Adamos Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Mam zapytanie do forumowiczów : Czy lubicie jeździć na koncerty ? Ja uwielbiam , moje najlepsze zespoły to : U2, DM , Ac/Dc, Bon Jovi, Metallica i wiele wiele więcej Może ktoś ma chęć się wybrać na koncert Red Hot Chili Peppers w Berlinie 4.12 ? Cytuj
mbs Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Tak, ja planowałem jechać na ten koncert, ale nie wiem, czy będzie mnie stać, poza tym drogich biletów już chyba i tak nie ma. Cytuj
Fingor Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Od pojedynczych koncertów zdecydowanie wolę festiwale Cytuj
+Immune+ Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 W najbliższym czasie wybieram się na Rammstein, bo ostatnim razem odwołali mi koncert w Katowicach. Generalnie jeżeli już interesuję się koncertami to najczęściej wybieram rockowe/metalowe kapele, bo przynajmniej można odreagować. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Ja 24 listopada jadę na koncert do Filharmonii Warszawskiej, będą grać mój ulubiony Karnawał Schumanna. Pozdrawiam, Dr Cytuj
Adamos Opublikowano 2 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Oto bilety :http://www.viagogo.pl/Concert-Tickets/Rock-and-Pop/Red-Hot-Chili-Peppers-Tickets/E-359119 Cytuj
mbs Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Najlepszy koncert na jakim byłem to zdecydowanie Roger Waters w Łodzi. Show nie do opisania. Z mniej spektakularnych koncertów to - RHCP dwukrotnie, The Cure, Blink-128, Green Day, trzy razy opener, raz coke live, raz orange warsaw, kilka mniejszych. Generalnie lubię chodzić na koncerty wykonawców, których dobrze znam, zdecydowanie lepiej się wtedy bawię. Niemniej czasem coś nowego mnie bardzo porwie, jak np. tegoroczny koncert openerowy Wojtka Mazolewskiego. Adamos - dziękuję za link, tak jak myślałem. Wcześniej te ceny były od 80 euro, natomiast 577 zł to niestety cena poza moim zasięgiem. Wydałbym tyle jedynie na solowy koncert Johna Frusciante. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Wydałbym tyle jedynie na solowy koncert Johna Frusciante.Mam podobnie, ale dla mnie Frusciante przy Satrianim to gołowąs. Cytuj
Adamos Opublikowano 2 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Też na Watersie byłem ( 1 koncert ) ale na razie w tym roku najlepsze koncerty to : George Michael ( Wrocław) i Bon Jovi ( Wiedeń). Czekam powolutku na "łódzką" Rihannę . Cytuj
mbs Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Wydałbym tyle jedynie na solowy koncert Johna Frusciante.Mam podobnie, ale dla mnie Frusciante przy Satrianim to gołowąs. No Satriani to trochę inna klasa gitarzystów. Ja wolę brudasów w stylu Frusciante czy Omar Rodriguez-Lopez. O właśnie! The Mars Volta w Stodole, też jeden z lepszych koncertów, na jakich byłem. Cytuj
+Immune+ Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Najlepszy koncert/festiwal? Metalmania 2006 (Duża scena: Therion, Anathema, Moonspell, Nevermore, U.D.O., Acid Drinkers, Unleashed, 1349, Hunter, Soilwork, Hieronymus Bosh, Caliban, Vesania, Evergrey), oraz Hunter Fest rok później przy udziale Sepultury. Cytuj
Fingor Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Ja najlepiej wspominam Nine Inch Nails w Poznaniu w 2009 roku - gwarantuję Wam, że nie byliście na tak doskonale nagłośnionym koncercie rockowym/metalowym Cytuj
Adamos Opublikowano 2 Listopada 2011 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Spokojnie Ac/Dc na Bemowie Cytuj
Fingor Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Nie mówię tu o mocy - choć i tego nie brakowało. Trent Reznor jest znany z perfekcjonistycznego podejścia i nawet pod sceną dźwięk był selektywny niemal jak z płyty - emocje za to oczywiście na zupełnie innym poziomie Cytuj
mbs Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Nie byłem na Nine Inch Nails, ale na Porcupine Tree w Łodzi byłem pod samą sceną i dźwięk też był bardzo dobry. Cytuj
NieMy Opublikowano 2 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2011 Nie wiem który był najlepszy ale wiem, że najgorzej nagłośniony był koncert Satrianiego, Vaia i nie pomnę nazwiska kolesia z King Crimson na Torwarze w ramach trasy G3. Było tak głośno, że błędnik mi oszalał i po koncercie nie bardzo dawałem radę utrzymać samochód na swoim pasie (jak pijany). Cytuj
macaroni Opublikowano 3 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2011 Zgłasza się trzykrotny uczestnk Off Festiwalu (najpierw w Mysłowicach, później w Katowicach). Dwa razy dałem radę na polu namiotowym. W tym roku wymiękłem i zaczekowałem się w hotelu. O ileż było radości i docinek ze stony moich znajomych... Cytuj
slamacek Opublikowano 5 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Listopada 2011 Ja najlepiej wspominam Nine Inch Nails w Poznaniu w 2009 roku - gwarantuję Wam, że nie byliście na tak doskonale nagłośnionym koncercie rockowym/metalowym o, o, o Popieram. Zdarzyło mi się łazić po całym terenie koncertu i potwierdzam powyższe słowa. Najlepiej nagłośniony koncert w Polsce, na jakim byłem. Dobrze wspominam Davida Byrne'a w Stodole i parę lat wcześniej w Kongresowej, ale najbardziej magicznym był koncert Davida Thomasa zamykający warszawską Marchewkę w marcu 87 roku. Do dzisiaj, kiedy słucham nagrań z tego koncertu, ciarki mnie przechodzą Cytuj
proceleusmatyk Opublikowano 6 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2011 Jeśli chodzi o nagłośnienie, filharmonia nie ma sobie równych Po drugiej stronie spektrum (po tej ciemnej stronie księżyca) zdecydowanie wolę koncerty w mniejszej skali, w klubach do stu osób, gdzie z muzykami kontakt jest niemal osobisty, gdyż po koncercie można po prostu z nimi pogadać. Masówki mają swój niezaprzeczalny klimat, ale nie mają uroku. Szczególne miejsce w mojej pamięci zajmują: koncert Dream Theater w Poznaniu w 2005, koncert Tony'ego Roystera Jr. w Bielsku-Białej w 2006, koncert Mike'a Sterna, Boba Franceschiniego, Dave'a Weckla i Toma Kennedy'ego w Szczecinie w 2008, a ostatnio Lamb of God w warszawskiej Progresji w 2010 (uwaga na uszy, 2:00 http://youtu.be/OLvRtylzXlg ). Cytuj
mbs Opublikowano 28 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2011 No i dobrze, że się nie zdecydowałem na wyjazd do Berlina, bo Red Hoci zawitają do nas 27 lipca. Cytuj
Fingor Opublikowano 28 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Listopada 2011 Ja po przesłuchaniu parę razy ich najnowszej płyty stwierdziłem że spokojnie mogę sobie ich odpuścić Cieszę się natomiast, że po sporym zainteresowaniu wczorajszym koncertem w Katowicach, M83 zawita do nas dwa razy w lutym. Poza tym z utęsknieniem czekam na newsy Alter Artu, Selector i Open'er mają pewne miejsce w moim tegorocznym kalendarzu Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.