna. Tak na marginesie. Torba Milera również wróciła do sklepu. Była to najlepsza opcja z tego przedziału cenowego jaki widziałem. Doszedłem do wniosku, że najwyraźniej nie doszacowałem ile trzeba zapłacić za przyzwoicie wykonany produkt. Miler to było dla mnie minimum akceptowalności, ale wciąż "nie to". Następna próba będzie z sartolane. Zobaczymy. W lepszym wykonaniu może i to dobrze wygląda. W torbie Edynburg wygląda to po prostu kiepsko i tyle. Oni mają inne stawki na Polskę i inne na Europę.
  22. A ja jeszcze wracam do tematu Soliera i Millera. Po dwóch tygodniach oczekwiania wreszcie mi dosłali 3 brakujące torby Soliera. W tym model Edynburg, czyli bliźniaka torby codziennej Milera. Po obejrzeniu Edynburga na żywo i po porównaniu go z torbą codzienną Milera jedno obok drugiego, tylko się utwierdziłem w przekonaniu, że Miler nie jest tylko niepotrzebnym pośrednikiem. Torby są identyczne co do jakości wykonania. Nie ma tu żadnej różnicy poza użytą podszewką. W torbie codziennej jest nieco ładniejsza, ale ta z Edynburga też ujdzie. Mam wrażenie, że Edynburg jest parę milimetrów większy, ale przyznam może być to moja fantazja. Ciężko jest to porównać, bo torby mają nieregularny kształ. Możliwe że paski na torbie Edynburg tylko takie wrażenie sprawiają. Dlaczego, więc uważam że Miller dodaje wartość dodaną? Nie chodzi tu o szpetne logo Soliera, bo za dopłatą można się go pozbyć. Chodzi o projekt uchwytu rączki i mocowania pasów. Torba codzienna nie ma pasów idących przez całą długość. Nie widać tego na zdjęciach, ale te pasy nie są przyszyte do boków Edynburga i odstają. Jest to kompletnie niepotrzebne udziwnienie. Z w miarę eleganckiej prostej torby, robi się modowy koszmarek. Czasami więcej znaczy mniej i w przypadku torby Edynburg tak dokładnie jest. Zaznaczam, jednak że cały czas porównuję się do starego modelu torby codziennej. Nie tego, który jest obecnie w ofercie.
  23. Pisałem do Sortalane. Można zamówić torbę bez logo w tej samej cenie co na stronie. Zakładam (do potwierdzenia ze sklepem), że w takim przypadku pewnie nie istnieje możliwość odstąpienia od umowy, bo będzie to produkt pod zamówienie. Może zamówię, zwykłą trobę do obejrzenia i jak mi się spodoba, to wtedy drugą bez logo.
  24. Suit supply właśnie wystartowało z przedsprzedażą "torby codziennej" na stronie. Niestety cena 1750 PLN.....
  25. Trochę się pogubiłem. Sartolane stęplują swoje troby dość sporej wielkości logo.... Więc o co chodz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.