Skocz do zawartości

Dr Kilroy

Stowarzyszenie
  • Postów

    1 943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez Dr Kilroy

  1. Może i jest dobrym krawcem, ale śledzik, mikroklapy i błyszcząca koszula odstręczają mnie. Pozdrawiam, Dr
  2. Może tym razem zaproponuję coś takiego (link)? Pozdrawiam, Dr
  3. Polecam serdecznie "Mity" naszego polskiego impresjonisty Karola Szymanowskiego (link), szczególnie podaną przeze mnie pierwszą część - "Fontanna Aretuzy". Pozdrawiam, Dr
  4. Dziś po głowie chodzi mi Polonez z "Eugeniusza Oniegina" Czajkowskiego (link). Pozdrawiam, Dr PS To (link) też niezłe.
  5. Nie sądzę, żeby to mu schlebiało. Jego zdaniem taki twór nie powinien w ogóle istnieć. Pozdrawiam, Dr
  6. Dziś proponuję Koncert na cztery fagoty Michela Corrette'a (link). Pozdrawiam, Dr
  7. Druga część Symfonii londyńskiej, faktycznie ładna. Tylko przy czwartej symfonii się nie przestrasz! Kiedy nie będziesz musiał się uczyć, to proponuję zapoznać się też z tym, co jest w tym filmie napisane na temat symfonii - wydaje mi się to przydatne, nawet w słuchaniu. Oczywiście świetne byłoby też przesłuchanie całości utworu, tutaj (link) są dobre nagrania. Pozdrawiam, Dr
  8. Polecam ten krótki film: Ralph Vaughan Williams: The Nine Symphonies. Dzięki niemu można zainteresować się wszystkimi wspaniałymi symfoniami RVW, aby następnie poznać je w całości. Pozdrawiam, Dr
  9. Dr Kilroy

    Restauracje

    Te ceny mogą mnie zachęcić do zostania abstynentem. Pozdrawiam, Dr
  10. Nie wiem, co powie Pan G., ale koszula ze sztywnym przodem ma ten przód wykonany z krochmalonej warstwy bawełny, lnu lub piki, a koszula z półsztywnym przodem to z tego co wiem nieformalna koszula smokingowa (ta z kołnierzem wykładanym i podwójnymi mankietami) z gorsem lekko krochmalonym, a więc nie tak "kartonowym". Pozdrawiam, Dr
  11. Eee, godzinka to nie tak długo, ale faktycznie wymaga zarezerwowania pewnej ilości czasu. Moją uwagę na ten utwór i w ogóle na twórczość J. H. Romana (samego "Romana" brzmi nieadekwatnie ) zwróciło Allegretto z suity D-dur - zaczyna się ok. 3:55. Na tę część można więc zwrócić szczególną uwagę. Pozdrawiam, Dr
  12. A czy dobieranie elementów stroju przez subiekta, krawca czy panią z wypożyczalni różni się czymś od tej samej czynności wykonywanej przez stylistę czy kamerdynera? Nie będę już czepiał się tego dopasowywania rodzajów jedwabiu (bo w końcu jestem niezależny i podejmuję autonomiczne decyzje, a wszystkie elementy jedwabne z tej samej tkaniny wyglądają moim zdaniem lepiej niż misz-masz), ale proszę opisać stosunek mody do męskiej elegancji. Wszak to, że w ogóle nosimy dziś marynarki, fraki itp., a nie kaftany, szustokory czy habity, jest zasługą sankiulockiej mody w Europie u schyłku XVIII wieku. Sporo ogólnie akceptowanych aspektów dzisiejszego smokingu (np. jego tropikalna wersja, koszule z wykładanym kołnierzykiem, ciemnogranatowy kolor, itd.) wygląda dobrze, więc podręczniki etykiety zaakceptowały je i dorobiono do nich szlachetne uzasadnienia użycia; nie powstały one jednak razem ze strojem, a wynikły z naśladowania pewnych mód czy trendów. Pozdrawiam, Dr PS Dziękuję za wzmiankę o podwójnych mankietach do półsztywnego gorsu, przyda się.
  13. Może coś na dowód, że nie słucham tylko dziwnej muzyki. Proponuję mało znanego szwedzkiego kompozytora Johana Helmicha Romana - autora m.in. Drottningholmsmusiken (link). Pozdrawiam, Dr
  14. Typowa koszula do fraka może być noszona także do smokingu - wówczas mamy do czynienia z tzw. smokingiem półformalnym. Do takiej koszuli odpowiednie są mankiety pojedyncze. Do koszuli typowo smokingowej, z plisowanym przodem i wykładanym kołnierzykiem stosowane są mankiety podwójne. Do koszuli z przodem pikowym (która w zasadzie nadaje się i do smokingu, i do fraka) standardowe są mankiety pojedyncze. Pozdrawiam, Dr
  15. A więc ryps. Dziękuję! Pozdrawiam, Dr
  16. Bardzo przepraszam za te podwójne lampasy - pomyłka rzeczowa! Dziękuję też za krepę smokingową. Ale skoro taśma to satyna, to jak na polski tłumaczymy grosgrain, tak często wymieniany przy okazji klap stroju wieczorowego? Pozdrawiam, Dr
  17. Myślę, że koledzy mają w tym większe rozeznanie. Pozdrawiam, Dr
  18. Nie chcę już dyskutować, ale termin opera hat odnosi się raczej zawsze do szapoklaka, natomiast cylinder z jedwabnego pluszu to zazwyczaj silk top hat itp. Pozdrawiam, Dr
  19. Masz rację, mój artykuł rzeczywiście średnio nadaje się dla zupełnie początkujących. Zupełnie standardowy smoking, w ramach którego i tak trzeba podjąć tylko kilka decyzji jest opisany dość dobrze w dziale Classic Black Tie na BTG. Ja natomiast staram się eksplorować wszystkie możliwości wynikające z historii stroju, które mogą zaciekawić osoby obeznane już z podstawami. Zupełnie standardowy smoking wygląda w zasadzie tak, jak ten przykład austriackiej firmy Knize: Opis dość szczegółowy, ale bez żadnych wariacji ani bez konieczności podejmowania własnych wyborów (z jednym wyjątkiem): - marynarka z baratei, czarna, jednorzędowa, klapy zamknięte pokryte taśmą, jeden guzik i po cztery na każdym rękawie pokryte taśmą, bez szliców, kieszenie bez patek z obszyciem niepokrytym taśmą; - spodnie z baratei, czarne, bez manszetów, z dwoma cienkimi lampasami z taśmy, z zakładkami, noszone na szelkach; - kamizelka czarna, wykonana z baratei lub jedwabiu (nie jestem pewien, co jest bardziej standardowe), bez pleców, zapięcie jednorzędowe na trzy guziki, klapy z prostokątnymi dołami, wycięcie V-kształtne, dół kamizelki z dwoma szpicami, dwie kieszenie; - koszula bawełniana, biała, kołnierzyk wykładany, przód plisowany, guziki złote z onyksowym środkiem, mankiety podwójne; - muszka czarna, zrobiona z taśmy; - buty - czarne, lakierowane wiedenki. Są jeszcze jakieś pytania? Pozdrawiam, Dr
  20. Polecam też mój artykuł (link), myślę, że dość wyczerpujący. Po jego przeczytaniu będziesz już mógł wybrać taki zestaw, jaki uznasz za doskonały. Gdyby pozostały jakieś pytania, to chętnie odpowiem, a może przy okazji wzbogacę artykuł. Pozdrawiam, Dr
  21. Szkoda, że Wrocław tak daleko. Wybieram się jednak w połowie stycznia na Czarodziejski Flet do WOK-u. Pozdrawiam, Dr
  22. Ja tam puściłem sobie Gershwina. Pozdrawiam, Dr
  23. Niezbyt dobra jakość, a reperacje kosztują także sporo. Trzeba szukać perełek na Ebayu, byle nie tuż przed Ascot. Pozdrawiam, Dr
  24. Nie przekonuje mnie to. Co prawda Pan Üxküll też nie jest fanem czarnych żakietów za dnia, ale co do cylindrów z jedwabnego pluszu jesteśmy raczej tego samego zdania. Czy coś jest według mnie ładne czy brzydkie, decyduję ja. Wydaje mi się poza tym, że byłbym w stanie znaleźć wiele zdjęć czarnych żakietów z jedwabnymi cylindrami, które nasza większość forumowa uznałaby za dobrze wyglądające. Być może, ale (mówię o owych błyszczących cylindrach) zarzucanie ponaddwusetletniej tradycji/zwyczaju noszenia błyszczącego cylindra w dzień wydaje mi się nie najlepszym pomysłem. Wydaje mi się, że właśnie czerpanie z tradycji i historii stroju nazywamy klasyczną męską elegancją. Pozdrawiam, Dr
  25. Pan Granville narobił zamieszania. Według moich źródeł nie ma znaczenia kolor metalu, z którego wykonane są spinki, zegarek, itd. Mnie np. bardziej podobają się do stroju wieczorowego (także do fraka) spinki itp. w kolorze srebrnym (czy też białozłotym/platynowym), ale możesz mieć inne zdanie. Nie przywiązywałbym do tego takiej wielkiej uwagi. Pozdrawiam, Dr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.