Skocz do zawartości

MH_fan

Użytkownik
  • Postów

    970
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez MH_fan

  1. Witajcie Panowie, Parę dni temu kupiłem piękny juchtowy portfel. Po jednym dniu używania w wewnętrznej kieszonce na drobe puściła trochę napa (ta z wystającą główką). Udałem się do szewca, celem nabicia nowej, tudzież dobicia tej, jednak mój szewc nie mając narzędzi (aby przypić starą lub wymienić na nową) stwierdził, iż się tego nie podejmie. Będąc na mieście wszedłem do zakładu oznaczonego jako szewc/drobne usługi kaletnicze. Pan po wstępnym oglądzie, wydawałoby się, że znalazł odpowiednią końcówkę i przystapił do naprawy. Po przybiciu i pospiesznym oddaniu mi portfela, gdzie po moim pytani ile płacę usłyszałem, że nic, Pan zakończył rozmowę ze mną. Po paru metrach gdy odszedłem od punktu, okazało się, że stara napa nie dość, że nie jest przybita to jeszcze 'naprawa' została wykonana niepodpowiednimi narzędziami (końcówką do nabijania nap około dwa razy szerszych) i na skórze powstały przecięcia. Po powrocie do Pana szewca usłyszałem, że chciał on zrobić dobry uczynek, na co na odparłem, że przyszedłem do niego nie po koleżeśki dobry uczynek a po usługe, za którą chciałem zapłacić. Pan szewc polecił portfel zostawić (mówiąć, przybije napę małą) i wrócić następnego dnia - tak też zrobiłem. Pan szewc uszkodzenia których dokonał starał się zakryć napą dwa razy większą na średnicy (analogicznie tą z góry także nabił większą - zdjęcia poniżej), jednak nie za bardzo mu to wyszło i niektóre przecięcia są wciąż widoczne mimo przybicia napy dwa razy większej. Na moje argumenty, że nie powinien się za to zabierać i odmówic naprawy skoro nie miał odpowiednich narzędzi pozostał niewzruszony. Również argumenty, iż powinien mi oddać pieniądze, za coś co uszkodził/zniszczył poprzez swoje działania, pozostały bez echa i że skoro wiem gdzie powinienem pisać, to mam to zrobić. W moim przekonaniu, jeżeli coś się zapsuło, to trzeba mieć honor aby ponieśc za to konsekwencje. I tak mam nowy portfel, który wcale już nie jest nowy - jest pocięty i ma różnej wielkości napy, a przecież to z czym do niego przyszedłem na początku było jedynie kosmetyczną naprawą. W całej sytuacji nie chodzi już nawet o pieniądze, bo nie kosztował on majątku, ale o to, że trzeba ponosić konsekwencje swoich działań. I nie zamierzam mu odpuścić - będę pisał do skutku. Panowie - czy ktoś z was miał podobą sytuację? Gdzie i jak pisać? Federacje Konsumenta? Cech Rzemieślniczy? Jakie szanse, żeby ukrać niehonorowo zachowującego się rzemieślnika? Poniżej wklejam zdjęcia. Z góry dziękuję za wszystkie sugestie i pozdrawiam Wojtek
  2. MH_fan

    Buty, trochę taniej

    Aron - dobre masz wrażenie.
  3. Nie chcę nikogo obrazić, ale zawsze uważałem pranie butów pralce za totalny kretynizm, bo efekty są w 50% przypadków takie jak napisałeś, a w drugich 50% buty rozklejają się niedługo po praniu więc też raczej słabo. Ale cóż - mądry Polak po szkodzie, więc już teraz będziesz wiedział. Jeżeli buty sportowe smierdzą, są nieświeże, to bierze się gąbkę, szare mydło, i szoruje z wodą a potem płucze letnią/lekko ciepłą wodą, a nie wsadza do pralki. (działa - próbowałem)
  4. MH_fan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Sedno sprawy - nie mam nic do pasków i do bycia dandy, ale mogą być paski stylowe, dobrze zgrane ze sobą kolorystycznie, a mogą by paski tandetne, totalnie do siebie nie pasujące, tworzące jeden wielki bezład i właśnie takie mam odczucie patrząc na te konkretne skarpetki xkozla.
  5. MH_fan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Przepraszam że to powiem xkoziol ale za te skarpety czerwona kartka
  6. Matko jedyna, nigdy w życiu. Je się opłaca kupić jak się trafią w tkmaxxie za ~400zł. (chociaż w wersji camo to pewnie niemożliwe, niemniej jednak bywają monki Doucalsa właśnie w takiej cenie w TK) Znacznie lepszym rozwiązaniem niż kupowanie butów z linku, będzie kupienie dobrej jakości butów do patynowania (np: Yanko, chociaż teraz nie kojarzę czy są tam monki przeznaczone do tego celu) i znalezienie magika który podejmie się ich malowania (na tym forum są tacy ludzie)
  7. Michigan State?
  8. MH_fan

    Mała renowacja

    Ja bym na twoim miejscu dał sobie spokój z samodzielnym kontynuowaniem farbowania (i wyrzucaniem pieniędzy w błoto), i spróbował dogadać się z szewc24.pl celem uratowania ich bardziej profesjonalnymi metodami i większym doświadczeniem.
  9. Biorąc pod uwagę że w Polsce (mówię na przykładzie mojego szewca) kosztuje to około 5 zł, to wydaje mi się że we Włoszech fortuny to kosztować nie będzie. Ale skoro lubisz ryzykować, to droga wolna.
  10. Z mojej strony dodam, że jak już uda Ci się usunąć tą wierzchnią warstwę, to koniecznie znajdź szewca który sterylizuje buty u siebie w warsztacie i je wysterylizuj. A następnym razem podstępuj z logiką - tak jak wypranych ciuchów nie wkładasz do szafy mokrych tylko wieszasz na wieszaku do wyschnięcia, tak i buty muszą poleżeć na otwartej przestrzeni - bez różnicy czy mają skórzaną czy gumową podeszwę, czy zmokła i podeszwa i cholewka, czy sama cholewka...
  11. Mam doświadczenie z tymi konkretnymi z 2giego linku (kupowałem w tym miejscu w moim rodzinnym Wrocławiu). Powiem tak - zaczynając moja przygodę z butami trochę lepszymi jakościowo niż nosi reszta narodu, cena prawideł cedrowych (nie szaleje w tym względzie, prawidła w granicy 80zł w zupełności wystarczają wg mnie) byłą dla mnie duża, ale po kupieniu pierwszych czy drugich takich prawideł zrozumiałem, że jeżeli chce się dbać o buty, i chce się żeby w dobrym stanie służyły długo, to warto nadszarpnąć budżet (np. zrezygnować z tego z czego się może) A co do prawideł o które pytałeś - strasznie rozepchały mi tył jednego buta, i poszły w odstawkę, więc nie mam z nimi dobrych wspomnień (rozmiar był dobrany odpowiednio).
  12. Wooster chciał zabłysnąć tą marynarką - w moim odczuciu totalnie mu się to nie udało...
  13. MH_fan

    Mała renowacja

    Gringope24 - tak jak ktoś kiedyś zauważył, jeżeli buty łamią się w tym miejscu (na nosku) to muszą być źle uszyte lub mieć wadę konstrukcyjną. Bo to normalne nie jest, zdaje się bez względu na skórę, i raczej nic się z tym nie zrobi.
  14. MH_fan

    Mała renowacja

    Ja obstawiam, że część farby zeszła z rantu podeszwy, i poprostu musisz zanieść do szewca żeby domalował.
  15. No jakie to proste! ... A podchodząc do sprawy poważnie: Pirat - dlaczego widząc ze krupon jest słabej jakości nie oddałeś butów do zelowania? Skórzana podeszwa skórzaną podeszwą, a kalkulacja ile będzie kosztować naprawienie podeszwy jak się ją zajdzie swoją drogą... Bo dokładanie do nich prawie tyle ile się za nie zapłaciło rozmywa się chyba z sensem.
  16. Jak dla mnie daj sobie spokój - za dużo do poprawek. Za ewentualne poprawki zapłaciłbyś nie 100+, a grubo ponad tą kwotę.
  17. Co do butów to jest to okazja wieczorowa, więc czarny to jedyny wybór. Skarpety również czarne. Koszula biała, krawat ciemno granatowy lub bordowy. Poszetka w jakiś sposób nawiązująca kolorystycznie do krawata - a więc z jakimś motywem granatowym lub bordowym.
  18. Starszny trep - zero opływowości, daj sobie z nimi spokój.
  19. Przepraszam że zadałem ponownie to pytanie (bo wiem że odpowiedzi na nie padały - tak jak podałeś lubo69), jednak pamiętam również iż ktoś pisał że po przetarciu papierem prawidła odzyskują zapach - i tu jest lekka niejasność w tym. Bo niby tracą zapach, ale powinny odzyskać po przetarciu, a nie odzyskują. Poprostu zastanowiło mnie dzisiaj jak to w końcu jest i czy to cedr czy nabili mnie w butelkę. I w zasadzie dalej nie wiem jaka jest prawda.
  20. Panowie - jeżeli prawidła dajmy na to po roku użytkowania straciły swój cedrowy aromat, i nawet po przetarciu papierem ściernym owego aromatu już nie posiadają, tzn że nie są wykonane z cedru a dajmy na to z innego drewna, które zostało nasączone aromatem cedru? Czy cedr poprostu traci swój aromat po jakimś czasie?
  21. Grenadyna raczej nie jest materiałem na wieczorowy krawat... Ja do granatowego garnituru poszedłbym w bordowy krawat, lub też ewentualnie granatowy.
  22. A mnie zastanawia - po co nowe buty potraktowałeś renomatem? Gdzie przeczytałeś, że jest to 'standardowy proces' dla nowych butów? Standardowy to on może i jest, ale gdy oczyszcza się buty z wielu warstw tego co zostało nałożone (a nie nowe), i to też np nie standardowy dla wszystkich - tym poprostu trzeba umieć się posługiwać, bo potem wychodzą takie, albo i inne kwiatki. Ja np. preferuje osobiście używanie mydła, bo tak jak powiedziałem - nieumiejętne użycie = łatwe zniszczenie butów, a potem trzeba zadać sobie cholernie wiele trudu żeby to odkręcić.
  23. MH_fan

    Buty, trochę taniej

    Miałem dwie pary butów MD (obydwie kupione po najniższej cenie wyprzedażowe)j, obydwie trafiły do reklamacji, ładne to to ale jakościowo słabizna.
  24. MH_fan

    Jakie buty mam dziś na sobie

    Ja bym obstawiał że Aldeny.
  25. MH_fan

    Marka Gordon Bros

    6,5 to 40,5 (+ wąskie kopyto), 41 to 7, a więc pół rozmiaru więcej + szerokie kopyto - chyba oczywiste że będą za długie i za tęgie ? Proponuje celować w rozmiar 6.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.