Do tej pory miałem 50-kilka kg ciężaru na 'siłowni'. W seriach (wyciskanie na ławce prostej i skośnej) wykonywałem bez żadnego problemu do 12-powtórzeń tym obciążeniem. Dzisiaj dokupiłem 2x15kg. Wyliczyłem 80 kg i ku mojemu zadowoleniu wycisnąłem bez większych problemów. Choć jedna ręka jest wyraźnie słabsza od drugiej.
Chciałbym popracować nad siłą, by wyciskać 100kg do maja. Czuję, że mam spore rezerwy.
Planuję tak trenować (trening klatki raz w tygodniu):
- rozgrzewka ogólna,
- wyciskanie 30 kg w ramach dalszej rozgrzewki,
- 5 serii po 5-8 powtórzeń. Rozpoczęcie od 8 powtórzeń. Następnie stopniowe dokładnie ciężaru. W ostatnich dwóch seriach wskazane powtórzenia "wymuszane" przy udziale partnera.
Poza tym, przewiduję 1-2 treningi pozostałych partii.
Co o tym sądzicie? Możecie polecić jakieś inne ćwiczenia wspomagające? Dodam, że 2 razy w tygodniu trenuję po 1,5h boks, więc i to nie pozostaje bez wpływu.
Poza tym 3 razy w tygodniu trenuję bieganie. W planach maraton 15kwietnia.
Jeden dzień w tygodniu bez żadnej aktywności.
Mam nadzieję, że się nie zajadę