Skocz do zawartości

frankenstein

Użytkownik
  • Postów

    1 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez frankenstein

  1. Nikt z nas nie zamierzał Panu sprawiać przykrości. Jeśli w jakiś sposób poczuł się Pan urażony to przepraszam. Ale przyznam, że zdrobnienia pewnych przedmiotów zawsze mnie rozbawiają. Bedąc więc nie śmiałbym powiedzieć Panu: bo to ani wygodne, ani miłe, a i też poniżej mojego poziomu. Pozdrawiam F.
  2. I za male pieniazki Jak to ciuszki.
  3. Jak pisałem w innym wątku też mi sie podoba. Bardzo fajna rzecz. I też bym sobie taką sprawił, choc przyznam, że od wielu lat szukam czapki z krótkiego baranka (do wewnątrz). W środku biały, na zewnątrz ciemnobrązowy lub czarny. szwy nieozdobne. Boki takie jak w uszance tyle, że bez uszu. Kiedyś taka miałem, ale zgubiłem balując gdzieś. Ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie... gdzie można kupić niech da znać.
  4. I to mi się podoba. I czapka z królika też mi się podoba. Przy dużych mrozach liczy się przede wszystkim komfort termiczny.
  5. Nocnej?Dla dziewczyny?
  6. To zależy. Jaśniejszy kapelusz niszczeje szybciej. Jasny, beżowy miałem chyba ze dwa sezony. Jakaś plama zniszczyła go kompletnie. Biały, filcowy przetrwał mi ze 3 sezony, zginął śmiercią tragiczną... zaatakowany przez mole. Dużo zależy też od filcu. I od sposobu użytkowania, czy jest często poddawany kąpielom deszczowo-snieżnym. Na słońcu z kolei płowieją. Ja lubię kapelusze spatynowane. Ponieważ mam zawsze kilka kapeluszy filcowych to są wśród nich takie, które mają kilkanaście lat. Bo na jakiś czas się nudzą, bo się nosi kilka w sezonie... Letnimi jest podobnie. Z renowacją jest w Polsce problem nie wszyscy kapelusznicy chcą to robić. Nie wszystkie też pralnie piorą. A niewiele pierze dobrze. W Warszawie polecam pralnię na Wiktorskiej http://www.dry-clean.pl/?gclid=CIufpKWx360CFYKHDgodaRU7OQ
  7. TOMAK? Czy aby Kolego wojvv na pewno? Nie Tonak to przypadkiem? http://www.tonak.cz/index.php?showid=2&typ=TSB
  8. Może za dużo chodzisdz po sklepach, hę?
  9. Kilka dni temu w M&S kupiłem wełnianą marynarkę (cena normalna: 589 zł). Nie miałem zamiaru w ogóle niczego kupować, szukałem prezentu, ale cena 15,90 zł minus 2% z karty rabatowej (marynarka w cenie pralni) spowodowała, że uległem. Jestem jednak słaba istotą, podatna na chwyty promocyjne. edit: literówki
  10. masz rację, choć to kosztowna (wielka) inwestycja, ale są inwestycje, w których wydatki się nie liczą
  11. Jak się okazało pomysł na jedynie opłacalne lokaty w złoto, o których mi opowiadali spece o inwestycjach finansowych był jedynie opłacalny dla tych, którzy operowali cudzymi funduszami. Nigdy nie miałem dobrego zdania o doradztwie finansowym i gdybym słuchał zaleceń tzw. doradców mieszkałbym teraz w kartonie. Na szczęście zamiast inwestować zgodnie z ich zaleceniami i tracić w wyniku nagle nieprzewidzianych zachowań na rynkach finansowych kupiłem po prostu kiedyś wygodne mieszkanie. Może jestem ubogi, ale mam dach nad głową.
  12. Nie jestem fundamentalistą, jak mi się muszka podoba mogę założyć też zapinaną. Ale największą słabością polskich muszek zapinanych jest właśnie sposób zapinania i regulowania obwodu kołnierzyka. Zwykle są tandetne i niewygodne w porównaniu z zachodnimi.
  13. Tkanina w żaednym wypadku nie jest kontrowersyjna. Wszystko - jak słusznie zauwazyl kol. Üxküll - trzyma sie pewnej konwencji. Mnie nie szokuje i przyznam, że kiedyś starałem sie z tego stylu dużo czerpać.
  14. Wrzucenie tego przykładu w tym wątku więcej mówi o wrzucającym niż o "modelem". Zgadzam się z Kol. Meqoqiem. To taki paradoks. Chciałbym, żeby tak prezentowała się większość np. polskich architektów, nie mówiąc o innych branżach. A z drugiej strony pierwszy projekt Fostera w Warszawie był świetny, ale zmuszono go do takich zmian, że zapewne w literaturze historii architektury będzie wymieniany jako przykład słabszych dokonań. I tak z tymi klapami... a kieszenie są po to, żeby do nich wkładać przedmioty jak trzeba.
  15. Klasyka http://www.darcyclothing.com/shop/neckwear/original-vardoc-woolen-ties-cr580.html
  16. Raczej nie kiepsko. Temperatura plus ciężki zimowy płaszcz. Sugerowałbym przynieść w opakowaniu ze sobą i w toalecie/szatni/na schodach dopiero wpiąć/ edit: w dawnych latach po to między innymi krązyły kwiaciarki po knajpach, bukiet dla pań, dla panów kwiat do butonierki
  17. Do potu trzeba dodać jeszcze deszcz i śnieg, które zwiększają kurczliwość i sztywnienie filcu. Ponad 20 lat lat noszę kapelusze bez względu na warunki pogodowe przez 30 dni w miesiącu w 12 miesięcy w roku. Zapewne pani sprzedawczyni ma większe i lepsze doświadczenie praktyczne, nie namawiam nikogo do mojego zdania.
  18. Moim zdaniem z powodu spodni to zestaw letni raczej niż zimowy. Spodnie zdecydowanie za jasne na tę porę roku, chyba że mają odegrać maskującą rolę podczas przedzierania się przez zaspy śniegu (a gdzie są?).
  19. Nie jestem specjalnie wstydliwy, wręcz odwrotnie, ale czasami sugeruję odpuszczanie sobie pewnych opisów, szczególnie jeśli dotyczą sytuacji oczywistych.
  20. Oczywiście są wyjątki. Zawodnikom się odpuszcza w nauce, to żadne odkrycie (niemal w każdym filmie amerykańskim o tym jest nowa). W tym systemie edukacyjnym wywodzącym się z Anglii chodzi o nauczenie współpracy - mówiąc prymitywnie - mięśniaków i z mózgowcami. Sport jest pewnym modelem działania społecznego. Może to nie jest doskonały model, ale i tak lepiej niż żaden jak u nas. Na tym kończę OT.
  21. Żeby grać musisz ukończyć college, bo tylko tam funkcjonuje system szkolenia graczy. Obejmuje ich system stypendialny. Wymogi związane z dress codem mają charakter wymuszania/ nakłaniania do pewnych postaw. Dlatego w amerykańskich ligach zawodowych bójki zawodników traktuje się jako przestępstwa. Mógłbym dłużej o systemie edukacji sportowej w USA i Europie Zach., ale nie chcę off-top powiększać.
  22. Większość amerykańskich zawodników lig NFL, NBA, NHL i World Series to absolwenci college'ów i osoby z reguły aspirujące czy będące klasą średnią. Nawet piłkarze (soccer) z Europy Zachodniej w lożach vipów śledzą spotkania w garniturach. Nie wydaje mi się, żeby było w tym coś nadzwyczajne. To raczej normalne. Nie normalne jest chodzenie wszędzie w bieliźnie tak jak w Polsce.
  23. Dalej dla mnie to zagadka. Chodzę na co dzień w garniturze. To dla mój normalny strój. Na mecz ma iść w dresie?
  24. Proszę się zastanowić, czy nie jednak Pani mężczyzna nie zawahał się nad czymś co mu się podobało, a z różnych powodów tego nie kupił. Myślę, że nie warto kupować rzeczy, które są oderwane (np. spinek do koszuli, jeśli ma wszystkie rękawy na guziki), chyba że Pani chce go zachęcić do jakichś większych inwestycji (ale to najczęściej nie skutkuje). Bardzo dobry pomysł, żeby uszył sobie koszulę lub zrobił buty na zamówienie. Poza tym lubimy gadżety, ale to bardzo indywidualne, więc nie śmiem doradzać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.