Skocz do zawartości

Vislav

Użytkownik
  • Postów

    177
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Vislav

  1. Tak, zauważyłem i tak, jak wcześniej napisałem formy bywają różne. Można sobie poeksplorować wizerunki kaszubskich rybaków z lat 30-tych ubiegłego stulecia. http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/79896/h:350/ Poza tym taka czapka jest niezłą alternatywą dla kapelusza w wielu zestawach, od casual, aż po średnią formalność. No i na dodatek właściwa dla naszych terenów.
  2. fajna, a z czasem będzie fajniejsza. W odróżnieniu od eleganckich kapeluszy, czas im dobrze robi
  3. greek fisherman hats chyba najwięcej możliwości
  4. Jest wiele określeń tego bardzo tradycyjnego nakrycia głowy. Występuje ono w różnych miejscach w wielu dość podobnych do siebie odmianach. Ja mam na głowie czapkę rybacką w swojej najprostszej wersji bez zbytecznych ozdobników w postaci różnych taśm. Jedynie guzik ma emblemat kotwicy. Bardzo podobna jest nasza prosta chłopska maciejówka. Dobra czapka tego rodzaju jest uszyta z solidnego wełnianego sukna i ma skórzany potnik. Dobrze służy przez wszystkie pory roku. Oczywiście nie jest tak elegancka, jak kapelusz. Jednak wyglądem z pewnością przewyższa wszelkie dziane wełniane czapki.
  5. Vislav

    Bilety wizytowe

    Z dużego pakietu posiadanych wizytówek znalazłem tylko dwie z drukiem wypukłym. Jedna z nich: click! Jak widać stare czasy. Zamiast poczty elektronicznej - telex. Chyba niewiele osób ma już pojęcie, co to było za urządzenie. Miałem jeszcze piękny egzemplarz Ministra Transportu ChRL, ale gdzieś mi wcięło. Ten druk powinien być dość dyskretny. Tzn. wypukłość wyczuwa się opuszkami palców. pozdr.Vslv
  6. Vislav

    Bilety wizytowe

    Nie chodzi tutaj o wtłoczenie w kartonie, lecz druk wypukły na gładkim kartonie. Rzadko spotykane.
  7. Vislav

    Bilety wizytowe

    Właśnie czekam na wizytówki wykonywane metodą sprzed 100 lat. Nie jest to staloryt, lecz jego przeciwieństwo - typografia, czyli druk wypukły. Będzie relacja na blogu. I to będzie najbardziej elegancka wersja wizytówki - dobry biały papier i wypukły druk. Bardziej eleganckiej chyba nie ma.
  8. U siebie też coś znalazłem, ale przy kolejnych sprzątaniach szafy te elementy "znikły". Teraz jestem bardziej navy
  9. Masz chyba, a raczej z pewnością masz rację Ricco. Koryguję swój tekst: "wykonywana była z futra norek, a w wersji bardziej męskiej i podkreślającej wysoki status nosiciela z karakułów" innego wytłumaczenia nie widzę
  10. z dubaju za pomocą ebaju - niezly deal, przy takim zaroście każda ushanka jest super - gratuluję
  11. No i Roman stylizuje niejakiego Szarmanta
  12. zabawne Jednak zanim Proc się wypowie - trochę wyjaśnień. Stereotyp Breżniewa w uszance jest całkowicie mylny. Gensek, jak i inni bonzowie partyjni nosili na głowie, to co nieoceniony Lock & Co określa jako: Astrakhan http://www.lockhatters.co.uk/Astrakhan-details.aspx Rosjanie określają potocznie to nakrycie głowy, jako: czapka-pierożek http://www.forbes.ru/stil-zhizni-slides ... oi/slide/8 wykonywana była z futra norek, a w wersji bardziej eleganckiej i podkreślającej wysoki status nosiciela z karakułów. http://www.russianlegacy.com/catalog/ka ... -1690.html Wracając do uszanek: w modnej wersji jest z futra o długim prostym włosiu, zazwyczaj z lisa (najszykowniej polarnego) w eleganckiej wersji z krótkiego futra dokładnie wyczesanego, często przystrzyżonego http://www.russianlegacy.com/catalog/na ... -3417.html w formalnej wersji zazwyczaj z owczego futra bardzo krótko przystrzyżonego http://www.russianlegacy.com/catalog/mo ... -4402.html w kiepskiej wersji z futra królika pozdr.Vslv
  13. słabo widać krój tej czapki - uszanki, tylko niesforne futerko. Z jakiego zwierza ono jest?
  14. Dzisiaj w zestawie mam tradycyjną krótką kurtkę i kamizelkę z Alp. Oba elementy garderoby uszyte zostały z bardzo tradycyjnej wełnianej tkaniny typu loden. Loden – naturalna tkanina chroniąca przed deszczem, chłodem i wiatrem - od wieków uchodzi za jeden z najbardziej zaawansowanych technologicznie produktów, jakimi posługują się mieszkańcy Alp. Można się zastanawiać, jaka część tradycyjnych męskich ubiorów z czasem przekształciła się w klasyczną męską elegancję z jednej strony i stroje folklorystyczne z drugiej. Jednak te rozważania pozostaną w znacznej mierze teoretycznymi, bo i tak współczesna moda męska i zwyczajowy sposób ubierania się to jeszcze inna bajka. Ponadto w zestawie: rękawiczki bez podszewki ze skóry pekari ze specjalną wyprawą pozwalającą na ich mycie w wodzie, skórzana torba myśliwska na ramię, sztyblety, spodnie bawełniane. Kapelusz z wełnianego filcu. Czarny futrzany kołnierz to moja inwencja - dodatek na zimową porę roku. więcej fotek http://vslvstyle.blogspot.com/2013/02/t ... ziela.html
  15. moda kołem się kręci, wystarczy być konsekwentnym, aby czasami utrafić
  16. Zadęcie i powaga nie są moją mocną stroną rzeczywiście mam niezłą kolekcję nagłownych ekscesów. Dla mnie strój to zabawa konwencją, formą, kolorem. Jednakowoż eleganckie kapelusze również posiadam
  17. Vislav

    Ciekawe rozwiązania

    Wygląda to na spodnie do wysokich butów, czyli bryczesy. A służy ściągnięciu nogawek w dolnej części, aby z tychże butów nie wyłaziły. No i przy zakładaniu butów przy dopasowanej cholewce nogawki nie jadą do góry. Te spodnie, to może być jakiś militarny vintage. pozdr.Vslv p.s. miałem rację to jest military vintage http://onlinemilitaria.com/shopexd.asp?id=177&bc=no
  18. Nie jest to klasyczna męska elegancja. W zasadzie nie jest to elegancja, raczej pragmatyzm. uszanka - ushanka Trochę inny wzór uszanki. Wygląda na rosyjską, a jest z pochodzenia kanadyjska. Wierzch pokryty granatowym wełnianym suknem, natomiast ocieplona jest barankiem. Wyższa i z innym wykrojem zbliżonym do koczowniczych kołpaków - bardzo wygodna i dobrze dopasowana do kształtu głowy zarówno z podniesionymi, jak i opuszczonymi nausznikami. Do płaszcza bym jej nie ubrał, natomiast do różnych kurtek - tak. pozdr>Vslv
  19. Mamy piątek, czyli można wrzucić coś na luzie. Ostatnio wszedłem w wątki marynistyczne, stąd różne paski - oczywiście poziome. Miłego weekendu. więcej fotek:http://vslvstyle.blogspot.com/2013/02/paski.html pozdr.Vslv
  20. Jedno i drugie nakrycie głowy pochodzi zza wschodniej granicy, chociaż z trochę innych obszarów. Różnice są podstawowe i widoczne u źródła: papacha - папаха oraz uszanka - ушанка Ostatnio w języku polskim pojawił się kolejny dziwoląg: uszatka Dla mnie uszatka, to blondynka z wielkimi niebieskimi oczami, lub uszami - czyli uszatka Prawidłowo: ушанка w transliteracji: ushanka po naszemu: uszanka. Wracając do "propozycji", jaką pokazał Styleman - biorąc główkę od kapelusza i pokazany dół uszanki, to mogłoby być ciekawe. Natomiast z rondem, to "dwa grzybki w barszcz". pozdr.Vslv
  21. Połączenie, jak dla mnie z lekka kontrowersyjne. Natomiast jedna uwaga. To nie jest papacha, tylko uszanka. pozdr.Vslv
  22. Według mnie masz rację - to świat zwariował!
  23. Vislav

    Zrób to sam

    Kiedyś (2010) w moje ręce, a właściwie na szyję trafił fular - wzór indyjski z firmy Austin Reed of Regent Street. Zawiązuje się go i nosi dużo wygodniej niż chustkę lub szalik. Dla zainteresowanych samodzielnym wykonaniem włożyłem trochę pracy i pokazałem sposób uszycia wraz z rozmiarami. Według mojej opinii najłatwiej będzie wykorzystać w tym celu jedwabny lub uszyty z cienkiej wełenki szalik. Gdyby rysunek nie był wystarczająco czytelny, dodatkowa fotka pokazująca ułożenie fałdek. No i dla porządku sposób wiązania. Następnie uszyłem fular według opracowanego wzoru. Udało mi się znaleźć odpowiedni szaliczek z cienkiej wełenki zeszyty tunelowo, co wyeliminowało konieczność użycia podszewki. Po prostu fular z obu stron jest taki sam. Kolejno postęp prac: I - szaliczek po wyprasowaniu przełożyłem/przewlokłem na lewą stronę i przeciąłem wzdłuż na szerokości o około 1 cm większej niż "wzorcowy" fular. Jestem dość leniwy, a szwy są stosunkowo proste, tak więc zrezygnowałem z fastrygowania. Stosując tkaninę wierzchnią i podszewkę robimy wykrój o około 2 cm szerszy niż wzorzec (zapas na szwy) i wtedy, szczególnie przy cienkiej podszewce raczej fastryga. II - zszywając brzegi i końce fularu rozpoczynamy od środka odrębnie w jednym i drugim kierunku pozostawiając około 5cm nie zeszyte. To miejsce posłuży nam do przełożenia fulara na prawą stronę. III - rozprasowujemy dokładnie szwy i końce fulara. Zaszywamy otwarte 5cm i bierzemy się do najtrudniejszej części operacji, czyli zaprasowania fałdek w środkowej części fulara. Wymaga to cierpliwości, wyobraźni i precyzji. Efekt jaki uzyskałem jest zadowalający, chociaż następnym razem powinno być lepiej. Prawidłowe ułożenie fałdek skutkuje finalnym wyglądem. IV - po dokładnym zaprasowaniu fałdek, przeszywamy fular w poprzek w trzech miejscach, aby ustabilizować całość. No i fular gotowy w kształcie i ułożeniu fałdek zbliżony do pierwowzoru. Uszycie fulara zajęło mi poniżej 2 godzin i wciąż jeszcze dysponowałem czasem w porze wieczornej. Tak więc korzystając ze znalezionego w zasobach Aubriety kawałka lnu, uszyłem poszetkę do kompletu. Tym razem ręcznie bez użycia maszyny do szycia. Brzegi mogłyby być założone trochę wężej, jednak tkanina jest lekko sztywna. Kolor nici dopasowałem do koloru szmatki szyjąc maksymalnie schowanym ściegiem. Po nabyciu wprawy może być prawie niewidoczny. Całość prac wykonałem własnoręcznie, łącznie z obmyśleniem technologii wykonania, bez pomocy osób trzecich. pozdr.Vslv ps. fotki 1 i 4 można powiększyć, aby zobaczyć szczegóły, prace były wykonane w 2010, jednak koncepcja i sposób wykonania nie zestarzały się w odróżnieniu co do mnie
  24. Na dzisiejsze popołudnie założyłem zestaw ilustrujący moje tezy: - cieniutki sweterek z merynosów - lżejszy niż bawełniany T-shirt, - lekka pikowana kurtka typu husky, - sukienna wełniana kurtka bez podszewki. Te dwie kurtki są odpowiednikiem ocieplanej kurtki zimowej. Dzisiaj przy temperaturze lekko powyżej zera i bezwietrznej pogodzie, zewnętrzna kurtka jest całkowicie rozpięta. Natomiast kurtka husky ma częściowo rozsunięty zamek. Było mi w tym w sam raz: ani za ciepło, ani zbyt zimno. Każdą z tych kurtek można zastosować samodzielnie i oddzielnie. Oczywiście są kurtki i płaszcze z odpinaną podpinką, jednak sama podpinka niezbyt nadaje się do noszenia, jako wierzchnie okrycie. więcej fotek na moim blogu http://vslvstyle.blogspot.com/2013/02/warstwy.html Powyższe moje uwagi na temat jednolitych mocno ocieplanych kurtek (płaszczy) dotyczą również kożuszków. Mam jeden kupiony w porywie chwili i jest to niewypał. Poza rzeczywiście niskimi temperaturami jest w nim zbyt ciepło, a po rozpięciu zbyt przewiewnie. pozdr.Vslv
  25. Zdążyłem dojrzeć. W funkcji ozdobno-użytkowej najwygodniejsze są rękawiczki bez podszewki, aczkolwiek z dobrej skóry.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.