Skocz do zawartości

Konrad S.

Użytkownik
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Konrad S.

  1. Dzięki za sugestie. Na Korchmar się wcześniej natknąłem przy poszukiwaniach. Niestety rączki bez usztywnienia w tej torbie do omnie nie przemawiają + zamek wydaje się ze zdjęć mocno rzucający się w oczy. Ofertę pozostałych marek muszę dopiero sprawdzić. Ja już na zdjęciach widzę plastikowy zamek. Natomiast elementy metalowe ze zdjęcia przypominają te z brązowego modelu Aberdeen, który chwilowo mam w domu..... i bynajmniej nie jest to komplement.
  2. Wrzuciłem na zasadzie ciekawostki, szukając torby za ok. 300 USD. Przy okazji poszukiwań wysokczył Satchel and page za 425 USD i przynajmniej ze zdjęć i opinii w internecie marka się wydawała warta swojej ceny. Co do wad: - Logo - tak zgodzę się - "pojemność laptopowa" - kwestia indywidualna. Ja sobie raczej już nie wyobrażam powrotu do laptopa większego niż 13 cali w pracy. - zamek i wodoodporność - też raczej kwestia indywidualna, ale dobrze, że piszesz, bo sam bym o tym nigdy nie pomyślał. - gwarancja - biorąc pod uwagę, że to mała amerykańska firma, to mogliby nawet dać dziedziczenie gwarancji i byłoby to dla nas bez znaczenia. Natomiast co to drugiej zaproponowanej torby, to jestem w pełni przekonany, że torba za 800 USD pewnie jest lepsza niż torba za 425 USD i nie podejmę się polemiki w tym zakresie ;). Satchel and page mierzą raczej nie tyle w super premium, co w jakość do ceny. Jest to kolejna kickstarterowa marka (jak Sartolane, czy Linjer), która całą swoją filozofię opiera na "damy wam sensowny produkt, w cenie która też jest sensowna". @gajdowskip A ja wiem dlaczego :D. Bo cena jest inna na stronie angielskojęzycznej. Na Polskę mają niższą cenę, ale bez możliwości jej modyfikowania. Na maila mi odpowiedzieli, że cena z modyfikacjami to 1700 PLN. Trzeba sobie trobę złożyć na stronie angielskiej (nie zamawiać), zrobić print screen i wysłać mailowo. Wtedy takie zamówienie przeprocesują "ręcznie".
  3. Szukając po sieci natknąłem się zarówno na Linjer, jak i Carl Friedrik (kiedyś zwana Operrmann). Obie firmy jeżeli dobrze rozumiem, to coś podobnego to Sartolane - w sensie historii powstania. Przedział cenowy też bardzo podobny. La Portegna zobaczę sprawdzę ofertę.
  4. Zjedź na zdjęcia poniżej. Jest zdjęcie przypiętej do walizki.
  5. Haha.... ale wyczucie czasu. Powyżej dokładnie link do takiej wtorby wkleiłem :). https://www.satchel-page.com/products/diplomat To raczej jako ciekawostka, bo trzeba ze stanów sprowadzać.
  6. Podzielę się czymś co znalazłem w sieci. Amerykańska Marka Satchel and Page. Podobnie jak Sartrolane zaczynali na kickstarterze. Przedział cenowy zbliżony do Sartrolane. Przesyłka do Polski 45 dolców. Dają dożywotnią gwarancję, ale jeżeli trzeba do stanów odsyłać, to pewnie jest dla nas mało warta. Opinie w sieci znalazłem raczej pozytywne. Na zdjęciach torby prezentują się naprawdę zacnie. Proste klasyczne wzory bez tony ozdobników. https://www.satchel-page.com/products/diplomat Może kogoś zainteresuje.
  7. Jestem mentalnie na to przygotowany, że będzie kosztować więcej ;). Nie wiem tylko, czy 1,5kPLN to jest tyle, ile chce wydać. Zobaczymy, może zamówię Sortalane i jeżeli rzeczywiście nie będę się miał czego przyczepić to przeżyje ten wydatek.
  8. Różnica w cenie między Baron/Miler/ Solier a Sortalane to 250%, a jeżeli doliczyć 50EUR za skórzany pasek to ponad 300%. Chcesz mi powiedzieć, że pomiędzy jest próżnia? OK zobaczymy. Przy czym cena SS i Sortalane będzie pewnie mocno zbliżona.
  9. Oczywiście, że tak. Co nie zmienia faktu, że tym samym budżecie możesz dostać coś lepiej lub gorzej wykonanego. Kilbridge i aberdeen kosztują praktycznie tyle samo co model Edynburg (bliżniaczy model Milera), a mają plastikowe zamki. W każdym razie jak ktoś ma jakąś inną sensowną propozycję niż Baron, Solier, Miler, to z chęcią posłucham. Po tych wszystkich zakupach wciąż jestem bez torby. Solier tak jak Baron wraca do sklepu. Milera też chyba zwrócę, bo torba jest za mała, a z nowej kolekcji nie wezmę z uwagi na szpetne logo.
  10. Jak już ustaliliśmy Miler i Solier ewidentnie pochodzą z tej samej fabryki. Nie mniej..... W torbie codziennej Milera jest o niebo lepszy zamek, niż a modelu Kilbrige i Aberdeen od Soliera. Stary model torby codziennej miał minimalną ilość okuć, przez co nie torba nie świeci się jak psu nie powiem co. W torbie Milera rączki są wykonane solidnie, tak samo jak w modelu Aberdeen (niczym się nie różnią). Jednak model Kilbridge ma już zupełnie inne rączki. Wąskie, które źle leżą w ręce. Także, niby to samo, a jednak nie do końca. Mnie w torbach Soliera najbardziej razi chyba ten plastikowy byle jaki zamek - szczególnie w Kilbridge gdzie na uchwycie jest logo soliera.... Narzekałem na świecący zamek w torbach Barona, ale z dwojga złego to chyba już w Baronie był lepszy. Zwróciłem już pudło z Baronem do sklepu, więc nie mogę porównać obok siebie. Jednak jeżeli mam być zupełnie szczery to patrząc na Soliera teraz trochę z "melancholią" wspominam singlę , pomimo że wcześniej się jej czepiałem ;). \ Tak na marginesie, zerknąłem na ofertę Sartolane. No cóż mam powiedzieć. Ze zdjęć rzeczywiście się prezentują zacnie.... jednak ta cena..... Chyba nie jestem gotowy, żeby tyle za torbę wydać.
  11. Nie sądzę, że jestem w stanie uchwycić na zdjęciach ogólny odbiór torby. W skórcie można powiedzieć: kiepski zamek, za dużo zdobień i byle jaka podszewka. Jakość toreb odpowiada ich cenie i nie ma się co oszukiwać, że jest inaczej. Ja wolałbym zapłacić więcej, a dostać coś prostszego i lepiej wykonanego, jeżeli chodzi o szczegóły. Natomiast torba Belfast nie przemawia do mnie nawet na zdjęciach. Skośne mocowanie paska jest niepotrzebnym przekombinowaniem. Zakładam też, że da się logo na zamówienie usunąć, bo w innym wypadku nawet nie ma o czym rozmawiać.
  12. Dotarły do mnie torby Soliera - sztuk pięć. W sumie zamówiłem oseim. Jak się okazało nie mieli kilku na statnie, więc postanowili podzielić na dwie dostawy. Napędzili mi tym trochę stresu, bo zapomnieli mi wsyłać maila, żeby uprzedzić o zaistniałej sytuacji. Dotarły do mnie torby Kilbridge i Aberdeen w różnych kolorach. Moje odczucia, są raczeh średnie. Powiedziałbym, że torby są na porównywalnym poziomie z Baronem. Nie jestem specjalnie oczarowany. Kilbridge - Im plus - solidne rączki, zamek nie świeci, metalowe okucia w większości matowe święca znacznie mniej niż u Barona Im minus - zdecydowanie za dużo różnorakich przeszyć, nie wygląda to elegancko / zamek no-name, nie wzbudza zaufania raczej pachnie taniością / mocowania rączek strasznie cieńkie, nie prezentują się dobrze, również nie budzą zaufania / podszewka czarna Aberdeen: Im plus: metalowe okucia w większości matowe święca znacznie mniej niż u Barona Im minus: rączki raczej cieńkie, słabo leżą w ręce / absurdalny mechanizm łączący rączki - w założeniu ma pomagać, ale w praktyce tylko przeszkadza / zamek no-name, nie wzbudza zaufania raczej pachnie taniością - na dodatek logo producenta na uchwycie zamka / podszewka czarna Dodatkowy minus dla obu toreb to logo producenta. W przypadku aberdeen w formie metalowej przypinki, a Kilbridge wyryte na skórze. Dzwoniłem do sklepu, istnieje jednak możliwość za dopłatą zamówienia torby bez logo. Ostatecznie, możliwe że pomimo mankamentów zdecyduje się na czarną aberdeen z usuniętym logo, bo potrzebuje torby, a trochę zmęczony jestem szukaniem. Nie będzie to jednak zakup do którego kogokolwiek bym namawiał.
  13. Od dłuższego czasu ta dyskusja jest o Solierze..... Temat Barona już zakończyłem. Powiedziałem na temat Barona wszystko co chciałem. Nota bene, zamówiłem właśnie towaru od soliera za 4.000 PLN. Także będę mógł się wypowiedzieć na ich temat bardziej dokładnie, jak przesyłka dotrze.
  14. W starej wersji torby Milera logo mnie nie razi. Jest relatywnie dyskretne i na szczęście nie da się z niego odczytać marki. W nowej się zgodzę. Jest nie do zaakceptowania. Jeżeli chodzi o singlę, to szczerze powiedziawszy mnie rybka, czy na niej jest logo czy nie. Torba jest dla mnie nie do zaakceptowania, czy to z logo czy bez.
  15. Powiedziałem już na temat toreb Barona wszystko co chciałem....
  16. Wydawało mi się, że ktoś pisał, że w modelu Edynburg (odpowiednik torby dziennej millera) była czarna podszewka. Rzeczywiście widzę na stronie, że jednak nie. Także zwracam honor. Jeżeli chodzi jednak o logo, to podtrzymuję co powiedziałem :). Nie wiem jak ktoś mógł tak oszpecić w ten sposób ten model :D.
  17. Źle mnie zrozumiałeś. Teraz jak wiem, że to są te same torby z tą samą jakością wykonania, to oczywiście musiałbym być kretynem, żeby płacić pośrednikowi za to samo, jak chciałbym kupić na przykład torbę weekendową. Co nie umniejsza Milerowi, że wybrał dobry produkt, żeby przebrandować. Po prostu doceniem tylko włożoną pracę i wyczucie na przykład z głupim wyborem podszewki. Jak widać, wybór sensownej podszewki przekracza kompetencje pracowników Soliera. Mogą zrobić inną, a jednak wolą wsadzić zwykłą czarną i oczojebne na kilometr logo.
  18. Ja się do tego odnoszę trochę inaczej. Wybór dobrego produktu, żeby przebrandować też jest sztuką samą w sobie. Gdyby Miler nie miał tej torby w swojej ofercie, nikt na tym forum pewnie nie zwróciłby uwagi na ofertę Soliera. Dodatkowo, jak sam widzisz ze zdjęcia powyżej jest to niby to samo a jednak nie do końca. Jest podszewka, w poprzednich wersjach nie było rzucającego się w oczy logo. W pewnym sensie dopłacasz za to, że ktoś za Ciebie wykonał pracę polagająca na znalezieniu dobrego produktu (i poprawieniu jeszcze kilku drobiazgów w nim). The-Bigwig, ja raczej bym to określił jako "antybaronowa krucjata", bo nie tyle zachwyciła mnie torba Millera, co rozczarowała ta od Barona. Od Milera dostałem mniej wiecej to co bym się spodziewał za te pieniądze. P.S. Dzwoniłem do Milera, w nowym pre-orderze nie da się usunąć logo. Szkoda, bo bym może czarną zamówił.
  19. "Miałem", skąd czas przeszły? Nie sprawdziła się w dłuższym użytkowaniu?
  20. Zgadzam się, że to wybór między dżumą i cholerą ;).
  21. Śmiem się nie zgodzić. W przypadku Millera jest bliżej nieidentyfikowalny embelmat. W przypadku Soliera stajesz się chodzącym szyldem reklamowym. Wszystkie dzieci w okolicy będą wiedziały, że to ten koleś od torby SOLIER! A tak na marginesie ta torba od millera to zupełnie inny model. Co istotne wydaje się większa od poprzedniej.
  22. Patrzę na zdjęcie i po głowie się drapię, jak ktoś mógł wstawić tak ohydne logo firmy. To nie można grafikowi zapłacić, żeby jakiś ładny emblemat zrobił? Albo nie można czegoś bardziej dyskretnego dać? Każdy musi z kilometra widzieć, że to Solier? Ehh.... Daję im nominację do nagrody "Janusze biznesu".
  23. Nie wiedziaem, że Torby Milera są robione przez Soliera. Tym gorzej świadczy to o Baronie. Widzę że Solier ma znacznie tańsze wyroby od Barona. Pytanie tylko, czy wszstkie torby Soliera są wykonane równie dobrze jak ta, którą Miler ma w swojej ofercie?... Przejrzę oftertę i może coś zamówię. Sprawdziłem, że Torba od Milera powinna mi wielkością wystarczyć, ale byłoby to "na styk". Może któraś z większych toreb od Soliera mi lepiej będzie odpowiadać.
  24. 1. Dałeś właśnie link do torby w której skóra ma błyszczącą fakturę, a nie matową jak w Baronie. 2. W torbach Barona nie używają rodowanego mosiądzu i gwarantuję Ci, że to widać. Używanie argumentu, że jedno i drugie się świeci, jest trochę zabawne. Równie dobrze można powiedzieć, że lakierowany plastik też się ładnie świeci i torby na plastikowych kółkach przy rączkach też są fajne.... 3. Mont Blanc nie do końca jest marką znaną z produkcji galanterii skórzanej. W chwili obecnej robią mydło i powidło. Także nie można na nich bezkrytycznie patrzeć (bynajmniej nie twierdzę, że robią złe torby). 4. Jesteśmy na forum o męskiej elegancji. Singla/Dupla od Barona są na tym forum powszechnie polecanymi produktami. Śmiem twierdzić, że jest to bezkrytycznie polecanymi. Tym samym miałem pewne oczekiwania co do tego produktu i niestety się nieco rozczarowałem. Torby są OK, ale niestety detale nie są na tyle dobrze wykonane, żeby je bezkrytycznie polecać. W przypadku torby Milera widać, jest że Tomek właśnie zadbał o detale: podszewka, użyty zamek, solidnie wykonana rączka. Stąd też w moim odbiorze torba z jego sklepu prezentuje się znacznie lepiej.
  25. Kilka zdjęć. Nie są najlepszej jakości bo robione telefonem - ale starałem się złapać najistotniejsze mankamenty. Porównanie grubości rączek. W Torbie Millera rączki są znacznie grubsze, sztywniejsze i w ręku wydają się po prostu solidne. W Singli są znacznie bardziej "flakowate" i cieńsze. Są też pomiędzy poszczególnymi torbami nierówne. W jednej koniakowej szczególnie mam wrażenie jakby torba była zamocowana na kablu od żelazka.... A tu macie zestawienie matowej skóry z jarmarkową błyskotką. W czarnej torbie wygląda to koszmarnie. Miałem kiedyś dawno temu chińską torbę za 30 PLN z allegro z tworzywa. Takie mniej więcej mam odczucia co do tych okuć kiedy patrzę na czarną torbę Barona. Niezbyt dobrze to wygląda też przy koniakowej torbie. Po dokładniejszym przyjrzeniu muszę jednak powiedzieć, że w koniakowej bardziej przeszkadza to przy sztucznym świetle niż przy dziennym. Okucia łapią odblask od lamp i jest to bardziej widoczne. W przypadku czarnej jest tragicznie bez względu na światło. Przy brązowej jest do przeżycia. Tu starałem się uchwycić świecenie się zamka. Jest to najbardziej widoczne w sztucznym oświetleniu, kiedy lampy się od niego odbijają. Po dokładnym przyjrzeniu się widać, że zamki w torbach Milera mają matową fakturę. Nie da się tego pokazać na zdjęciach. Nie jest to przypadek. W Torbach Milera są zamki od YKK (duży znany producent), czym Miler się też na stronie chwali. W torbach Barona są zamki marki "no-name".
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.