Ale Polska była krajem słabo zmotoryzowanym, o bardzo małej ilości utwardzonych dróg, Warszawa to też nie było Hollywood, nie było tutaj aż tylu bogaczy, było za to dużo biedy, niewiele różniącej się od tej opisywanej kilkadziesiąt lat wcześniej przez Żeromskiego w "Ludziach bezdomnych", może nie mam racji, ale myślę że na ulicach warszawy łatwiej ciągle było o furmankę niż o samochód, szczególnie samochód luksusowy. Może to tylko mylne wrażenie po "zdjęciach" musiałbym się wybrać na projekcję, ale jak wiadomo tamtą obawę wyraziłem chyba jeszcze przed premierą.