lubo69 Opublikowano 25 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2025 10 godzin temu, Velahrn napisał: Dlaczego pralnia miała by nie wyprasować zagniecenia widocznego na zdjęciu autora postu? A może coś nie tak jest z ceną, która podałem ?? To wątek "krótkie pytania - krótkie odpowiedzi" a nie "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem", ale wyjaśnię. Nie twierdzę, że pralnia nie jest w stanie wyprasować zagniecenia, ani że taka usługa nie kosztuje ok. 20 zł. Wyraźnie napisałem (cyt. "robi to tak jak w tym poście"), że chodzi mi o metodę prasowania opisaną na SF. Zdarzało mi się, że nawet bardzo dobre pralnie oddawały mi marynarki 3 roll 2 zaprasowane na 3 guziki, a także spłaszczone krawaty. Obawiam się zatem, że statystyczny pracownik pralni nie słyszał o full/half canvas i nie ma czasu zastanawiać się nad wypukłościami i wklęsłościami marynarki, tylko jedzie wszystko jak na taśmie, rzuciwszy co najwyżej okiem na metkę. Od dawna nie kupuję w SuSu, nie wiem, więc, jakie rozwiązania technologiczne stosują. Zwróciłem zatem uwagę, że na wszelki wypadek trzeba uważać z żelazkiem i parownicą, podałem wzorcowe źródło jak to należy robić (SF), a także zainsynuowałem, że powszechnie dostępne i dość tanie pralnie nie robią tego z taką uwagą i wiedzą, jak opisano w poście na Styleforum. Dobrze, że OP poradził sobie sam i mam nadzieję, że tam się nie ma co odkleić / stopić po tym zabiegu. Jeśli znasz konkretną pralnię, której pracownicy rozumieją konstrukcję marynarki takiej jak np. szyta u p. Błońskiego, do swojej pracy podchodzą z taką starannością jak opisano na SF, a praca ta kosztuje 20 zł, na pewno wielu z nas taki adres się przyda. 1 Cytuj
michasacuer Opublikowano 25 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2025 2 godziny temu, lubo69 napisał: To wątek "krótkie pytania - krótkie odpowiedzi" a nie "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem", ale wyjaśnię. Nie twierdzę, że pralnia nie jest w stanie wyprasować zagniecenia, ani że taka usługa nie kosztuje ok. 20 zł. Wyraźnie napisałem (cyt. "robi to tak jak w tym poście"), że chodzi mi o metodę prasowania opisaną na SF. Zdarzało mi się, że nawet bardzo dobre pralnie oddawały mi marynarki 3 roll 2 zaprasowane na 3 guziki, a także spłaszczone krawaty. Obawiam się zatem, że statystyczny pracownik pralni nie słyszał o full/half canvas i nie ma czasu zastanawiać się nad wypukłościami i wklęsłościami marynarki, tylko jedzie wszystko jak na taśmie, rzuciwszy co najwyżej okiem na metkę. Od dawna nie kupuję w SuSu, nie wiem, więc, jakie rozwiązania technologiczne stosują. Zwróciłem zatem uwagę, że na wszelki wypadek trzeba uważać z żelazkiem i parownicą, podałem wzorcowe źródło jak to należy robić (SF), a także zainsynuowałem, że powszechnie dostępne i dość tanie pralnie nie robią tego z taką uwagą i wiedzą, jak opisano w poście na Styleforum. Dobrze, że OP poradził sobie sam i mam nadzieję, że tam się nie ma co odkleić / stopić po tym zabiegu. Jeśli znasz konkretną pralnię, której pracownicy rozumieją konstrukcję marynarki takiej jak np. szyta u p. Błońskiego, do swojej pracy podchodzą z taką starannością jak opisano na SF, a praca ta kosztuje 20 zł, na pewno wielu z nas taki adres się przyda. Powiem szczerze że nie zastanawialem sie nad klejeniem w części piersiowej. Parownica uzyta ma dość małą produkcję pary ale nastepnym razem rzeczywiście zastanowie sie dwa razy nad "naprawą" zagnieceń. Z reguly moje marynarki same sie "prostują" ale ten przypadek był ekstremalny 1 Cytuj
Velahrn Opublikowano 25 Lipca 2025 Zgłoś Opublikowano 25 Lipca 2025 10 godzin temu, lubo69 napisał: To wątek "krótkie pytania - krótkie odpowiedzi" a nie "udowodnij, że nie jesteś wielbłądem", ale wyjaśnię. Nie twierdzę, że pralnia nie jest w stanie wyprasować zagniecenia, ani że taka usługa nie kosztuje ok. 20 zł. Wyraźnie napisałem (cyt. "robi to tak jak w tym poście"), że chodzi mi o metodę prasowania opisaną na SF. Zdarzało mi się, że nawet bardzo dobre pralnie oddawały mi marynarki 3 roll 2 zaprasowane na 3 guziki, a także spłaszczone krawaty. Obawiam się zatem, że statystyczny pracownik pralni nie słyszał o full/half canvas i nie ma czasu zastanawiać się nad wypukłościami i wklęsłościami marynarki, tylko jedzie wszystko jak na taśmie, rzuciwszy co najwyżej okiem na metkę. Od dawna nie kupuję w SuSu, nie wiem, więc, jakie rozwiązania technologiczne stosują. Zwróciłem zatem uwagę, że na wszelki wypadek trzeba uważać z żelazkiem i parownicą, podałem wzorcowe źródło jak to należy robić (SF), a także zainsynuowałem, że powszechnie dostępne i dość tanie pralnie nie robią tego z taką uwagą i wiedzą, jak opisano w poście na Styleforum. Dobrze, że OP poradził sobie sam i mam nadzieję, że tam się nie ma co odkleić / stopić po tym zabiegu. Jeśli znasz konkretną pralnię, której pracownicy rozumieją konstrukcję marynarki takiej jak np. szyta u p. Błońskiego, do swojej pracy podchodzą z taką starannością jak opisano na SF, a praca ta kosztuje 20 zł, na pewno wielu z nas taki adres się przyda. Dzięki za wyjaśnienie, teraz wszystko rozumiem. Swoje marynarki (te bespoke, bo innych nie mam - wiem, jak to brzmi, ale mam po prostu tylko cztery marynarki, i wszystkie są szyte na miarę) piorę w zwykłej pralni osiedlowej i nigdy nic mi się nie rozkleiło. Choć w sumie nie ma się co rozkleić, bo są full-canvas. Tym, na co chciałem zwrócić, uwagę, była możliwość, że być może żadne specjalne, zaawansowane zabiegi wykonywane przez mistrzów fachu mogą nie być potrzebne - wystarczy proste prasowanie z parą. Założenie to okazało się właściwe, co pokazał kolejny post kolegi @michasacuer Mam takie miejsce, i jest ono nawet tańsze, bo odprasowują marynarkę za darmo, warunek jest taki, że marynarka musi być od nich - jest to oczywiście pracownia pana Błońskiego ;). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.