Skocz do zawartości

frankenstein

Użytkownik
  • Postów

    1 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Treść opublikowana przez frankenstein

  1. Dzięki )
  2. PS. Niestety, ta oferta nie jest on-line.
  3. Nie ma co namawiać, ale zawsze dobrze jak jest większa konkurencja. Cieszmy się więc z tego co jest
  4. Rozmawiałem jakiś czas temu z panią przyjmującą zamówienia odniosłem dobre wrażenie. Była gotowa "pójść" na moje pomysły. Do zamówienia nie doszło, byłem w trakcie zbijania wagi, i pani powiedziała, żebym przyszedł jak ją ustabilizuję. No i ustabilizowałem, ale ponieważ moje zamówienie byłoby korespondencyjne ciekawy jestem opinii innych. Pozdrawiam
  5. Osobiście polecam fulary ze sklepów La Scala/ dawniej Pietro Baldini (w Warszawie - galerie Handlowe: Arkadia, Mokotów, Złote Tarasy, Blue City i Wileńska). Są dobrej jakości i ciekawe, różnorodne kolorystycznie. Wybierając należy zwracać uwagę na jakość jedwabiu. Musi być on najwyższej jakości, bowiem fular przylega do ciała.
  6. Będę musiał tam zajrzeć. Czy są tam żakardy i jedwabie, bo szukam ciekawych wzorów na muchy, które szyję na zamówienie? Pozdrawiam
  7. I jestem ciekawy... udało się do namówić do zrobienia butów? A jeśli tak. To prosiłbym o więcej szczegółów. Pozdrawiam
  8. Witam serdecznie, ponieważ jest to mój pierwszy wpis nie wypada mi niczego deklarować, ale w razie czego chętnie pomogę. Zakładałem już kilka podobnych przedsięwzięć. Jedno to strona prawna. Drugie to pewne cele organizacyjne. Klub żyje, bo ma jakiś plan działania. Oprócz regularnych, otwartych spotkań musi mieć też prawie regularne spotkania mniej formalne. I musi wyznaczyć sobie kilka celów, kilka płaszczyzn działania. I czasami najlepiej udają się te pola działania, które miały być jedynie dodatkiem. I jeszcze jedno, miejsce. Ważne są miejsca spotkań. Pamiętam jak założyliśmy kiedyś Klub'89 to duże spotkania ca. 60-80 osób organizowaliśmy w Sheratonie, gdzie zapraszaliśmy VIP-owskich prelegentów. Było składkowe piwo i inne napoje, ale raczej to było na zasadzie: prelekcja, dyskusja i potem nieformalne rozmowa. Nieformalne spotkania w mniejszych grupach odbywały się w knajpach i najczęściej bez dodatkowych gości. Klub się rozpadł. Pewnie dlatego że nie był stowarzyszeniem, a i też zaczęła w dominować polityka, co zawsze wykańcza takie działania. Ale moim zdaniem nie było też miejsca, które by się jakoś naturalnie kojarzyło. Może to być jeden stolik w jeden dzień tygodnia w określonych godzinach w jednym miejscu w Warszawie, byle ktoś przy nim siedział. Sheraton był prestiżowy, ale w gruncie rzeczy też nadto anonimowy. I jeszcze jedno. Myślę, że tutaj dobrze byłoby zacząć od tzw. "deklaracji ideowej". Bo jak mniemam chodzi o pewien styl życia. O pewne wzorce kulturowe. Dobrze je określić/ przypomnieć na samym początku. Pozwoliłem sobie zabrać głos, bo pomysł klubu i samo forum bardzo mi się podobają. Pozdrawiam serdecznie wszystkich użytkowników forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.