zaki
Partner-
Postów
1 807 -
Dołączył
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez zaki
-
Jak o meblach. W zeszłym roku takie cudo w Irlandii zostawiłem To był mebel. Heh. Już mi alkohol, nigdy nie będzie tak smakować.
-
Nie omieszkam. Sesja już była wczoraj. Będą na Szarmancie za jakiś czas, ale mam straszny teraz nawał tematów na wpisy
-
Noszę od kilku dni spodnie z materiału fil a fil (już w zasadzie vintage) Carlo Barbera 12 oz dla H. Lesser and Sons i....w ogóle się nie gniotą. Wczoraj po całym dniu je zdjąłem, dokonałem oględzin i zdumiał mnie brak harmonijek. To są dla mnie spodnie idealne Uszył je Tadeusz Baś z Łodzi.
-
[WARSZAWA], Piotr Kamiński - mistrz krawiecki
zaki odpowiedział(a) na Üxküll temat w Przewodnik miejski
Na zdjęciu Piotr Kamiński. Fot. M. Cioch z Szarmant.pl specjalnie dla Bespoke.pl -
Żal że nie widzimy kolorów
-
Prof Victor V Claar jest zwolennikiem ekonomii wolnorynkowej, a do czego to doprowadziło polecam Fool's Gold: How Unrestrained Greed Corrupted a Dream, Shattered Global Markets and Unleashed a Catastrophe Dr. Gillian Tett jest antropologiem kultury i stałym felietonistą w Financial Times.
-
Większość warszawskich krawców zajmuje się także szyciem odzieży dla pań. Np. Piecyk, Kierepka...http://www.cechkrawcow.waw.pl/index.php?go=6
-
Cóż mam powiedzieć. Nie rozumiemy się i tyle. Z produktów Fair Trade korzystam od 2006 roku i z ideą oraz produktami zapoznałem się w Irlandii. Polski oddział fair trade niestety nie ma lekko, co zresztą widać po reakcji forumowiczów. W końcu tanie, to dobre
-
Jeśli kupuje produkty z III świata, to staram się żeby miały oznaczenie fair trade. Stąd mnie interesuje kraj pochodzenia produktów, a nie tylko ich cena i jakość. Jeśli są oznaczone znaczkiem fair trade i pochodzą z Chin, nie mam z tym żadnego problemu i z przyjemnością kupuję taką herbatę lub inny produkt. Jeśli takiego oznaczenia nie ma, to kupuję tylko jeśli naprawdę muszę i nie ma alternatywy.
-
Nie, ale są organizacje które wierzą że można poprawić ich warunki życia i pracy. Uważam, że nie można tego ignorować i należy kupować alternatywne produkty oznaczone znaczkiem fair trade jeśli towary pochodzą z III świata. Trochę faktów: 1. Pracownik plantacji kawy zarabia 0,5 USD dziennie, czyli około 100 USD rocznie. 2. Z każdej filiżanki kawy, którą wypijasz w restauracji, producent otrzymuje jedynie 5-25 groszy. 3. Pracownicy plantacji kawy, herbaty i kakao nie są w stanie utrzymać i wykształcić swoich dzieci ani zapewnić im opieki lekarskiej. Czy możemy to zmienić? Nie wiem, ale możemy przynajmniej próbować i kierować się ideą sprawiedliwego handlu.
-
Ha, atak ekonomistów. To w takim razie kupujcie w tych Chinach, jeśli sądzicie że to poprawia sytuację mieszkańców tego kraju i pozwala im przetrwać do pierwszego. W tym kontekście każdy fabrykant to socjalista, bo daje pracę innym. Nie jest tam tak różowo, skoro masa Chińczyków emigruje i pracuje w Kanadzie, USA, UK czy też Australii. Jakoś nie odpowiadają im warunki życia i pracy w rodzimym kraju. Absolutnie się z kolegą Adamusem nie zgodzę i chce wiedzieć czy produkt z Trzeciego Świata powstał w sposób akceptowalny dla mnie. To się nazwa Sprawiedliwy Handel i taka organizacja działa bardzo prężnie w Europie Zachodniej. U nas widzę jeszcze długa droga, bo kupując produkt z chińskiej fabryki dajemy pracę Chińczykom, a ich złe warunki pracy i życia są nieistotne, bo tak musi być. Bzdura. Zachęcam do wejścia na http://fairtrade.org.pl/ PS Ekonomista z antropologiem nigdy wspólnego języka nie znajdzie. Mnie interesują ludzie, a nie ich produktywność.
-
Roman, proszę powiedz, że to był żart! Nie wyobrażam sobie eleganta w drogich ciuszkach z Chin zrobionych przez ludzi zarabiających 2 USD dziennie Co to ma wspólnego z elegancją? Kupując drogie ubranie z Europy Zach., mam przynajmniej pewność że rzemieślnik/pracownik fabryki godnie zarabia. A marża na produkcie nie jest złodziejska.
-
Jeśli kupujemy w krajach Trzeciego Świata, to tylko w ramach Fair Trade. Możemy się wymieniać linkami w nieskończoność. Dla mnie koniec tematu.
-
Prosta sprawa. Ile zarabiają pracownicy z fabryki koszul w Chinach, a ile z fabryki koszul w Anglii? Gdzie są uczciwe warunki płacy i życia? Na jakim produkcie jest wyższa marża? Kupując chiński produkt wspieramy właśnie taki "dziki kapitalizm" i marże x10, nawet jeśli cena wydaję się być niższa. Nie jest to rasizm, wręcz przeciwnie. Jeśli Chińczycy przestaną pracować za miskę ryżu i korporacje będą im godnie płacić, z przyjemnością będę promował ich produkty i płacił ceny premium. W tej chwili sytuacja jest nienormalna i niesprawiedliwa. CT rzeczywiście produkuje poza Chinami....w Indiach.
-
Na jedynej koszuli Lamberta, którą posiadam nie jest napisane "made in" co pozwala przypuszczać mało chlubne miejsce pochodzenia produktu. Wciąż dla wielu kupujących kraj pochodzenia ma duże znaczenie, bo w innym wypadku Drakes, Eton czy Harrisons zwinęliby swoją produkcję do Chin. Szanse sprzedażowe mają jedynie rodzime europejskie produkty premium, ale drażni mnie cena premium za produkt wyprodukowany w Chinach nawet najwyższej jakości. Cena 149 zł jest bardzo dobra za chińską koszulę wysokiej jakości. 300 zł miałbym wątpliwości czy warto płacić.
-
Doskonale zdaję sobie sprawę że Hilditch and Key, Eton czy też Emmett to produkty angielskie, nie pochodzące z Chin tak jak Lewiny. Tylko że wymienione koszule nie kosztują 30gbp w stałej ofercie, a od 50 GBP i to tylko na sezonowej wyprzedaży. Bliżej im 100 gbp za koszulę. Chciałbym wiedzieć, gdzie produkowane są Lamberty, co oczywiście nie zmienia ich jakości. Chińskie fabryki mają najnowocześniejsze technologie, ale czy chcemy na bespoke.pl chodzić w chińskiej odzieży nawet najwyższej jakości?!
-
Lamberty za 149 są w przyzwoitej cenie, bo "chińskie angliki" dostępne ciągle w wyprzedaży (Lewin, Tyrwhitt) są jednak mało wyszczuplane. Ktoś wie gdzie są produkowane koszule Lambert? Chiny?
-
http://www.darcyclothing.com/shop/
-
Czy nie ma we Wrocławiu takich sklepów jak Vistula, Bytom, Royal Collection czy Peek and Cloppenburg ?! Tam na pewno znajdziesz poszetki.
-
-
Może ktoś w smoking jacket? Wigilia to idealne miejsce na taką marynarkę. Wpisuję sobie na listę !
-
Ha widziałem te buty w robocie i miałem podejrzenia, że to ktoś z "naszych"
-
Bardzo ładny kolor budrysówki. Dla mnie bomba!
-
Znam takie miejsca, gdzie właściciel inkasował do własnej kieszeni takie właśnie napiwki ściągane z karty.
