Skocz do zawartości

Dr Kilroy

Stowarzyszenie
  • Postów

    1 943
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    16

Treść opublikowana przez Dr Kilroy

  1. Take Five to akurat ten, który najmniej lubię spośród utworów z Time Out. Pozdrawiam, Dr
  2. Ciekawostka - Dave Brubeck (którego muzykę bardzo lubię ) był uczniem kompozytora klasycznego Dariusa Milhauda (za którym także przepadam ). Pozdrawiam, Dr
  3. A coś mniej "cliche"? Bez złośliwości; też lubię posłuchać Peer Gynta, Dziadka do Orzechów Czajkowskiego czy też nawet Alleluja z Mesjasza Haendla, ale skoro uwielbiasz muzykę klasyczną, to pewnie znasz jeszcze coś poza tymi znanymi i lubianymi. Pozdrawiam, Dr
  4. Bardzo mi się podoba, szczególnie spodnie. Pozdrawiam, Dr
  5. Co do muszki - chodzi mi o to, że muszka wcale nie jest (w każdym razie znacznie) bardziej formalna od krawata i mam wrażenie, że zakładanie muszki tylko właśnie na bardziej formalne okazje jest jakby nie do końca adekwatne. Oczywiście nie będzie to błędem, ale wydaje mi się, że jeśli zawsze nosisz krawat, to nie ma potrzeby zakładać muszki. Oczywiście zawsze możesz spróbować zacząć nosić muszki częściej. Kołnierzyk łamany może być używany do garnituru wizytowego, dość formalnego, ale zdobycie i przygotowanie właściwego kołnierzyka odczepianego jest dość kłopotliwe, więc standardowy kołnierzyk wykładany będzie najlepszy. Pozdrawiam, Dr
  6. Nie wiem, czy to był komentarz odnośnie do połączenia kolorystycznego, czy do polityka, ale jeśli to ten drugi wypadek: już nie ważne. Pozdrawiam, Dr
  7. Popieram! Na początek warto spytać: czy ślub będzie dzienny, czy wieczorny? (Prawdopodobnie jednak nie miałoby to w tym wypadku większego znaczenia. ) Rozumiem, że na razie nie wiadomo. Ten zestaw jest w porządku, choć zmieniłbym kilka rzeczy: po pierwsze wybrałbym na garnitur odcień niebieskiego nieco jaśniejszy od owego midnightu. Po drugie - skarpetki też wybrałbym ciekawsze. Może niekoniecznie czerwone itp., ale np. granatowe czy srebrnoszare. Po kolei odpowiedzi na pytania: 1. Tak, jak z resztą każda marynarka, o ile figura na to pozwala. 2. Dwa, jeśli w ogóle ich potrzebujemy. 3. Kamizelkę proponuję w kolorze beżowym, kremowym, płowym lub jasnoszarym, na ślub wieczorny może być także w kolorze garnituru. 4. Muszki nie zakładajmy, jeśli to miałby być jedyny taki raz w życiu. Jeśli używamy jej częściej, to tu także się nadaje - proponuję kolor srebrny. 5. Jako że chciałbyś założyć muszkę, to wówczas przydałaby się koszula z zakrytymi guzikami bądź z guzikami jubilerskimi. Jako że zestaw jest dość formalny, to wydaje mi się, że ta druga opcja nie byłaby nieodpowiednia, szczególnie w wypadku ślubu wieczorowego. Bardziej odpowiedni byłby tu kołnierzyk wykładany. Wydaje mi się również, że guziki perłowe wyglądałyby korzystniej od onyksowych. 6. Krój spodni akurat to bardziej wybór osobisty, ale chyba najczęstsze są lekko zwężane. 7. Jeśli zastosujesz guziki jubilerskie, to spinki powinny być z tego samego zestawu. 8. Najbardziej tradycyjny dla Pana Młodego jest goździk biały, ale przerabialiśmy już ten temat i pamiętam propozycję kwiatka różowego. Odradzałbym w tym wypadku czerwony. Chętnie odpowiem na inne pytania. Pozdrawiam, Dr
  8. Tak oczywiście jest najlepiej, ale może nie każdy może sobie na to pozwolić. Pozdrawiam, Dr
  9. W tym akurat mogę Ci pomóc - raczej mało osób ma do każdych butów dopasowaną oddzielną teczkę (chyba że używa tylko jednego koloru butów), więc to nie jest aż tak zobowiązująca zasada. Wydaje mi się, że najbardziej optymalny jest burgund - nie będzie się kłócił ani z czernią, ani z ciemnym brązem. Pozdrawiam, Dr
  10. Wydaje mi się, że chodziło o garnitur. Pozdrawiam, Dr
  11. Największa sztuka polega na tym, żeby wszystkie końce były w miarę równe, szczególnie, kiedy mamy do czynienia z muszką ze spiczastymi końcami. Pozdrawiam, Dr
  12. Mnie tam się skojarzyło ze złotym krzyżem na fioletowym ornacie. (Proszę bardzo także o nieporównywanie księży do sutenerów. ) Pozdrawiam, Dr
  13. Według zasad rzeczywiście, ale akurat mnie zazwyczaj takie połączenie się podoba. Pozdrawiam, Dr
  14. Dodam tylko, że wiązanie muszki to wcale nie jest taka trudna sprawa. Pozdrawiam, Dr
  15. Four in hand to najbardziej tradycyjny i, o ile wiem, najstarszy z węzłów krawatowych. Wygląda dobrze przy większości rodzajów kołnierzyka. Jeśli chcesz się odróżniać, to proponuję założyć muszkę - będzie to wówczas bardziej widoczne. Pozdrawiam, Dr
  16. No bo i po co? Pozdrawiam, Dr
  17. Tutaj (link) jest temat, w którym poruszaliśmy temat beretów. Pozdrawiam, Dr
  18. Czarny jest akurat najbardziej uniwersalny, jak mi się wydaje. I nie mam na myśli wyłącznie smokingów czy strollerów. Pozdrawiam, Dr
  19. W tym wypadku akurat nie. Owe nieortodoksyjne wersje marynarek są raczej elementami smokingu tropikalnego i wówczas spodnie rzeczywiście są czarne. Natomiast granatowy jest jakby substytutem czarnego, a więc cały garnitur powinien mieć jeden kolor. Nie zwróciłem uwagi na spodnie Craiga, bo akurat ten element (jeśli chodzi o zasady, a nie o dopasowanie ) zazwyczaj jest w porządku. Rzeczywiście, wydają się być czarne, więc jeśli to nie jest wina zdjęcia/oświetlenia itp., to rzeczywiście poważny błąd. Pozdrawiam, Dr
  20. Konieczna nie jest, ale przynajmniej bardzo mile widziana. Zgadza się, bardziej tradycyjna i formalna jest marynarka jednorzędowa. Dwurzędowa ma jednak także szansę wyglądać formalnie, o ile jest zapinana bardzo nisko, nie wyżej (lub minimalnie wyżej) niż jednorzędowa. Akurat granatowy jest w porządku. Co prawda wszyscy zgodzą się ze mną, że odcień powinien być nieco ciemniejszy, jeśli chcemy, aby ten kolor był jak najbardziej odpowiedni, ale ostatecznie taki też bym dopuścił, gdyby ode mnie to zależało. Pozdrawiam, Dr
  21. Kolejny artykuł nt. mało znanego kompozytora: Link. Przyrzekam, że następny wpis będzie już na tematy związane ze strojami. Pozdrawiam, Dr
  22. Dziś polecam kolejne dzieło Vaughana Williamsa, które zacząłem lubić na dobre wczoraj późnym wieczorem. Symfonia nr 8 d-moll Co ciekawe, druga i trzecia część tej symfonii jest napisana odpowiednio na same instrumenty dęte i na same smyczki. W pierwszej i ostatniej części te grupy są połączone i dołącza do nich pokaźna sekcja perkusyjna. Pozdrawiam, Dr
  23. Niech będzie. Fraki z szalowymi klapami rzeczywiście dziś się już do niczego nie nadają, ponieważ frak jest dziś najbardziej formalnym ze strojów, a więc powinien posiadać najbardziej formalne wyłogi zamknięte. Od czasów wiktoriańskich jest raczej "niszowy" i mało przydatny, ponadto nie każdemu musi takie wyjście odpowiadać, tak samo z resztą, jak w wypadku smokingu. Nikomu z resztą nie proponuję szycia fraka z klapami szalowymi. Wspominam jednak o takim, gdyż był on używany w XIX wieku. Rozumiem, że według Pana wszystkie elementy stroju męskiego powinny być tak dobrane, aby odpowiadały najbardziej tradycyjnym i udokumentowanym historycznie zasadom - bardzo dobrze! Ja jednak sądzę, że, choć oczywiście te przepisy są podstawą, to, o ile znamy historię stroju męskiego i posiadamy dość rozwinięty zmysł estetyczny, możemy też czerpać z mody niektórych okresów, tak jak np. w wypadku owych fraków z klapami szalowymi. Można co prawda argumentować, że takie zachowania były równoznaczne z dzisiejszymi modowymi wybrykami. Po części jest to prawda, ale ja biorę jeszcze poprawkę na to, że w pewnym okresie (od połowy XIX wieku do lat 50. czy 60. - powiedzmy!) ubiór modny nie musiał się równać ubiorowi dziwacznemu, groteskowemu, nieestetycznemu - nie to, co dziś! Dla tych, którym nie chciało się czytać, albo też słowem podsumowania - jeśli do podstaw, które stanowią zasady klasycznego męskiego stroju, dodamy elementy niestandardowe, które w którymś momencie naszej złotej ery ubiorów były modne, a całość wygląda estetycznie i nie nazbyt anachronicznie, to taki strój nadal uznawałbym za poprawny, choć, zwłaszcza w wypadku strojów formalnych, będzie on prawdopodobnie nieodpowiedni na okazje, gdzie taki ubiór jest wymagany. Pozdrawiam, Dr
  24. To niestety standard... Chodzi mi oczywiście o orkiestrę. Natomiast jeśli chodzi o strój ślubny, to na Twoim miejscu, gdyby nie wszystko było tak, jak chciałbyś, to bym tego nie pokazywał. Pozdrawiam, Dr
  25. Któraż to ilustracja z moich zbiorów jest Pana zdaniem nieprawdopodobna i koszmarna? Pozdrawiam, Dr
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.