Skocz do zawartości

swordfishtrombone

Użytkownik
  • Postów

    3 158
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez swordfishtrombone

  1. I do tego ładna. Tylko czy wystarczająco konserwatywna ("co na posiedzeniu zarządu robi ten laluś z różową teczką?" )
  2. Branża jest chyba tak konserwatywna, jak się da (ale nie usługi pogrzebowe). Programowo jestem przeciwny zupełnie czarnej teczce, budzi we mnie złe skojarzenia. Nie, żebym uważał, że takie bardzo ciemnobrązowe teczki były jakieś szczególnie urodziwe, ale, jak pisałem, teczkę w kolorze tan (i to dwukolorową, w dodatku z czerwonym wnętrzem) już mam i niestety czasem znajduję się w sytuacji (a będę się znajdował coraz częściej), że zwyczajnie mnie jej dandysowość krępuje (chociaż bardzo ją lubię i często noszę na mniej formalne okazje).
  3. Panowie, poratujcie! Na formalną, konserwatywną teczkę na poważne biznesowe okazje (w konserwatywnej branży) lepszy kolor Dark Havana (ciemna czekolada), Australian Nut (mleczna czekolada) czy Burgundy (wino). Tylko proszę bez żadnego dandysowania (dandysowską teczkę już mam). Kolory: http://www.equusleather.co.uk/our-leathers/leather-colours#Sedgwick .
  4. Przestrzegałbym jednak przed mitologizowaniem tego "Zachodu". O ile w Niemczech faktycznie nawet w średnich miastach trafiają się regularnie zakłady kapelusznicze z przystępnymi cenami (mówię o Nadrenii-Westfalii i Badenii-Wirtembergii, bo te landy znam), , o tyle mieszkając od wielu lat w Paryżu kapelusz musiałem kupować w Skoczowie - bo albo jest badziewie za 30-50 EUR, szyte albo z filcu wełnianego, albo kapelusze highendowe po ok. 200 EUR i więcej. I jeśli wybór jest, to właśnie na tej wysokiej półce, do której nie sięgam. To prawda, że moda kapeluszowa się zmieniała, ale dziś jesteśmy od mody kapeluszowej uwolnieni (bo jej w ogóle nie ma) i dzięki temu możemy dobierać nie to, co modne, ale to, w czym wyglądamy optymalnie. Żal byłoby nie skorzystać. EDIT: Do Whitesnake'a: Potwierdzam, bobrzy filc (beaver felt) to graal. Wizualnie też się odróżnia od króliczego. Wydaje mi się, że słyszałem - mogę się mylić - że współcześnie beaver felt to pic na wodę, w najlepszym wypadku mieszanka sierści króliczej i bobrzej, ale mogę się mylić. O ile w Polsce się raczej kapeluszy z bobrzej sierści nie produkuje, o tyle za granicą je widziałem i macałem, więc nie są rzadkie, tylko faktycznie drogie (droższe od filcu króliczego).
  5. Pozwolę sobie wrócić do uwagi Kolegi nt. formalności kapeluszy i jej związku z szerokością upięcia (czyli, jak sam skłonny byłbym to określić, taśmy). Coś w tym na pewno jest; problem w tym, że nie każdemu do twarzy w kapeluszu z wąskim/szerokim upięciem (mniejsza tu o proporcje rondo/korona). Mnie np. tak naprawdę pasują tylko wąskie upięcia (nie wiem, czy chodzi tu o szerokie czoło i trójkątną (heart-shaped, jak lubią to określać kobiety) twarz, czy o wąską i lekko cofniętą brodę). Trudno mi pogodzić się z wiadomością, że jestem skazany na nieformalne kapelusze . W zasadzie to im więcej kapeluszy przymierzam i im dłużej się zastanawiam nad tym, tym bardziej dochodzę do wniosku, że kapelusze powinny być robione na miarę i to pod okiem specjalisty. Jest tyle detali (wysokość i kształt korony, szerokość upięcia, szerokość i kształt ronda, nie wspominając o obwodzie) które mają wpływ na dopasowanie, że znalezienie idealnego 'z wieszaka' (przy ubogiej dziś ofercie) graniczy z cudem...
  6. A dlaczego - pytam zupełnie poważnie i naprawdę chciałbym znać odpowiedź - wolałbym kupić Miler Whisky Glass niż Glencairn Whisky Glass? Przy okazji: czy mi się coś pomyliło, czy kiedyś Glencairny były dostępne w dwóch wersjach: Nosing (na nóżce) i Tasting (na "stopce"); teraz są jakby tylko te w wersji Tasting...
  7. Tak, to nie tylko w miarę klasyczny polo coat, ale także bardzo ładny płaszcz. Mógłby mieć szersze klapy. Jest też dość drogi i tu nie jestem pewien, czy użyta wełna wielbłądzia uzasadnia tę cenę. W każdym razie to i tak jeden z tańszych płaszczy 100% camel, jakie widziałem.
  8. Wypełnienie ramion mi nie przeszkadza (powiedział zawołany nosiciel garniturów od CT ). O to, czy dziurki są przecięte, zapytałem w sklepie, i byłem zapewniony, że nie, chociaż przyznaję - nie sprawdziłem (a powinienem). Zaproponowano mi nawet *dowolne* skrócenie w cenie płaszcza przy zakupie w salonie. Może to tylko taka sztuczka. A rozmiar... hm, to dłuższa historia, ale i tak wziąłem mniejszy, niż zazwyczaj noszę i jeśli jest taki, jak płaszczy, które przymierzałem, jestem spokojny. 52 był OK na koszulę, ale z marynarką i szalikiem - ciasnawy. 54 z marynarką (tweedową) i szalikiem leżał bardzo ładnie. No nic, napiszę jak dojdzie. Zawsze mogę odesłać za gratisa - bez tej możliwości bym nie kupił.
  9. Przymierzałeś? Bo ja byłem tylko przejazdem we Wrocławiu w zeszłym tygodniu, to mi Pani powiedziała, że te płaszcze jeszcze nie dotarły do sklepów stacjonarnych. Ale życiowo mi poradziła, w interesie firmy, żebym pomierzył inne modele 52 i 54, na niższy i wyższy wzrost. Bez tego kupiłbym 52 i byłoby nie do odratowania (bo nie wiem, jak schudnąć w barkach).
  10. Oj, potkałbym tak sobie na krosnach. To musi być strasznie relaksujące zajęcie, jak się ma dobrze opanowaną technikę i wzór (co z pewnością wymaga długich miesięcy żmudnych i frustrujących ćwiczeń - w sumie nie wiem, czy doczekałbym do fazy relaksacyjnej ).
  11. jak będę przechodził koło Westona i nie zapomnę, to spojrzę. Ale najpierw muszę kupić Carminy, bo w tańszych butach mnie do Westona nie wpuszczą .
  12. http://sklep.prochnik.pl/glowna/2885-płaszcz-jz15-mallory-03.html- kupiłem. W ciemno i na dużym ryzyku, bo mając 183 cm wzrostu i dość krótkie ramiona, będę musiał na bank skracać rękawy. Ale wolałem to niż kupić na mniejszy wzrost - różnica w długości płaszcza to całe 5 cm! Mam nadzieję, że talia nie wypadnie mi na biodrach. Wziąłem też, po długich wahaniach, tęgość 54, bo chociaż na pewno bym się zmieścił w 52 na samą koszulę, to chciałem mieć swobodę przy założeniu na marynarkę. W związku z tym może będę chciał go bardziej wytaliować. Napiszę, jak do mnie dotrze i jak będzie po przeróbkach. Poza długością (wolałbym do kolan...) idealnie koresponduje z tym, czego szukałem.
  13. Mam info z witleathera, że szare homburgi będą w marcu. Stay tuned.
  14. Ja nosiłem tylko liddesdale (kończę drugą, trzecia jeszcze w szafie), a miałem też jakąś "podróbę" z TK Maxxa. Ze wszystkich po czasie wychodziły, chociaż przy Barbourze znacznie mniej. Zaznaczam, że bardzo mocno je eksploatuję i noszę praktycznie codziennie tak od października do marca - chyba, że ulewa.
  15. Merynos to dla mnie najlepsza wełna. Bardzo trwała, żadnego mechacenia, przetarcia na łokciach dopiero po wielu latach. Na pewno nie jest tak miękka i lekka jak kaszmir, ale w porównaniu do zwykłej wełny owczej wypada i tak nieźle. Natomiast co do swetrów z H&M co do zasady jestem sceptyczny, choć biorąc pod uwagę niską cenę to może być dobry zakup.
  16. Z "prawdziwego" Barboura też wychodzą nitki. Wcale nie mniej niż z "podróbek". Źródło: prawie 10 lat noszenia kurtek pikowanych przez ok. 6 miesięcy w roku.
  17. Ja się dorzucę z podobnym pytaniem à propos Próchnika, jeśli wolno.
  18. Moim zdaniem - opieram się wyłącznie na własnym poczuciu estetyki, a nie na rzeczywistej wiedzy - cienki brzeg dodaje kapeluszowi "ostrości" i formalności. Mam jedną fedorę - tę najbardziej wieczorową, bo czarną z włosia - z takim wykończeniem i to głównie ona wpływa na moją ocenę. Pozostałe moje kapelusze były z wełny, z krawędzią overwelt (czasem lekko kontrastującą nicią) - przy dość grubym filcu, taka krawędź jest bardzo obła, wręcz trochę niezdarna. Te kapelusze na pewno nie wyglądają bardziej formalnie od wyżej wspomnianej czarnej fedory. Natomiast ostatnio dostałem z Witleather - przez pomyłkę - kapelusz z włosia z rondem overwelt, a nie raw. W pierwszym odruchu byłem zawiedziony, ale potem stwierdziłem, że obszycie jest na tyle starannie wykonane, a materiał na tyle cienki, że całość pozostaje optycznie dość "ostra", a przy tym rondo lepiej się układa. W dodatku obszycie jest nicią w kolorze kapelusza i tak naprawdę trzeba się przyglądać, żeby je zauważyć. Po namyśle stwierdzam, że wychodzi to kapeluszowi na plus i nie odejmuje mu formalności.
  19. Chciałbym zapytać naszego forumowego eksperta od kapeluszy jakie są wady i zalety, a także stopnie formalności zaprezentowanych tu sposobów wykończenia ronda. Dziękuję za odpowiedź. Mnie rondo surowe wydaje się najbardziej formalne, obszyte taśmą najbardziej casualowe, a obszycie ma tę funkcjonalną zaletę, że rondo lepiej trzyma kształt. A jak to jest naprawdę?
  20. jak na mój gust i moją owalną twarz, główka homburga jest aż za wysoka. To oczywiście kwestia osobnicza, ale z moim niewielkim doświadczeniem nawet trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś mógłby chcieć, żeby była wyższa (to nie ma być krytyka, tylko spostrzeżenie). Semickie skojarzenia to oczywistość, zwłaszcza przy mojej długiej brodzie, którą od pewnego czasu zapuściłem . W dzielnicy, w której mieszkam, to akurat nie przeszkadza. Ale też chętnie kupiłbym szary.
  21. kapelusze z Witleather dotarły! Wrażenia: 1) nie jest (bardzo) źle - kapelusze wyglądają mi na porządne wykonane, podszewki i potniki są jak trzeba; 2) rozmiar (po zmierzeniu centymetrem krawieckim i zaokrągleniu w górę) trafiłem idealnie; jest niewielki luz, ale albo to nie przeszkadza (jak przy panamie), albo kapelusz prawie na pewno się skurczy (włos króliczy); 3) homburg jest OK, sztywny i dość starannie wykonany, szkoda, że wełniany, a nie z sierści; chyba nie pasuje mi do twarzy, ale to oczywiście nie wina producenta; 4) fedora (http://www.witleather.pl/262,kapelusz-welurowy-nine.html) sprawia bardzo pozytywne pierwsze wrażenie (welurowy filc jest bardzo przyjemny w dotyku, jednocześnie sztywny i sprężysty), niestety, jest niezgodna z opisem na stronie - rondo jest obszyte, a zależało mi na (jak chce opis) surowo zakończonym. Przy tym rondo jest kapkę szerokie, nie miałbym nic przeciwko, gdyby ktoś (producent) mi je po prostu sprawnie obciął. Będę mailował. Raczej nie zaakceptuję, dla zasady, produktu fundamentalnie niezgodnego z opisem; 5) panama ma kapkę "zwichrowane" rondo (niby proste, nieuformowane, a lekko faluje), spróbuję ją nawilżyć w zaparowanej łazience i wtedy uformować rondo... ?
  22. A można prosić zdjęcie z poziomu oczu? Bo z tej perspektywy trudno ocenić proporcje korony do twarzy. Ale generalnie widzę, że w WitLeather się spisali. Ja swoje zamówienie dostanę jutro.
  23. Ja jako osoba biegająca zarówno w bawełnie, jak i syntetykach, uważam, że różnica chyba tak naprawdę nie leży w oddychalności. Jak się biegnie 10 km to nie ma siły, żeby się nie spocić; różnica polega na tym, że bawełna w takich warunkach bardzo przykleja się do ciała, co jest nieprzyjemne. Dlatego znacznie lepiej się biega w tkaninach technicznych, które odprowadzają wilgoć. Czy człowiek poci się w nich szybciej, trudno mi powiedzieć, bo ja już po kilometrze jestem dość spocony . Co do płaszcza'Beckhama' z H&M, również nie polecam, słaba imitacja wełny wielbłądziej, w której jest chyba 50% wełny, albo niewiele ponad. Jak to jest z płaszczami Próchnika - są nowe, a w sklepie internetowym już wiszą za -50%? W salonach będzie pełna cena, ale większy wybór modeli? Ten podlinkowany bardzo mi się podoba, spełnia idealnie moje kryteria, a akurat jestem we Wrocławiu... Czy te płaszcze prawdopodobnie będą jeszcze wyprzedawane (przy wysokiej cenie wyjściowej...)?
  24. To już wiemy, dlaczego kolega Krzysiek sprzedaje zegarki w dziale O-K-S . Piękny, i wolę nie wiedzieć, ile kosztował. Nie znam się na zegarkach, ale po tym widać, że gra w innej lidze niż większość tego, co widać na wystawach.
  25. aż tyle się kurczą? Mnie też brakuje kontrastowej nici, no ale ktoś, kto jak ja kupuje wyłącznie jeansy Aeropostale po jakieś 25$ za parę nie może być autorytetem w tej kwestii. Niech się dobrze noszą!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.