-
Postów
177 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Vislav
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
-
Mamy już wiosnę! Jest cieplej, przynajmniej odczuwalnie dzięki przygrzewającemu słoneczku. Czas więc na przewietrzenie szafy i lżejsze zestawy. pozdr.Vslv
- 108 odpowiedzi
-
- 8
-
-
- łączymy wzory
- konkurs
-
(i 3 więcej)
Oznaczone tagami:
-
zawsze można samemu http://www.wikihow.com/Make-Spats
-
Arm bands (podwiązki do rękawów) - dyskusje i porady
Vislav odpowiedział(a) na Przemko temat w Męska elegancja
Faktycznie wygodne rozwiązanie dla niektórych sytuacji, gdy zależy nam na konkretnej koszuli, a ta ma trochę przydługie rękawy do konkretnej marynarki. Ponadto wykonanie armbands w odróżnieniu od podwiązek jest bardzo łatwe. Mnie to zajęło niecałe 10 minut z nożyczkami, igłą i nitką. Mam swoje bespoke bandarms, a wykorzystałem taśmę z niezbyt szerokich szelek. -
Arm bands (podwiązki do rękawów) - dyskusje i porady
Vislav odpowiedział(a) na Przemko temat w Męska elegancja
tak niedawno -
Zle zrobione zdjecie, zle doswietlone lampa blyskowa bedzie poprostu zlym zdjeciem. Sugerujesz moze, ze fotografia przedstawia inna rzeczywistosc? [...] Pozdrawiam, dsc. Rzeczywistość zazwyczaj jest jedna, tylko jej obrazy są różne. Przy poprawnie technicznie doświetlonym zdjęciu: ogniskowa obiektywu, siła i kierunek światła, pozycja aparatu fotograficznego może dać całkowicie odmienne efekty i rożne obrazy tej samej rzeczywistości. Lampa błyskowa tworzy cienie w nieoczekiwanych kierunkach i pogłębia fałdy. Na dodatek zmienia kolor i jasność tkanin w zależności od ich gładkości i faktury, wtedy aparat fotograficzny rejestruje obraz odmiennie niż ludzkie oko. Luźne ubiory znacznie trudniej jest pokazać na fotografii niż slim fit. Ciekawym doświadczeniem jest obejrzenie filmu z atrakcyjnymi ubiorami na zasadzie stop klatki.
-
Dla mnie osobiście nie tylko nie ma problemu, ale w mniej oficjalnych zestawach taki widok jest całkowicie ok (o ile całość gra).Zgadza się, napisałem o wersji bardziej oficjalnej, zresztą taki był przykład. W zestawach koordynowanych i mało oficjalnych nie widzę żadnego problemu, o ile spodnie nie wiszą pod brzuchem
-
Zakładając, że garnitur dwu, a najlepiej trzyczęściowy jest ostatnim bastionem klasycznej męskiej elegancji w zwyczajowych zastosowaniach - spodnie o podwyższonym stanie są właściwym w tym przypadku rozwiązaniem. Przy zapiętej marynarce i rozchylających się połach pozwalają na uniknięcie niezbyt estetycznego widocznego i rażącego oczy trójkąta z miksem paska od spodni, kawałka koszuli i końcówki krawata. Pozwalają takie spodnie na wygodne użycie szelek co przenosi się na ogólny wygląd tychże spodni. Kamizelka wtedy nie musi być zbyt długa, co przy rozpiętej marynarce daje lepsze i ładniejsze proporcje sylwetki. Nie zgadzam, się również z opinią, iż spodnie z podwyższonym stanem nie pasują do każdej sylwetki. Moim zdaniem pasują zarówno dla szczupłej, jak i tęższej osoby. Pozwalają też zamaskować brzuch, lub brzuszek. Nie ma nic w stroju mniej estetycznego, niż "tłuszczyk" wylewający się znad paska biodrówek. No może jeszcze bardziej "atrakcyjnie" wyglądają pośladki, gdy pochylimy się, aby zawiązać sznurowadło w bucie, a koszula właśnie wylazła ze spodni. Moim skromnym zdaniem, to nie niekoniecznie idealnie dopasowane marynarki psują wygląd, a właśnie spodnie bardzo często zbyt nisko osadzone i ze zbyt wąskimi nogawkami od łydek w górę są odpowiedzialne za ostateczny efekt.
-
Nic nie poradzę To nie jest tak do końca z tym "złym" prezentowaniem się w ruchu. Dotyczy to fotografii, a nie faktycznego wyglądu osoby. Te wszystkie "zamrożone" wizerunki są bardzo mylące. Szczególnie, gdy bywają wspomagane lampą błyskową. Wiele rzeczywiście bardzo dobrych zestawów jest wyjątkowo niefotogenicznych, natomiast w życiu wyglądają świetnie. Sądzę, że tak jest i w tym przypadku.
-
Identyfikujemy Nieznane Marki - Info Na Temat Firm I Metek
Vislav odpowiedział(a) na Łukasz_ temat w Męska elegancja
http://www.jerem.com/ -
jeżeli coś ma pójść źle, pójdzie na pewno i to w najmniej oczekiwanym momencie. Jednakowoż utrata jednego guzika mniej skutkuje, niż utrata jednego ząbka w zamku błyskawicznym, a jest ich więcej
-
Ja preferuję styl i guziki. W pewnym wieku wygląd jest ważniejszy niż szybkość - nie śpieszę się aż tak bardzo z wyciąganiem hmm... członka Chociaż mam spodnie (5 pockets także) z obydwoma rozwiązaniami. Trudno jest grymasić przy RTW, natomiast gdybym hipotetycznie korzystał z bespoke - guziki bezwzględnie.
-
-
Sklepy w Polsce: jakość, kompetencje sprzedawcy
Vislav odpowiedział(a) na gribojedow temat w Męska elegancja
Nie wiem, czy coś może być skorelowane często, znaczy wiem, że albo jest skorelowane albo nie Poza tym chciałbym jakieś wyniki badań bądź jakieś inne dowody. Może się mylę ale Mensa chyba nie jest klubem milionerów... Bo inteligencja różne ma oblicza: Jedynie dwa pierwsze rodzaje inteligencji są uznawane przez klasyczne modele edukacyjne. -
to wszystko jest ciekawe, jednak nastawione na marketingowo-biznesowe wykorzystanie. Tak naprawdę do prywatnego personalnego użytku widziałbym jednak coś raczej prostego. Być może wzór z pierwszego postu, czyli imię i nazwisko oraz niewiele więcej. Można trochę dołożyć "inwencji", jak dla przykładu Mr.V - nietypowy papier i technika drukarska. Natomiast w zakresie informacji nie za wiele. Tutaj dużo zależy od formy naszej aktywności. Chociaż już numer telefonu raczej bym pominął - "komórkę odbieram czasami", SMS'y nigdy. Swój numer telefonu podaję wyjątkowo, adres strony www dość często. Tam zresztą jest w razie czego e-mail dla kontaktów. I tyle.
-
Sam pomysł dość ciekawy, natomiast według mnie brzydkie fonty/czcionki (zbyt "ciasne"). Ja nie odważyłbym się też na dodanie pseudonimu pomiędzy imię i nazwisko. Adres bloga nie wyszedłby czytelnie jeśli nie byłoby tam koloru. Jest on dwa razy mniejszy od adresu z mojej wizytówki, który już u mnie jest mało czytelny. Nie upieram się przy rewersie, to był tylko taki luźny pomysł. Fonty/czcionki to kwestia wyboru i preferencji - każdy wybiera to co lubi. Głębokość tłoczenia z pewnością zależy od technicznych możliwości wykonania matrycy. Pogłębiona w niektórych miejscach byłaby ciekawsza, aczkolwiek nie jest wymagana - faktura tkaniny i tak powstanie. Dużo zależy od skali samego wzoru. Czytelność napisu przy takich tłoczenia zależy od "grubości" czcionki. Pogrubiona wychodzi mniej czytelnie. Sam ostatnio projektując logo i napis do przetłoczenia na okładce naszego kalendarza firmowego niepotrzebnie dałem pogrubione fonty. W projekcie wyglądało to nieźle, natomiast w naturze niekoniecznie. Pseudonim - hmmm.... wszystko zależy od osoby i przeznaczenia wizytówki. Ja w sam raz w wielu miejscach, dla setek osób znany jestem wyłącznie, jako Vislav. To nie jest wyłącznie internetowy nick, albo inaczej - został przeniesiony do sieci z realu. Zresztą cały ten szkic wizytówki powstał wyłącznie dla pokazania możliwości tworzenia tła.
-
ciekawy i harmonijny zestaw miłego dnia
-
znak wodny wykluczam; kolor jest tylko jeden, czyli navy blue i to w bardzo ograniczonym zakresie; przetłoczenie tła i liter nie wykluczają się wzajemnie; biała kotwica na granatowym tle to raczej prosty znak graficzny. kolor szary w tym projekcie oznacza matrycę do przetłoczenia, a nie kolor - jakoś to trzeba pokazać
-
Jak szaleć to jeszcze: -żeby faktura miała "dziurki" na wylot, czyli wzór sitka. -znak wodny w jakiejś części. do dziurek nie jestem przekonany. Raczej szare "kwadraciki" powinny być głębiej przetłoczone wtedy uzyskujemy 3D. Znakiem wodnym jest wytłoczony napis "wayfarer" i link do bloga. wzór wątku i osnowy został wygenerowany komputerowo i jest dość bezosobowy. Wykonując właściwy projekt należałoby trochę nad tym popracować. Również obszar pod tekstem powinien być korygowany. To tylko wstępny szkic do ewentualnego projektu pokazujący założenia. Na awersie to już wszystko. Na rewersie można pomyśleć o "znaku wodnym". Ciekawym pomysłem może być lekkie przetłoczenie portretu, ale bez farby. Chociaż też można przedobrzyć wodotryskami.
-
chodzi mi po głowie pewien pomysł. Postaram się w wolnej chwili narysować - oczywiście dla swojej skromnej osoby, jednak bazujący na Twoim projekcie. Jeżeli się spodoba, będziesz mógł wykorzystać w swoim kolejnym projekcie. Wszystkie moje poprzednie uwagi oczywiście nie miały na celu dokuczanie - raczej poszukiwanie optymalnego rozwiązania. Przejrzałem w sieci chyba z setkę różnych projektów i zgadzam się, że ta technologia jest wyzwaniem pozdr.Vslv Naszkicowałem Michał ten pomysł. Chodziło mi o to, aby w przetłoczeniach tła wykorzystać jeden z wzorów splotów tkackich. W sam raz wybrałem płócienny splot, ale może to być np.twill. w sumie to są dwie matryce: szara i kolor navy blue. Nie jest to karta biznesowa, czyli raczej minimum informacji. Uważam, że adres strony www powinien wystarczyć - tam można znaleźć m.in. e-mail i inne dane. No i raczej preferuję poziome ułożenie click!
-
logo jest tylko przyszyte. Zawsze w to miejsce można wszyć własne, bądź BwB nie wygląda to na karkołomne przedsięwzięcie. Często to praktykujesz? nie jestem praktykujący , mnie logo nie przeszkadza i nigdy żadnego nie zdrapywałem, ani nie zasłaniałem
-
logo jest tylko przyszyte. Zawsze w to miejsce można wszyć własne, bądź BwB nie wygląda to na karkołomne przedsięwzięcie.
-
chodzi mi po głowie pewien pomysł. Postaram się w wolnej chwili narysować - oczywiście dla swojej skromnej osoby, jednak bazujący na Twoim projekcie. Jeżeli się spodoba, będziesz mógł wykorzystać w swoim kolejnym projekcie. Wszystkie moje poprzednie uwagi oczywiście nie miały na celu dokuczanie - raczej poszukiwanie optymalnego rozwiązania. Przejrzałem w sieci chyba z setkę różnych projektów i zgadzam się, że ta technologia jest wyzwaniem pozdr.Vslv
-
wizytówki wg Mr.V są tak bardzo efektowne, iż przez zwolenników klasycznej prostoty mogą zostać uznane za efekciarskie. Dla mnie jest to przerost formy nad treścią. Wadą jest dla mnie całość tekstów dużymi literami. W sieci uznaje się to za krzyk, lub agresję. A jest to wizytówka blogera. Samo nazwisko OK - reszta nie, szczególnie e-mail. Pionowy układ też jest dość nietypowy i nie bardzo widzę uzasadnienie poza (zbyt) dużym w rozmiarze logo.
-
Hmm... jakby to określić. Spodnie z niskim stanem, szczególnie dopasowane- przy schylaniu się jak gdyby pozostają w miejscu, a nasza tylna część ciała wyłazi ze spodni. U niektórych można zobaczyć gatki, albo i kawałek pośladków w ekstremalnych przypadkach. Szelki sobie z tym z trudnością radzą ciągnąc spodnie do góry. Spodnie z wysokim stanem, wspomożone jeszcze "jaskółczym ogonem" i szelkami pozostają w miejscu względem dopasowanego pasa, poniżej już są luźniejsze. W efekcie pupa przemieszcza się wewnątrz spodni bez tendencji do ukazywania się światu. Szelki nie są nadmiernie naprężane, a całość jest komfortowa. Jak już zeszliśmy na temat spodni, to moim skromnym zdaniem większość zestawów ze smokingiem, lub marynarką wygląda kiepsko właśnie i przede wszystkim z powodu spodni. Modny krój zbliża je do "dżinsów" z tym całym dopasowaniem i bardzo niskim stanem. Efekt zazwyczaj bywa kiepski.
-
Misza, najprościej jest sprawdzić to doświadczalnie. Załóż kolejno po sobie kilka par spodni dobrze dopasowanych o różnej wysokości stanu. Wszystkie bez paska, lub szelek. W każdych z nich złap dłonią miejsce z tyłu, gdzie przypinasz szelki i spróbuj usiąść, pochylić się itd. Szybko zobaczysz różnicę w pracy spodni i naprężeniach jakie w tym miejscu występują - wnioski nasuną się same.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 7
