Gość gccg Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 Co sadzicie o noszeniu Inverness Cape jako plaszcz ... nie na garnitur czy tez kilt (formal) ... lecz bardziej casual? Cytuj
Arkadyjczyk Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 Mi się podoba, choć kojarzy się z Scherlockiem Holmesem, na jesień deszczową naprawdę rewelacyjny. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 Mi się podoba, choć kojarzy się z Scherlockiem Holmesem, na jesień deszczową naprawdę rewelacyjny.Bo to jest oczywiscie "wdzianko" charakterystyczne dla tego pana Cytuj
wojvv Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 Co sadzicie o noszeniu Inverness Cape jako plaszcz ... nie na garnitur czy tez kilt (formal) ... lecz bardziej casual? Rewelacyjny płaszcz! Kilka lat temu widywałem na warszawskiej ulicy Marszałkowskiej pomiędzy Placem Konstytucji a Al. Jerozolimskimi dżentelmena w trudnym do ustalenia wieku (pomiędzy 25 a 40) noszącego płaszcz w tym stylu. Był moim "idolem" podziwianym za oryginalność i odwagę noszenia czegoś innego niż cała "ulica". Pozdr, wojvv Cytuj
Fingor Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 W Victoria&Albert Museum w Londynie, w części związanej z kulturą XIX w. o ile dobrze pamiętam jest pokój, w którym można przymierzyć stroje z epoki. Dla kobiet jest gorset i krynolina, dla mężczyzn dawniej był frak, a w zeszłe wakacje Inverness cape właśnie Cóż, dziś faktycznie trzeba nie lada odwagi, by pojawić się w tym na ulicy. Cytuj
Gość gccg Opublikowano 26 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2011 W Victoria&Albert Museum w Londynie, w części związanej z kulturą XIX w. o ile dobrze pamiętam jest pokój, w którym można przymierzyć stroje z epoki. Dla kobiet jest gorset i krynolina, dla mężczyzn dawniej był frak, a w zeszłe wakacje Inverness cape właśnie Cóż, dziś faktycznie trzeba nie lada odwagi, by pojawić się w tym na ulicy.Jest to z pewnoscia stroj "niecodzienny" i "inny" w znaczeniu bardzo malej czestotliwosci pojawiania sie w nim kogos na ulicy ... ale nie jest on bynajmniej ekstrawagancki - przynajmniej mnie sie tak wydaje. Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2011 1. Masz na myśli Inverness Coat czy Inverness Cape? To drugie to sama pelerynka, zaś na Twoich ilustracjach są same płaszcze. 2. W odpowiedzi na Twoje pytanie: to zależy jaki. Jak podpowiada ciocia Wikipedia, czarny płaszcz Inverness używany był tylko do formalnego stroju wieczorowego. Także tego typu płaszcze w bardziej oficjalnych kolorach zostawiłbym dla ubiorów formalnych (dziennych). Przeciwko płaszczom Inverness z tweedu bądź innego nieformalnego materiału do strojów casualowych nie mam nic. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
Gość gccg Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2011 Sadzilem, ze okreslenie "Inverness Cape" uzywa sie do calosci (plaszcz z pelerynka), tak jak to czynia na stronie "klasyka" Kinloch and Anderson http://www.kinlochanderson.com/mens/hig ... capes.html Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2011 Obecnie taki podział nie jest chyba zbytnio przestrzegany. Proponowałbym jednak używanie terminu Inverness coat do płaszcza, a Inverness cape do peleryny. Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
Gość gccg Opublikowano 28 Marca 2011 Zgłoś Opublikowano 28 Marca 2011 Obecnie taki podział nie jest chyba zbytnio przestrzegany. Proponowałbym jednak używanie terminu Inverness coat do płaszcza, a Inverness cape do peleryny. Pozdrawiam, Dr Od dzisiaj bede go przestrzegal A jest on bardzo logiczny ... Tylko ... dlaczego mowic Inverness Coat (skoro nie ma on peleryny czyli Cape) a nie po prostu Coat (bez Inverness, kojarzonego z peleryna)? Cytuj
Misza Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Inverness Coat czy Inverness Cape - czy są jakieś polskie odpowiedniki? Cytuj
Dr Kilroy Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Sierpnia 2012 Był już, z tego co pamiętam wątek z tym tematem, dyskutowałem w nim z gccg. Inverness coat to luźny płaszcz, podobny w zasadzie do raglana czy dyplomatki, w którym rękawy przekształciły się w taką pseudopelerynę - pseudo, ponieważ wygląda ona tylko na taką, a w rzeczywistości są to tylko owe pozostałości po rękawach, przypominające bardziej skrzydła (z tyłu są normalne plecy). Na Wikipedii artykuły na temat Inverness cape i Inverness coat się wykluczają, więc nie wiem właściwie, czym się różnią. Moja powyższa definicja jest raczej poprawna; wydawało mi się, że Inverness cape to tylko taka krótka pelerynka, ale chyba się myliłem. Z tego, co wynika z mojego krótkiego rozeznania, te pojęcie są raczej używane wymiennie, ale jeszcze spytam się kilku osób, czy istnieje różnica. Ja te elementy garderoby nazywam po prostu płaszcz inverness, nie spotkałem się z polskim tłumaczeniem. Podobny płaszcz to ulster - on ma za to i pelerynę (całą, także z tyłu, nie tylko dwa "skrzydła"), i rękawy (choć można też się spotkać z użyciem tego terminu do normalniej wyglądającego płaszcza, który jest taki sam, z wyjątkiem tego, że stracił ową pelerynę). Pozdrawiam, Dr 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.