-
Postów
288 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez giacco
-
Też kupiłem te buty w poznańskim TiKeju:) I też zastanawiałem się, dlaczego internet n.t. tych butów milczy. Najbardziej zagadkowa jednak była dla mnie (rzekoma) pierwotna cena tego obuwia – 2230 zł…
-
Obawiam się, że odpowiedz w stylu: "kup mniejszy portfel" może się pojawić, bo człowiek który na co dzień bieży w garniturach, musi się liczyć z tym, że nie będzie użytkował portfela w stylu damskiej torebki (wszystko muszę mieć koniecznie przy sobie). Warto zainwestować w cienki portfel na kształt wizytownika. Taki do garnituru najbardziej pasuje (IMO) i nie wypycha kieszeni w spodniach czy marynarce. Osobiście od jakiegoś czasu nie używam portfeli z kieszonką na bilon. Tylko karty i dokumenty (ew. gotówka papierowa). Trzeba się przyzwyczaić, ale jest naprawdę wygodnie Klucze natomiast to moja zmora:) Najchętniej zostawiałbym w samochodzie lub torbie!
-
Jak ktoś szuka, to znajdzie Ale prawdą jest, że taki zakup potrafi się zemścić, bo de facto "tanie GYW" obiektywnie rzecz biorąc i tak jest sporym wydatkiem.
-
Pokaźny wybór Panam (niestety nie w Warszawie) widziałem na stronie http://www.witleather.pl Polecam zresztą, mam parę ich produktów, w tym rzeczoną panamę Z roku na rok drożeją, więc zainteresowanie bodaj narasta
-
To obuwie jest zapewne klejone, pomijając fakt specyficznej urody... Edit: Miałem kiedyś quasi-mokasyny Versace (też z jakiegoś outletu) i były klejone w całości, choć całe ze skóry. Konstrukcyjnie przyrównałbym je do butów o charakterze "modowo - włoskim", typu Venezia czy Gino Rossi. Wobec tego ta cena IMO nie jest az tak kusząca. Nie poruszam w ogóle tematu wad (ukrytych bądź nie), które często się zdarzają w TK-ju (przynajmniej w Polsce) przy tego typu rzadkich kąskach cenowych.
-
Popieram Zwłaszcza, że szansa na "poliestrowe poty" w przypadku krawata jest rzekłbym, nikła
-
Już kiedyś wałkowaliśmy. Bardziej znaczenie ma sylwetka, nie wymiary. Ja mam również 48, a jestem miejscami sporo większy 183/105/88 @Corleone, nie spróbujesz (zaryzykujesz), nie będziesz wiedział
-
@Tom, czasami warto sięgnąć do źródła dyskusji ) To "prowincjonalny" to było jawne nawiązanie do wypowiedzi @Andrzeja1968
-
Ja zauważyłem pewną nieprzewidywalność....np. zniknęła bogata onegdaj oferta dwurzędówek Soho i Madison (parę sztuk zaledwie się ostało), mimo tego, że ten fason dynamicznie powraca do łask. Nie znam prognoz rynkowych, ale IMO trochę strzał w kolano.... Stąd wnioskuję, że konsekwencja i powtarzalność kolekcji nie jest tu raczej regułą....
-
Nie są takie straszne W jakimś filmie nosił je nawet Jack Nicholson Mają tę niepodważalną zaletę, że jeśli występują w rzeczonym TK-ju (nawet w tej podstawowej linii), to stają się najtańszymi na rynku butami GYW (między 200-300PLN), o jakości wykonania konkurencyjnej dla droższych produktów "klasycznyebuty.pl" itp. Mam np. klasyczne oxfordy i są naprawdę niezłe, zarówno jakością skóry jak i samego wykonania. W tej cenie, to nawet na to "made in Turkey" można przymknąć oko
-
Chodzi Określenie "wyższa linia" nie miało na celu zaświadczyć o świetności tego obuwia, a jedynie zaznaczyć, że nie jest to to ta podstawowa linia- "florsheim", produkowana w Turcji i zazwyczaj dostępna w TK "Wyższe" są Imperial i Royal Imperial. Jednak firma od czasów swojej świetności (nazwijmy umownie) sporo się zmieniła i podupadła na jakości. Jest bardzo przeciętna, nawet IMO buty od SuitSupply są lepsze (i tańsze). Te zamszaki ze zdjęcia mają kilka ładnych lat, nie są już dostępne i są "made in Italy". Dziś już chyba nie robią tam butów. Nawet tej przysłowiowej "Royal". pozdrawiam:) Edit: Na ich stronie jest włoska stopka kontaktowa i włoskie call centre, więc może jednak wciąż "made in Italy....."
-
Oczywiscie, że ma. Nie znaczy, że są jakieś wybitne i specjalnie godne polecenia, ale na pewno lepsze niż popularne linie, produkowane w Azji, które najczęściej bywają w Tk-ju. Choćby dla samego vibram'a było warto
-
Buty są ciekawym kąskiem upolowanym swego czasu w TK-max To jedna z wyższych linii Florsheim, co ciekawe - na podeszwie Vibram.
-
-
Muchę polecam z poszetki.com, mam również muchę z SuitSupply i jest chyba jeszcze lepsza (gęstsza/bardziej mięsista i łatwiejsza do uformowania). Jeśli chodzi o garnitur, to...scena rządzi się troche swoim prawem i dedykowana jest jej czerń (jak w smokingu i fraku). Jeśli nie masz czarnego garnituru/smokingu, trzymałbym się ciemnego granatu, zwłaszcza że dyplom i tak będzie wieczorem. Kołnierz w koszuli polecam półwłoski- będzie bardziej uniwersalnie, choć tutaj znaczenie ma też Twoja fizjonomia twarzy Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
-
Marka jest pośrodku cenowego wachlarza oferty van graafa. W moim odczuciu jest nieco lepsza niż Vistula/Bytom itp., ale to dość subiektywny osąd. Zwłaszcza w okresie przecen i rabatów wydaje się być kusząca.
-
A drążąc dygresję....ma ktoś jakiegoś JORT'a? Czy różni się mocno od pozostałych linii? Jest wart swojej ceny?
-
Ja również. Barutti to w połowie plastik....przynajmniej te, które oglądałem często w TK
-
Wracając Panowie na moment do tematu płaszcza, z całego serca mogę polecić SuSu! W moim całkiem subiektywnym odczuciu, w tej cenie nie ma lepszego odzienia wierzchniego, a przepaść między znanymi popularnymi markami jest jeszcze większa na korzyść SuSu niż w przypadku garniturów. Nie jestem jakimś sklepoholikiem, ale nie widziałem tak dobrych płaszczy u nas nigdzie! Zwłaszcza polecam dwurzędówki pozdrawiam poznańsko!
-
Moim skromnym zdaniem, trzeba się mocno napocić, żeby ta opcja zaczęła się opłacać. Pomijając czas oczekiwania i brak np. krojów dwurzędowych czy smokingowych, ten sam efekt można osiągnąć najczęściej drobnymi przeróbkami krawieckimi... Reasumując: za 399 euro, po 5-6 tygodniach, otrzymam garnitur delikatnie zmodyfikowany (z i tak dostępnych w ofercie tkanin). Szanse, że będzie lepiej leżał są oczywiście znaczne, ale....czasem taniej i szybciej będzie kupić np. "seryjne Blue Line" za 260 euro i po prostu za parę PLN delikatnie przerobić
-
Skutecznie podpowie ktoś bardziej doświadczony w "przeróbkach", ale z autopsji wiem, że korekta ramion bywa kosztowna i trudna, więc nie brałbym jej pod uwagę jako rozwiązanie pierwszego wyboru... @Aron Z rozmiaru 48 nie będzie to chyba takie proste, bo brakuje około 5 cm. Trochę dużo na tę metodę.
-
Sylwetka w zasadzie rządzi wszystkim i wszystko determinuje Budowa ramion, klatki, pleców, łopatek, bioder itd., potrafi sprawić, że ten sam rozmiar zupełnie inaczej leży na dwóch pozornie "zbliżonych" wymiarami modelach. Przez ostatnie lata nosiłem 50, w ubiegłym roku "utraciłem" balast w postaci ok. 10 kg i noszę raczej slimowane 48. Straciłem w zasadzie brzuch, trochę "klaty" i oczywiście parę cm. w pasie, wraz z obwodem uda. Mimo wizualnie ogromnej zmiany, wymiary: wzrost/klatka/pas, zmieniły się w sumie nieznacznie albo wcale (jak wzrost, długość rąk i nóg ). A garnitury 50 są dla mnie obecnie jak wory. Ten przydługi wywód prowadzi mnie do konkluzji, że "suche" porównywanie wymiarów zazwyczaj prowadzi na manowce Decydują proporcje. Jak w sztuce.... pozdrawiam:)
-
Sprawdź też w zakładce "akcesoria/paski" w Suit Supply. Widziałem tam kilka ciekawych odcieni brązu.
-
Jeśli faktycznie jest to marynarka smokingowa, to polecam zawsze spodnie czarne z lampasem, niezależnie od koloru marynarki (nawet do białej nosimy czarne spodnie). Spodnie inne niż czarne, założyłbym jedynie w wypadku gotowego zestawu smokingowego. Np. Suit Supply ma parę propozycji: cały smoking w kolorze granatu czy 3- częściowy midnight blue z aksamitu. O spodniach w tartan nie mam zielonego pojęcia
-
Zgadzam się. Te kolorowe pasy czynią zeń sweter niemal "sportowy", zupełnie niepasujący do reszty...
