-
Postów
266 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Meander
-
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Meander odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
W wątku firmowym, piszę z prywatnego służbowo. Nie dyskutuję dalej, sensu nie widzę. Po prostu w branży funkcjonuje wiele słów, które widziałbym tu trafniej typu "drop", "suplement" itp. -
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Meander odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Piszę prywatnie, z prywatnego profilu ?. Jako konkurencja mógłbym co najwyżej szybko pójść w tym samym kierunku asortymentowym, bo pomysł uważam za dobry. -
Sklep ZACKROMAN.com - Ponadczasowa elegancja | Naturalne tkaniny
Meander odpowiedział(a) na ZackRoman.com temat w Ogłoszenia rzemieślników i firm
Trzy t-shirty, dwie czapki i dwa kominy to już kolekcja? ? Szanuję kierunek, nie rozumiem terminologii. -
@Sir Well Endowed bardzo różnie, trudno tu jakoś szerzej to opisać. Od popoverów, przez koszule we wzory (głównie prążki w mniej formalnych wydaniach), czasem jakieś OCBD i marynarka tweedowa. Taki sensowny casual, z przebłyskami smart-casualu, czyli w sumie styl jaki wszyscy w firmie preferujemy i w jaki skręca cała marka.
-
@Sir Well Endowednie do końca rozumiem, o jakie uzupełnienie chodzi?
-
Macaroni rzadko zagląda na forum, ale mogę Wam Panowie podrzucić, że w przetartych jeansach można go zobaczyć regularnie. Ba, powiedziałbym, że często i to jeden z jego ulubionych wyborów na spodnie w sezonie jesień/zima. Z tym kantem to chyba chwilowy eksperyment był, bo tyle lat razem pracujemy, a ja nigdy go nie widziałem w takim wydaniu Sam mam jedną parę zaprasowaną w kant (nieprzecieraną), ale po kilku wizytach w pralni i zabawie z utrzymaniem tego kantu oraz wyraźnym spadkiem uniwersalności - odpuściłem sobie. Eksperyment ciekawy do spróbowania, nie koniecznie do użytkowania.
-
W naszym wypadku MTO to po prostu możliwość skorzystania z pełnej rozmiarówki (44-60 short, regular, long), a nie tylko tego co szyjemy na wieszak (zwykle 46-56 regular). W grę wchodzą wszystkie modyfikacje kroju dostępne w MTM, ale nie zmieniamy wymiarów na etapie szycia. Możliwe są poprawki krawieckie na gotowym produkcie. W ofercie MTO jest ok 100 materiałów. W MTM dodatkowo mamy zebranie klikudziesięciu wymiarów, na których opiera się system i ich modyfikacje pod sylwetkę Klienta. Jest również szersza oferta materiałów niż MTO (ponad 8 tysięcy próbek). Od bespoke różni się to głównie możliwością wprowadzania zmian, bo szyjemy na szablonach dostosowywanych do Klienta, ale jednak na szablonach - nie możemy zrobić dowolnego kształtu kieszeni, czy opcji spoza systemu np. nietypowe wykończenie pleców. MTM za spodnie od 1 tys. wzwyż, najdroższe opcje będą pewnie nawet około 3 tys. za parę. Natomiast między 1000, a 1500pln jest już naprawdę duży wybór tkanin, drożej często dokłada się za bardziej znaną metkę (jakość również, ale podobnie jak z butami, te skoki są co raz mniejsze i mniej odczuwalne dla użytkownika).
-
Mamy też ofertę MTM, która jest jednak droższa niż MTO, spodnie od 999pln.
-
Za chwilę będą w jesiennej kolekcji Macaroni Tomato, kwestia około tygodnia i powinna się pojawić pierwsza partia. @alabuz jeśli nie straszne Ci chwilę zaczekać, to mamy w Macaroni MTO z rozmiarówką LONG. Rozmiar doszywa się 4 tygodnie. Koszt jak za produkt z wieszaka, czyli ok 1500pln. @achimpe Podobnie jak wyżej, mamy spodnie MTO w cenach takich jak na wieszaku, więc np. klasyczną wełnę czesankową, tropik czy flanelę można kupić za 699pln. Możesz wybrać rozmiar z pełnej rozmiarówki (44-60) oraz spersonalizować krój (rodzaj pasa, guziki na szelki, ilość zakładek, opcjonalne mankiety itp.).
-
-
Koszule - dyskusje i porady, jakość, ulubione marki
Meander odpowiedział(a) na temat w Męska elegancja
Patrząc na szybko te przeróbki to bliżej stu niż trzydziestu złotych (zwężenie talii plecami/zaszewkami i zaczęcie ich wyżej; zwężenie rękawów; skrócenie rękawów). -
Racja Panowie, jedyny problem to zwykle lokalizacja. Umówmy się, poza Warszawą i kilkoma większymi miastami, wybór krawców jest niewielki, a takich, którzy podejmą się i dobrze wykonają coś bardzie skomplikowanego (o odpowiednim doradzeniu nie wspominając) to ze świecą szukać i w tych dużych miastach.
-
Za chiny ludowe nie dałoby dopasowania na poziomie MTM, choć to zależy kto ten MTM szyje Z pewnością wyglądałoby to lepiej, ale najważniejsze to poprawiać to co Ci przeszkadza, żebyś dobrze się czuł w swoich ubraniach.
-
@Runior trochę mi to zajęło, ale podrzucam Ci kilka zdjęć z zaznaczeniem potencjalnych problemów do ew. przeróbek w marynarce. Pamiętaj tylko, że oceniając po zdjęciach, gdzieś mogło przekłamać światło, gdzieś pozycja aparatu, więc nie wszystko musi się zgadzać w rzeczywistości. Ogólnie marynarka leży nieźle. Dwa ewidentne problemy to fałda nad pośladkami i długość rękawów. Tak duża fałda najprawdopodobniej wynika z tego, że plecy marynarki są zbyt długie w stosunku do Twojej sylwetki (masz tendencję do wychylenia do przodu i mocną lordozę) oraz talia tyłem jest za ciasna w okolicach początku szliców (zaznaczenie dwoma, grubszymi poziomymi liniami na zdjęciu). Rozwiązanie to poszerzenie bokami marynarki tyłem (front za chwilę omówię osobno) oraz delikatne podkrojenie materiału pod kołnierzem (przy okazji likwidacja małej fałdy w tych okolicach, zaznaczonej na zdjęciu bokiem), ale pamiętaj, że do tej drugiej operacji przyda się dobry krawiec. W kwestii rękawów, istnieje szansa, że musisz je skrócić górą, na oko wydają się sporo za długie. Przy okazji mógłbyś zająć się poprawieniem kuli rękawa tyłem (zaznaczone na zdjęciu bokiem) i zebraniu tam ok 1cm nadmiaru materiału - do tego też potrzebny Ci dobry krawiec. Ze spraw drobniejszych to ciut za szeroki dół bioder z tyłu marynarki (mała fałda na samym dole) oraz delikatne załamania w okolicy pach. Na zdjęciach mam takie wrażenie, że front jest nieco za duży i stąd załamania zaznaczone na zdjęciu przodem, a tył nieco ciasny, bo nabiegi mogłyby być większe. W tym drugim przypadku to jednak kwestia komfortu i jeśli czujesz się okej, to mogą tak zostać. Coś czego na zdjęciu nie widzę w 100% to kwestia frontu przy guzikach. Wydaje mi się jakby był nieco zbyt obszerny, bo poły marynarki mocno na siebie nachodzą i widać jakby luz ponad górnym guzikiem, ale teoretycznie przy takiej sylwetce powinieneś mieć na froncie ciasno i napięcie przy tym guziku. Możesz to łatwo sprawdzić łapiąc za guzik o odciągając go od ciała, powinieneś mieć kilka cm przerwy (3-5). Jeśli jest za ciasno to będziesz czuł mocne ciągnięcie w tym miejscu i przerwa będzie mniejsza. Wtedy rozpinasz marynarkę i mierzysz ile brakuje od środka guzika do początku dziurki i to jest wartość, o którą należy poszerzyć front. Na tych zdjęciach nie jestem w stanie tego stwierdzić. Z prawym ramieniem faktycznie coś jest nie tak, ale w RTW raczej trudno będzie to sensownie poprawić, odpuściłbym. Ogólnie, gdybyś chciał zrobić tylko podstawowe rzeczy, to koszt będzie pewnie bliżej 200 niż 100pln, a wszystkie wymienione to już raczej 300+, choć zaznaczam, że mówię tu o cenach w Warszawie i u krawca, który poradzi sobie z takimi przeróbkami.
-
@yacoob Na plecach masz nie tyle nadmiar materiału (bo tego po tych zdjęciach nie stwierdzę), ile po prostu materiał odwzorowuje nierówność sylwetki. Jeśli poszerzenie talii zostanie wykonane na bocznych szwach i frontem (czyli tylko na przednie panele), to plecy pozostaną bez zmian. To możliwe, ale ponownie, ciut trudniejsze dla krawca. Spodnie w pasie, o ile mają sensowny zapas (możesz to sprawdzić sam, mierząc nadmiar materiału przy tylnym szwie, tuż przy pasie) to żaden problem z poszerzeniem. Natomiast z biodrami i udami będzie o wiele trudniej, na tych szwach są mniejsze zapasy ze względu na konstrukcję kieszeni (biodra) oraz zwyczajowo mniejsze szwy (uda). Pytanie o koszta jest podwójnie nieprecyzyjne. Po pierwsze nie wiem jak mocno chcesz dłubać, po drugie nie wiem u jakiego krawca. Mogę rzucić kwotą za przeróbki u sensownego krawca w Warszawie, licząc wszystko co wymieniłem, to ok. 300/400pln (dwie poprawki w talii, poważne przeróbki spodni, podkrojenie pachy, skrócenie rękawów i nogawek). Oczywiście to tylko poprawki krawieckie, wiadomo, że efekt będzie kompromisowy, czyt. lepszy niż wyjściowy, ale raczej nie idealny. Można natomiast zrobić tylko podstawowe poprawki (talia, skrócenie rękawów, nogawek) i tu koszt będzie wyraźnie mniejszy 120-150pln. Sam się zastanów, czy warto inwestować i jaki efekt chcesz osiągnąć. PS Zwykle łatwiej przerabiać z większego rozmiaru na mniejszy, chyba, że jest za mały minimalnie (np. tylko lekko ciasna talia).
-
@maciato prócz skrócenie rękawów możesz rozważyć delikatne popuszczenie w talii (ok 2cm) oraz podkrojenie prawej pachy jakieś 0,5cm. @yacoob raczej nie stanąłeś krzywo, tylko po prostu masz nierówne ramiona, jak większość osób obecnie. Stąd te fałdy od lewego ramienia do prawego biodra (zdjęcie pleców). W RTW za wiele z tym nie zrobisz, raczej nie warte inwestycji. Ewentualne delikatnie podkrojenie pachy może trochę pomóc jeśli masz ogarniętego krawca. Talię powinieneś ciut poluzować, rękawy skrócić ok 1-1,5cm w zależności od preferencji. Można również rozważyć zmniejszenie nabiegów (plecy pod pachami), ale to dodatkowy koszt i nie wiem czy jest sens, są ciut za duże, ale wygląda to ok. Spodni w sumie nie pokazałeś, nie sposób ocenić pasa ani szerokości dołem, bo są niepodwinięte. To co widać, to to, że są mocno ciasne w biodrach i nieco ciasne w udach (załamania pod pośladkami). Jak na moje to wyglądają na rozmiar za małe w tym miejscu i o ile to możliwe do poszerzenia, to ani proste, ani tanie. Dobry krawiec powinien być w stanie wycisnąć te kilka cm na obwodzie do stanu komfortowego, ale więcej mógłbym powiedzieć zobaczywszy zdjęcie samych spodni.
-
I w tym się z Tobą zgadzam absolutnie, opinie mamy widocznie inne. Mi kamizelka nie przeszkadza i tyle, choć nie nazywam tego nonszalancją w tym wypadku, bez przesady. Dla mnie po prostu za sztywno do tego podszedłeś , ale Twoje prawo. W kwestii wiedzy i świadomości też się zgadzam, przyjmując, że piszesz neutralnie, a nie silisz się na złośliwości.
-
Wiesz co, to nie jest idealnie dopasowana koszula, faktycznie widać nadmiar w klatce. Dodatkowo chwilę wcześniej było jakieś ujęcie gdzie podnosiłem ręce w górę i lekko się zblokowała pod szelkami, także to jest częściowo ich "wina". Natomiast głównie to kwestia tego, że ja nie zauważyłem, że się zmarszczyła, fotograf nie dał znać i została nie poprawiona ? Po dwóch i pół godzinie cykania fot, mogło się zdarzyć
-
Mówiłem Ci również przy zbieraniu miary Natomiast w Twoim wypadku to nie jest kwestia standardowo możliwego zbiegu, a jakiegoś problemu w pralni/z praniem
-
No to nie pomogę niestety. Tkaniny o których myślałem nie są dostępne w handlu detalicznym.
-
Chcesz kupić tkaninę czy uszyć marynarkę? Jeśli to drugie, to w Macaroni Tomato znajdziemy coś podobnego, ze dwie takie tkaniny kojarzę od ręki.
-
Wydaje mi się, że kiedyś @mr.vintage wspominał na blogu, że te kuleczki (w zależności od marki) mogą się dość szybko wycierać. Wydaje się to dość logiczne i pewnie taka będzie podstawowa różnica, czyli szybkość zużycia.
-
Nie ma sprawy W 2016 roku miałem okazję poznać kilku/kilkunastu Kolegów z forum osobiście (oraz oglądać zamówienia kolejnych kilku) w trakcie zbierania miar na koszule w trwającej wówczas w Macaroni Tomato promocji "2 koszule na miarę w cenie 1". Ku mojemu początkowemu zaskoczeniu zauważyłem pewną prawidłowość w preferowanych wymiarach. W trakcie trwania promocji na przestrzeni ok. 1,5 miesiąca przyjęliśmy ponad 100 zamówień, więc była dość duża próba kontrolna. Dla wielu osób to były pierwsze przygody z szyciem na miarę. Wielu Klientów podchodziło do tego w standardowy sposób - skoro jest na miarę, to ma być idealnie dopasowana, bez fałdek i zagnieceń, żadnych nadmiarów. Część jednak wręcz oponowała przed nadmiernym zwężaniem czy zbieraniem materiału, preferując zostawianie tu i ówdzie luzu. Jak nietrudno się Wam domyślić, tę część Klientów stanowili głównie Koledzy z forum lub osoby szyjące n-tą sztukę, z dopracowanym już szablonem. Nazwałem to wtedy tzw. "forumowym dopasowaniem", co było i jest do tej pory synonimem rozsądniejszej postawy w kwestii rzeczonych luzów w koszuli. Ja sam z czasem też przerzuciłem się z mocno dopasowanych koszul na lekko luźniejsze, zauważając to o czym rozmawiałem przy zbieraniu miary przy wspomnianych zamówieniach, że może i nie zawsze koszula wygląda idealnie na baczność, ale jest dużo wygodniejsza w codziennym użytkowaniu. 4 lata i setki zmierzonych koszul później, ta anegdota i "forumowe dopasowanie" wciąż jest żywa i stosuję ją tłumacząc Klientom jak koszula powinna wyglądać i czego mogą się spodziewać podejmując decyzję o mniejszym lub większym dopasowaniu. Świetnie potrafi wyratować Klienta z tej "klątwy przepasowania", w którą często się na początku wpada. Nie podaję nicków, ale wiem, że wielu z Kolegów, których wtedy poznałem wciąż jest aktywna na forum i nosi uszyte wtedy koszule, więc może będą chcieli dorzucić jakieś swoje wrażenia
-
A daj spokój, trzecia godzina sesji, ile można tych zdjęć robić, który facet by to zniósł? ?
-
