-
Postów
2 635 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
35
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Żorż Ponimirski
-
A ktoś patrzy z boku i sobie myśli "ach te forumowe porady"
-
To oczywiste. Moje pytanie było raczej z tych "czy nie łamię jakichś zasad nosząc A z B", a nie generalnie czy ktoś uważa szantungi za dobry wybór, bo nie przestawiłem żadnego alternatywnego wyboru. To chyba było wałkowane 1000 razy na tym forum, ze "niewtajemniczony ogół" może mieć swoje skojarzenia (sztyblety - buty damskie, torba na ramię - damska, kapelusz - staromodny, garnitur - najlepiej czarny itp. itd.), ale co to ma do rzeczy ? Przyznam, ze ten wpis @mr.vintage https://mrvintage.pl/2014/09/szantung-jedwab-inny-niz-wszystkie.html zmienił moje postrzeganie tych krawatów i być może będę nosił krawaty jako takie trochę częściej dzięki temu... Mój z bliska przypomina ten pierwszy.
-
Myślałem dokładnie tak samo do wczoraj. Wziąłem ten krawat w TJMaxx za 12$ (Massimo Dutti Limited Edition, hand made in Italy, 100% jedwab), bo chciałem poćwiczyć wiązanie węzłów itp. Moja żona też była początkowo na nie. Po kilku przymiarkach do casualowych koszul zauważyłem, że to jest właśnie to czego potrzebowałem do podniesienia "eleganckości" codziennych koszul, a do obniżenia "eleganckości" tych lepszych. Ten krawat sprawił też, że zacząłem spoglądać przychylnym okiem na knity, które zawsze omijałem. Poza tym z technicznego punktu widzenia to nie jest pozaciągany jedwab, tylko nierozczesany. Te zmechacone kuleczki wbrew pozorom pojawiają się na materiale dość regularnie
-
Już widzę, niestety wszystko +/-1 od mojego rozmiaru jest sprzedane. Świetne buty.
-
Jaki to model ? Czy jest jeszcze dostępny ?
-
-
Tak też słyszałem ostatnim razem, że może około lutego będzie następne
-
Geez, a ja już sobie ostrzyłem zęby na początek "inwentaryzacji" Twojej kolekcji
-
@saphir.pl dzięki za odpowiedź. Najważniejsze pytanie: kiedy te split toe w jasnej skórze będą w ofercie ?
- 348 odpowiedzi
-
- patine.shoes
- patinelover
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wszystkie 77 zapachów Ci się podoba ? Dla mnie niektóre hity typu Oud Wood lub Tuscan Leather są nienoszalne, ale lubię Grey Vetiver - jeden z najlepszych garniturowców.
-
Nie ma to jak konkretna odpowiedź Zakładam, że miałeś ładnych kilkaset par butów w rękach i pytam poważnie jako niezdecydowany klient: Czy poziom wykonania i użytych materiałów jest porównywalny z Carmina czy nie ? Tam jest bodajże podwójna skórzana podeszwa, w TLB pojedyncza. Jakie są Twoje odczucia odnośnie skóry, szwów itp ? No i czy cena jak na nową markę jest uzasadniona ? Np. kilka marek wchodzących na rynek USA robiło kickstarter dla pierwszych klientów ze sporą obniżką, żeby dobre wieści szybko się rozniosły. Tutaj nowa marka startuje wysoko i zastanawiam się czy jakość jest aż tak świetna, że może ceny nawet wzrosną w późniejszym okresie ?
- 348 odpowiedzi
-
- patine.shoes
- patinelover
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja oglądam/słucham tego koncertu już chyba z 10 raz w ciągu ostatnich 2 tygodni.
-
@saphir.pl Moi faworyci to split toe derby w kolorze English Tan - szkoda, ze jeszcze ich nie ma w ofercie i czarne lotniki !! Czy uważasz, ze cena porównywalna z Carmina to nie za wysokie progi jak dla nowej marki ? Pytam absolutnie bez złośliwości, jestem jedynie ciekawy jaki kawałek tortu z rynku będą w stanie odkroić.
- 348 odpowiedzi
-
- patine.shoes
- patinelover
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Czy Kryspiny ? Mam pytanie, ile one mają lat ? Wygląda na to, że często je nosisz i ładnie patynują na zagięciach skóry.
-
Mozna powiedzieć, skutek uboczny premii i bonusu
-
Powiało nihilizmem
-
Czyli "mój" wątek może spaść w hierarchii niżej niż Sala Klubowa ?? ? @Wuj a może: "Są w ojczyźnie rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli, " ?
-
@Gly możesz też użyć trzech wosków bez kremu jak w metodzie paryskiej. Sam nie próbowałem, a wygląda ciekawie.
-
Watek jest w sali klubowej, mogą być kryptowaluty to dlaczego nie to ? Dzięki @Beny23 może za kilka (naście) lat będę potrzebował takiej porady dla córki !! Czy jest coś specjalnego w stanie Connecticut, ze tam akurat trafiłeś? Rozumiem, ze ta konkretna szkoła, ale jesteś już kolejną osobą, którą znam, która jako nastolatek wyjechała do szkoły średniej w USA i było to tez w CT. Czy oni maja jakiś bardziej rozbudowany program stypendialny dla Polaków ?
-
No dokładnie, bo ranking bierze pod uwagę uczelnię jako całość. Średnia z MiMUW i Gender studies nie będzie już taka powalająca Kierunków na bardzo dobrym poziomie jest u nas sporo, z własnego doświadczenia wiem, że informatyka, biotechnologia i nauki fizyczno-chemiczne mają najwięcej przedstawicieli w środowisku Harvardu/MIT. Mamy nawet Polish Scientific Networks i jest nas całkiem spora grupa. Co innego medycyna, w Polsce jeden z najbardziej pożądanych kierunków, w USA podchodzą bardzo nieufnie do lekarzy wykształconych poza USA i każą zdać "Board Exams" czyli taki nasz LEK, plus odrobić całą rezydenturę.
-
Znam to z autopsji, uwierz mi. I nie, nie chodzi mi o dobre zarobki, a o pracę w niżej dochodowej branży niż Wall Street Można też przegiąć pałę w drugą stronę i sprowadzić to forum do "masz ładne buty Radku", "dziękuję Mirku, choć trochę cisną w podbiciu".
-
A ja jednak prosiłbym jeśli mnie cytujesz o cytowanie, a nie przytaczanie z pamięci i branie w cudzysłów. Napisałem: "Ja wiem, ze może to trudno sobie wyobrazić, ale osoba z dobrym wykształceniem wchodzi na pułap 100-140 tys dolarów rocznie po 3 latach od skończenia studiów. " Z naciskiem na "dobrym wykształceniem". Nie mówiłem, że to żaden problem i normalność, bo dobre wykształcenie nie jest w USA normalnością, a my, Polacy jesteśmy tu bardzo cenieni (sam podałeś przykład kolegów z MiMUW, sam znam kilku osobiście). Podałem ten przykład tylko dla relatywizacji kosztów wspomnianych butów - nie ma co się oszukiwać w sprawie różnic w sile nabywczej. Ja tak jak kolega @Caporegime uważam, że możemy z tej dyskusji dowiedzieć się o sobie samych i o innych uczestnikach tego forum wielu wartościowych rzeczy, pod warunkiem, że nikt nikogo nie będzie obrażał. Jeśli ten temat jest zbyt emocjonalny możemy go zamrozić na kilka dni, ale po częstotliwości odpowiedzi widzę, że więcej osób ma coś do powiedzenia i nie wiem czy musimy sobie nakładać autocenzurę.
-
Fakt, że mierzy tak "egzotyczne" kryteria jak liczba noblistów, ale to nie zmienia faktu, że w rankingach o łagodniejszych kryteriach UW jest pod koniec trzeciej setki (nie mam linka pod ręką). Największego szoku kulturowego doznałem w Anglii w 2012 roku. Byłem jednym ze stypendystów FNP wysłanych na szkolenie "z przedsiębiorczości" na uniwersytecie w Cambridge. Było nas około 10 Polaków i 30 Brytyjczyków. Wymieszali nas w grupach i kazali wymyślić na poczekaniu kilka biznesów w oparciu o to czym zajmujemy się naukowo. Otóż koledzy z UK zajęli się wymyślaniem appek, kontenerów do mieszkania w krajach trzeciego świata itp., a my (Polacy) zastanawialiśmy się co wymyślić, żeby było mało wątpliwości skarbowych i ewentualnych kontroli Żeby nie było, Stany też mnie wkurzają praktycznym brakiem życia poza pracą i wracam do Europy za pół roku, ale Amerykanie mają jednak łatwiej nie przejmując się 90% pierdół jakie nam Europejczykom zaprzątają głowę. Nawet Niemcy czy Holendrzy u mnie w pracy są bardziej zestresowani o przyszłość, a Amerykanie banan na twarzy i "good job!" codziennie
-
Zazwyczaj w takich przypadkach jest to efekt pracy ojca, dziadka i pradziadka, których marzeniem było posłać dziecko (wnuka, prawnuka) do najlepszej szkoły. Często słyszę ten argument, ze dzieciak nie zasłużył na coś bo pochodzi z bogatego domu, ale mało kto się zastanawia jak ten "bogaty dom" powstał. Argument z uwłaszczoną nomenklaturą przewija się od czasu do czasu, ale w srodowisku biznesowym i przy jako takim "wolnym rynku", większość "miliarderów" z lat 90-tych dawno pobankrutowała i odpadła ze stawki. Nasze "najlepsze szkoły publiczne" to w dalszym ciągu 5 setka rankingu Szanghajskiego, niestety :/ Poznałem w Bostonie sporo osób z Polski i jednak wspólnym mianownikiem wielu były studia za granicą. Dowiedziałem się ku mojemu zdziwieniu, ze studia na Oxfordzie (chemia fizyczna) kosztują niemal tyle samo co medycyna w Warszawie na płatnych studiach, wiec bariera wejścia robi się coraz bardziej osiągalna. Ja o tym niestety nie wiedziałem, kiedy szedłem na swoje studia.
-
Oj, bo @Velahrn wstawił środek tu, a @mosze początek do "ciekawych i nietuzinkowych nabytków"
