Skocz do zawartości

Konrad S.

Użytkownik
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Konrad S.

  1. Zerknę na Suitsupply. Nie znałem tej marki. Co do rzeczy które mogą się nie udać to efekt całości. Dopóki nie założę i nie zobaczę jak garnitur wygląda z marynarką nie wiem, czy mi się zestawienie będzie podobać czy nie. Także nie chodzi o sam rozmiar marynarki. Edit: Suit supply chyba nie ma sklepu w Warszawie? przynajmniej na stronie nie widzę.
  2. Wiem, wiem, że kamizelka była na zamówienie... i w tym właśnie problem. Nigdy nie zamawiałem rzeczy na miarę. Na własny ślub, nie chcę eksperymentować, tym bardziej, że mam tylko 2 miesiące i to dość intensywne pod innymi względami organizacyjnymi. W sklepie Bytomia w Arkadii mi ręce opadły jak zobaczyłem, w jaki sposób zbiera się tam zamówienia na szycie miarowe. W całym sklepie nie było jednej kompetentnej osoby, który byłaby w stanie doradzić coś sensownego. Dziewczynki z obsługi miały problem nawet ze zlokalizowaniem próbników, o które prosiłem. Gdybym był starym "wyjadaczem" i wiedział dokładnie czego chcę, to i by można było z takiej usługi skorzystać... ale nie w opisanych wyżej okolicznościach przyrody. Jestem pewien, że MTM Vistuli będzie wglądał dokładnie tak samo. Ponadto jeżeli chodzi o Bytom (jak i wszelkie innej maści galeriowe marki) garnitury są mocno "biurowe". Nic w tym dziwnego, bo większość ich klienteli to pracownicy korporacji (tacy jak ja). Garnitury, które wiszą na wieszakach wyglądają praktycznie tak samo jak te, które mam w szafie.Takie "hity sezonu", a więc: dość cienka struktura materiału, krótka marynarka z klapami na dole zaokrąglonymi i koniecznie obszycia na klapach... Połowa mężczyzn u mnie w biurze coś takiego nosi. Tym samym nie do końca jest to mój wymarzony garnitur na ślub. W zasadzie jedyny garnitur w galerii który założyłem i jakoś wyglądał, był od Hugo Boss'a. Nie kupiłem, bo rozmiar nie do końca na mnie dobry był, ale z jakiegoś powodu po założeniu był efekt "wow". Także wracam do oryginalnego pytanie. Czy możecie poradzić gdzie można kupić garnitur trzyczęściowy? W zasadzie mógłby to być nawet salon ślubny, ale taki, w którym można dostać rzeczy z wyższej półki. W tych salonach, w których byłem garnitury w większości były szyte z marnej jakości materiałów i widać to było gołym okiem.
  3. OK. Załóżmy, że bym jednak się zastanowił nad zakupem przez internet.... Kto jest w tym wypadku sprzedawcą butów, polski sklep (bo mają polską stronę), czy niemiecki? Pytam pod kątem ewentualnej wymiany rozmiaru, gdyby okazał się nietrafiony lub ewentualnego zgłaszania na gwarancję.
  4. Tak jak pisałem musi to być sklep stacjonarny. Przez internet nie kupię.
  5. Witam, Właśnie próbuję złożyć strój na ślub. Po sporej dawce lektury doszedłem do wniosku, że ma być to garnitur trzyczęściowy. Ślub będzie o 16.00 więc smoking odpada. W Surduty i przebieranie po ślubie też nie mam zamiaru się bawić. Także padło na garnitur. Niestety mam pewien dylemat, ponieważ pracuję w garniturze na co dzień. W związku z tym trudno mi znaleźć coś w czym nie będę wyglądał biurowo.... albo mówiąc inaczej, trudno mi znaleźć coś w czym będę wyglądał bardziej odświętnie niż w normalny dzień. Dochodzi tu jeszcze problem ze znalezieniem w sklepie garnituru trzyczęściowego, co graniczy z cudem. W zasadzie tylko "sklepy ślubne" oferują trzyczęściowe garnitury. Niestety jakość wykonania jest dość żałosna i dostanie czegoś "stonowanego" jest również bardzo trudne. Większość modeli wygląda jak żywcem wyjętych z garderoby w teatrze. Mam już wizję jak ma to wyglądać (a w zasadzie dwie): 1. Czarny garnitur z nieco dłuższą marynarką, czarna kamizelka i czarny krawat. Mniej więcej tak (tyle że garnitur gładki, bez prążków i bardziej klasycznie/ mniej tandetnie ). http://polki.pl/we-dwoje/files/Image/galerie/17210/galeria_we_dwoje_2.jpg 2. Granatowy garnitur, z szarą kamizelką i granatowym krawatem. Mr. Vintage na swoim blogu w poradniku ślubnym taki zestaw złożył. Problem tylko w tym, że on to zrobił z ciuchów marki Bytom. Oni nie mają trzyczęściowych garniturów, marynarkę można uszyć. Poszedłem więc do Bytomia w Arkadii, żeby skorzystać z ich usługi szycia.... Po tym jak zrozumiałem, że doradzać mi i miary ze mnie będzie zbierać 20 letnia ekspedientka, szybko dałem sobie spokój. Także wizja jest. Pytanie tylko gdzie ją zrealizować? Nie bardzo mam czas na szycie garnituru. Mam dwa miesiące, więc na styk bym się zmieścił, ale wolę się w to nie bawić. Potrzebuję kupić trzyczęściowy garnitur z wieszaka i ewentualnie oddać do krawca do poprawek. Macie może jakieś sugestie? P.S. Zapomniałem dodać. Jeżeli chodzi o budżet to 2000-2500 (max) - także w zasadzie każdy RTM się powinien zmieścić w budżecie. Co do materiału ma to być wysokogatunkowa wełna przynajmniej 140 (i głównie na tym się wykładają wszystkie sklepy ślubne).
  6. W normalnych okolicznościach pewnie bym tak zrobił... ale że to mają być ślubne buty, to nie będzie mi szkoda dopłacić. Dzięki. Do Macaroni Tomato i tak miałem jechać garnitury oglądać, więc akurat też na buty popatrzę. Z tego co pamiętam na stronie wystawione są za 1100 zł. Więc jeszcze akceptowalnie dla mnie.
  7. Witam, Jestem nowy na forum i to mój pierwszy wątek, więc nie bijcie .... Mówiąc w skrócie postanowiłem "zainwestować" w buty i zacząłem swoją edukację w tym temacie. Do tej pory do biura od pewnego czasu kupowałem buty Gino Rossi na allegro - w granicach 250 zł za sztukę. Znajdowałem, to co jest w promocji i wygląda w miarę klasycznie i według tego klucza się zaopatrywałem. Impuls do zmiany jest dla mnie podwójny. Po pierwsze, zauważyłem wyraźną podwyżkę cen wszelkich galeriowych marek. Gino Rossi za 250 zł na allegro nie idzie kupić, chyba że jakieś granatowe odrzuty albo inne dziwactwa. Nawet markom takim jak Badura czy Wojas woda sodowa uderzyła do głowy i ciężko w sklepach poniżej 300 zł coś klasycznego znaleźć. Dopóki za Gino Rossi płaciłem 250 zł to przymykałem oko na ich niedoskonałości. Stosunek jakości do ceny był do przyjęcia. W momencie, kiedy muszę za nie dać 300 zł (efektywna podwyżka o 20%), zaczynam się zastanawiać czy warto. Z moich dotychczasowych doświadczeń buty GR potrafią przetrwać w akceptowalnym stanie nieco ponad pół roku intensywnego używania do biura, więc może warto dołożyć i cieszyć się czymś ładnym dwa lub trzy razy dłużej.... Dodatkowy impuls jest dla mnie takie że niedługo się żenię, więc wypadałoby się dokształcić zanim skomponuję strój weselny. Tyle tytułem wstępu. Teraz moje pytanie: Chciałbym nabyć klasyczne Czarne Oxfordy w cenie około 1000 zł. Przeznaczenie ma być do garnituru ślubnego. Potem oczywiście mają służyć na inne okazje. Co byście polecili w tym przedziale cenowym i przede wszystkim, gdzie w Warszawie jest sklep, w którym to będę mógł na żywo zobaczyć i kupić? Zakładam, że w galeriach z założenia nie kupię nic przyzwoitego i pewnie skończy się na tym, że wydam kupę kasy za produkt, który nie jest tego wart. Czy w tej cenie da się w w ogóle kupić buty na skórzanej podeszwie, szyte ręcznie, czy tylko szyte maszynowo Goodyear? Do tej pory przeglądając forum natrafiłem na marki Nord, Bexley (pewnie niedostępne w Polsce) i Gordon&Bros (nie wiem, czy da się kupić u nas). Jakieś jeszcze sugestie w tej kategorii cenowej z obuwia, które można dostać w sklepie stacjonarnym? P.S. Rozważałem zrobienie u szewca, ale niestety nie mogę czekać na nie miesiąc czasu. Więc muszę kupić coś gotowego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.