Skocz do zawartości

slamacek

Użytkownik
  • Postów

    146
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez slamacek

  1. Dopisuję się do listy z filmem z pracowni mistrza Januszkiewicza
  2. Krakus – pamiętaj proszę o tym, że żabka powoduje mikrowstrząsy, które prxzenoszą się na kręgosłup i nie jest polecana do przybijania na obcasie. Flek gumowy jest na obcasie najlepszym zdrowotnie rozwiązaniem. geronicus – poproś szewca o wstawienie fleka z twardej gumy po prostu.
  3. wypisz, wymaluj mój przyjaciel. tylko w miejsce „pana” wstaw żonę, a przed oficer dorzuć emerytowany przegenialny facet, z którym zawsze czujemy się bezpieczni
  4. slamacek

    Nowe nabytki

    constatntin – przepiękne, nawet nie pomyślałem, że u Zaremby można takie kupić mnie dzisiaj wejście do tekamakasa zaowocowało takim zamszem z Włoch na koniec lata:
  5. czasem w butonierce noszę stare, jeszcze tęczowe logo Apple – idealnie prezentuje się w ciemnych marynarkach ale najczęściej po drodze mi z goździkami, na zdjęciu poniżej – jeden z ładniejszych goździków, jaki miałem w dwurzędówce:
  6. U Gecyngiera można też serwisować obiektywy – to tak tytulem uzupełnienia
  7. tak jak wyżej napisał R0bert: idź do Gecyngiera – serwisuję sprzęt foto u niego od zawsze
  8. arsen – doskonały wybór, aparat nie do zajechania, sprawował się doskonale w przedziale temperatur -27 do +45, od razu polecam dokupić do niego drugą dupkę, a jak masz więcej kasy – to i trzecią. Zawsze pozwoli to Tobie użyć w jednej sesji kilku filmów, a co 36 klatek, to nie 12 jeżeli będziesz używał go do portretu, to zdecydowanie polecam MacroPlanara 120 mm, 150 dawała już – jak dla mnie oczywiście – zbyt wąski kadr.
  9. dokładnie wersja 515/16 a jeśli chodzi o miejsce zakupu filmów średnioformatowych – swoje z lodówki wyciągam, bo mam jeszcze zapas Velvii 50, ale pamiętam z dawnych czasów, że na giełdzie w warszawskiej Stodole była ekipa z Łodzi sprzedająca filmy w różnych formatach – sam swego czasu brałem od nich różne wersje Velvii
  10. od dawna w moich rękach, od niedawna znów zacząłem go wszędzie zabierać bo wielką radość daje kwadrat 6x6:
  11. to moje woły robocze z pracowni Jan Kielman, opisane już na forum jak zauważyli koledzy
  12. mam do nich nowe spodnie, to się pochwalę, a co
  13. Filipie – ale gdzie nogi zgubiłeś
  14. Panowie, iguana to legwan. Po polsku. rzeczywiście piękna skóra, ale wolałbym ją w naturalnym kolorze – jest nie do pobicia
  15. rudy (lisi) cielak
  16. BK, a ten dzień pierwszy, to małe oszustwo nad kopytem prace trwały tak od października/listopada
  17. podejście drugie, dzień pierwszy
  18. Buty na żywo robią jeszcze większe wrażenie. Naprawdę kawał solidnego rzemiosła i artyzm. Gratuluję - takoż opisu
  19. Jak wyżej napisał proceleusmatyk kopyto bespoke – choć standardowo z gotowców – robi Kamiński. Zarówno z gotowców jak i bespokowych, na pewno korzysta też Kurkus. W łapach miałem tylko kopyta u Kamińskiego i Kurkusa – i wiem, że są bez żadnych skórzanych nakładek, po prostu robione na moją stopę. O kopytach Kielmana i TJ się nie wypowiem – nie widziałem ich ani przez moment, znam tylko numer swojego kopyta u Kielmana, co zdaje się wskazywać, że przynajmniej przez jakiś czaskopyto jest przechowywane w zakładzie z nadzieją, że klient wróci. a co do różnicy w kopytach – bezszwowych lotników nie uszyjesz na kopycie ze skórzanymi wstawkami. Tak przynajmniej twierdzą Vass i Mrsan.
  20. na razie nie ma szansy – ostatnio rozmawiałem z Wielądkiem na ten temat na początku września, poprzednio – w maju
  21. oczywiście – TJ odmówił (choć wcale nie ostatecznie) uszycia bezszwowych lotników
  22. sprawdzam każdego szewca, który podejmie się uszycia bezszwowych lotników. Dokładnie wiem czego chcę i jak buty mają wyglądać. Na razie najbliższy warsztatowo ideałowi but przedstawił mi BK. Ale więcej będę mógł powiedzieć po jego założeniu.
  23. i z tego co widzę – dalej tak jest. Swoje zamówienie realizuję u JK trochę pod wpływem Immune, a trochę dlatego, że BK w pierwszym trzech miesiącach tego roku nie znalazł skóry na buty dla mnie. I to co na pewno cenię u JK – to zdolność przyznania się do błędu i chęć nauki u, było nie było, uznanego szewca.
  24. Panowie – opisałem wrażenia na podstawie organoleptycznego sprawdzebnia butów zrobionych przez BK na konkretne zamówienie konkretnego klienta. Będę miał swoje buty – na pewno wrażeniami się podzielę i zdjęcia też przedstawię, tym bardziej, że na punkcie lotników mam kręćka, jak zapewne niektórzy wiedzą. Co do butów od JK – jeszcze ich nie mam. To co mi przedstawiono nijak się ma do produktu pierwotnie omawianego. A wystarczy spojrzeć na datę pierwszego postu w tym temacie, żeby zobaczyć ile czasu trwa walka z oporną materią. I możecie być pewni, że akurat tymi butami i moimi opiniami o zakładach, w których były wykonane się podzielę. Wasz sceptycyzm też rozumiem – w końcu każdy z nas ma swoje doświadczenia i patrzy przez ich pryzmat. Peace
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.