-
Postów
603 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Arkadyjczyk
-
tak, olejki eteryczne się ulatniają, a związki rozpadają, duży wpływ ma miejsce przechowywania: światło, temperatura, dużo bardziej trwałe są zapachy sprzedawane w pojemnikach aluminiowych, mam taką wodę toaletową z firmy fragonard (pisałem o niej na początku tego wątku) po dwóch latach w aluminiowym bidonie jest jak nowa.
-
Bogowie!!! byłem we Florencji rok temu, cały tydzień na warsztatach, niestety było zimno, wyjątkowo paskudny jak na Florencję luty (nawet śnieg był). Byłem wtedy w trakcie zmiany stylu na elegancki, nawet sobie krawat kupiłem, ale nie zwracałem uwagi aż tak na ludzi (poza włoszkami i na sklepy, teraz żałuję. Cóż zboczenie zawodowe historyka sztuki kazało mi latać po muzeach i kościołach . Natomiast prawda jest ten lekki spokojny styl życia ogólnie w sródziemnomorzu. Pamiętam jak pierwszy raz byłem w tym regionie jako student I i potem, II roku, w 1994 i 95 roku na wycieczkach zabytkoznawczych, jak się wyrwałem z szarego wówczas i burego Lublina, gdzie o zmroku nic nie było na mieście i łaziłem do późna po np. Avignonie i patrzyłem jak ludzie chodzą, jedzą kolacje w restauracjach jest kolorowo i bezpiecznie echhhhhh. jak potem wróciłem do Polski jesiennej to az mnie serce bolało tak było ponuro-buro.
-
właśnie, dzięki, teraz wygrzebałem to słowo, przewijało mi się przez stare lektury.
-
@Ę-żine szukam takich, są piękne i stylowe i pasują mi do twarzy, choć u mnie jest problem, że mam duża wadę i nie w każde oprawki wejdą szkła, chyba, że z dużym indeksem, bo inaczej mam raczej mało ciekawy efekt denek od butelki p.s. czy te okulary zakładane na nos, bez zauszników mają swoją nazwę? wie ktoś?
-
Okulary sliczne i bardzo stylowe, świetne na uroczysty wykład np, przy odbieraniu nobla, ale w tańcu obawiam się, mało praktyczne, ja się boje, ze mi zwykłe spadną przy tangu czy walcu a co dopiero takie p.s. chciałbym zobaczyc miny studentów, jakbym w takich wparował na wykład
-
mmmmmm. temat rzeka - czarna z pianką. Osobiście cenię sobie ręczną robotę tzn. posiadam młynek ręczny, którym pracowicie miele ziarna ( w sytuacjach awaryjnych postępuje jak Turecki w jednym ze starych kabaretów Olgi Lipińskiej ), i dalej w dzbanuszku przelewowym z sitkiem zaparzam, nawet w pracy nauczyłem kolegów, że rano musi byc obrzęd kawowy, bo inaczej dzień się nie liczy, nie wolno od razu rzucać się na robotę, to niezdrowo
-
Oj, to cofam powyższe, moje sformułowanie. van Dyck, to nie el Greco, tutaj jest inny model zarostu, wydawało mi się, że pamiętałem ten obraz a jednak ten szczegół jest inny, cóż, pomyliłem się, a raczej nie sprawdziłem wcześniej.
-
To, ze kol. Macaroni wygladal tezm jak zupelny dziwak nie swiadczy, ze jest odziezowym dziwakiem. Wrecz przeciwnie ... to tamci sa zle ubrani. Estetyka nie jest wzgledna ani demokratyczna. Brzmi to moze bardzo na wyrost, ale uznanie estetyki i piekna za cos wzglednego prowadzi bezposrednio do ludobojstwa. Tzw Transcendentalia (Dobro, Prawda, Piekno) stanowia jednosc. Jezeli sa wzgledne, to nie istnieja zadne obiektywne normy na okreslenie tego co dobre, piekne czy tez prawdziwe (jezeli tak by bylo, to nauki przyrodnicze traca sens). Oznaczaloby to, ze mozna o tym zadecydowac demokratycznie. Jak powszechnie wiadomo "tlum" jest zawsze glupi a kazdy czlowiek ma sklonnosc do czynienia zla. Typowym "eksperymentem" opartym na wzglednosci Transcendentaliow byla Trzecia Rzesza i wladza jej demokratycznie wybranego, socjalistycznego wodza Adolfa Hitlera. Dlatego uznajac, ze kazdy moze sie odziewac jak mu sie tylko podoba, twierdze, ze nie oznacza to, iz kazdy jest rownie dobrze ubrany. Na rozdaniu nagrod Macaroni byl w jakims sensie jednym z nielicznych "obroncow" klasycznej cywilizacji z jej pojeciem piekna i wolnosci przeciwko glupiej dyktaturze relatywizmu. Absolutnie zgadzam się z kolegą gccg, podpisuję się pod powyższym obiema rękami, pieknie powiedziane, zwłaszcza uwagi o III rzeszy. Wniosek stąd taki, iż nawet tak prozaiczna z pozoru sprawa jak fason butów , ma swoje umocowanie sięgające do fundamentów naszej cywilizacji: do Grecji i jej zasady decorum tudzież oparciu estetyki o Prawdę (naśladowanie przyrody) i proporcje (poczucie Piękna).
-
Van Dyck- w tym mi dobrze, choć powinno się to nazywać el Greco wg mnie - vide zarosty na obrazie "Pogrzeb Hrabiego Orgaza". Ktoś wyżej wspomniał o Clooney`u - brzyyyyyyyyydal
-
Była mowa o stylu włoskim i stylu angielskim, ja bym dodał, iż przywołani powyżej pracownicy korporacyjni to styl amerykański: man in black czyli "speszial" agent FBI/CIA/NASA/CNN(niepotrzebne skreślić), wykreowani przez amerykańskie kino. Tu może też być jedno ze źródeł słynnych już na tym forum i omawianych kwadratowych nosków.
-
Mam parę butów aldo, kupiłem na wyprzedaży za 200 (przecenione z 350), oksfordy, w bardzo ładnym kolorze brązu. skórka jest cieniutka i to jest ich poważny minus, Traktuję je jako buty robocze, wiec ujdą, ale gdy zaciągnąłem sznurówkę to ta przepiłowała (dosłownie) kawałek skórki. Niemniej z fasonu jestem zadowolony, postaram się szybko wrzucić zdjęcie.
-
nie mam zielonego pojęcia, kwestiami stylu innego niż romanizm czy gotyk - czyli mojego wyglądu np., interesuję się dopiero od niedawna, a na szerszą analizę socjologiczną zjawiska się jeszcze nie poważę, za mało wiem.
-
Dawno temu, ok. 2003-4 roku, szukałem niedrogich, ale klasycznych butów w sklepie obuwniczym w jednym z lubelskich supermarketów, Pojęcia wówczas nie miałem o nazwach zasadach, ale wiedziałem, że szukam czegoś maksymalnie prostego do pracy, z okrągłym noskiem, czyli - teraz wiem - oxfordów. Panienka w sklepie, która mi doradzała, skrzywiła się widząc mój wybór słowami niej więcej takimi: eee, taki pan fason wybrał jak stary (miałem wówczas 26 lat) to trzeba coś młodzieżowego wybrać, takiego cool, odjechanego (i usiłowała mi wcisnąć czarnego potworka -z jakimiś paskami i zadartą do góry podeszwą). Podejrzewam, że poza superfirmowymi sklepami z klasyką, dla przeciętnego polskiego zjadacza chleba nie ma za wielu alternatyw, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie pańcie o gustach kształtowanych przez rodzimych celebrytów doradzają przy ubieraniu i wybieraniu butów. najlepiej widać to przy modzie ślubnej chyba .
-
W dyskusji, ostatnio bardzo ożywionej, tematu czy ty ubierasz się normalnie, padło odniesienie do blogu pana Stanisława Krajskiego. Jest tam trochę o ubiorze męskim w kontekście savoir-vivre`u, mnie jednak zainteresował tekst, rozbity na trzy podrozdziały dostępne pod poniższym linkiem. http://savoir-vivre.com.pl/?kolory,26 wklejam go nie w celach reklamy tamtego bloga, ale jest tego dużo i nie chcę robić przeładowanego postu, tudzież podpaść prawom autorskim. Ad meritum, najbardziej zaciekawił mnie tekst o istnieniu mężczyzn złotych i srebrnych kolorystycznie (i nie chodzi tu o posiadane karty kredytowe ). Spotkali się koledzy z czymś takim? ogólnie oczywiście są tam raczej słuszne wnioski odnośnie doboru kolorystyki, choć może się mylę? Jaka jest opinia kolegów?
-
Albo typowo rockowo - metalowy NO tak, oczywiście, to akurat zupełnie nie moja bajka więc nawet nie pomyślałem
-
pracownikiem gestapo ale i CzeKa, tudzież NKWD, co oni widzieli w tych płaszczach? Nieodzowny Tyrmand pisząc o tym zjawisku, sugeruje odwołanie się do Freuda . Są jeszcze spodnie skórzane, ale to już strój typowo roboczy. Np.w Lublinie naczelny piwowar browaru Wetterów wylewał bodajże brzeczkę (tego nie jestem pewien dokładnie - nie mniej ciecz piwną w trakcie produkcji), na drewnianą ławę i siadał na nią w skórzanych spodniach, stopień lepkości cieczy pozwalał mu ocenić czy ma się to warzyć dalej, czy można rozpocząć następny etap produkcji.
-
Podejrzewam, że za taką marynarkę w Europie, N. Cage poszedł by siedzieć. A marynarka zawisła by w słynnej gablocie na Okęciu
-
Twój styl a opinia ludzi: ubierasz się "normalnie"?
Arkadyjczyk odpowiedział(a) na zaki temat w Męska elegancja
dla mnie koszmanie brzydkie były lata późne 80-te, wczesne 90 -te, jakieś dziwne dwurzędowe marynarki w rozrośniętą górą, krawaty w dziwne wzory jakiejś kolorowej pseudoabstrakcji, wtedy byłem w liceum i nosiłem się turystycznie chyba właśnie dlatego. -
Panowie Lubelacy, to może wzorem kolegów z miasta stołecznego my też jakieś spotkanie w Kozim grodzie zrobimy?
-
Wolę nie próbować, choć koleżanka miła i raczej mi krzywdy nie zrobi., ale zawsze mogę jej podesłać kogoś kto mi podpadł
-
@zaki, dzięki, Lublin, już sprawdziłem, Są. Zainspirowałeś mnie niewątpliwie.
-
Twój styl a opinia ludzi: ubierasz się "normalnie"?
Arkadyjczyk odpowiedział(a) na zaki temat w Męska elegancja
Zgodzę się, Znam to z opowieści Ojca, no i pamiętam jeszcze trochę lata 80-te i ich biedę. Inna sprawa, że Tyrmand patrzył niesłychanie subiektywnie, widząc przede wszystkim Warszawę i grupy, za którymi nie zawsze przepadał. Ja nie twierdzę, że napisał prawdę objawioną, , Po prostu napisał w Dzienniku swoje uwagi,które można traktować jako pewien przyczynek do dziejów ubioru w Polsce. -
Pozwolę sobie zauważyć, iż istnieją jeszcze podatki , i kto wie czy śmierć da się jakoś obejść a podatki to nie ma zmiłuj
-
Bardzo mnie zainteresowałeś. A gdzie są te milongi organizowane?
-
Pytałem się koleżanki po szkole fryzjerskiej o golenie brzytwą. Nikt ich tego nie uczył i nie było w ogóle takich zajęć, wykładów, nauczania umiejętności. choć może to i lepiej, Ćwiczenia praktyczne z golenia brzytwą dla adeptów fryzjerstwa musiałyby wyglądać malowniczo, , i paru stolarz by zarobiło przy okazji
