Skocz do zawartości

Konrad S.

Użytkownik
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Konrad S.

  1. 1. Zanim zaczniesz mnie cytować, powinieneś sprawdzić, co kolega którego cytowałem napisał. Napisał, że lepszy byłby do krawata kołnierz z bardziej otwartymi wyłogami. Nie odnosił się do ich długości tylko kroju, sugerując że do krawata kołnierz Kent się nie nadaje i lepszy byłby półwłoski albo włoski (chociaż to już moja interpretacja tego co przeczytałem). Długość i czy się będą chować będą pod klapy marynarki to inna bajka. Bez założenia na siebie to sobie możemy tu o tym dywagować przez najbliższy tydzień, czy ten konkretny model Vistuli ma wystarczająco długie wyłogi czy nie. Jeżeli natomiast odnosisz się zdjęcia Bond'a, które wkleiłem to jak najbardziej Craig na tamtym zdjęciu ma wystarczająco długie wyłogi. Tyle, że ma rozpiętą marynarkę i przez to się wydaje, że się nie chowają. 2. Rzecz w tym, że jeszcze nie zdecydowałem, czy będzie to mucha, czy krawat. Zdecyduję jak krawiec mi kamizelkę uszyje i zobaczę całe zestawienie na sobie. Pytanie o stosowność krawata to takiej koszuli zadałem po to, żeby wiedzieć, czy mogę koszulę już teraz kupić, czy muszę czekać na kamizelkę i najpierw zdecydować się na krawat lub na muchę.
  2. Właśnie byłem na obu stronach. Nie znalazłem ANI JEDNEJ koszuli z krytą plisą. Na stronie są przykłady koszul formalnych do muchy z odkrytymi guzikami i to bynajmniej nie jubilerskimi....
  3. Dzięki. CT i TML? I czy się orientujesz gdzie w Warszawie można przymierzyć/ zobaczyć?
  4. Witam - po dłuższych przemyśleniach zdecydowałem się na zakup butów Shoepassion do zestawu ślubnego.Buty leżą już u mnie w domu i teraz mam tylko dylemat wyboru. Zamówiłem dwa modele. http://cdn.shoepassion.de/catalog/product/s/h/shoepassion_543-08.0.jpg http://cdn.shoepassion.de/catalog/product/s/h/shoepassion_556-08.0.jpg Model 543 jest zdecydowanie bardziej klasyczny. Model 556 jednak bardziej mi się podoba. Buty znacznie różnią się długością - 556 jest znacznie dłuższy. Chciałem się was zapytać o opinię. Czy 556 będzie wystarczająco "oficjalny" na ślub?
  5. Bez żartów. To jest kołnierz typu Kent. Czyli najbardziej klasyczny jaki można sobie wyobrazić. Akurat co do kołnierza to nie mam żadnych wątpliwości, że do krawata pasuje. W razie wątpliwości, jeden obrazek czasem mówi więcej niż tysiąc słów: http://bamfstyle.files.wordpress.com/2013/12/cr10-jkt1.jpg?w=664&h=275 To w czym mam wątpliwość to czy kryta listwa guzikowa jest odpowiednia do krawata. Nie znalazłem nigdzie jasnego wpisu, który by stwierdzał jasno i wprost, że tak. Wszędzie gdzie czytam kryta listwa jest wspominana w kontekście muszki, ale nigdy nie krawata.
  6. Elegancja z logiką nie zawsze mają dużo wspólnego... A co do ceny... no właśnie, pytanie gdzie można kupić coś lepszego .... i lepszego pod jakim względem.
  7. Pytanie. Czy ta koszula z Vistuli jest OK na ceremonię ślubną? Czy może jest jeszcze coś na co powinienem zwrócić uwagę? http://vistula.pl/koszule-meskie/koszula,id-67832 Pytanie poboczne. Doedukowałem się już jaka koszula pasuje do muchy. Pytanie natomiast, czy taka koszula wciąż jest OK do krawata?
  8. Wieczorem ponownie testowałem zestawienia beżu na kamizelce i krawacie. Przy mojej karnacji i kolorze włosów to po prostu dobrze wygląda. Tu nawet nie chodzi chyba o beż tylko o to żeby kolor był ciepły. W momencie jak dostawiam do granatu szary materiał pod spód (symulując kazmizelkę) momentalnie cały efekt znika. Próbowałem nawet zestawić beż i szary o podobnej jasności tylko rzecz jasna o różnej temperaturze kolorów i w beżu wyglądam o niebo lepiej. Zupełnie odwrotnie niż moja narzeczona, która jest ciemną brunetką i w beżu wygląda źle. No nic... dzisiaj jeszcze raz idę do sklepu z materiałami. Póki co skłaniam się do beżu, ale takiego, żeby przypadkiem nie wpadał w złoto. Bardziej w kolor piasku, żeby trochę stonować tą kombinację. P.S. Powyższy post to najbardziej "babski" kawałek tekstu, jaki w życiu napisałem . Moje osobiste zdanie o garniturach vistuli/lantiera jest takie, że mają strasznie "biurowy" charakter. Nie wiem co tak sprawia. To jest chyba kombinacja kilku rzeczy - krótkiej marynarki z mocno zaokrąglonym zakończeniem, wyraźnych obszyć na klapach i dość wysoko podniesionych guzików.... Zresztą jak nawet zajrzę pod linka model wygląda jakby praktykant właśnie wyskoczył z windy w biurowcu.... i jeszcze te wyraźnie za długie rękawy. Do biura ok. Na ślub bym tego nie założył. Ale to moje osobiste zdanie, a w sumie jestem tu nowy. A tak na marginesie, kupić garnitur za 2.500 zł z wieszaka i skracać marynarkę o 2 cm w rękawach i jeszcze przerabiać w pasie.... To już chyba prędzej na MTM bym się skusił. Zakładam też, że przechodzisz podobną drogę jak ja jeżeli chodzi o dokształcanie. Także od razu podpowiem Ci to samo, co mi forumowicze na początku powiedzieli. Jeżeli chodzi o wełnę i skrętność to nie do końca warto inwestować w wysokie numerki... Zakładam, że 160S było jedną z przyczyn dla których wybrałeś ten garnitur. Lepiej wyjdziesz na tym, jak kupisz garnitur z mniej "szlachetną" wełną, a który lepiej na Tobie leży.
  9. Ze strony moderatora, to bym się trochę bardziej konstruktywnych wpisów spodziewał. Możesz proszę rozwinąć swoją myśl....
  10. Konrad S.

    Buty, trochę taniej

    Poczytałem i.... wszystkie źródła, które znalazłem mówią mniej więcej tak: Oxfordy oczywiście są odpowiedniejsze do garnituru, ale skórzane plain derby jak najbardziej uchodzą również do garnituru na mniej formalne okazje i.e. (niestety po angielsku) http://www.gentlemansgazette.com/derby-shoe-blucher-guide/ "Generally, the plain derby is the most formal among the lot and can be worn with your day suits or casual combinations." Czyli nie jest bynajmniej faux pas, żeby do biura w nich chodzić - szczególnie przy charakterze pracy takim jak moja. Owszem pracuję w korporacji, ale nie mam bezpośredniego kontaktu z klientem zewnętrznym, co pozwala mi zachować większą swobodę w ubiorze. Niemniej powyższa dygresja jest tylko na marginesie. Natomiast wracając do sedna sprawy i butów w okolicach 600 zł. (mniejsza o to, czy będą to Oxford czy Derby). Zastanowił mnie wpis, dlaczego w przypadku bexley'ów to zły pomysł, żeby kupić dwie pary naraz?
  11. Z drugiej strony zaraz po napisaniu post'a znalazłem ciekawy wpis od Szrmanta i to właśnie w tematach ślubnych i złotych krawatów: "Kontrowersje wzbudza kolor złoty. Nie jest to kolor dla każdego, ale ma swój urok. Pięknie uzupełnia się z granatem. Gdybym ja miał wybrać między krawatem w kolorze srebra lub złota, wybrałbym złoto. Jest to kolor szczególnie wskazany dla blondynów (di Caprio/Redford w Wielkim Gatsbim). Jeśli jednak są już pierwsze siwe włosy, to proszę złota się wystrzegać."
  12. Mam pytanie z cyklu "czy wypada". Właśnie kompletuje strój ślubny. Garnitur już mam w kolorze ciemnego granatu. Teraz chcę uszyć do niego kamizelkę. W wersji początkowej chciałem jasno szarą kamizelkę z granatowym krawatem.... Ale testując z różne opcje wygrzebałem gdzieś z szafy krawat w kolorze ecru z delikatnym złotym przebłyskiem. Okazuje się, ze w takim kolorze krawata jest mi bardzo do twarzy ze względu na to, że jestem blondynem i kolor krawata dobrze spina się z kolorem moich włosów (może ciężko to sobie wyobrazić, ale jak założyłem, to po prostu ze sobą gra). Dzisiaj byłem w sklepie z tkaninami, i wraz z moją długą połową szukaliśmy odpowiedniego materiału na kamizelkę. Zamiar był na szarą, ale przypasowałem sobie pod garnitur materiał w kolorze ecrue (lekko wpadający w złoto) i też wyglądało to bardzo interesująco. No i mam małą zagwozdkę... z jednej strony zakładam i wygląda dobrze. Z drugiej strony mój pajęczy zmysł zastanawia się, czy krawat i kamizelka lekko wchodząca w złoto nie będzie przegięciem. Czy takie zestawienie może w ogóle być eleganckie i czy nie wpadnę w stylizację rodem z salonu ślubnego w Nadarzynie.... Żeby było jasne, to nie jest złoty, tylko beż wpadający bardzo jasną żółć. Nie wiem jak to lepiej opisać, ale jako faceci powinniście zrozumieć ten problem... P.S. Do dnia dzisiejszego nie miałem pojęcia jak wygląda kolor ecrue, dopóki mnie moja druga połowa nie uświadomiła .
  13. Konrad S.

    Buty, trochę taniej

    To zamieniam się w słuch. Chciałem proste czarne derby, cap toe do garnitury. Nie tak oficjalne jak oxfordy. Czemu jest to nieodpowiednie połączenie? (pytam serio). Co do Bexley i akumulacji kapitału... to nie jest tak, że mnie nie stać na coś droższego. Nie muszę bynajmniej kasy akumulować na taki wydatek. Myślałem o tym raczej z czysto praktycznej strony. Kupuję dwie pary i na jakiś czas mam spokój, szczególnie że za dwie pary cena wydaję się atrakcyjna. Zresztą druga para wcale nie musi być też derby.
  14. Konrad S.

    Buty, trochę taniej

    Nie bijcie za pytanie, ale wysiadłem na 14 stronie tego wątku... Chciałem się przesiąść z Gino Rossi na trochę wyższą półkę. Chodzi mi o klasyczne buty do garnituru z przeznaczeniem do pracy. Na pierwszy rzut skończy się pewnie bez ekstrawagancji i zamówię klasyczne derby. Z tego co wyczytałem w Polskich sklepach raczej ta sztuka mi się nie uda ze względu na marną jakość w wygórowanych cenach. Także pozostanie pewnie sprowadzenie przez internet. Jakie marki byście polecili w przedziale cenowym do. 600 zł? Póki co natrafiłem na Gordon Bros, Loding, Loake, Bexley. Szczególne te ostatnie widzę, że zbierają dobre opinie w kategorii jakość cena. Widzę też na stronie jest promocja, że druga para za 89EUR, także dwie pary za jakieś 1000 zł by wyszły... Jakieś inne sugestie?
  15. Czy mógłbym prosić o podanie namiaru i telefonu na pana Kruszewskiego. Google milczy na temat danych kontaktowych.
  16. Jutro mają mi do Szarmanta dostarczyć buty do mierzenia. Przy okazji dzisiaj dzwoniłem do Shoepassion i się dowiedziałem, że od najpóźniej od piątku mają oferować darmowe zwroty. Czyli można zamówić, zapłacić 5 EUR za przesyłkę, sprawdzić i odesłać za darmo jeżeli się nie spodobają.
  17. Wypraszam sobie wycieczki personalne. Nie będę dalej tego komentował.
  18. Akurat na Rozbrat do Macaroni Tomato się wybieram. Problem w tym, że tam co najwyżej mogę sobie podpatrzeć to i owo i ewentualnie dodatki kupić, bo same garnitury są poza budżetem. Ot taka fanaberia, chciałem coś z dobrej (chociaż może lepsze słowo to "przyzwoitej") jakościowo wełny. OK. Dzięki za wpis. Chyba mnie przekonałeś, że szukanie trzyczęściowego gotowca to pogoń za wiatrakami. Nie ma i już, i pewnie trzeba się z tym pogodzić. W takim razie zadam inne pytanie. W których sklepach w Warszawie jest wybór kamizelek z wieszaka? W Bytomiu, Vistuli i innych galeriowych markach nie widziałem. To co chcę zrobić to przede wszystkim zobaczyć taki zestaw na sobie przed decyzją. Nie chodzi mi nawet o to, żeby wszystko w jednym sklepie nabyć, ale żeby chociaż móc taki zestaw skomponować i na siebie włożyć.
  19. Ależ ja nie odrzucam tej koncepcji. Na wstępie napisałem, że ona mi się podoba (jedna z dwóch), tyle że chciałbym to na żywo na sobie zobaczyć. Wiem już, że nie będę kupował w Bytomiu i szył u nich kamizelki (jak proponował Mr. Vintage), bo jakość obsługi przy usłudze szycia nie wzbudza ani odrobiny mojego zaufania po tym co w salonie widziałem (ale może pójdę do krawca i tak ostatecznie zrobię). Ponadto, chciałbym to zestawienie zobaczyć na przykładzie garnituru innego niż obecny hit sezonu (krótka lekka marynarka, z zaokrąglonym dołem i fastrygowanymi klapami).... niestety wszystkie galeriowe marki wyglądają toczka w toczkę tak samo (jak połowa mojej szafy)- nie mówiąc już o tym, że jak człowiek poprosi o coś z wełną przynajmniej 140 to mają na sklepie max. 1 model. Słucham, przyjmuję do wiadomości, oceniam i jeżeli się nie zgadzam to odrzucam. Jest to model racjonalnego postępowania. Bezkrytyczne przyjmowanie opinii innych, świadczy zwykle o braku własnego zdania. Jako takie, samo w sobie jest nieeleganckie. Dżentelmen powinien posiadać własny światopogląd. W chwili obecnej jedyny argument jaki padł przeciwko czarnemu garniturowi to "że to nie jest pogrzeb a ślub". Także wybacz, że rady tego rodzaju najzwyczajniej w świecie ignoruje. Sam jestem w stanie stworzyć, o wiele bardziej konkretne argumenty dlaczego nie warto zakładać na ślub czarnego garnituru, które mają znacznie więcej wspólnego z męską elegancją niż powyżej zacytowane ludowe prawidło np.: 1. Kolor czarny jest raczej zarezerwowany dla okazji wieczorowych. Ślub odbędzie się o godz. 16.00 (co powyżej napisałem), a w maju zachód słońca następuje po godz. 20.00 (ciemno zupełnie się zrobi około 21.00). Tym samym niemal połowa imprezy będzie w czasie, kiedy będzie jeszcze słońce. Można się tu zastanowić, czy w związku z tym kolor czarny rzeczywiście jest stosowny do okazji. Aczkolwiek żadna z zasad savoir vivre go nie wyklucza. 2. Kolor czarny w słońcu wygląda po prostu źle. Słońce powoduje, że czerń bleknie (i to też jeden z powodów, dla których jest rezerwowany głównie na wieczorowe okazje). Pomimo dwóch powyższych powodów dalej chciałbym założyć i zobaczyć na sobie trzyczęściowy czarny garnitur z długą marynarką i ocenić, czy dobrze się w nim czuję, czy nie. Jak ktoś przedstawi argument na podobnym poziomie, jak powyżej, to kto wie, może pójdę po rozum do głowy i stwierdzę "kurka wodna ma jednak chłop rację". Póki takiego argumentu mi nie przedstawisz, to ponownie wybacz, ale Twoją opinię o estetycznej krzywdzie również zignoruję.
  20. Przyjąłem do wiadomości. Nie zgadzam się z nią (poza częścią o białej koszuli i poszetce), ale nie ma sensu o gustach dyskutować. Także nie odpowiedziałem, żeby nie zbaczać z tematu. Ja raczej wiem czego chcę. Mam tylko problem ze znalezieniem tego.
  21. OK, chyba mnie przekonaliście, żeby podjechać na Poznańską.
  22. Ten wątek nie jest o tym, na co temat wyraźnie wskazuje. Uprzejmie proszę o powrócenie do tematu bądź niewypowiadanie się wcale.
  23. Powiedziałbym coś niestosownego o muchach, ale pewnie admin by zaraz dał ostrzeżenie.... Zamiast tego powiem Ci co ojcowie (mój, pewnie i Twój, a także Twojego sąsiada) zwykli na ułańską wyobraźnię swoich dzieci mówić: "A jakby Twoi koledzy z mostu skoczyli, to skoczyłbyś z nimi?" Zapewniam Cię, że bazarowe garnitury mają więcej zwolenników, niż kupowane w internecie i przetestowało je miliony klientów na całym świecie.... co jest dowodem na wielkie nic. Na tym zakańczam wątek kupowania garniturów w internecie (przynajmniej w tym wątku).
  24. Bo w granatowych/niebieskich w obencym sezonie chodzi co drugi facet po biurze i 7 na 10 prezenterów w telewizji.... Większość moich garniturów do pracy jest granatowych/niebieskich. W ten dzień nie chcę iść w tym samym co noszę na co dzień. Zresztą na załączonym zdjęciu efekt całości mi się po prostu podoba (jeżeli nie zwracać uwagi na pomniejsze szczegóły i.e. prążki, czy kwiatek wepchnięty w miejsce poszetki). Oczywiście może się zdarzyć, że założę to na siebie i stwierdzę, że jestem w błędzie... no ale mój problem właśnie polega na tym, że nie mogę nigdzie znaleźć takiego garnituru. Nie dość, że nie ma nigdzie trzyczęściowych, to tym bardziej nie ma długich marynarek. W takim razie to zdecydowanie nie dla mnie. Nie mam czasu na zabawy w przesyłki w jedną i drugą stronę. Szczerze powiedziawszy ciężko mi jest sobie wyobrazić, jak dobrze pasujący garnitur można przez internet kupić..... Ale nie chcę drążyć tego temu. Nie kupię przez internet i już.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.