-
Postów
101 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Tomasz Fedak
-
Spodnie Holland&Sherry - Atelier Bogusławski
Tomasz Fedak odpowiedział(a) na phantom temat w Bespoke
Świetna realizacja! Trzeba przyznać, że spodnie uszyte wyjątkowo "czysto". To określenie krawców, które z tego co sam rozumiem dotyczy jakości szycia i wykończenia - brak jakichkolwiek zgrubień, nadmiaru czy niepotrzebnych zapasów materiału na szwach, szlufki wszyte w taki sposób aby nie deformowały się po założeniu paska - a same rygle, obszycie dziurek i wykończenie worków kieszeniowych w tym przypadku tylko to potwierdzają. Nie znam szczegółów/wymiarów tego zlecenia, ale patrząc na pierwsze zdjęcie odnoszę wrażenie, że stan spodni wcale nie jest wysoki, o czym świadczy również głębokość samego rozporka od miejsca wszycia paska do dołu. Bazując na opinii i doświadczeniu kilku krawców - rozporek (dolny szew) powinien zaczynać się 4-4,5 cm od szwu krokowego. Kiedyś też zupełnie na to nie zwracałem uwagi jednak przy spodniach o wyższym stanie jest to problem natury czysto praktycznej Zakładam, że odległość od wszycia paska do końca szwu rozporka to pewnie nie więcej niż 15-16 cm. Wspomniana przez Ciebie poprawka dotycząca podniesienia tylnych nogawek moim zdaniem może spowodować, że kanty z przodu będą łamać się jeszcze mocniej. Takie załamania materiału na wysokości siedzenia i pod nim załatwia się raczej żelazkiem krawieckim - układając spodnie na płasko na stole zewnętrzną nogawką do dołu, prasuje się spodnie od wewnętrznej strony - jednocześnie od strony mankietu jak i od samego kroku w taki sposób aby nadmiar materiału, który wówczas powstanie (mniej więcej w połowie długości nogawki udo/kolano) wprasować czyli sprawić aby tkanina się "wstąpiła". Nie jest to z pewnością łatwe przy tym materiale, ale dla krawca nie powinno to być większym problemem. -
@ThomassoOdnosząc się do zamieszczonych zdjęć i Twoich preferencji co do finalnego efektu można stwierdzić jedno: przy tym sposobie wszycia do kuli rękawa i Twojej budowie wewnętrzne wypełnienie rękawa przy samym szwie w jego górnej części jest zbyt duże/grube. Prawdopodobnie równie istotną przyczyną tego, że przejście ramion w rękawy jest tak mocno „zaznaczone” to kwestia: ramion skierowanych do przodu (widoczne mocne wypełnienie rękawa w przedniej części i znikome w spodnim/z tyłu) lub potrzeba przestawienia całego rękawa na kuli na bardziej tyłowe (obrócenie w kierunku plecow). Być może jedno i drugie. W pierwszej wymienionej przeze mnie sytuacji ramiona powinny być skrojone po łuku (jak na zdjęciu), w przypadku drugiej to operacja wymagająca dość dużego doświadczenia i wprawy. Nie zamieściłeś co prawda zdjęcia pleców, ale w mojej opinii sugestia @MrBird co do wysokości podkroju pachy jako elementu wpływającego na to jak układają się ramiona jest żadnym argumentem w tym przypadku, tym bardziej że na obu frontach pod pachą brak jakichkowiek sygnałów co do potrzeby ingerencji w ten wymiar. Na co dzień przy zdejmowaniu miary robię zdjęcia różnym sylwetkom - mogę stwierdzić, ze na podstawie samych zdjęć jest niemożliwe pewne stwierdzenie czy rękawy na froncie i na szwie łokciowym układają się odpowiednio bo po pierwsze sam robiłeś sobie zdjęcia, dwa- każdy z nas ma tendencje do przyjmowania nienaturalnej pozycji przed lustrem czy aparatem. Proponuję wybrać się do dobrego zakładu krawieckiego celem wyżej wspomnianych korekt, choć osobiście wróciłbym z tym do miejsca gdzie marynarka powstała.
-
@phantom Świetna marynarka, szyłem jakiś czas temu z podobnej tkaniny. Z ciekawości - to mieszanka lnu/wełny/bawełny? Przyznam, że proporcje (szerokość/długość) między marynarką, a spodniami są na prawdę wyjątkowo dobre, jeśli w obu przypadkach to RTW.
-
@michalek Ze swojej dodam, że to jak układają się rękawy to po części kwestia wspomnianego problemu z mankietami koszuli (rękawy marynarki zatrzymały się na zbyt szerokich mankietach koszuli stąd załamania na wierzchniej ich części). Druga przyczyna (dotyczy to w szczególności spodniego elementu rękawa) to fakt, iż przy Twojej sylwetce i sposobie układania rąk względem tułowia powinny być obrócone na kuli rękawa do tyłu. Z drugiej strony wystarczy, że za bardzo się wyprostujesz przed lustrem czy aparatem i efekt będzie taki sam, a to może wprowadzić w błąd. Myślę, że problem nie jest na tyle duży żeby ingerować w wypruwanie i wszywanie rękawów ponownie. Zastanowiłbym się natomiast nad korpusem. Chodzi mi tutaj zarówno o front jak i plecy. Po zdjęciach wnioskuję, że przody są nieco za szerokie w talii, natomiast plecy są za ciasne. I to nawet nie w talii a w samych biodrach. Widać to po szlicach, które mimo, że są zaszyte fastrygą to mocno się otwierają. Aby w pełni doprowadzić plecy do porządku potrzebna byłaby ingerencja w szwy ramienne. Przy Twoich opadających ramionach (w szczególności prawym) należałoby każde ramię skroić i zszyć nieco inaczej aby pozbyć się skośny fałd materiału biegnących od szwu środkowego pleców do pach. Wydaję mi się również, że jesteś lekko wychylony do tyłu stąd poderwane fronty i odstający lewy z nich, a tym samym plecy środkiem są nieco za długie. Niestety niewiele można z tym zrobić. Z dobrych rzeczy należy pochwalić to jak leżą spodnie. Mając podobnie jak ja tzw. "prominent seat" tylne nogawki i kanty układają się bardzo dobrze, a przednie nie uciekają na boki czy do środka.
-
-
To krawat od @Dignito z ostatniej kolekcji. W rzeczywistości jest nieco bardziej żywy kolorystycznie, ale matowe wykończenie jedwabiu sprawia, że pasuje praktycznie do wszystkiego. Czekam na nową kolekcję, która ma się niebawem pojawić w ofercie.
-
@mosze płaskie sznurówki w ciemnym brązie kupowałem jakiś czas temu w @Loake Polska na Chmielnej w Wwie.
-
-
-
-
@Jakub84Dzięki. Płaszcz to RTW szwedzkiej Marki Cavaliere. Pierwotnie był o 1,5 rozmiaru na mnie za duży, ale po poprawkach wyszło zadowalająco, choć z tego co pamiętam kosztowały połowę tego co sam płaszcz bo było ich całkiem sporo. Z "resztek" materiału zrobiłem dragon na plecach, wymieniłem guziki na rogowe etc. Tkanina to wełna/moher i kilka % czegoś syntetycznego. Z samej tkaniny jestem średnio zadowolony. Wykończenia, proporcje (zachowane po korektach) są naprawdę dobre. Rękawiczki widoczne na zdjęciu były robione w pracowni T. Kowalskiego i zamawiane dużo wcześniej niż kupiłem sam płaszcz.
-
@wally Znam sklep, asortyment, jak i samych właścicieli. Bardzo duży wybór szczególnie w wełnianych tkaninach garniturowych. Co do zasady: klasyki tj. gładkie tkaniny, klasyczne wzory, standardowe parametry są dostępne w sporych metrażach. Jeśli chodzi o resztę kuponów - sezonowe tkaniny, mieszanki wełny/lnu/jedwabiu etc są w ograniczonych ilościach. Plusem jest to, ze w miarę systematycznie sprowadzane są nowe tkaniny od włoskich i angielskich producentów. Spory wybór podszewek, w tym jedwabnych, w niestandardowych wzorach, ale również w niestandardowych szerokościach. Zdarzają się również perełki np. 100% kaszmirowa dzianina od Piacenza, którą sam kupiłem w większej ilości. Ciekawostką był fakt, ze oprócz tkaniny otrzymałem również metki producenta co przy tego typu zakupach nie jest często praktykowane. Ceny adekwatne do jakości. Obsługa na poziomie. Polecam.
-
-
-
@Screat https://www.carnet.it/en/bellagio/3959-summer-jacket-carnet-fratelli-tallia-di-delfino.html https://www.carnet.it/en/tropical-taste-/4032-summer-suit-carnet-fratelli-tallia-di-delfino.html https://www.carnet.it/en/bellagio/3970-summer-jacket-carnet-fratelli-tallia-di-delfino.html https://www.carnet.it/en/connoisseur/1730-020cntc48-04101-001entosessanta-pura-lana-super-130-s-carnet-fratelli-tallia-di-delfino.html
-
@robin krawat z nowej kolekcji Dignito
-
-
Jak się ubierają gwiazdy, politycy, celebryci- zdjęcia, opisy
Tomasz Fedak odpowiedział(a) na saphir.pl temat w Męska elegancja
Z przyjemnością czytam ostatnio Twoje wpisy bo widzę, że masz dość duże doświadczenie. Sam zajmuję się zawodowo (chyba) tym samym co Ty, sądząc po wpisach, choć na pewno nieco krócej bo jakieś 6 lat. Wskazany przez Ciebie błąd dotyczący pogwałcenia reguł pasowania raportu jest dla mnie, przyznam szczerze, wielkim zaskoczeniem. Biorąc pod uwagę liczby, które przywołujesz dotyczące obsłużonych klientów i lat doświadczenia tym bardziej trudno jest mi zrozumieć Twoje stanowisko w tej sprawie. To co Ty nazywasz błędem, ja określę jako podstawową zasadę sztuki krawieckiej. Otóż jeśli raport tkaniny miałby biec równolegle do krawędzi dołu marynarki wówczas zawsze fronty będą za krótkie dołem bo będą "zrywać do góry" co bardzo dobrze widać na drugim, załączonym zdjęciu. Zauważ proszę, że pozostałe zdjęcia przedstawiające marynarki (a są to renomowane pracownie krawieckie bespoke, zdjęcia przypadkowe), to sytuacje gdzie ten raport nie układa się już równoległe do krawędzi dołu zachowując przy tym balans długości między przodem i plecami korpusu. Czasem ta różnica jest mniejsza (ledwo widoczna) czasem większa, ale występuję zawsze. Oczywiście przy tkaninach z deseniem jest to dużo łatwiejsze do zaobserwowania. Nie zmienia to faktu, że garnitur jest paskudny. -
@MarianoItaliano weź też pod uwagę, że na to jak układa się koszula (oprócz konstrukcji, dopasowania, kroju etc) ma znaczenie też tkaniny. Z reguły oxfordy, czy grubsze twille będą nieco lepiej leżały na sylwetce niż cienkie popeliny czy zefiry.
-
To zdecydowanie nie jest kwestia za małego rozmiaru w klatce. Gdyby tak było plisa na wysokości 2/3 guzik w plisie mocno by się otwierała/rozchodziła, a tak nie jest. Ponadto, zwróć proszę uwagę, że na frontach przy wszyciu rękawów są tzw nabiegi czyli nadmiary materiału. Gdyby koszula i jej fronty były za ciasne powyżej klatki to w ogóle by ich nie było. Przyczyny, które ja widzę to: 1) zbyt wysoko umieszczony pierwszy guzik w plisie (drugi licząc wszystkie) 2) za szerokie ramiona - gdyby były krótsze pewnie o około 1-1,5 cm i kończyły się wcześniej nie ciągnęły by materiału koszuli od kuli ramienia. 3) masz proste ramiona, jak większość standardowych sylwetek i wymagałoby to zmiany konstrukcji w obrębie szwu ramiennego. Oczywiście wszystkie opisane te rzeczy są łatwo modyfikowalne przy MTM, przy RTW wymagałoby to mocnych korekt bez gwarancji efektu.
-
@Beny23 Moge z ciekawości zapytać jaką szerokość spodni preferujesz, patrząc na zdjęcia powyżej dla mnie to coś kolo 17 max. 18 cm. Sądząc też po Twoim wzroście (tu również strzał - circa 2m lub ponad) i rozmiary Twojej nogi (pokuszę się o kolejny szacunek: 46-47). Czy dużo się mylę?
-
@Zajac Poziomka może masz po części rację. Myślę, że znajdzie się zawsze ktoś kto uzna takie wiązanie krawata za niechlujne, jeszcze inna osoba za sprezzaturę, a kolejna za sposób na szczególne wyróżnienie się spośród tłumu. Na całe szczęście ja mam na to swoją własną teorię i zdanie, którą już powyżej opisałem. Nadal twierdzę, że to jest kwestia świadomości i dodatkowo... braku przysłowiowego "kija w dupie"
-
@Midlife-Crisis Jakbym spojrzał wstecz na to w jaki sposób sam i jakie krawaty wiązałem jeszcze 2-3 lata temu..... Osobiście uważam, że to nie kwestia miejsca, czasu i sytuacji, a jedynie odwagi i świadomości i poczucia własnego stylu, wypracowanego na przestrzeni czasu i własnych doświadczeń. A niezrozumiałość ze strony otoczenia - cóż, tu mam poczucia, że zawsze znajdą się malkontenci..
-
@Midlife-Crisis dziękuję. Niestety krawaty póki co kupuje gotowe więc nie mam wpływu na jego długość/szerokość przy węźle, a co za tym idzie nawet przy węźle takim jak ten (księcia Alberta) sam węzeł wychodzi dość chudy, więc żeby dobrze się to komponowało z wyłogami marynarek, które od pewnego czasu wyłącznie szyje, eksponuje nieco mocniej drugi koniec krawata. Z drugiej strony lubię po prostu wnieść nieco "luzu" do całości
-
@Bartek 00 Myślę, że to graniczy z cudem przynajmniej jeśli mielibyśmy szukać tego garnituru w podobnych cenach co wymienione już marki przez Ciebie. Pytanie też co rozumiesz przez "brak wypełnień". Bo taki całkowicie bez RTW to np. Tombolini linia Zero Gravity, ale cena myślę w granicach 3/4 x Vistula. Może warto się zastanowić nad uszyciem takiego?
