-
Postów
101 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Tomasz Fedak
-
@Marcelli Dzięki. Na żywo jest nieco ciemniejsza - kwestia kiepskiego zdjęcia/mocnego i zimnego światła. Tkanina to VBC wełna 80% i 20% kaszmiru 320 gr. 140's. Bałem się, że będzie się nieco "pilingować/mechacić" na spodniach, ale nic takiego póki co nie miało miejsca i mam nadzieję, że tak pozostanie
-
Warto sprawdzić tutaj: www.hut-styler.de bardzo duży wybór, wśród nich rownież kaszkiety. Będąc w ostatnio w Berlinie (szukając Panamy) zauważyłem, że ich wybór w sklepie jest jeszcze większy niż to co oferują na stronie. Warto dopytać o model/kolor/rozmiar bo wiele egzemplarzy występuje w różnych konfiguracjach.
-
Asortyment dodatków np. Krawatów z grenadyny bez podszewki, jedwabiu tkanego i drukowanego, wełny jak na zdjęciu i wiele innych jest dostępnych stacjonarnie w sklepie ShoePassion oraz w Atelier Zabłotny tkaniny użyte do uszycia krawatów to te same, z ktorych korzysta Viola Milano. Osobiście wiązałem juz prawie wszystko z nich i tu bardzo pozytywne zaskoczenie bo zarówno bez podszewkowe cienkie grenadyny jak i grube wełny wiąże sie wspaniałe. Zakładam, że chodzi tu o dobrej jakości wełniany wkład, ale informacji co do tego z pierwszej ręki na ten temat jeszcze nie mam.
-
Krawat od @Styleman Z tego co ustaliłem tkanina od Hermes, 100% wełna.
-
-
Ad 1) Osobiście mam w wielu parach mankiet w bawełnianych spodniach. Moim zdaniem lepiej utrzymują kant spodni na dole, są skrojone nieco krócej bo sam mankiet dodatkowo obciąża nogawkę, co wg mnie dobrze się układa szczególnie w ruchu. Ad 2) Proponowałbym wykończyć je mimo wszystko taśmą na dole - zapobiega to strzępieniu się tkaniny o but - tym bardziej jeśli łączymy spodnie z jakimś zamszem, butami z ażurami itp. Wydłuży to nieco ich żywotność. Ad 3) Mankiet zawsze można usunąć bez skracanie spodni. . Pamiętaj jednak, że w zależności od materiału (w przypadku chino mówimy najczęściej o gabardynie bawełnianej) mogą pozostać ewentualne drobne ślady, których nie do końca będziesz w stanie usunąć nawet po kilku praniach.
-
Osobiście w ostatnim czasie często przyjmuję zamówienia na bawełniane lub bawełniano/kaszmirowe lub lniane spodnie właśnie w kolorze białym. Są to najróżniejsze sylwetki od bardzo chudych po tęgie. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie, wysokość stanu i innych wykończeń. Generalnie to spodnie tylko na lato więc nierzadko wykańczamy je z nieco krótszą nogawka, ale to już indywidualne preferencje. Aby białe spodnie wyglądały dobrze (na każdej sylwetce) trzeba wiedzieć z czym je zestawić. Nawet jeśli miałby to być zestaw oparty na niskim kontraście jak na zdjęciu poniżej. Z własnego doświadczenia dodam, że to najmniej praktyczny kolor. Po założeniu lądują zawsze w praniu.
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Tomasz Fedak odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Moze nie mam jakiegoś ogromnego doświadczenia w koszulach RTW za 600-700 zł i wiecej bo takich nie posiadam w swojej garderobie. Wiąże sie to z tym ze nie ma (żadnych) koszul RTW (nigdzie), które by na mnie jakkolwiek dobrze leżały. Wierz mi, że jest możliwość uszycia koszuli z bawełny typu Sea Island/Pima Cotton, bądź bawełny typu Zephir o gramaturze 110 gr, Oksfordow typu 3-ply przy jednoczesnej wysokiej jakości odszycia i niemalże idealnym dopasowaniu w cenie nawet niższej niż 600 zł. Poza tym wspomniane przez Ciebie marki to koszt koszuli rzędu nawet 2500 zł za gotowa (Sick!). -
W Atelier Zabłotny na Pl. Trzech Krzyży. Należy pytać o katalog "Flash" od jednego z angielskich dostawców.
-
@phantom ładne proporcje ma ta marynarka. Btw szerokość wyłogów to chyba 11-12 cm sadzać po tym jak jeden z nich przykrywa brustasze ? Przyznaje, że nie znam wspomnianej marki koszulowej. Mógłbyś napisać co w tych koszulach jest wyjątkowego? Wchodząc na stronę oprócz ładnych modeli kołnierza i kolorów tkanin rzuca sie w oczy cena 100-130 € to IMHO dosyć duzo na koszule RTW, tym bardziej kiedy w tej cenie można zamówić dobrze dopasowana w MTM z naprawdę dobrych jakościowo tkanin. Ładnie wyglada ozdobne stebnowanie na brzegach rękawów. Widziałem juz "AMF" wszędzie, ale w tym miejscu jeszcze nie miałem okazji
-
Semi bespoke z Atelier Zabłotny. Mój projekt
-
O! Wielkie dzięki za informacje. Co prawda to złoto, ale do np. krawata w butelkowej zieleni jak znalazł
-
Koszula z MT, kołnierz to mój własny projekt bazując na dostępnych modelach. Na ten moment wyłogi sa dla mnie za krótkie, ale bardziej przeszkadza mi rozstaw tzw "tie space". Generalnie ze względu na mój rozmiar kołnierza 36,7 preferuje kiedy wspomniany tie space jest mniejszy niż większy. Tym bardziej do tej konkretnej koszuli pin collar. Dostepne szpilki/sztangi sa w dwóch rozmiarach 6 i 4 cm bodajże. Ja mam te większa i jest ona ciut za długa biorąc pod uwagę zarówno mój rozmiar kołnierza jak i w/w tie space. Mierząc 4 cm jest to znów za mało co zniekształca za mocno kolnierz. Wyjściem jest zrobienie idealnej długosci na zamowienie u jubilera, można wtedy poszaleć tez z materiałem i kształtem.
-
Dzieki za cenne uwagi. Co do kontrastu w dziurkach to błąd w szyciu niż mój świadomy wybór, a że często ją użytkuje to nigdy nie ma czasu jej odesłać. Swoją droga i tak chce wymienić cały kołnierz bo proporcje przestały mi sie podobać. Rzeczywiście dopiero na zdjęciu widzę jak jasna jest ta poszetka w tym zestawieniu!
-
-
Jest to możliwe w systemie rozbudowanego MTM'u nawet w mniejszym budżecie w konstrukcji half canvas, i z renomowanych włoskich materiałów, ale mowa tu o woj. mazowieckim, Warszawie.
-
Skrócenie pleców to nic innego jak zmniejszenie ich długości robiąc o wymiar mniej więcej fałdy materiału/nadmiaru. Oczywiście robimy to od góry czyli od wszycia kołnierza. Do sprucia jest połowa marynarki (prawy bok): całe ramię, kolnierz etc. oczywiście zaczynając od wszycia rękawa prawego do wygubienia/wytracenia do środka pleców. Dla doświadczonego krawca operacja do wykonania w ciągu 1 dnia choć zapewne nie tania bo wiąże się z wypruciem prawdopodobnie rękawa. Mam nadzieję, że słowami opisałem to w miarę zrozumiale.
-
Nabiegi to nic innego jak celowe zostawienie nadmiaru materiału na plecach na wysokości pachy abyś mógł swobodnie wyciągnąć ręce do przodu, zawiązać buty itd. W tym przypadku jest tego za dużo - zauważ jak zarys Twojej talii przechodzi w linie pleców tworząc dwie pionowe równoległe fałdy. Operacje należy wykonać bardzo czujnie - w przeciwnym wypadku zostaniesz dosłownie "unieruchomiony". Co do rękawów "tyłowych" - takie określenie ma na nie krawiec, z którym na co dzień współpracuję. Generalnie chodzi o to, że rękaw brzydko się marszczy w jego tylnej części co widać bardzo dobrze na zdjęciu. To oznacza, że został wszyty za bardzo do przodu (rozumiem, że to RTW), a Twoje sylwetka jest zupełnie inna - trzymasz ręce bliżej/bardziej równolegle do tułowia. Wymaga to przestawienia rękawa na jego kuli wszywając go bardziej do przodu (jakbyś obracał zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara patrząc na niego z boku). Efekt do osiągnięcia jest taki jak na zdjęciu poniżej. Rzuciło mi się jeszcze w oczy to, że centralny szlic (rozporek) nieco się rozchodzi - może to być efekt tego, że marynarka jest minimalnie za ciasna w biodrach. Z własnego doświadczenia wiem, że zdjęcia nie oddają nigdy w 100% tego co jest do zrobienia/poprawienia. Często to jak coś się układa wynika z perspektywy, światła czy zagnieceń. Opisałem to co jest dla mnie widoczne na pierwszy rzut oka. Chętnie zobaczę zdjęcia "po" korektach. Powodzenia.
-
Wow. Przeglądając zdjecia z zamówień z CO jest to wg mnie jedna z lepiej leżących koszul. Co prawda jest jeszcze kilka rzeczy nad którymi można popracować. Twoje prawe ramie jest nieco niżej niż lewe - opuszczając je o (strzelam!) dodatkowy centymetr oraz skracając plecy od prawej strony o ten sam wymiar bedziesz w stanie pozbyć sie marszczenia na froncie na wysokości pachy oraz efektu skośny fałd na plechach - lewa strona leży bardzo dobrze. Rozważyłbym tez minimalne skrócenie ramion oraz zawężenie lewego frontu koszuli na wysokości 1-2 guzik w plisie. BTW co to za materiał?
-
Kwadratowe ramiona to najprawdopodobniej wynik bardzo dużych wkładów barokowych co widać po kwadratowym przejściu ramienia w rękaw. Ramiona sa do skrócenia z mniejszym wypełnieniem w samej kuli rękawa, należałoby rownież zmniejszyć nabiegi - jest tam za duzo materiału. Przy okazji tej operacji warto byłoby przestawić wszycie rękawów do kuli na tzw rękawy tyłowe po to aby lepiej układały sie w swobodnej pozycji rąk. Przodu nie widziałem. Operacja do zrobienia ale tylko dla doświadczonego krawca. Koszt takiej operacji raczej duży.
-
IMHO plecy do skrócenia od strony prawego ramienia - skośne fałdy materiału od środka pleców w kierunku bioder. Minimalnie za szerokie ramiona, spodnie do skrócenia. Zdecydowanie łatwiej byłoby ocenić jak leży marynarka gdybys usunął nici zamykające szlice. Wg mnie leży nienajgorzej.
-
