Skocz do zawartości

Meander

Użytkownik
  • Postów

    266
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Meander

  1. Meander

    Camiceria Olga Milano

    Wiesz @Stormont 1,5% niby nie dużo, ale przy obwodzie koszuli w klatce ok 116cm (standardowe 41), to jest prawie 2cm, a to już dość wyraźna różnica. Zwykle materiał nie zbiega się aż tyle, ale w skrajnych wypadkach to będzie różnica między mocno dopasowaną, a za za ciasną. Dlatego ja z uporem maniaka powtarzam przy szyciu, żeby nie przesadzać z dopasowaniem i zostawiać sensowne luzy tu i ówdzie (szczególnie plecy, okolice pach, bicepsy). Nawet jak się materiał nie zbiegnie, to jest po prostu wygodniej użytkować taką koszulę.
  2. Meander

    Camiceria Olga Milano

    Dwa razy prawda. Kurczenie jest ogólnie normalną cechą bawełny, większość producentów podaje wykurcz do 1,5%, zwykle odbywa się on na etapie pierwszych 3/5 prań. Zależy to też od grubości i splotu materiału.
  3. @DolceGusto - to jest Twoje zdanie. Moje z perspektywy siedzenia w temacie i branży od ładnych paru lat się mocno rozluźniło. Zwykle najlepiej ubrani faceci wokół mnie to Ci, którzy najmniej cyzelują, choć nie znaczy to, że są niechlujnie ubrani. Po prostu ma to swój naturalny luz, bo to naprawdę są tylko ubrania. Myślę, że większe znaczenie niż pora roku ma pogoda, bo nie ubierałbym lnianych spodni i koszuli w maju gdyby akurat było 15 stopni i dokładnie taka sytuacja stała za zestawem ze zdjęcia. Mimo teoretycznie cieplejszej pory roku, tego dnia było po prostu zimno, więc wpadła kamizelka by "dogrzać" zestaw. Nie wydaje mi się natomiast bym w dziale o casualowych ubraniach musiał się nadymać i sztucznie zmieniać swoje podejście/słownictwo w stosunku do ubrań. Bo jeśli czepianie się słowa "ciuchy", użytego w jakimś losowym poście, na jakimś forum w internecie, nie jest sztywniackie, to ja nie wiem co jest PS Moja garderoba służy głównie mojemu samopoczuciu, bez przesady z tym projektowaniem jej na innych. Większość ludzi ma to w poważaniu. Co nie przeszkadza mi być zwykle overdressed dla własnej przyjemności. PS2 Chyba ogół niespecjalnie się zgadza z Twoim stwierdzeniem, patrząc po ilości reakcji.
  4. Firmowa przymierzalnia
  5. Wszyscy wymienieni Panowie noszą rzeczy na miarę, może poza Kędziorą (bo on również, ale w mniejszym stopniu), z ewentualnym RTW ze swoich marek. Natomiast jak wspomniał @mosze nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem, że wyprodukowanie marynarki o dobrym kroju, a szczególnie na lekkiej i miękkiej konstrukcji jest nie tylko droższe, ale również technologicznie bardziej zaawansowane. Trudniej dobrze zaprojektować wysoko wszytą pachę, by nie stracić jakiejś puli Klientów. Trudniej dobrze zaprojektować i uszyć ramiona na miękko, by marynarka nie wyglądała jak szmaciana. Nie wspominając o różnicy w rollu klap i kształtowaniu się klatki piersiowej w marynarkach na pół-płótnie i klejonych. Dodatkowo dochodzi kwestia miejsca produkcji, szycie w Polsce, choć w stosunku do Europy stosunkowo tanie, dalej będzie droższe niż dalekowschodnie alternatywy. Nie mówiąc o kosztach opracowania własnej konstrukcji ubrań i poziomie skomplikowania takiego przedsięwzięcia. W Macaroni Tomato zajęło nam prawie dwa lata szycia prototypów (powstało ich kilkanaście, w kilku różnych szwalniach), współpracy z krawcami bespoke i debatowania nad przesuwaniem kozerki o 3mm zanim powstał model garnituru. Przez kolejne dwa lata powstała marynarka sportowa w kilku odmianach, dwa modele smokingów, nowe rodzaje klap, kieszeni, pasów spodni, wysokości stanów, kamizelek, wszyć rękawów itp., a podstawowe modele były i są wciąż ulepszane. W sumie daje to kilkadziesiąt kombinacji możliwych do uszycia. Wszystko opracowane od zera, na autorskich krojach. Duży wysiłek wielu fachowców i równie duże koszta projektowe, ale za to mamy produkt szyty w Polsce, z którego jesteśmy bardzo dumni. A że nie jest on najtańszy na rynku, cóż, nie taki był cel
  6. #tropicalmadness i lekki blezer Capri z hopsacku do DRAGO
  7. A to aż takim purystą nie jestem, powiem szczerze, nie przejmuję się aż tak. To tylko ciuchy
  8. Jak na moje, poniżej 20 stopni to jeszcze za chłodno na panamę, w końcu i tak mam flanelową kamizelkę. Dziś było na taki zestaw akurat, wieczorem nawet ciut za chłodno.
  9. Rozsądek dobrze Ci podpowiada, niewiele się da zrobić. Ewentualne poprawki nie tylko nie wyeliminują do końca problemu, ale będą drogie i skomplikowane - mało który krawiec da radę zrobić to porządnie. Moim zdaniem raczej nie ma sensu ruszać kuli rękawa w RTW.
  10. Z tego co wiem to technicznie jest możliwe, ale kosztowo i czasowo to raczej gra nie warta świeczki, plus jeśli chciałbyś oddać to do innego krawca niż ten, który pierwotnie uszył marynarkę to musiałbyś trafić na naprawdę niezłego fachowca i to takiego, który się zgodzi tego podjąć. To w zasadzie wymiana całych frontów marynarki, nie tylko klap. Większość krawców powie, że już lepiej uszyć drugą marynarkę od zera.
  11. Pracuję na co dzień z materiałami przy szyciu na miarę i powiem Ci, że szukanie tego typu informacji w internecie to trudny temat. Z kilku powodów. Po pierwsze, z opisu trudno wywnioskować chwyt i strukturę tkaniny, często nawet ze zdjęciami nie jest to proste, a to kluczowe parametry jeśli chcesz uszyć coś niezobowiązującego i "sportowego". Po drugie, bawełny pojawiające się powszechnie na rynku mają mało wspólnego z tymi używanymi do szycia, bo z bawełny robi się mnóstwo innych rzeczy, dalece bardziej popularnych niż marynarki. Stąd znalezienie bawełny nadającej się na takie przedsięwzięcie może być karkołomne. Trop do klan&son jest niezły, mogą coś mieć. Po trzecie, gramatura jest skorelowana z użytkowością i charakterem jakiego oczekujesz, będzie ona zapewne podobna do wełny, ale właściwości będą różne. Zasadniczo, na marynarkę wybierałbym bawełnę grubszą >300g, o otwartym splocie lub średnią 275-300g w splocie ciaśniejszym, typu twill. Cieńsze mogą być za liche i jak pisali koledzy powyżej, szybko się niszczyć. Bawełny do szycia zwykle nie kosztują też 30pln, tylko raczej 30e Oczywiście w detalu da się je kupić dużo taniej, choć jak pisałem na wstępie, trudno znaleźć, ale cena 30 złotych wydaje się niepokojąco niska, obyś nie skończył z obrusem Myślę, że okolice 60-70pln za metr dobrej bawełny to powinna być dobra cena za solidny produkt. Z drugiej strony, jak dobrze poszukasz, to końcówki wełen, nawet od znanych tkalni kupisz w przedziale 150-200pln, a czasem taniej. Na marynarkę potrzebujesz około 2 metry, a licząc 200 za robociznę, wełniana wyjdzie Cię tyle co marynarka z Massimo na wyprzedaży, więc może warto? Z drugiej strony, 200 za robotę to tak z 10 razy mniej niż cena rynkowa, więc na testy możesz przeznaczyć cokolwiek, bo ryzyko i tak jest duże.
  12. W ramach zachęty do akcji #wspierampolskiemarki kod rabatowy -30% ZOSTANWDOMU na nieprzecenioną ofertę w Macaroni Tomato - macaronitomato.com
  13. Cóż, nie jest to super formalny zestaw, a ja jakoś nie mogłem nigdy dobrze złapać forumowego rozróżnienia casualu i formalności ?
  14. Cóż, widać to kwestia gustu, bo poszetka i krawat są dokładnie tak jak miały być, a loafersy noszę cały rok, bo to najwygodniejsze buty jakie mam. Niczego nie żałuję
  15. W Macaroni Tomato mamy możliwość doszycia rozmiaru w 6 tygodni, więc na maj spokojnie zdążymy. Zobaczyć model dwurzędowy i zmierzyć rozmiarówkę (na modelu jednorzędowym) można od ręki na Rozbrat 22, na Powiślu. Koszt uszycia garnituru w MTO jest taki jak gotowego, czyli 2299.
  16. Meander

    co uszyć?

    Jak się zmotywować? Proste. Policzyć potencjalne zyski ? Co do pytania @lubo69, stawiałbym w pierwszej kolejności na garnitur z fresco (granatowy lub jasnoszary) - oba w "usportowionej wersji" na miękkiej konstrukcji i z nakładaną kieszenią (pierwszy bardziej całoroczny ze względu na kolor, formalny i uniwersalny; drugi bardziej letni, ale wciąż spełniający funkcje pierwszego, tylko w mniejszym stopniu). Następnie kolejna sportowa marynarka i tutaj gun club to dobry trop, ale również ciekawy może być zielony donegal, delikatna pepita w beżu (Crompton określa kolor jako "oatmeal") lub donegal, czy jodełka (gramatura w okolicach 300g, nie wyżej niż 340g moim zdaniem) lub coś w rudościach. A do tego spodnie antracytowa, grubsza flanela bo pasuje do każdej z tych propozycji.
  17. Tak jeszcze a propos tote bagów - mój prototypowy egzemplarz noszę już prawie rok. Wcześniej korzystałem ze starej "listonoszki", później z weekendera i od kiedy mam tota, nie zamieniłbym go na nic innego - niesamowicie wygodna i pojemna rzecz. Co prawda moja sztuka nieco się różni do tych w obecnej ofercie (inaczej wszyte uchwyty, brak skórzanych wzmocnień na rogach), ale świadczy to tylko o świadomym ulepszaniu produktu na podstawie testów prototypów. Jedyne na co trzeba uważać to fakt, że przy noszeniu np. jeansów jasny zamsz może się łatwo zabrudzić gdy torba ociera się o spodnie przy noszeniu. Nie jest to jednak bardzo widoczne, nie przeszkadza w użytkowaniu, a z pewnością da się doczyścić, ale nie miałem potrzeby próbować. Nie zarejestrowałem też w tym czasie żadnych uwag, spojrzeń, czy innych dziwnych reakcji na torbę - moim zdaniem nie ma się czego obawiać, żyjemy w XXI wieku
  18. Będę chwilę po 20, uderzam prosto z pracy.
  19. Na samą konferencję nie dam rady dotrzeć przez pracę, ale w spotkaniu chętnie wezmę udział, powinienem się akurat wyrobić
  20. Też byłbym za czwartkiem raczej
  21. Ok, przecież ten od Dawida był jednorzędowy, fakt. Gdzieś mi się sprasowały w pamięci te dwie sztuki. Jedyne czego bym się w sumie obawiał w takiej tkaninie (luźny hopsack, z reguły na garnitury wybieramy otwarte sploty, ale nie bardzo luźne) to jak się będą zachowywać spodnie, ale wnioskuję, że jest okej po tym jak pisałeś
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.