macaroni Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Panowie, chciałem zacząć blogować po angielsku. Nowa wersja MT będzie tylko o miejscowych rzemieślnikach, będę tam dawał wpisy będące relacjami z kolejnych realizacji i zestawy dnia. W związku z tym szukam stałego współpracownika, który zgodzi się od czasu do czasu przetłumaczyć jakiś tekst. Myślę, że pracy nie będzie dużo. Ile? Można się zorientować po ilości ww wpisów na blogu. Cytuj
4inHand Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Czy będą to kopie wpisów, które pojawiają sie w języku polskim? Cytuj
macaroni Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tak, ale nie wszystkich. Tylko wybrane (może po drobnej redakcji). Nie ma sensu dawać po angielsku porad dot. stylu bo od tego jest masa doskonałych/ lepszych blogów. MT po angielsku ma być pisane z myślą o expatach no i, nielicznych zapewne, freakach, którzch być może blog zachęci do podróży do Polski celem zamówienia. Cytuj
Dan Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 w filmie "Dobry rok" Ridleya Scotta był z tego co pamiętam taki motyw, gdzie wuj głównego bohatera, smakosz życia, radzi młodemu bratankowi m.in. że jak znajdzie dobrego krawca to żeby nikomu tego nie zdradzał... Tak sobie myślę, czy to nie jest piłowanie gałęzi, na której wszyscy siedzimy... pierwsza liga naszych krawców i tak jest już droga, a tutaj jeszcze popyt zewnętrzny zacznie być generowany... hm. Pomimo ogólnej sympatii chyba nie będę Ci kibicował w tej inicjatywie Cytuj
Jan Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tak sobie myślę, czy to nie jest piłowanie gałęzi, na której wszyscy siedzimy... pierwsza liga naszych krawców i tak jest już droga, a tutaj jeszcze popyt zewnętrzny zacznie być generowany... hm. Pomimo ogólnej sympatii chyba nie będę Ci kibicował w tej inicjatywie Gdyby wszyscy mysleli tak jak Ty, to nikt by nie pisał na tym forum. Gratuluje podejscia. Cytuj
Dan Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 czasami można coś robić, ale być przy tym jak to się mówi rozdartym... lub mówiąc inaczej być świadomym, że kij ma dwa końce... Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tyle, że już teraz warszawcy krawcy maja sporo klientów spoza Polski. No i jak zwykle przesadzamy z siłą nabywczą bloga i forum. Paru dodatkowych klientów w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie zakładów, główną siłą napędową jest spora ilość stałych klientów Cytuj
Gravis Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Panowie, chciałem zacząć blogować po angielsku. Nowa wersja MT będzie tylko o miejscowych rzemieślnikach, będę tam dawał wpisy będące relacjami z kolejnych realizacji i zestawy dnia. W związku z tym szukam stałego współpracownika, który zgodzi się od czasu do czasu przetłumaczyć jakiś tekst. Myślę, że pracy nie będzie dużo. Ile? Można się zorientować po ilości ww wpisów na blogu. Poszła PM Cytuj
kamil Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tyle, że już teraz warszawcy krawcy maja sporo klientów spoza Polski. No i jak zwykle przesadzamy z siłą nabywczą bloga i forum. Paru dodatkowych klientów w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie zakładów, główną siłą napędową jest spora ilość stałych klientów Moim zdaniem nie przesadzamy. Horrendalna inflacja u Mystkowskiego (cena spodni wzrosła o 100% w ciągu roku) była idealnie skorelowana z wpisami na jego temat na MT. Dyskusja o Kruszewskim na bespoke.pl dziwnym trafem zbiegła się w czasie z 25% wzrostem ceny za igłę. O cenach Wielądka niech wypowiedzą się jego klienci. Cytuj
zaki Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tyle, że już teraz warszawcy krawcy maja sporo klientów spoza Polski. No i jak zwykle przesadzamy z siłą nabywczą bloga i forum. Paru dodatkowych klientów w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie zakładów, główną siłą napędową jest spora ilość stałych klientów Moim zdaniem nie przesadzamy. Horrendalna inflacja u Mystkowskiego (cena spodni wzrosła o 100% w ciągu roku) była idealnie skorelowana z wpisami na jego temat na MT. Dyskusja o Kruszewskim na bespoke.pl dziwnym trafem zbiegła się w czasie z 25% wzrostem ceny za igłę. O cenach Wielądka niech wypowiedzą się jego klienci. Nie przesadzajmy, że nagle dandysi z Anglii i Japonii zaczną szturm na Warszawę. Szarmant też będzie wkrótce po angielsku, ale oczywiście pod inną domeną Cytuj
macaroni Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Moim zdaniem dobrzy warszawscy krawcy kasują za mało. Jeśli mój blog przyczyni się do wzrostu cen to tylko się z tego cieszę. Tylko jeśli będzie to dobrym biznesem jest szansa, że krawiectwo przetrwa. Podobno już zaczął się ruch, że krawcy ze średniego pokolenia, którzy jeszcze zdążyli się nauczyć od starych mistrzów, powoli mówią o powrocie do zawodu. Jeśli za iglę będzie się brało spokojnie 3-4 K zaczną powstawać nowe pracownie i w dłuższej perspektywie wszyscy na tym zyskamy. Cytuj
m.z. Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Możliwe, ale nie ukrywajmy, że wzrost cen będzie i najpierw uderzy to w nasze kieszenie (tych już szyjących), a ewentualnie dopiero w później przyczyni do poszerzenia branży. Cytuj
m.z. Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Więc nie dziwmy się takim głosom, bo nie każdy jest altruistą lub/i ma na tyle obszerną kieszeń by bez zaniepokojenia na to patrzeć. i marna to pociecha jeśli stać Cię na mniej, że zakład ma więcej klientów. Cytuj
Dan Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tyle, że już teraz warszawcy krawcy maja sporo klientów spoza Polski. No i jak zwykle przesadzamy z siłą nabywczą bloga i forum. Paru dodatkowych klientów w żaden sposób nie wpływa na funkcjonowanie zakładów, główną siłą napędową jest spora ilość stałych klientów Moim zdaniem nie przesadzamy. Horrendalna inflacja u Mystkowskiego (cena spodni wzrosła o 100% w ciągu roku) była idealnie skorelowana z wpisami na jego temat na MT. Dyskusja o Kruszewskim na bespoke.pl dziwnym trafem zbiegła się w czasie z 25% wzrostem ceny za igłę. O cenach Wielądka niech wypowiedzą się jego klienci. dokładnie. Czytając przewodnik miejski widać, że forum generuje popyt. Pamiętajmy też, że tych naszych krawców nie ma za wielu, a garnituru nie szyje się w godzinę. Zatem nawet kilku dodatkowych klientów może skłonić danego krawca do podniesienia cen lub wydłużenia terminów. Jan, jak to odebrałem, zasugerował, że na forum dzielimy się ze sobą wiedzą, czasami cenną, ale że to tworzy wartość dodaną, więc jest ważne. Oczywiście to w pewnym stopniu racja. Natomiast Anglik, Niemiec czy Francuz nie będzie pisał na naszym forum dając coś od siebie i dodając cegiełkę - on po prostu przeczyta bloga, kupi bilet lotniczy (a jak wiadomo może być to nieduży wydatek) i przeleci tutaj uszyć sobie garnitur zdecydowanie taniej niż u siebie. Przy ograniczonej podaży, jaką mamy, wiadomo co się stanie... Paradoksalnie taka sytuacja może uderzyć rykoszetem również w twórcę np. bloga, który później idąc do krawca celem zrobienia projektu i opisania go na blogu może stać się ofiarą własnego działania. Cytuj
Parmigiano Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Trudno w tym momencie, przewidziec w jakim kierunku podazy krawiectwo w Polsce,oby nie obralo podobnego sposobu prowadzenia dzialalnosci jak w Wielkiej Brytanii, bo inaczej bedzie to przyjemnoscia zarezerwowana dla ludzi z,, platynowymi" kartami platniczymi. Cytuj
Pan Janusz Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Skończy się na tym, że ludzie na forum będą ukrywać swoich krawców przed macaronim. Chociaż pewnie już tak się dzieje Cytuj
zaki Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Co do mocy przewodnika, to nie jest raptem taka duża. Myślałem kiedyś że jest większa. Niesprawdzeni krawcy, wciąż pozostają niesprawdzeni. Pytałem się kilku o których pisałem w przewodniku czy ktoś u nich potem był, to mówili że ktoś tam przyszedł ale nic nie wszyło z tego. Mimo niskiej ceny, nie ma odważnych. Ceny będą szły w górę, bo na Zachodzie robota ręczna to usługa luksusowa. Szycie na miarę to sposób życia, który większość osób na świecie nie kupi bo to płynięcie pod prąd konsumpcjonizmowi. Na garnitur trzeba trzech przymiarek. Anglik musiałby przylatywać co tydzień. Musiałby być to hobbysta, a nawet w Anglii nie ma ich znowuż tak dużo. Włochów też bym się u nas nie spodziewał. Jak ich coś przyciąga, to nie polscy rzemieślnicy ale polskie kobiety. Cytuj
m.z. Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Niekoniecznie. wystarczy jeden garnitur a potem kopiowanie szablonu i odbiór. Cytuj
zaki Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Nie MT, nie Szarmant ale gdyby Will albo Simon zaczęli pisać o naszych rzemieślnikach to bym się zaczął obawiać Mogliby przyciągnąć wariatów. Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Moim zdaniem dobrzy warszawscy krawcy kasują za mało. Jeśli mój blog przyczyni się do wzrostu cen to tylko się z tego cieszę. Tylko jeśli będzie to dobrym biznesem jest szansa, że krawiectwo przetrwa. Podobno już zaczął się ruch, że krawcy ze średniego pokolenia, którzy jeszcze zdążyli się nauczyć od starych mistrzów, powoli mówią o powrocie do zawodu. Jeśli za iglę będzie się brało spokojnie 3-4 K zaczną powstawać nowe pracownie i w dłuższej perspektywie wszyscy na tym zyskamy. Święte słowa. Macaroni - z racji natłoku obowiązków nie będę mógł pomóc Ci w tłumaczeniach, ale służę korektą tłumaczonych tekstów, szczególnie stylistyczną. Wal na PM. Cytuj
Bartek Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą brali 3-4tyś za igłę. Części to się po prostu nie uda, bo klienci przestaną przychodzić. Lukę po tych, którym uda się podwyżka cen, wypełnią nowi. Na każdym rynku po pewnym czasie tworzą się mw 4 kategorie cenowe: economy, mainstream, premium i top premium. Nie ma kategorii produktów, w której istnieje tylko top premium (chyba, że jest bardzo nowa), bardzo szybko znajdują się marki/produkty, którę są podobne (followers) i w niższej cenie. Cytuj
macaroni Opublikowano 22 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 Tyle że teraz jest tylko jeden krawiec top premium w Warszawie. Podciagniecie jeszcze jednego czy dwóch zrobiłoby miejsce na ławce dla kolejnych itd. W każdym razie jeśli uda mi się przekierować część ruchu z drogiego MTM do krawców będę szczęśliwy. Cytuj
Parmigiano Opublikowano 22 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2011 ,, Lukę po tych, którym uda się podwyżka cen, wypełnią nowi. Na każdym rynku po pewnym czasie..." Wlasnie czas odgrywa dosc istotna role w tym zawodzie,aby na ryneku pojawili sie nowi krawcy potrzeba min kilku dobrych lat. Cytuj
pirat Opublikowano 23 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2011 W każdym razie jeśli uda mi się przekierować część ruchu z drogiego MTM do krawców będę szczęśliwy.Dlaczego tak źle życzysz drogiemu MTM? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.