Celefinnel Opublikowano 18 Maja 2011 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2011 Jeżeli partnerka i partner są oboje nieletni i są do tego bliźniakami ubieramy ich tak samo i osiągamy szczyt koordynacji, o to chyba w tym wątku chodziło W każdym innym przypadku żadna koordynacja (co imho udowodniłem postem o smokingu) nie wchodzi w grę, harmonia owszem ale to inny temat... Stanowczo zaprzeczam po pierwsze ciężko będzie przekonać chłopca do ubrania sukienki, choćby pochodziła od Chanel, dla dziewczynki też będzie kłopotliwe ubranie jej w garnitur Swoją drogą zaleca się, aby bliźniąt nie ubierać jednakowo - więc z koordynacji nici A na temat bliźniąt wiem już co nieco Cytuj
Misza Opublikowano 5 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 5 Stycznia 2013 Panna Młoda i Pan Młody są jak poszetka i krawat http://mrmlody.blogspot.com/2013/01/pan ... tka-i.html "Jest to typowe postępowanie według schematu "kolor przewodni" na ślubie. Jaki jest tego efekt? Całość wygląda jakby bohaterem dnia był kolor czerwony, a nie młoda para. Tak jakby to kolor czerwony miał swoje święto, a nie dwoje szczęśliwych ludzi. Jest to klasyczny przykład nadkoordynacji(...)" "A teraz spróbujmy zmienić trochę kompozycję. Pana Młodego pozbawimy czerwieni kamizelki, zmieniając ją w jakiś dziwny ciemny kolor, a poszetce nadamy właściwy kolor biały (niestety nie mogę sobie pozwolić na dokładniejszą precyzję ze względu na moją słabość w fotomontowaniu):" "Wyraźnie lepiej. Ciągle jednak czerwony ma ochotę być gwiazdą wieczoru. (...)" "Nie chcę jednak, abyśmy zmienili temat dyskusji na to, który krawat będzie lepszy. Dlatego zamiast tego ubierzemy Pana w pseudosmoking. Chociaż nie nadaje się na ślub, to robimy to w celach eksperymentu (to co widzimy na zdjęciu poniżej nie można tak naprawdę nazwać smokingiem ze względu na kilka błędnych szczegółów, więcej tutaj). Strój czarnobiały jest oczywiście bardzo neutralny wobec innych kolorów (znowu przepraszam za jakość fotomontażu):" "Jaki efekt? Wyraźna różnica. Teraz na zdjęciu widzimy zarówno piękną Pannę Młodą, jak i przystojnego (mimo niewłaściwie wykończonego stroju) Pana Młodego (poza tym jest trochę za czarny). I to za sprawą prostego manewru usunięcia czerwieni kamizelki i krawata. Nawet bukiet zyskał na swojej wartości." Cytuj
R50 Opublikowano 6 Stycznia 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Stycznia 2013 Jakakolwiek, choćby najdrobniejsza koordynacja damsko-męska jest dla mnie szalenie pretensjonalna. Oczywiście należy zadbać o to, by zakładając smoking partnerki nie pozostawić w dżinsach, ale zabawa w dobieranie kolorów jest infantylna. Kojarzy mi się z balem w przedszkolu. Przeraża mnie też argument pań broniących rzekomego obowiązku kolorystycznego zgrania: "musi być widać, że jesteśmy razem". Zawsze mi się wydawało, że miłość widać w oczach, a nie w krawacie. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.