Krakus ;)
Użytkownik-
Postów
706 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Krakus ;)
-
Poszetka (chusteczka w kieszonce) - dyskusje i porady
Krakus ;) odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Część młodych też naprawdę dba o wygląd co jest tym cenniejsze, że młodym więcej się wybacza. Nastolatek w szortach i wyciągniętej koszulce jeszcze ujdzie, ale poważny facet w takim stroju jak się stawi w poważnym miejscu - no to już jest smutne. -
Jakie macie doświadczenia z (zbliżającym się) sezonem wyprzedażowym w outletach? W Krk od niedawna jest factory outlet - czy jest sens liczyć na lepsze ceny, większy wybór itp i odwlekać zakupy do sezony wyprzedażowego? Cały rok w outletach jest taniej niż w regularnych sklepach, ale czy do tego dochodzą dodatkowe obniżki wyprzedażowe?
-
Eee, spaściłeś - nie mogły wyglądać gorzej, nawet z dziurą A tak poważnie to już bym wolał całe zapastować niż tak jak się zdecydowałeś. Potworkowe się zrobiły.
-
Zasada jest dość prosta: siedząc - rozpiąć (nie dotyczy 2 rzędowych), w innych wypadkach zapiąć. Niemniej to podręcznikowa zasada. A powód jak już wspomniano jest inny niż s-v, po prostu - zapięta wygląda lepiej.
-
Spodnie: flat front, czy zaszewki/pliski
Krakus ;) odpowiedział(a) na Adam Granville temat w Męska elegancja
To może pytanie pomocnicze: Który krawiec rozróżnia pliski i zakładki? Bo jak rozumiem odnalazł Pan bratnią duszę w jakimś krawcu. Przed chwilą uznał Pan, że krawiec nie rozróżniający ich z pewnością nie ukończył nawet technikum odzieżowego (w domyśle - jest to wiedza podstawowa), teraz z kolei to bez znaczenia. To na prawdę nie jest już takie ważne czy pliski czy zakładki tylko o ferowanie swoich hipotez jako prawd objawionych i absolutnych. Co może nie było by takie złe, gdyby te pomysły pochodziły skądkolwiek. Z literatury, rozmów z rzemieślnikami czy samodzielnego studiowania zdjęć. Oczekiwałbym pewniej rzetelności i otwartości umysłu. Być może nadarzy się okazja napisania kolejnej książki więc warto wiedzę pogłębiać, weryfikować i ugruntować. Do tej pory sądziłem, że profil AG na forum prowadzić Nowak- Krogh albo jakiś PRowiec wydawnictwa bosz z książką na kolanach. Teraz zaczynam skłaniać się do myśli, że cały zespół redakcyjny "projektu Adam Granville" jak to ładnie określono ma do niego dostęp i każdy coś od siebie dodaje. Ech, widać to znak czasów. -
Spodnie: flat front, czy zaszewki/pliski
Krakus ;) odpowiedział(a) na Adam Granville temat w Męska elegancja
A jakie szkoły odzieżowe nasz szanowny "ekspert samozwaniec" ukończył, że porządnych rzemieślników ma za takich nieuków? Nie stosujmy chwytów erystycznych typu "a u was biją Murzynów", tylko dyskutujmy merytorycznie. Do tematu zakładki ustosunkuję się w osobnym wpisie. Czy zatem lepszy jest chwyt erystyczny: "to znaczy, że nie ukończyli nawet technikum odzieżowego" (czyt: bo on jest głupi)? Najpierw stwierdzenie typu: ja mam rację a jak ktoś mówi inaczej to nieuk, hochsztapler itd A teraz: Ja mam rację bo mam rację! A jak ktoś spyta dlaczego ją mam to jest to chwyt poniżej pasa i jako gentelmen z zasadami nie zaszczycę takiego pytania odpowiedzią! Bo tak! Nieco humorystycznie wygląda człowiek nawołujący do merytorycznej dyskusji i jednocześnie tupiący nóżką. Nie uważa Pan? -
Spodnie: flat front, czy zaszewki/pliski
Krakus ;) odpowiedział(a) na Adam Granville temat w Męska elegancja
A jakie szkoły odzieżowe nasz szanowny "ekspert samozwaniec" ukończył, że porządnych rzemieślników ma za takich nieuków? -
Być może słabszy efekt jest też wynikiem delikatniejszego usztywnienia przodu. Zresztą sam krawiec użył takiego sformułowania. Z kolei większość zdjęć w artykule do współczesnych nie należy a wiadomo, że dawniej garnitury były znacznie sztywniej konstruowane niż obecnie. A patrząc na zdjęcia powiedziałbym, ze klapy są ułożone jak przy 2,5 guzika, nie jednym który pewnie został samotny bo zabrakło miejsca pod nim na kolejny.
-
Nie żartowałem Misza - ot trochę delikatności i nie trzeba obrzynać z grubości całego nakładanego noska. Niezupełnie ścieranie pumeksem jak proponuje saphir jest lepsze. Generalnie dążymy do podobnego efektu jakim jest usunięcie zabrudzenia wraz z wierzchnią warstwą skóry. Tylko, że jeśli jest to coś niekruchego typu guma do żucia, gęsty smar itp to szorując pumeksem rozniesie się i wetrze zabrudzenie na większej powierzchni. Natomiast odcinając je delikatnie żyletką pozbywamy się wszystkiego nie czyniąc szkód. Już się nieraz przekonałem, że zamsz to jedna z łatwiejszych do "naprawienia" domowym sposobem skór. Lico jak zniszczysz to niewiele wymyślisz a zamsz można wyprać szarym mydłem, wyszczotkować czy nawet zetrzeć/odciąć z grubości i jest jak nowy. Ostatnio tak reanimowałem naprawdę zniszczone trzewiki.
-
4inHand - możesz przedstawić ubranie i buty?
-
Zamsz to nie licówka, można nawet wierzchnią warstę odciąć nożykiem do tapet czy żyletką a potem wyszczotkować - nie będzie widać. Można też próbować terpentyną, nie zaszkodzi skórze poza oczywiście wysuszeniem, ale to można odwrócić natłuszczając potem. Oczywiście delikatnie ze względu na kolor.
-
Wiesz, koszule do wpuszczania w spodnie też miewają rozcięcia po bokach. Ale jak sądzę, koledze chodziło raczej o kwestie estetyczne - dla mnie również wyciągnięta koszula pod marynarką nie wygląda dobrze, chociaż trudno odmówić Twojej stylizacji pewnego uroku, także ze względu na sposób nsozenia koszuli.
-
Zerknij na tegoroczne stopki w calzedonii - mają nadrukowane dwa paski silikonu od wewnątrz nad piętą. Wcześniejsze zdaje się nic nie miały. Czy to działa - jeszcze nie wiem bo nie miałem okazji założyć, ale wygląda zachęcjąco w kontekście zsuwania.
-
Też mi się coś obiło o uszy, że to Bytom, ale głowy nie daję
-
Poza tym, że kratka jest masowo kopiowana to także gdzieś w latach '70-'80 kiedy w Anglii przypadł szczyt brutalności kiboli, niemal każdy z nich nosił czapeczkę czy haringtonkę z charakterystyczną kratką jako oznakę przynależności do swoistej grupy "kibiców". Pokłosiem tego jest właśnie skojarzenie - stereotyp z nią związany.
-
Czy przypadkiem ta marynarka nie jest po prostu za szeroka w barkach? Jeśli tak to można ją przeznaczyć do noszenia na np sweter - może lepiej by leżała.
-
Klasyfikacja konkretnego producenta zapewne odnosi się głównie do jego produktów, niekoniecznie musi się pokrywać z historyczną, czy tradycyjną klasyfikacją więc trakatował bym tą klasyfikację z dużą rezerwą. Pytanie brzmi więc co podają źródła pewniejsze niż wikipedia i foldery reklamowe. (bardziej chodzi o uszeregowanie niż określenie konkretnych granic procentowych i ustalenie czy wodą kolońską można nazywać produkty o konkretnym stężeniu olejków czy o konkretnym zapachu...). (żeby było ciekawiej sam producent słynnej wody kolońskiej (Farina) nazywa swój sztandarowy produkt perfumą)
-
Chętnie bym zobaczył zdjęcia nieporuszone, ale z tego co widać mi się podoba (z wyjątkiem właśnie koszuli na wierzchu i sygnetów/kastetu - nie wiem co to - na lewej dłoni). Świetny debiut
-
Zauważył Pan, że zakresy 3-5% i 4-8% się zazębiają? Nie jestem perfumiarzem i korzystam z ogólnie dostępnych źródeł (niespecjalistycznych) , jednak Encyklopedia PWN podaje: "woda toaletowa, kilkuproc. roztwór kompozycji zapachowej w 70–80-proc. alkoholu etylowym; w.t. o nucie zapachowej kwiatowej jest zw. wodą kwiatową, o zapachu typu cologne — wodą kolońską." World English Dictionary podaje wręcz odwrotnie niż Pan: "toilet water (...) a form of liquid perfume lighter than cologne" gdzie "lighter jak sądzę odnosi się do intensywności zapachu za to Encyclopedia Britannica dość dokładnie: "toilet water - in perfumery, scented solution usually consisting of alcohol and about 2-6 percent perfume concentrate." A Pan skąd zaczerpnął informację o rozróżnienieu 3-5%, 4-8% i "damskie jeszcze więcej"?
-
Kapelusze i inne - wszystko o eleganckim nakryciu głowy
Krakus ;) odpowiedział(a) na elegant temat w Męska elegancja
Osobliwy sposób podawania rozmiaru: "Rozmiar kapelusza XL - 61 cm (obwód zewnętrzny "główki" kapelusza)." Ale za to posiadają rekomendację: "Kapelusze Panama z firmy Ecua-Andino posiadają rekomendację serwisu Plecionki.pl" -
W zasadzie niczym - obie to wody toaletowe z tym, że w zasadzie woda kolońska to woda toaletowa o konkretnym zapachu, tyle, że w Polsce nazwa ta funkcjonuje już jako powszechna dla niemal wszystkich wód toaletowych (podobnie jak np "adidasy" na buty sportowe czy "karimata" na maty piankowe do spania (a pochodząca od nazwy pierwszej takiej maty: karrimat, producenta karrimor). Z kolei woda po goleniu ma kompozycję zapachową męską (podczas gdy woda kolońska jest/była jak byśmy to teraz nazwali: unisex). Być może mają też teraz jakieś domieszki pielęgnujące skórę jak napisał AG, ale szczerze wątpię czy 80% alkohol może jakkolwiek pielęgnować skórę (alkohol ma głównie ściągnąć skórę, odkazić podrażnienia i utrwalać zapach).
-
To nie fobia przed monogramem, tylko przed sztucznym uwzniaślaniem rzeczy prostych i pospolitych. Monogram to nie sygnet rodowy potrzebujący całej legendy heraldycznej a jedynie sposób na odzyskanie bielizny z pralni... Szanowny Panie, Jest rzeczą naturalną, że ktoś, kto zajmuje się jakąś dziedziną wiedzy, odczuwa potrzebę podzielenia się z innym swoimi przemyśleniami. Myślę, że to dość jasne, że proceleusmatyk'owi nie chodziło o samo cytowanie siebie a o niezręczną formę. Jeśli Pan cytuje siebie przedstawiając cytatem własną opinię to wszystko w porządu (nawet jeśli to jakaś forma promocji). Jednak jeśli taki cytat jest poprzedzony tego typu zdaniem: Ewidentnie sugerującym, że przytoczony cytat ma potwierdzić własną opinię, ponieważ pochodzi od autorytetu w dziedzinie. To jest to jednak nieeleganckie i niestosowne. Własne oppinie przedstawiamy jako własne opinie (nawet jeśli zostały wydrukowane), natomiast "dla teoretycznego podbudowania" warto podać inne źródło. Przecież nikt nie będzie weryfikował jakichkolwiek informacji w jakiejś publikacji poprzez porównanie do tej samej publikacji...
-
Poważnie? Heraldyka? Miejsce po dłoni rycerza? Bardzo te wszystkie Pana teorie poetyckie, ale monogram to po prostu inicjały - znak własności. Bo jeśli to "wspomnienie herbu rodowego" to czemu umieszczać je na bieliźnie? Aby jak rycerz z tarczą na której widniał herb rodowy podążał do boju, móc w bokserkach podążać do łoża białogłowy? Czemu ukrywać znak rodowy? Przecież herb to duma i honor. A może po lewej stronie wszywa monogramy szlachta, a plebs po prawej - po stronie ręki którą pracują. W miejscu w którym trzymają narzędzia swojej pracy a więc oznakę swojej pozycji społecznej. A może (to bardzo śmiała teza) - monogram miał ułatwić identyfikację koszuli w pralni gdzie pranych było wiele koszul na raz? Dlatego umieszczano go w niewidocznym miejscu. Poza pralnią łatwiej było rozpoznać właściciela koszuli po twarzy wystającej z kołnierzyka, niż po monogranie Nie jest to tak barwna teoria, jednak prawdziwa. A, że teraz moda taka, że klapy marynarki obszywa się imitując ręczne szycie, a na mankietach wyszywa komputerowo monogramy imitujące ręcznie szytą koszulę na miarę - cóż.
-
Koleżance jeszcze metka wisi przy pasku (a może spodniach) Ona jak sądzę w zielonych mokasynach?
-
Jak sam napisałeś - wszystko zależy od budowy ciała w ogóle. Wyznaczanie granic tylko na podstawie wzrostu mija się z celem (i pierwszą częścią zdania) Ktoś przy 175cm ale bardzo szczupłej budowie ciała najprawdopodobniej lepiej będzie wyglądać niż osoba 10cm wyższa, ale o masywnej budowie.
