witajcie,
temat i tak się długo ciągnął, więc chyba nie zostanę oskarżony o odkopanie?
Kupiłem swoje pierwsze skórzane buty (Berwick 2509) i chyba źle oceniłem w sklepie. Miałem na sobie dwa razy, za drugim razem wybrałem się do znajomych dość żwawym krokiem - po 500 m ledwo szedłem (za pierwszym więcej siedziałem, trochę obtarły) i dobrze, że mnie ktoś odwiózł z powrotem
Czytając posty na forum nie wiem co zrobić, gdyż: pięta dotyka buta od boku i przy chodzeniu obciera - więc nie wiem czy za mało czy za dużo miejsca? Podpiętki/napiętki i wtedy rozchodzić, czy do szewca na jakieś rozbicie?
Pozdrawiam